Wydaje wam się, ze z tymi Waszymi teoriami wytłumaczycie się i wybronicie z zarzutów, ale jak was dopadną to prawo jest takie ze mogą z Wami zrobić co chcą, zalezy tylko od chumoru sędziego i prokuratora. Wiem coś o tym. Domniemanie niewinjosci tak naprawde nie istnieje. Sedzia moze "swobodnie" traktowac dowody i tak naprawde domniemanie winy staje się w ustach sedziego wyrokiem, bo on tak uwaza i juz, bo skoro mielismy odblokowaną konsole i biegly uznal ze przyjelo sie ze odblokowuje sie glównie po to zeby uzywac nielegalnego oprogramowania to sedzia uznaje ze oczywiscie my tez jestesmy przestepcami. W moim przypadku chodziło o nielegalne pozyskiwanie oprogramowania z internetu i chociaz przy zadnej kopi programu nie bylo jednoznacznego dowodu ze zostaly nielegalnie pobrane to biegly wniaskujac ze jesli byl na komputerze zainstalowany utorrent, ze skoro nie mam oryginalnych nosników (komputer zabrano mi ponad dwa lata przed postawieniem zarzutu!) to nalezy uznac ze programy zostaly uzyskane "bez zgody osoby uprawnionej" i potraktowali mnie paragrafem jako zwykla kradzież. Za pare badziewnych programow wyliczyli 16tys zl Myśle ze z konsolami moze byc podobnie, choc to mniej prawdopodobne, chyba ze naprawde siedzi sie w chandku pirackimi kopiami, lub ma sie w domu tone plyt niewyjasnionego pochodzenia. Poza tym trzeba w jakiś sposób "wpaść" aby policja mogla zabrac nam sprzęt z nakazem. A co do konsol to wiadomo ze chodzi o kase, tak jak na nowych ps3 nie mozna zagrac w gry z ps2 a wszystko po to zeby trzeba bylo kupic jakies nowsze tytuly i wydac pieniadze, dlatego boli ich ze ktos odblokuje sobie konsole i moze wiecej. to jest wielka zmowa. Jedyna rada to zamieszkac w jakims jeszcze nie "cywilizowanym" kraju i życ normalnie i bez strachu o wszystko, bo panstwo jako organ powinno byc dla ludzi, a coraz czesciej jest ich wrogiem. Liczy się tylko pieniądz.
dużo piszecie o prawach autorskich piratach i licencjach z mojego punktu widzenia to wygląda tak: kupiłem konsolę xbox w markecie zgodnie z prawem powinna być instrukcja obsługi w j. polskim takowej nie było czy to zgodne z prawem? nie 1:0 dla nas, następna sprawa warunki użytkowania, włączam x-a i co żadnego zapytania czy się zgadzam z licencja czy nie więc na jakie warunki przystaje nie wiadomo 2:0 dla nas, po trzecie piszecie że w US/UE ludzie kupują oryginały nie do końca to jest prawdą ale większość tak robi dlaczego? bo przy zarobku 1500/2000 dolarów /euro takiego kogoś stać na wydatek 60 euro a u nas nikt przy zdrowych zmysłach nie wyda 1/5 wypłaty, oczywiście były komentarze nie stać cię nie kupuj czyli co ? dobra zabawa tylko dla zamożnych ? były jeszcze stwierdzenia po co kopie zapasowe wystarczy dbać o nośniki wybacz człowieku a i ja ci wybaczam równie dobrze mógłbyś powiedzieć żeby samochodem jeździć na jednym kole wtedy nie zniszczysz pozostałych trzech opon, kolejna sprawa co do własności sprzętu że niby jak kupuje konsole i ona jest moja a oprogramowanie już nie? w tym momencie konsola staje się bublem bo jest nie pełnowartościowa..., no i na koniec a propos licencji przecież nikt nie modyfikuje oprogramowania tylko wgrywa nowszy firmware do napędu a z tego co mi wiadomo to nie jest zabronione , jedyne czego tak na prawdę nie wolno i to jest zrozumiałe nie można czerpać korzyści finansowych więc dopóki się nie robi tego w celach zarobkowych to nic nikomu do tego co kto robi ze swoim sprzętem, a i jeszcze jedno oprogramowanie nie podlega gwarancji więc czy konsola przerobiona czy nie jeśli wystąpi usterka typu wada fabryczna gwarancja powinna być uznana teoretycznie jak wiadomo jest to temat rzeka ale dla sprytnego człowieka z głowa na karku każda ewentualna sprawa w sadzie jest wygrana poza czerpaniem zysków co również trzeba udowodnić
gdzie ściągne program uszukujący do ps2??
