Racja. PrzecieĹź Tusk nie pojawiĹ? sie nagle. On byĹ? w plyitoce od poczÄ?tku lat 90-tych. MoĹźna byĹ?o go wiÄ?c dobrze poznaÄ?, choÄ?by wspomnÄ? "panowie, policzmy gĹ?osy", ale teĹź jak Ĺ?cieliĹ?y siÄ? za nim gÄ?sto ofiary jego bezwzglÄ?dnoĹ?ci. Gilowska, Rokita, PĹ?aĹźyĹ?ski, dĹ?ugo by wymieniaÄ?. Dodam dĹ?ugi szlak partyjnych "doĹ?wiadczeĹ?", a mf3wiÄ?c wprost - klÄ?sk: KLD, UW, UD. ZwieĹ?czeniem tego wszystkiego jest katastrofa paĹ?stwa po 10.04.
Ano wĹ?aĹ?nie.Ja na razie widzÄ? tylko jedno sensowne zaonssowatie, czyli przesyĹ?anie wieĹ?ci smsem do wiÄ?kszej iloĹ?ci osf3b w internecie.Ale sprawdziÄ? siÄ? to moĹźe wyĹ?Ä?cznie w przypadku gdy mamy juĹź na blipie wiÄ?kszÄ? iloĹ?Ä? znajomych, wtedy dostanÄ? powiadomienie na gg i stykabo tak to raczej pierdf3Ĺ?ka takarelacjonowaÄ? coĹ? na Ĺźywo moĹźna na blogu, po prostu dopisujÄ?c kolejne linijki tekstu relacji
Det troligaste e4r att USA-ambassaden har mddeelat ne5gon under- eller mellanchef pe5 Se4po om sin f6vervakning. Dennes ff6rsta tanke torde de5 knappast ha varit: "Detta me5ste jag ff6ra vidare uppe5t".Nej, chefen se5g naturligtvis inget konstigt i detta, med tanke pe5 de illde5d som USA-ambassader hade utsatts ff6r vid den tiden. Kanske lovade ockse5 amabassadf6vervakarna att dela med sig av personupplysningar, som e4ven kunde vara av intresse ff6r Se4po.Under resans ge5ng (cirka tio e5r) kan USA successivt ha utvidgat f6vervakningen utan att ne5gon hos Se4po hf6jt pe5 f6gonbrynen, eller ens uppme4rksammat detta.Se5 det e4r inte ndf6ve4ndigtvis ne5gon som ljuger he4r. Se4pochefen medgav ige5r i Aktuellt att informationen funnits hos myndigheten, men att den inte kanaliserats till hf6gsta ledningen.Men det ff6refaller som om det kommer betydligt stf6rre avslf6janden. Uppdrag granskning arbetar just nu med ett reportage om Se4pos utle4ndska samarbete pe5 svensk mark.Sen ste5r ff6rhoppningsvis en genomlysning av KSI:s alla bravader pe5 tur. De4r har vi den mest ljusskygga av alla svenska underre4ttelse- eller se4kerhetsorgan.
Niech woĹźÄ? WaĹ?Ä?sÄ? jako ikonÄ? SolidarnoĹ?ci,pod warunkiem,Ĺźe ksiÄ?Ĺźka Gontarczyka i Cenckiewicza zasotnie zakazana i spalona na stosie III RP.To przeĹ?knÄ?,ale autorytet to z niego Ĺźaden.Lubi pan czytac, bajkopisarzy?... ksiÄ?Ĺźki zbf3jeckie!Adam Mickiewicz, DziadyInstytut PamiÄ?ci Narodowej, zwany niekiedy Instytutem Parodii Narodowej, wystawiĹ? kolejnÄ? sztukÄ? wyreĹźyserowanÄ? przez dwf3ch takich, co ukradli ksiÄ?Ĺźyc, a napisanÄ? przez dwf3ch takich, co ukradli zĹ?udzenia. Chodzi oczywiĹ?cie o bestseller ostatniego tygodnia, SB a Lech WaĹ?Ä?sa. Przyczynek do biografii. Historyk IPN SĹ?awomir Cenckiewicz miaĹ? osiem miesiÄ?cy i dopiero raczkowaĹ?, gdy Lech WaĹ?Ä?sa w zbuntowanym Trf3jmieĹ?cie naraĹźaĹ? siÄ? na kulkÄ? albo aresztowanie przez SĹ?uĹźbÄ? BezpieczeĹ?stwa, co zakoĹ?czyĹ?o siÄ? rzekomÄ? ofertÄ? wspf3Ĺ?pracy. Piotra Gontarczyka nie byĹ?o jeszcze wtedy na polskim Ĺ?ez padole, ale miaĹ? siÄ? niebawem na nim pojawiÄ?, by go wybawiÄ?.Obaj autorzy sÄ? dziĹ? wybitnymi znawcami i badaczami okresu Grudnia ''70 i lat po nim nastÄ?pujÄ?cych tudzieĹź autorami dzieĹ?a napisanego na podstawie esbeckich teczek i wĹ?asnej, jedynie sĹ?usznej interpretacji najnowszej historii Polski. WaĹ?nie i spory o tÄ? pozycjÄ? znacznie przewyĹźszyĹ?y najwaĹźniejszÄ? sprawÄ? narodowÄ?, jakÄ? do niedawna byĹ?a sprawa gwizdka sÄ?dziego Webba. MĹ?odzi historycy, jako nieprzejednani tÄ?piciele wszelkiego bolkowizmu (tudzieĹź bolszewizmu), postanowili rozpiÄ?Ä? na trzech krzyĹźach, zbudowanych przed StoczniÄ? GdaĹ?skÄ?, nikomu w Ĺ?wiecie nieznanego Lecha WaĹ?Ä?sÄ?.Sztuka cieszy siÄ? duĹźym wziÄ?ciem narodu, gĹ?odnego igrzysk, bo chleba juĹź nie brak. Do teatrf3w, zamienionych chwilowo w ksiÄ?garnie Instytutu Palenia Niewiernych (Instytutu Panaceum Na-wszystko, Instytutu Paranoi Narodowej, etc.) ustawiajÄ? siÄ? kolejki ochoczych oglÄ?daczy linczowania bohatera narodowego, rzekomo przez bezpiekÄ? wybranego. Ludzie pĹ?acÄ? 65 zĹ?otych za dzieĹ?o, czyli tyle srebrnikf3w, ile ma rzekomy "Bolek" na liczniku, jako Ĺźe 29 wrzeĹ?nia Lech WaĹ?Ä?sa skoĹ?czy 65 lat. Tak siÄ? skĹ?ada, Ĺźe jeden z jego pogromcf3w teĹź siÄ? urodziĹ? dnia 29, tyle Ĺźe kwietnia i Ä?wierÄ? wieku pf3Ĺşniej.Marek Kusiba
Dzięki zaraz zaimplementuję i sprawdzę.
Dałem całość z opisem tutaj: [[http://userscripts.org/scripts/show/66103]]
Ok, skrypt nie jest pod Operę. On po prostu działa. W końcu nie ma tam nic szczególnego. Jak go zastosować w Operze ? Narzędzia / Preferencje / Zawartość / Opcje JavaScript. Na dole masz folder skryptów użytkownika. Jak nic tam nie masz to wskaż jakiś. Zapisz skrypt pod nazwą antyramol.user.js i umieść w tym folderze. Testowałem :-)
Tutaj masz link z informacją: [[http://www.opera.com/browser/tutorials/userjs/]]. Klikasz w link "opera about" i tam będzie info czy skrypty są włączone i lokalizacja gdzie należy je umieszczać. Później jak zyskam troszkę wolnego czasu to poprawię skrypcik jeszcze (będzie się wcześniej uruchamiał) i zobaczę jak się w Operze sprawuje (mam wersję 10).
Wesoły, a jak ten skrypt zastosować a Operze? Bo z tego co widzę przygotowałeś go pod Chrome.
Dobra, koniec na dzisiaj. Dla wszystkich druga wersja skryptu. Ta czyści z Ramola raz a porządnie niezależnie od dodatków w ksywie. Poprawiłem też jeden błąd z podawaniem IP :-) [[http://wklej.org/id/261432/]] Miłego antyramolowania.
