Matka uzależnionego od grania 14-latka wzywa policję

Pewna mieszkanka Bostonu zadzwoniła na policję, gdyż nie mogła oderwać od gry swojego 14-letniego syna.
14-letni chłopak wręcz uzależnił się grania na konsoli (niestety nie podano jakiej). Samotnie wychowująca go matka (pod opieką ma jeszcze trójkę jego rodzeństwa), 49-letnia Angela Meija, nie mogła sobie poradzić z tym problemem. W końcu nie wytrzymała, gdy o 2.30 w nocy z soboty na niedzielę zauważyła, że jej latorośl pomimo wcześniejszych próśb o wyłączenie gry wciąż siedział przy konsoli, a konkretnie przy dosyć brutalnym tytule z serii Grand Theft Auto.

Kobieta niewiele się zastanawiając wyłączyła urządzenie z gniazdka (z pewnością zdenerwowało to młodzieńca) i zadzwoniła na policję. Po przyjeździe funkcjonariusze uspokoili chłopca, który wkrótce poszedł spać.

Wspomniany przypadek potwierdza, że coraz częściej młodzi ludzie borykają się z problemem uzależnienia od gier. Władze chińskie podjęły nawet dosyć drastyczne środki, mające na celu leczenie takich "aspołecznych, nieprzystosowanych do życia, słabych w szkole i często pogrążonych w depresji osób".


Tagi: gry, uzależnienie
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (12)

~LinuxLover

26-12-2009 23:51

To kolejny powód dla którego powinno się instalować Linuxy, wtedy neokidy miały by problem z graniem =(

~Max

24-12-2009 22:53

2.30 to jeszcze mloda godzina, zwlaszcza z soboty na niedziele - na ogol grywam w weekend gdzies do piatej :-P...

berserker

24-12-2009 13:35

Jakie sobie matka dziecko wychowała, takie będzie miała. Jej zdrowie psychiczne - jej sprawa. Synek popełni (już jako pełnoletni) ciężkie przestępstwo (wzorując się na GTA) i wyląduje na długie lata tam gdzie jego miejsce. No chyba, że okaże się mądrzejszy od matki...

~Tibioje#$%

24-12-2009 00:13

ja bym bronił konsoli krzesłem

Scorcerer

23-12-2009 21:12

Żeby prowadzić samochód trzeba zdać egzamin, żeby posiadać broń trzeba mieć pozwolenie, a żeby wychowywać dzieci wystarczy uprawiać seks :/

~ramones59

23-12-2009 20:29

Rodzice sa sami sobie winni jak kupują zabawki drogie swoim ozwydrzonym dzieciakom z gimnazjum, Brak wyobrazni i czesto pały i dwuje w szkole sa nagradzane dalej nowym telefonem dla szpanu bo kolega i koleżanka ponoć już ma lepszy za naukę, nowa konsola-komputer i inne bzdury dawane pod przymusem i spokoju w domu aby gamoń nie był dalej egoista prowadzi do większych problemów z czasem. Uważam że nie należy dzieciaków rozpieszczać i dawac wszystko aby zamiast sie uczyć, dalej klikali i grali. Matka sama głupia i winna że synalek dalej klika... należy konsolę-komputer-telefon rozwalić o podłogę i spokój z graniem i bzdurami.:) Pozdrawiam...

~st4rg4te

23-12-2009 19:06

Niestety zbyt wielu "rodziców" zapomina, że wychowanie dziecka zaczyna się od pierwszego dnia po urodzeniu. Jeżeli taki "rodzic" przypomina sobie o dziecku dopiero po kilku latach, to sorry... Wtedy nie dziwią 18-latkowie mordujący koleżankę w prezencie urodzinowym...

~Wesoły

23-12-2009 18:52

Dokładnie. Przypomina mi się historia o tym jak nastolatek zabił w szkole kilka osób. Winę zwalono na wielce brutalną grę counter-strike i filmy erotyczne na dysku chłopca. Przecież obecnie gry (zwłaszcza strzelanki) i tego typu filmy można spotkać pewnie u 90% nastoletnich chłopców. Mamusia kupiła dziecku konsolę i grę, tylko zapomniała mu wyjaśnić co to są obowiązki i czym jak należy zadbać o siebie i swoją przyszłość. Już nie mówiąc o tym że nie potrafiła sobie poradzić z własnym dzieckiem, tylko wzywała policję. To jest rodzic ?

~Gość

23-12-2009 18:51

W sumie matka jest niewinna nabycia tego wszystkiego dla synusia, bo jest ogłupiona przez tv i szkolenia z fragmentów prawa w swojej "high" school. Zgodnie z nim, faktycznie nie mogła nic lepiej ani więcej zrobić: tylko delikatne i krótkie proszenie, ew. wyłączenie z prądu z koniecznym wezwaniem policji. Rodzice nie mają żadnych praw do egzekwowania próśb na dzieciach lub ograniczania ich wolności w jakimś zakresie (bo nie są policjantami na służbie ani personelem upoważnionym do interwencji z racji posiadanego upoważnienia i zatrudnienia), są liczne przykłądy procesów skazujących czasem słusznie często rozpaczliwie nadinterpretujące prawa dziecka. U nas w Unii też to jest wprowadzane ale z ociąganiem się po kilka lat i nie zawsze w najsurowszej formie ale szkolenia jakie są dla np. kuratorów sądowych to włosy się jeżą jak soą ostro motywowani do niszczenia rodzin i przekazywania dzieci na kosztowne utrzymanie podatników (zamiast pomocy) - znowu czasem słusznie a zywykle wystarczyła by pomoc finansowa i leczenie lub terapia albo i najczęsciej nic nie potrzeba a urzędniczki robią i tak swoje - jak wynika z raportów z baz.

~balloo

23-12-2009 18:24

A ja mam pytanie. 1) Kto temu dziecku kupił konsolę. 2) Kto temu dziecku kupił GTA - mowa o stanach i konsoli więc na 90% odpada możliwość pirata.

~Gość

23-12-2009 18:03

a ja na miejscu funkcjonariuszy przyczepiłbym się dlaczego 14-latek gra w grę przeznaczoną dla dorosłych. Rodzice powinni bardziej kontrolować w co ich dzieci grają.

~pjus

23-12-2009 17:58

Przecież ma 14 lat więć to jeszcze dziecko!

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »