PC World » Aktualności » Business Center

Aktualności: Internet

"Nasz Internet jest otwarty" - Chiny ignorują ultimatum Google

.. / Internet / Informacje o Sieci: Społeczeństwo informacyjne
.. / Bezpieczeństwo / Bezpieczeństwo sieci: Hakerzy/Cyberterroryzm

Ludwik Krakowiak
15 stycznia 2010 12:21

Chińskie władze niewiele robią sobie z ostrzeżeń Google o możliwym zamknięciu lokalnej wersji wyszukiwarki tej firmy. Rząd dał jasno do zrozumienia, że każda zagraniczna spółka, która chce prowadzić działalność na terenie Chin, musi stosować się do obowiązujących reguł prawnych i godzić się na kontrolę sprawowaną przez państwo nad cyberprzestrzenią.

Polecamy:

Zobacz także:
IDG.plGoogle zapowiedziało koniec filtrowania wyników wyszukiwania na stronie Google.cn w reakcji na cyberataki na serwery firmy, do których doszło w połowie grudnia 2009 r. Celem tych ataków - czego dowiodło wewnętrzne śledztwo Google - były konta pocztowe Gmail chińskich aktywistów i obrońców praw człowieka.

Jiang Yu, chińska minister spraw zagranicznych, w czasie konferencji prasowej w Pekinie podkreśliła, że filtrowanie zasobów Internetu jest konieczne, aby blokować użytkownikom dostęp do nieodpowiednich czy szkodliwych treści (np. pornografii). "Chiński Internet jest otwarty" - zadeklarowała jednocześnie minister.

Blokowanie treści erotycznych to jednak listek figowy, którym władza maskuje swoje zapędy cenzorskie - prawdziwym celem jest filtrowanie materiałów niewygodnych politycznie.

Zgodnie z przypuszczeniami Chiny odżegnały się od ataku na Google. Minister Jiang powiedziała, że krajowe prawo zabrania działalności cyberprzestępczej. Zapytana, czy przepisy te obowiązują również organy rządowe, odpowiedziała wymijająco, że skieruje je do "kompetentnego departamentu".

W ten sam sposób odniosła się do pytań o to, czy rząd renegocjuje już z Google warunki działania firmy w Chinach; w jaki sposób karani są cyberprzestępcy oraz czy Chiny były zaangażowane w domniemane ataki na amerykańskich prawników, pracujących dla firmy, która pozwała Państwo Środka za komputerowe piractwo.

Owe "kompetentne departamenty" nie zostały jednak sprecyzowane - minister obiecała, że obecni na konferencji prasowej dziennikarze, którzy zechcą się z tymi jednostkami skontaktować, uzyskają pomoc resortu w tym zakresie.

Jak podaje serwis Times.co.uk, twardsze stanowisko przyjęło Biuro Informacyjne Rady Państwa. W tekście opublikowanym w gazecie People's Daily, oficjalnym organie prasowym Komunistycznej Partii Chin, zasugerowano już, że 350-milionowa rzesza chińskich internautów być może będzie musiała obejść się bez wyszukiwarki Google. "Nasz kraj przechodzi kluczowy etap reformy i rozwoju i jest to okres wyraźnych konfliktów społecznych. Właściwa kierowanie opiniami w Internecie to główny środek ochrony bezpieczeństwa informacyjnego Sieci" - to fragment wspomnianego oświadczenia.

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

~Dj.JanuszM.

  • ocena: 5
  • 15-01-2010, 13:48

Jest tak otwarty internet w chinach, jak w Polsce i dlatego można cenzurować bezprawnie posty i kasować-ukrywać jak to robią użytkownicy linuksa na pcword za przyzwoleniem redakcji i tak wygląda linnia komentarzy jednej grupy uzytkowników rodem czasów Trybuny Ludu i SB.(kto nie znami i nie popiera to nasz wróg i za to ban lub zamykamy usta i posty do kosza,aby nikt się nie dowiedział prawdy i różnicy zdań w temacie)

@"Wesoly"
Czy twoje pomysły i zapedy cenzury-skryptu nie poszły zbyt daleko i jak tak ograniczać zamierzasz info.innych to nic dziwnego że tak samo inna informacja dla ciebie ze świata dociera z oporem i tylko czytasz co o linuksach dla was.:)

Pozdrawiam...

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 15-01-2010, 15:29

@IP: 89.79.153.15
Szkoda mi ciebie windziarzu IE6

~jj

  • ocena: brak oceny
  • 15-01-2010, 15:37

jesteście pewni że google usunęło filtrowanie?

~Bubba

  • ocena: brak oceny
  • 15-01-2010, 16:31

Może czas zacząc ignorować CHINY ?

~Bosman

  • ocena: brak oceny
  • 15-01-2010, 16:34

Nie no chinokomuchy rozbrajające :D
Tylko chyba nie bardzo wiedzą co mówią...

~Polo

  • ocena: brak oceny
  • 15-01-2010, 17:19

"można cenzurować bezprawnie posty i kasować-ukrywać jak to robią użytkownicy linuksa na pcword za przyzwoleniem redakcji"

Chwila moment, po pierwsze to dlaczego bezprawnie? U siebie mam prawo wyświetlać na monitorze co chce - nie chcę czytać komentarzy danego użytkownika - nie czytam lub je kasuje za pomocą skryptu. Skrypt nie kasuje komentarzy z serwerów IDG - ktoś kto nie ma skryptu widzi Twoje komentarze. Więc ''cenzura'' działa lokalnie na komputerze tego użytkownika, który sam chce ''cenzurować'' Twoje wypowiedzi.
A IDG bierze się w końcu za moderacje komentarzy obraźliwych i wulgarnych - czyli Twoje komentarze bardzo często wylatują. Ja już myślałem że Ci przeszło, bo nie widziałem dawno Twoich chamskich komentarzy, a one po prostu usuwane a zostawiane te normalniejsze wypowiedzi.

A ''bezprawne'' jak to nazwałeś, to jest wyłącznie obrażanie ludzi dlatego, że mają inne zdanie niż Ty... Ktoś Ci coś próbuje wytłumaczyć, a Ty nazywasz go.. no sam wiesz jak..

co do czytania ''tylko o linuxach'' to może też coś o nich poczytaj a nie krytykuj czegoś, czego nie znasz..

~emzol

  • ocena: brak oceny
  • 15-01-2010, 17:38

Uprawianie seksu jest bardzo szkodliwe w Chinach, co najlepiej widać po ich politykach.

~mielno

  • ocena: brak oceny
  • 17-01-2010, 08:27

google nie usunęło filtrowania wyników! po co wypisujecie takie bzdury?

PROGRAMY DLA FIRM


IDG
© copyright 1999-2012 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88