82.210.163.22, zaaplikuj sobie ten skrypt to nie zobaczysz już ani jednego komentarza Ramola tutaj :-) [[http://wklej.org/id/261374/]]. W wolnej chwili go uporządkuje tak by usuwał go również z komentarzy pod tekstem. Teraz na szybcika wywala go z komentarzy po tym jak dasz "Pokaż wszystkie komentarze". Pod tekstem (gdzie widać z 5 komentarzy w sumie pierwszych) komentarz Ramola jest widoczny. Teraz to zauważyłem :-)
ta! inkscape to prawie jak corel & ilutrator jak ktos ma ochote oraz umiejetnosci to i tak zrobi lepsza strone www w zwyklym paint''cie i notepad''zie nie uzywajac do tego zadnych specjalistycznych programow taka jest prawda, tylko kwestia po co sie tak meczyc?
Wiecie co jest najsmieszniesze? Jeden wymoderowany komentarz ramola i już się nie odzywa :)
Nie wiem jak Win ale gdyby otworzyli IE to pewnie ludzie popadali by ze śmiechu.
A co do artykułu - przez chwilę myślałem, że otwierają kod Win... ;)
@rmk "Bo Windows 7 może swobodnie konkurować o miano najwygodniejszego systemu operacyjnego dla biurek" - a jakieś konkrety? Bo jak dla mnie, 7 to lekko odświeżona i ulepszona Vista. Nadal ma te same "wygody": konieczność stosowania antywirusa, defragmentacji HDD, zabaw z czyszczeniem rejestru, brak wirtualnych pulpitów, olbrzymia zajętość HDD, brak driverów do starszego sprzętu, itd., itp.
Kombinujesz. Inkscape to świetne narzędzie. Znam wielu ludzi którzy go używają. Tak samo widziałem sporo genialnych prac w nim zrobionych. Matlab na Linuksa jest bodajże od wersji 7. Jeżeli chodzi o systemy tworzone na zamówienie - wyobraź sobie że najczęściej platformą docelową jest Linux (świetna wydajność). W wypadku gdy ktoś ma firmę osiadłą na Windowsie i chce tak zostawić to mu się projektuje na windę. Dwa systemy mieć można ale po co się męczyć, przełączać itp ? Posiadam Vistę i XP legalne. XP jest zainstalowany na wirtualnej maszynie gdzie mam wszelkie wersje Internet Explorera (do pracy potrzeba). Odpalam sobie go na 3-4 pulpicie i po sprawie. A używanie tego co najwygodniejsze tu nie ma nic do rzeczy. Z prostego względu. 90% użytkowników komputerów ma albo nikłe albo zerowe pojęcie o tym że Windows nie jest częścią komputera. Jeszcze 5 lat temu większość z nich myślała że to niebieskie E to jest internet a jak E nie ma to nie ma internetu. To pierwsza bariera do pokonania. Druga to rozrywka. Gry na PC są domeną Windowsa obecnie. Mało jest silników tychże wykorzystujących OpenGL z racji tego że nie jest on należycie rozwijany. Bo jak mówiłem. Kolega może mieć nawet cuda w swoim systemie ale straci wszystkie argumenty jak mu przyjdzie dzieciak i powie że Crysis nie chodzi :-)
rozumiem twoje podejscie..i znam te programy o ktorych piszesz.. Inkscape jednak to nie to co CorelDraw czy Illustrator. Inkscape uzywam w pracy, bo tam nie posiadamy programow graficznych, ale w domu mam Corel''a i roznica jest. Byc moze jest to kwestia przyzwyczajenia, bo pierwszy pakiet jaki dorwalem byl wlasnie corel (ps. wole Gimp''a niz Photoshopa). Tylko dla mnie jest kwestia posiadania wszystkich odpowiednikow, a priorytetem jest tutaj CAD. Zdaje sobie sprawe ze linux posiada programy odpowiadajace np. Matlab''owi. Pulapka jest to, ze jesli firma uzywa takiego Proengineer''a to jak napisales koszt systemu jest niczym w porownaniu z takim pakietem. Z reguly do tego dochodza programy do nadzorowania i tworzenia baz danych dla plikow ktorymi sie manipuluje, a te z reguly sa pisane dla systemu ktory posiada dana korporacja. Sek w tym, ze czasami ludzie nie rozumieja ze mozna miec dwa systemy. Z zalozeniem posiadania dwoch komputerow, tak jak jest u wiekszosci moich znajomych. JEst windows przewaznie potrzebny do pracy jaka wykonujemy i jest np. ubuntu na komputerach drugich dla zon. I tutaj moge potwierdzic, ze nawet i kobiety (nie dyskryminujac nikogo) ktore pojecia o informatyce i w ogole sprzecie komputerowym maja nikle doskonale sobie radza i nawet bardziej chwala te systemy. Problem tylko, ze niektorzy piszac ''windows sucks'' czy ''linukiarze piraciarze'' nie potrafia zrozumiec ze ktos moze uzywac czego innego niz dla nich jest idealne.. i to jest wlasnie irytujace. Zasada zazwyczaj jest jedna..uzywasz to, co jest dla ciebie najwygodniejsze, bezproblemowe, nie marnuje twojego czasu przy jednoczesnym zachowaniu jakis realnych stosunkow cenowych.
als, stronę internetową ? jestem webmasterem i pracuje tylko na Linuksie. Mam tu pełen pakiet. Loga wektorowe ? Jasne że można. Inkscape. Świetna aplikacja. Klatki wideo ? CinePaint. Narzędzie Open Source pod Linuksa które zostało wykorzystane przy takich produkcjach jak Scooby-Doo, Stuart Malutki i któraś część Harrego Portera. Od muzy nie kojarze. Aplikacje CAD są ale do AutoCad im brakuje. Nie mniej jednak jaki % ludzi tego używa ? Przy cenie tej aplikacji system i jego cena nie mają na znaczeniu. Co do 0-60mb to owszem - kwestia distra. Bo Ci mogę podesłać takie poniżej 100mb do różnych zadań. Pełna różnorodność. Od muzy nie znam bo się nie interesuje. To że czegoś nie znasz, nie oznacza że jest złe. Oznacza że wypowiadasz się na temat o którym nie masz pojęcia. @phi, ale "kryzis" im chodzi :-D
Wracając do samego artykułu - gdy zobaczyłem tytuł, pierwsze skojarzenie to "dni całkowicie otwartego Windows", otwartego w znaczeniu braku zabezpieczeń. Otwartego dla włamywaczy, wirusów, botnetów i tak dalej. Po chwili przyszła myśl, że Windows jest otwarty na zagrożenia cały czas i po co mu dni otwarte?
co za ludzie? wy jestescie jakims fanboyami? mam legalnego windows7 - nie uzywam, bo po krotkiej zabawie uwazam, ze nie ma po co sie przesiadac tak samo jak na viste.. nie podobaja mi sie te systemy i juz.Ale nie! kazdy bedzie mowil, ze wszystko jest lepsze niz windows. To zagrajmy tak.. pokaz mi wyszszosc innego systemu, jezeli zawodowo rysuje w programach typu CAD, od czasu do czasu trzeba zrobic strone internetowa, loga wektorowe, zlozyc kilka sciezek audio czy tez zlozyc wideo. Na windows sa wszystkie rodzaje tych programow. Offica MS w ogole nie uzywam, bo OpenOffice jest wystarczajacy do moich domowych potrzeb. Jednak przy bardziej zlozonym arkuszu kalkulacyjnym OpenOffice nadal sie nie sprawdza w 100%, dlatego po to jest firmowy MS. Linux moze i dobry system, ale dla osob ktorym wystarcza lub po prostu zajmuja sie czyms innym (programuja, sa administratorami sieci czy po prostu tylko dla internetu = domowego uzytku rowniez wystarcza). Mowicie, ze windows jest dla ludzi niemyslacych, ktorych jedyna sluszna instalacja to klikanie ''dalej'' ''dalej''. W ktora strone ida owczesne dystrybuje np. Ubuntu.. aby ulatwic szaremu czlowiekowi zycie ew. przesiade (a wiec w podobna strone jak poszedl windows na samym poczatku). Czy ubuntu zajmuje te 50-70mb na dysku? zdaje mi sie, ze wiecej. Wiec jesli macie komentowac lub odpowiadac na komentarze slowami ''burak, cieciu'' to tylko daje mi podwaliny do myslenia, ze wylecieliscie z liceum z idealistyczny pogladami ktore srednio maja sie do rzeczywistosci. TAK! jesli sie pojawi system ktory zapokoi moje potrzeby to nawet nie bede sie zastanawial.. od razu zmienie. Ale ani mi sie nie usmiecha posiadanie dwoch, ani utrudniania sobie zycia w jakikolwiek sposob. I naprawde mnie to nie obchodzi czy to bedzie OSX, Linux, BeOS, AmigaOS czy jakis Plan9. macie pozdrowienia od czlowieka z korporacji i fundacji razem wzietych LOL dodatkowo przekazuje wam szacunek ludzi ulicy haha
Potwierdzam! Osóbka o nicku "als" została tu przydzielona do u*abiania opinii publicznej.
Osobka o nicku "als" została przydzielona do urabiania opinii publicznej.
Potwierdzam! Osóbka o nicku "als" została tu przydzielona do urabiania opinii publicznej.
Potwierdzam! Osóbka_o_nicku_"als"_została_tu przydzielona do_urabiania_opinii_publicznej.
_Potwierdzam!_Osóbka_o_nicku_"als"_została_tu_odde_egowana_do_ur_biania_opinii_publicznej._
Potwierdzam! Osóbka o nicku "als" została tu odde_egowana do ur_biania opin_i pu_licznej.
Potwierdzam! Osóbka o nicku "als" została tu oddelegowana do ur_biania opin_i pu_licznej. Dziękuje.
Potwierdzam! Osóbka o nicku "als" została tu oddelegowana do ur_biania opinii publicznej. Dziękuje.
IP: 83.24.168.49 - Bardzo dobre propozycje, do tego należy dodać jeszcze opracowanie mechanizmów pobierania i instalacji oprogramowania, tak jak porty w BSD czy repozytoria w Linuksie. Odnośnie do komend wyświetlania obiektów w edytorze - polecam do tego celu doskonały edytor WordPerfect. W odróżnieniu od Microsoft Worda, tam tabelki nigdy się nie rozsypują i rozmiary są prawidłowe. Po wstawieniu czy usunięciu obiektu nigdy nie rozsypuje się podział na strony czy ich układ (ang. layout). WordPerfect musiał przegrać z Wordem (z tych samych powodów, z których Novell przegrywał z Windows Serverem), był zbyt dobrym produktem przy fatalnym marketingu. Microsoft miał przeciętny produkt ale lepszy marketing. Badziewie wygrywa.
i jeszcze coś tytu jesteś po to żeby wykręcać k*ta og*nem a teraz np stwierdzać że taki program to by cię jednak nie interesował i chciałbyś tym również utwierdzić w przekonaniu innych że to byłby zły pomysł. A dlaczego "byłby zły"? No bo i wirus by się żaden nie czepił i co najważniejsze wszystko czarno na białym by było. Ale oczywiście jest to "zły" pomysł i nie chciałbyś żeby ktoś zapodawał też takie info bo ktoś mógłby taki program zrobić i byłby ch*le*nie konkurencyjny dla programów pewnych firm i korporacji co nie. stwierdziłeś nawet że nie chciałbyś o takim programie nawet słyszeć. Oczywiście przecież nie na rękę taki byłby ci i twojej formie przecież szczurze korp.
Hehe :-) Ludzie, co Wy się martwicie. Nawet jak by Windows z roku na rok tak nagle trafiło to w czym problem ? MS to firma. Jak w jednym miejscu nie będzie pieniędzy to pójdą w inne albo wyjdą z czymś nowym. Heh, nawet mogą sobie wypuścić własne distro Linuksa - nikt im tego nie zabrania. Nie jest ważne czy Windows jest czy nie. Ważne żeby był solidny wybór. Kiedyś mogliście mieć tylko Windows albo Mac. Teraz macie szerszy wybór. Doszły urządzenia mobilne i stał się on na prawdę szeroki. A jak ludzie będą świadomi tego że jest wybór to wybiorą. Młode pokolenie jest otwarte na nowości. Ja używam Linuksa bo chcę i muszę. Chcę szybki i bezpieczny system. A muszę ze względu na to że w alternatywie jest tylko zawirusowany Windows i dość drogi Mac który nie oferuje mi nic takiego co by mnie skusiło. Wybór jest prosty i logiczny. Gracze zaś wybiorą Windowsa.
qrwa! instrukcja! teraz rozumiesz???!!!
"To przykładowa opcja komendy do wyświetlenia zdjęcia by mogłabyć" moze to nie moj problem, a po prostu ciezko ci sprecyzowac mysli w sposob zrozumialy dla innego mimo, ze dobrze myslisz. Sorry, ale ja nie jestem programista.. i tez nie zauwazylem nigdy zadnej podobnej rzeczy w pdf''ie. Bo tak naprawde mnie nie obchodzi co jest w srodku, dla mnie liczy sie efekt koncowy. Raczej wiekszosc ludzi tworzy te dokumenty w edytorach tekstu, arkuszach, innego typu programach. Konstrukcja takiego dokumentu mnie tyle obchodzi co nic..
Jakie wklepywanie komend o czym ty mówisz? Chyba prowokujesz mnie do rozmowy. Wiesz może ktoś ci wytłumaczy o co z tym chodzi a może sam do tego dojdziesz. Ty wiesz tyle co słyszałeś lub coś tam widziałeś a źle kojarzysz i to całkiem. Zdjęcie można by wklejać metodą przeciągnij i upuść albo wklej ale żeby program taki "rozszerzony notatnik" mógł ten fragment rozpoznać jako nie tekst chyba musi być jakoś oznakowany w ciągu znaków całego tekstu. Myśl trochę człeku. Dobra idę stąd bo widzę co się dzieje aby tylko post wytrzepać... bo nie wierzę że jesteś aż tak p. żebyś nie jarzył o co tutaj biega!
Wyczyścili post Ramola Z godz. 08-01-2010, 14:45 Tam pisało Linuksiarze... coś tam coś tam. Biedny Ramol cały post mu wyczyścili.
ReactOS? a probowales sie bawic tym dluzej? szybko sie da zauwazyc ze jest on tyle wart co nic (w chwili obecnej).. mimo naprawde duzych checi autorow. furtki? ja uwazam, ze sa.. tak samo w oprogramowaniu jak i w kazdej maszynie... nikt raczej nie pozowli na brak awaryjnego wylacznika w czymkolwiek. no okey.. moze z ''zdjeciami w postaci komend'' zle odczytalem, ale watpie, ze ktos mialby ochote wklepywac komendy zeby tylko zobaczyc zdjecie (no chyba ze jest prawdziwym maniakiem). A propo systemow i wymagan. Wieksza ilosc potrzebuje wiekszej mocy.. jesli uwazasz ze system powinnien zajmowac 50-75 to ja moge uwazac, ze system powinnien miec takie wymagania jak basic w c64 lub ten workbench w amidze.. tylko dokad takie myslenie prowadzi? Moze wycofajmy abs esp climatronic w samochodach... bo bez tego da sie jezdzic.. po co nam mialoby byc latwiej... wprowadzajmy recznie do autoexec''a liste urzadzen ktore pozniej mialby byc montowane w systemie.. nie musi tego robic za nas kreator.. przeciez to zbedne linijki.. zbedne miejsce
Zabierzcie tego Ramola triola stąd!!! Obrońcę pewnych korporacyjnych firm zanim mu coś zrobię. Ciecia jednego.
Naprawdę? Win95 50-75 zajmował. Nie widzę powodu żeby nowszy os tyle nie mógł. Obecnie ReactOS na jądrze NT tyle zajmuje. Nie głupio ci teraz? Bo powinno. Ja mam na myśli gry co ludzi epod Xpekiem uruchamiali ale i też te spod 98 co na nowszych systemach nie idą buraku jeden. Taaa furtek tylnich nie ma... A rosną mi tu włosy? Nie widzisz?! "zdjecia w postaci komend?" A gdzie tak napisałem? To przykładowa opcja komendy do wyświetlenia zdjęcia by mogłabyć. A w pdf to jak myślisz że jest. Pewnie już kpkę w majty robisz bo pdshit zostałby zagrożony jeszcze. c(f)aniak hahaaaa...
stabilnosc? no okey... ale ja nie pamietam kiedy mi taki windows xp sie zawiesil, no chyba ze to byla wina sprzetu tylnich furtek? nie ma takiej opcji.. wszystko posiada wyjscie awaryjne.. cena i ilosc odmian systemow to fakt.. mimo wszystko i tak jest to mniej niz odmian linuxa.. wiem wiem.. dystrybuje..kazdy moze zrobic swoja..ale jesli ktos chce sie przesiasc to na starcie sie juz zgubi zdjecia w postaci komend? no fakt.. bo zamiast zdjecia naprawde wole zobaczyc wlasciwosci tego zdjecia.. zal PS> nie jestem fanem windows''a i prawdopodobnie gdybym mial lepsza alternatywe to bym zmienil, ale na chwila obecna nie widze takiej
50-100mb? ja wiem ze 6gb to przesadza..ale 50mb to jest w stanie zajmowac zwykla strona internetowa nawet windows xp nie byl na tyle kompatybilny wstecz zeby poprawnie uruchamial programy starsze od niego (fakt to blad.. ale czy ktos ma zamiar na takim windowsie uruchamiac programy dosowe?) ladnie? pojecie wzgledne.. nawet najpiekniejszy wyglad dla jednym bedzie tandeta dla drugich
Wszystkich nie dowiarków polecam ten artykół ściągnięty z tej strony [[http://nt.interia.pl/internet/bezpieczenstwo/news/koniec-epoki-windows,1415711,1010]] Analitycy firmy IDC uważają, że Windows 7 to ostatni kliencki system Microsoftu, wytworzony i działający w znanej nam dotychczas formie. Ich zdaniem koncern z Redmond zbiera ostatnie pieniądze na rynku tradycyjnych systemów dla desktopów. - Doszliśmy do wniosku, że Windows 7 jest naprawdę ważną granicą w ewolucji urządzeń klienckich. Sądzimy, że będzie to ostatnia naprawdę duża masowa edycja kliencka środowiska Windows dostarczana w takim kształcie, w jakim znamy je od ponad dekady - stwierdził Al Gillen z IDC. Eksperci uważają, że proces adaptacji Windows 7 potrwa od 5 do 7 lat. Gdy będzie dobiegał końca, sposób w jaki używamy komputerów znacznie się zmieni. Będziemy mieli do czynienia ze środowiskiem słabiej skupionym wokół pecetów. Zmiany nie oznaczają jednak, że Windows zniknie. Pecety jeszcze przez co najmniej 10 lat będą bardzo ważnym elementem w naszych domach. Gillen zauważa jednak, że stanie się z nimi to samo, co z telewizją. Przez lata stanowiła ona centrum rozrywki. Teraz nadal jest obecna, ale musiała podzielić się swoją rolą z wieloma innymi mediami. Zdaniem Gillena Microsoft wygrał bitwę o pecety, ale teraz nadchodzi epoka innych urządzeń i to o nie rozegra się wojna pomiędzy producentami oprogramowania. Analityk przewiduje, że większość nowych urządzeń będzie bazowała na różnych odmianach Linuksa i wykorzysta oprogramowanie niezwiązane z platformą Windows. Jak dotąd Microsoft nie radzi sobie na rynku urządzeń mobilnych i przegrywa rywalizację z iPhone''em, Androidem czy Palmem. Analitycy uważają, że w przyszłości żadna z platform nie zdominuje ani IT domowego, ani korporacyjnego. Zanim ktoś głupiego coś napisze mam nadzieje, że po tym artykule wszystkie nie dowiarki będą inaczej patrzeć na Linuxa i inne systemy operacyjne .
~rmk Nie bądz taki pewien zobaczymy za pare lat co napiszesz .
@Pawcik - nie nie wkroczą. Bo Windows 7 może swobodnie konkurować o miano najwygodniejszego systemu operacyjnego dla biurek, jego konkurentem może być tylko MacOS. Windows 7 to właśnie dowód na to, że MS niestety lub stety znów przejmuje inicjatywę, a że mają już swojego MS Surface i parę innych pomysłów, to wiele wskazują, że komputery jeżeli będą się zmieniać to raczej ze skrzynek w stoły czy podobne rzeczy. Jak na razie jedyną realną konkurencją dla Windows na biurkach jest MacOS, który stanowi teraz jakieś 7-8% rynku. Dla porównania Linux na biurkach to jakieś 1.5%. Niby Chrome OS miał coś namieszać... ale Windows ma tą przewagę nad Chrome OS, że większość ludzi ma na swoich komputerach jednak piracką muzykę albo filmy i pod Windows je wysłucha czy obejrzy, a pod Chrome OS już nie ;-)
Windows 7, to ostatni klijencki produkt, po nim wkroczą Linuxy ale za nim wkroczą jeszcze długa droga, po czasie używania Windows 7 zmieni się podejście do komputerów, nie będa takie pamieciorzerne jak teraz, komputery Pc zmienią swoją formę zmaleją do postaci małego kartonika to wszystki możecie zobaczyć w sieci, moim zdaniem kupowanie coraz nowszego Windowsa mija się już z celem i warto rozglądać sie za takimi systemami jak Linux, za parę lat rozwój systemów zmieni się nie do poznania, a obecny Windows 7 jak i inne przejdą do lamusa, kto nie wierzy niech zajrzy w sieć jak rozwija się postęp pozdrawiam.
Windows? nie stosuje!
Cóż, po 18 latach używania (desktopowych) OS-ów MS (począwszy od DOS 3.0) kończę na Viście. Używam jej 2 lata (nie licząc wydań beta) i jakoś da radę z nią wytrzymać. W7 to system napisany "na kolanie" przez pół roku. Mam wrażenie, że głównym celem MS była poprawa notowań giełdowych spółki i zysk akcjonariuszy. Nie sądziłem, że tak szybko nastąpi dzień, w którym stwierdzę, że Linux ma więcej do zaoferowania i jest bardziej dojrzały (cały czas mowa o desktopach). Za mniej więcej miesiąc przesiadam się na Maca jako głowny komputer do pracy. PC pozostanie pewnie jakiś czas do zastosowań multimedialnych, ale to raczej ostatni PC.
Ramol to specjalista arcymechanik - **** komentarz edytowany przez moderatora
Pan Ramones znowu szuka guza? nakręcacz konsumpcyjny korporacyjnych firm wrócił... specjalista.... hłe hłe.....
komentarz edytowany przez moderatora
Jeśli Microsoft to przebrnie (a tym samym odrzuci swoją dotychczasową politykę), wraca spowrotem na ring i żaden kryzys nie ma tu nic do powiedzenia ale nie wiem czy już za późno nie jest na jakiekolwiek zmiany. 8. była jedna wersja systemu operacyjnego no może 2 - druga na serwer. 9. user decydował jaki składnik zainstaluje a nie windows za niego. Przykład nie chcę notatnika - nie instaluję go. 10. cena nie powinna być wyższa niż 200pln za full działający system. 11. zamienić word. na zwykły edytor coś jak notatnik tylko że z możliwością formatowania tekstu i dodawania zdjęć. przykład - najpoierw tekst a pod nim zdjęcie Mama odebrała dziecko ze szkoły. <photo display x72 y50>mamaidziecko.jpg I to ma być widoczne w postaci prostych komend widocznych i zrozumiałych dla zwykłego usera aby mógł je podejrzeć w trybie notatniku po zaznaczeniu opcji iso a nie zagmatwane nie wiadomo po co. Bo chyba tylko po to żeby problem zrobić. 12. upubliczniono kod źródłowy i jednocześnie go opatentowano, żeby wszyscy mogli spać spokojnie.
a jeśli maiłeś na myśli Windows to z pewnością życzyliby sobie żeby Windows: 1. zajmował 50-100mb na dysku i tyle ramu dla siebie potrzebował. 2. miał o 2000% niższe wymagania i był szybszy niż WinXP i Win98 3. pełna kompatybilność ze wstecznym oprogramowaniem NIE W TRIBIE XP MODE tylko po wywołaniu exportów z odpowiedniej biblioteki dodatkowej - nie tej z najnowszej wersji windows. 4. ładniej wyglądał niż vista i 7 bo to porażka jest i bardziej intuicyjny był - bo na razie zrobił się z tego niepotrzebnie zaawansowany system z mnogością opcji niepotrzebnych zupełnie. 5. IE nie był używany jako składnik przeglądarki zasobów dyskowych. 6. był stabilny i nie miał żadnych tylnich furtek. 7. debugger był włączany na wyraźne żądanie użytkownika tylko - system jest po to żeby działać a nie żeby w tle debugować na bieżąco błędy kosztem wydajności sprzętu - jeśli user widzi problem włącza debuggera zapisuje stan problemu i info wysyła i problem jest naprawiany. - Taka sytuacja utwierdza tylko w przekonaniu, że Microsoft uchodzi za totalnie nieprofesjonalną firmę i robi bugi na każdym kroku i dlatego panicznie potrzebuje debuggera. Ale system nie potzrebuje tego do pracy swojej.
pewnie o lepszym życiu
a o czym marzy?:>
Kogo to obchodzi i tak nikt tych nowych windowsów nie chce a lk wydaje mi się chyba za długo już w idg pracuje. Kryptoreklama. Sprzedaż nowych windowsów drastycznie zmalała od gwiazdki to teraz ms poprzez idg się przypomina bo myśli, że to coś pomoże. Ale w błędzie jest, bo przy takim kryzysie ludzie przestali cokolwiek kupować a nawet ledwo co długi swoje mogą spłacać. Generalnie to teraz jest walka o przeżycie i utrzymanie się a o nowym windowsie nikt już nawet nie marzy.

