To kolejny powód dla którego powinno się instalować Linuxy, wtedy neokidy miały by problem z graniem =(
2.30 to jeszcze mloda godzina, zwlaszcza z soboty na niedziele - na ogol grywam w weekend gdzies do piatej :-P...
Jakie sobie matka dziecko wychowała, takie będzie miała. Jej zdrowie psychiczne - jej sprawa. Synek popełni (już jako pełnoletni) ciężkie przestępstwo (wzorując się na GTA) i wyląduje na długie lata tam gdzie jego miejsce. No chyba, że okaże się mądrzejszy od matki...
ja bym bronił konsoli krzesłem
Żeby prowadzić samochód trzeba zdać egzamin, żeby posiadać broń trzeba mieć pozwolenie, a żeby wychowywać dzieci wystarczy uprawiać seks :/
Rodzice sa sami sobie winni jak kupują zabawki drogie swoim ozwydrzonym dzieciakom z gimnazjum, Brak wyobrazni i czesto pały i dwuje w szkole sa nagradzane dalej nowym telefonem dla szpanu bo kolega i koleżanka ponoć już ma lepszy za naukę, nowa konsola-komputer i inne bzdury dawane pod przymusem i spokoju w domu aby gamoń nie był dalej egoista prowadzi do większych problemów z czasem. Uważam że nie należy dzieciaków rozpieszczać i dawac wszystko aby zamiast sie uczyć, dalej klikali i grali. Matka sama głupia i winna że synalek dalej klika... należy konsolę-komputer-telefon rozwalić o podłogę i spokój z graniem i bzdurami.:) Pozdrawiam...
Niestety zbyt wielu "rodziców" zapomina, że wychowanie dziecka zaczyna się od pierwszego dnia po urodzeniu. Jeżeli taki "rodzic" przypomina sobie o dziecku dopiero po kilku latach, to sorry... Wtedy nie dziwią 18-latkowie mordujący koleżankę w prezencie urodzinowym...
Dokładnie. Przypomina mi się historia o tym jak nastolatek zabił w szkole kilka osób. Winę zwalono na wielce brutalną grę counter-strike i filmy erotyczne na dysku chłopca. Przecież obecnie gry (zwłaszcza strzelanki) i tego typu filmy można spotkać pewnie u 90% nastoletnich chłopców. Mamusia kupiła dziecku konsolę i grę, tylko zapomniała mu wyjaśnić co to są obowiązki i czym jak należy zadbać o siebie i swoją przyszłość. Już nie mówiąc o tym że nie potrafiła sobie poradzić z własnym dzieckiem, tylko wzywała policję. To jest rodzic ?
W sumie matka jest niewinna nabycia tego wszystkiego dla synusia, bo jest ogłupiona przez tv i szkolenia z fragmentów prawa w swojej "high" school. Zgodnie z nim, faktycznie nie mogła nic lepiej ani więcej zrobić: tylko delikatne i krótkie proszenie, ew. wyłączenie z prądu z koniecznym wezwaniem policji. Rodzice nie mają żadnych praw do egzekwowania próśb na dzieciach lub ograniczania ich wolności w jakimś zakresie (bo nie są policjantami na służbie ani personelem upoważnionym do interwencji z racji posiadanego upoważnienia i zatrudnienia), są liczne przykłądy procesów skazujących czasem słusznie często rozpaczliwie nadinterpretujące prawa dziecka. U nas w Unii też to jest wprowadzane ale z ociąganiem się po kilka lat i nie zawsze w najsurowszej formie ale szkolenia jakie są dla np. kuratorów sądowych to włosy się jeżą jak soą ostro motywowani do niszczenia rodzin i przekazywania dzieci na kosztowne utrzymanie podatników (zamiast pomocy) - znowu czasem słusznie a zywykle wystarczyła by pomoc finansowa i leczenie lub terapia albo i najczęsciej nic nie potrzeba a urzędniczki robią i tak swoje - jak wynika z raportów z baz.
A ja mam pytanie. 1) Kto temu dziecku kupił konsolę. 2) Kto temu dziecku kupił GTA - mowa o stanach i konsoli więc na 90% odpada możliwość pirata.
a ja na miejscu funkcjonariuszy przyczepiłbym się dlaczego 14-latek gra w grę przeznaczoną dla dorosłych. Rodzice powinni bardziej kontrolować w co ich dzieci grają.
Przecież ma 14 lat więć to jeszcze dziecko!