ja jestem za przerabianiem a co to już biedniejsi nie mogą sobie pograć ? wybaczcie ale gry są droższe niż konsole wystarczy 7 nowszych tytułów i mamy drugą konsole żal
"Posiadając oryginalne gry, użytkownik będzie miał po prostu szansę odtworzenia ich na kolejnych wersjach konsoli danego producenta. Tak stało się choćby z użytkownikami PlayStation 2, którzy przesiedli się na trzecią generację produktu Sony i ciągle mogą cieszyć się, spędzając czas przy swoich starych, ulubionych tytułach." Spoko tylko jeden stary model PS3 miał kompatybilność wsteczna. Nowe PS3 fat i slim już tego nie maja. Do tego dochodzą nowe wymysły firm. Jeśli ktoś ma jedna grę i dzieli na dwa konta lub dwie konsole to może zapomnieć o graniu Online bo do gry będzie dołączany jednorazowy kod. Oraz nie kupi się już gry z drugiej ręki. Dlatego jeśli się nie ma kasy na gry po 200zl to przerabianie konsol w Polsce będzie nadal Tolerowane przez większość użytkowników. Dlaczego nie mogą zrobić tak ze gry kosztowały by po 100zl wtedy na pewno więcej osób sobie pozwoli na nowe tytuły co za tym idzie firma nie straci. Tak kupi grę 10 osób po 200zł a tak 50 po 100zl. Takie jest moje zdanie i myślę ze kupowanie gry jako używanej powinno być nadal tolerowane przez Firmy.
Co to za totalna bzdura o wątpliwej jakości pirackich gier...
HAhahah Chciałbym nie kraść i nie przerabiać, ale producenci nie dają mi szans na to. Niech się zastanowią sprzedawać gry po 150zł i kupi 50 osób na 5000 czy sprzedawać po 30zł i wtedy sytuacja się zmienia diametralnie kupi 4500 na 5000. [przykładowe dane].
Czy to ma być jakiś żart? to ja morze wyjaśnię, otóż przerabianie konsoli nie jest nielegalne, bo gdyby w 100% było to wszystkie punkty przerabiania dawno by zamknęli.Po drugie prawo polskie pozwala na kopie zapasową(pirata) mając kupiony oryginał,czyli wykupione prawa autorskie (w pewnym zakresie), czyli tu mamy swego rodzaju zgodę na przerobienie.Po trzecie po co są sprzedawane płyty i wypalarki? bo na pewno nie po to by tworzyć piraty, tylko po to by móc uwiecznić na płycie np. cenny dla nas film(nie ściągnięty, tylko np. nagrany naszą cyfrówką) wtedy np. ps2 musi odczytać naszą płytkę, tylko że konsola myśli, że to jest pirat, a to gów... prawda ponieważ my jesteśmy autorami i my tworzymy swoje prawa autorskie, a więc mamy drugi przykład który pozwala na przerobienie.Po czwarte jakoś nigdzie nie znalazłem żadnej wzmianki o tym,że nie mam prawa stworzyć swojej gry na ps2, a nawet jak bym zrobił takom grę to moja konsolka odczyta to oczywiście jako pirat więc mamy jeszcze jeden argument do przerobienia.A PO PIĄTE tak jak inni wspominali mija konsolka więc mogę se ją nawet ruch... i nikt mi nie zabroni nawet jak ją rozbiorę na części i domontuje jakieś bajery.
@iss Ogólnie chodzi o to, że nie możesz zmienić oprogramowania i jego działania na konsoli, bo to oprogramowanie jest zamknięte i podlega prawu autorskiemu. A kółka i antenki możesz dorabiać do woli, o ile nie mają wpływu na działanie konsoli. "Ludzie! Rozróżnijcie dwie rzeczy: SPRZĘT i OPROGRAMOWANIE Sprzęt możesz modyfikować, bo jest twoją własnością. Oprogramowania nie możesz, bo nie jest twoją własnością, tylko autora/firmy i to on ustala zasady, co możesz, a co nie. Czyli konsola jest twoja, a jej oprogramowanie należy do Microsoftu/Nintendo/Sony." Szkoda ze kolega niezauwazył ze w momencie modyfikacji konsoli nadal jest zachowane prawo i nie ingerujesz w ich oprogramowanie czy zmieniasz go ! poprostu sie go wywala i zastepuje innym.Nikt tu tego oprogramowania nie edytuje badz zmienia. One jest poprostu wywalane lub zachowane ale odciete przez chipa z innym oprogramowaniem
Na najnowszej ps3 slim nie da się grać w gry z ps2 !
skoro pały stosują wobec, nazwijmy to, tunerów konsol - artykuł 287 KK , to niech ruszą tyłki i zastosują wobec microsoftu artykuł 286 tej ustawy za wprowadzanie w błąd nabywców xklocka co do usługi xboxLIE
Jak przerobie X360 to nawet M$ bana mi nie da bo w Polsce nie ma Xbox Live
jak przerobie X360 to nawet bana mi nie dacie bo w Polsce nie ma Xbox Live
I jeszcze jedno. Jak mi nie szedl interes bo ludzie stawali się samodzielni to zmieniłem branże. Jak Microsoft ma problem z piractwem to niech zajmie się sprzedażą kartofli.Skończą sie problemy z kopiowaniem ich produktów.
czy przeciwko MS mozna by zrobic pozew zbiorowy za sprzedaz urządzenia na licencji sprzecznej z prawem kontynentalnym i praw do kopii jakie nam gwarantuje? Ile moze wyniesc odszkodaowanie za straty zarówno materialne jak i niematerialne ? O ile mi wiadomo byli juz tacy prawnicy i firmy miękły oferując tanie promocje w zamian za odpuszczenie. Tutaj pozew zbiorowy mógłby zrobić solidne halo.
Śmiać mi się chce z tych co kupują najnowszą konsolę i telewizor na pół ściany, a potem biadolą na ceny gier.
@Gość. Masz rację, że większość "czipuje" konsole po to żeby uruchamiać na nich piraty. I firmy produkujące konsole będą robiły co się da, żeby uniemożliwić uruchamianie piratów (słynne bany na x360). Ba! Takie przeróbki odbijają się rykoszetem na samych graczach bo producenci gier uciekają od danej platformy lub wycofują się z jakiegoś kraju. Ale będę się upierał, że z _moją_ konsolą mogę zrobić co chcę. I wiadomo, że nie będzie się to podobało producentom. Ale to nasza prywatna wojna: producent kontra kombinujący użytkownik. I prawa do tego mieszać nie można. Bo prawo nie ma być narzędziem ułatwiającym robotę producentom. Prawo ma również chronić obywateli przed pomysłami i "wymyślnymi licencjami" producentów. A ostatnio zaczęło to iść w kierunku "robienia dobrze" tym co płacą. To bardzo zły kierunek... P.S. Narzędziem za pomocą którego można zdjąć zabezpieczenia jest również zwykły flamaster. Zgodnie z ustawą powinno się ścigać producentów flamastrów oraz wszystkich którzy flamastry posiadają. Oto do czego prowadzi pisanie prawa na czyjeś zlecenie...
Eh... zawsze takie tematy generuje duże ilości komentarzy, chciałem nawet odpowiedzieć na kilka wypowiedzi ale jest tego za dużo, poza tym i tak tylko się naprodukuje i nic to nie da, jak grochem o ścianę.... wiem jedno, większość komentujących stara się za wszelką cenę usprawiedliwić te praktyki i nawet jak poda im się na srebrnej tacy odpowiednie paragrafy dalej będą uważać że maja racje, mentalności Polaka nic jednak nie zmieni. Jeszcze się wypowiem do co najpopularniejszego argumentu dotyczącego kopi zapasowych, już nie wnikam że 99% ich jest zwykłymi wersjami z torrentów, chodzi mi o ten 1% co naprawdę chcą mieć legalne kopie swoich oryginalnych nośników, powiem krótko... nauczcie się dbać o to co macie a kopie będą wam zbędne, skoro ja potrafię utrzymać w idealnym stanie 13 letni nośnik na PSX''a to nie narzekajcie że oryginalne płyty się wam niszczą po roku czy dwóch bo to jest śmieszne. Pozdrawiam
I love reading these articles bceuase they're short but informative.
Panie redaktorze-troszke sie Pan zapedzil... owszem, gracze ktorzy mieli gry na PS2 mogli sie ''odpalic'' na PS3 ale bylo to mozliwe jedynie w przypadku pierwszej ''wersji'' PS3 (podajze z dyskiem 60GB)-teraz juz jest to NIEMOZLIWE i takich konsol NIE MA JUZ W SPRZEDAZY wiec...argument nie zbyt trafiony.;) Po za tym, kto komu zabroni przerobic konsole i kupowac oryginalne gry?nikt...
@Adam Nie takie proste, to co sobie skrobie producent jest od kant d**y, bo musi przestrzegać prawa, a skoro prawo zezwala na tworzenie kopii zapasowych to moim zdaniem jak nie chce na pozwolić zrobić tej kopii to prawo powinno go do tego zmusić, w przeciwnym wypadku mamy do czynienia z martwym przepisem. Oczywiście z resztą tego co napisałeś, o nie wchodzeniu na rynek danego kraju, się zgadzam. Jednakże, jeżeli mi producent zabrania, w gruncie rzeczy utrudnia wykonanie takiej kopii, mało tego, wszyscy tak robią, to po pierwsze nie mamy żadnego wyboru poza tym czy kupić czy nie, po drugie taki producent nie ma prawa płakać że obchodzę jego zabezpieczenia w celu wyegzekwowania swojego prawa do kopii zapasowej, w końcu to klient ma zawsze rację i to on jest najważniejszy. Odnośnie Microsoftu i jego licencji, jak nie podoba mi się jego licencja to nie tylko instaluję i używam Linuxa, ale jeszcze odbieram kasę za wciśniętego Windowsa.
@Sloma To chyba oczywiste, że jak producent Amigi napisał: "Zrób kopię zapasową", to mogłeś taką kopię zrobić. A jak producent konsoli napisał, że nie wolno, to albo godzisz się z jego zasadami, albo szukasz innego producenta, który napisał, że wolno. Proste? A jeśli producent nie zgadza się z przepisami jakiegoś kraju, który zabrania mu swobody decydowania o swoim produkcie, to po prostu nie wchodzi na rynek tego kraju. Też proste, nie? Mi się nie podoba licencja Windowsa, to używam Linuksa. Jak widzisz, każdy ma wybór, nikt nikogo do niczego nie zmusza.
@Adam czy to modyfikacje sprzętowe czy programowe, dalej są legalne w świetle polskiego prawa. Tłumaczę: Sprzętowe - sprzęt jest mój i mogę sobie z nim robić co zechcę. Mamy do czynienia z własnością w tym wypadku, którą to nabywam kiedy zakupuję konsolę, żadna firma nie ma prawa mi odebrać zakupionej konsoli. Programowa - zakupuję pozwolenie/licencję na korzystanie z tego oprogramowania, które jest zainstalowane na moim sprzęcie. Jeżeli nie podobają mi się warunki korzystania/licencja, to wywalam ten soft i zastępuję go własnym. Wszystko jest legalne w tym wypadku dopóki sam mój firmware jest również legalny. Jakby na to nie patrzeć, wszystko jest cacy i legalne. Jak wspomniał "ffg", tutaj się toczy walka o naszą wolność. Kiedyś, jak kupowałem sobie Amigę to miałem w instrukcji napisane wyraźnie: Zrób kopię zapasową dyskietek systemowych. Podobnie powinno być z CD/DVD/Blu-Ray''em. Płyty również są podatne na zadrapania i mam prawo dochodzić swojego prawa do kopii zapasowej czy to się komuś podoba czy też nie, właśnie poprzez wyłącznie blokady na MOIM sprzęcie. Tego prawa nam jeszcze nie odebrano, mimo usilnych prób. Moim zdaniem ustawodawca powinien wymusić na firmach aby nam dostarczały nośnik zapasowy za free kiedy oryginał ulegnie uszkodzeniu albo też powinien zabronić blokad przed kopiowaniem - proste jak budowa cepa.
Wlutowanie/wylutowanie chipa to ingerencja sprzętowa.
@iss Ogólnie chodzi o to, że nie możesz zmienić oprogramowania i jego działania na konsoli, bo to oprogramowanie jest zamknięte i podlega prawu autorskiemu. A kółka i antenki możesz dorabiać do woli, o ile nie mają wpływu na działanie konsoli. Ludzie! Rozróżnijcie dwie rzeczy: SPRZĘT i OPROGRAMOWANIE Sprzęt możesz modyfikować, bo jest twoją własnością. Oprogramowania nie możesz, bo nie jest twoją własnością, tylko autora/firmy i to on ustala zasady, co możesz, a co nie. Czyli konsola jest twoja, a jej oprogramowanie należy do Microsoftu/Nintendo/Sony.
"Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody, bez upoważnienia, wpływa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przesyłanie informacji lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis na komputerowym nośniku informacji podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." Jeżeli ja jako właściciel i dysponent konsoli zlecam zainstalowanie w moim egzemplarzu PS2 chipa, który pozwala na odtwarzanie płyt CD-Audio wspak to nie ma mowy o nieupoważnionej ingerencji. Zlecając modyfikację upoważniam osobę/firmę, która ją wykona. Taka sama sytuacja ma miejsce, gdy ten chip pozwala na uruchomienie kopii zapasowych moich gier. Sprzęt kupiłem i jest mój. Mogę mu nawet dorobić kółka i antenkę. Co innego, gdybym oddał konsolę do naprawy, a po odbiorze okazało się, że serwisant bez mojej wiedzy zmienił sposób działania konsoli - tylko w takim przypadku można mówić "wpływie na przetwarzanie bez upoważnienia .. blabla". Tak samo mogę też zlecić (lub sam zrobić) dołączenie modułu szyfrującego pomiędzy dyskiem, a złączem na płycie głównej w komputerze. To też wpływanie na gromadzenie informacji. Całkowicie legalne - jeśli właściciel sprzętu o tym wie i wyraża zgodę. Proszę przestać robić z ludzi idiotów wmawiając im, że kupiona przez nich konsola nie należy do nich, tylko do Microsoftu/Nintendo/Sony i te firmy mają prawo decydować o losach sprzętu.
Short, sweet, to the point, FREE-eaxclty as information should be!
Haha, shouldn't you be charging for that kind of knowldege?!
"Posiadając oryginalne gry, użytkownik będzie miał po prostu szansę odtworzenia ich na kolejnych wersjach konsoli danego producenta. Tak stało się choćby z użytkownikami PlayStation 2, którzy przesiedli się na trzecią generację produktu Sony i ciągle mogą cieszyć się, spędzając czas przy swoich starych, ulubionych tytułach. " Z tym chyba nie jest tak.
I tu się wyjątkowo zgadzam z Ramonesem (Dj.Januszem). Jeśli cię nie stać na drogie gry, szukaj tańszych lub darmowych, ale LEGALNYCH. NIE KRADNIJ!!! Nie stać mnie na Windowsa, używam Linuksa. Nie stać mnie na komercyjny antywirus, w Linuksie niepotrzebny. Nie stać mnie na Photoshopa, używam Gimpa. Nie stać mnie na AutoCada, akurat mi nie potrzebny. Nie stać mnie na MSOffie, używam OOffice. Nie stać mnie na ......, używam ..... Itd. A jeśli mi jest coś bardzo potrzebne i nie mogę mieć taniej, to zakasuję rękawy, zarabiam i kupuję.
"policja chwali się akcjami przeprowadzanymi wobec osób prywatnych i podmiotów gospodarczych zajmujących się tym procederem" A może redakcja zrobiłaby dziennikarską robotę i sprawdziła, jak zdanie policji zostało w poszczególnych głośnych sprawach ocenione w sądzie? Tzn. czy ktoś został skazany za _przerabianie_ konsol, przerabianie a nie przystosowywanie do odtwarzania _pirackich_ płyt. Może wzorem innych krajów ktoś po prostu uszkodzi za pieniądze cudzą konsolę i dokona autodenuncjacji gdyż "usunął zapis na komputerowym nośniku informacji"?
@"Gość" IP: 82.210.163.220 Niezbyt masz pojecie o wydawaniu cd i tantiemach dla stron i zapominasz kto wydaje płytę i jakie koszty dodatkowe ponosi z ryzykiem. Dodam że wykonawca może sobie sam zainwestować w swoje wypociny i sprzedać cd jak chce i za ile chce w każdym innym kraju US/UE i nie musi przyjmowac warunków polskich wydawców, sa też wytwórnie nie zależne, ale tam tez syfu nikt za free nie wyda w ciemno, więc albo producent-wydawca wydaje swoja kasę i opłaca studio-mastering i jest to biznes. Nie ma co polemizować o kosztach jak sa to bardzo zlożone składniki do ceny cd/dvd/BD i jak nie chcesz to nie kupuj tego i nie słuchaj w ramach protestu, a może kiedys będzie przecena za 5zł. i kupisz w koszu i wtedy będziesz zadowolony z ceny i posłuchasz/zagrasz.:) Pozdrawiam...
No więc jak "przerobię" swoją PS2 i odpalę na tym napisany przezemnie program typu "zegar" a następnie podepnę do monitora i postawię sobie całość na lodówce to powinienem iść za kratki: Bo posiadam "modyfikację" _pozwalającą_ na odpalenie pirata. Bo to nie zgodne z licencją sony (i to bardzo!). Czyli jak nic przestępstwo! Ale nie zapala się wam taka mała czerwona lampka, że coś tu jest nie tak? Że w imię kolejnej słusznej walki z "czymśtam" (w tym wypadku piractwem) odbiera się nam po kawałeczku wolność? Może zabrzmiało to nieco patetycznie, ale właśnie o wolność tu chodzi... Ktoś wcześniej napisał, że jak ma ochotę to może sobie zmodyfikować kibel. Na razie jeszcze tak. Na razie...
~Dj.JanuszM. To może inaczej. Płyta cd z muzyką kosztuje dajny ma to 40zł (średni standard na krążek w naszym kochanym kraju). Autor ma z tych 40zł ile? 5zł? 8zł max. Jestem w stanie zapłacić artyście a krążek, tyle samo co płaci dystrybutor czyli wspomniany ułamek. Jesteś poprostu krótkowzroczny. Kogo okradam? firmę która zarabia na ciężkiej pracy artystów, samemu nie kiwnąc nawet palcem? Sorry bardzo, ale takie trafienie do mnie nie trafia. Muzyk chcąc wydać oficjalnie płytę w tym kraju, musi iść do sony bgm i zodzić się na te warunki co dają. Inaczej nie będzie ona sprzedawana w sklepach. To jest wg. ciebie uczcwość? to oświadczam ci że pluje na taką uczciwość.
@"Gość" IP: 82.210.163.220 Zasada jest prosta i jasna, jak ciebie i kogoś nie stać na gry to nie kupuj i nie używaj, ale nie kradnij i nie kombinuj, argumenty cenowe są złe ponieważ rynek i odbiorcy kreują cenę popytu towaru globalnie i nikt nie płacze w US/UE. Ja jeżeli potrzebuję cd za 20euro to kupuję i nie kombinuję lub kradnę bo w moim mniemaniu to drogo, jakby tak każdy tłumaczył każdy zakup towaru, to należało by wszystko kraść bo za drogo... z czasem nikt by nic nie produkował i nie miałbyś co ukraść z kolesiami.A złodziejstwo i przerabianie wszystkiego aby kraść i okradać innych prowadzi do anarchii i powrotu do małpiego gaju, a linuks też wiecznie za free nie będzie.:D Tak samo jak z linuksem, nie ma komercyjnych programów jak photoshop właśnie dlatego że brak jest poważnych nabywców pod ten system z grami jest podobnie, nie jest problemem aby paczkę wsadzić dla linuks do gry dobrej, ale czy i kto kupi i w przypadku gier EA są na OSX i MSwin bo tam wydawca widzi biznes wydania takiej gry. @"jan" IP: 89.77.165.21 Nie masz zielonego pojęcia o licencji na jakiej kupujesz auto lub konsolę i zapewniam że w przypadku auta też masz obowiązek serwisować go w autoryzowanym serwisie na orginalnych częściach a przeróbki i nie atestowane zamienniki powodują utratę gwarancji i nawet spowodowanie wypadku. Jeżeli odpadnie ci koło z powodu złego materiału-zamiennika to możesz nawet nie dostać odszkodowania od ubezpieczyciela a jeszcze gorzej jak kogoś zabijesz w wypadku spowodowanym takimi zmianami, bo dokonałeś zmian które są nie zgodne z konstrukcja auta. Jedno jest faktem, że kupując sprzęt jak konsolę, musisz ja używać zgodnie z licencją i bezpieczeństwem dla innych i siebie.:) Pirackie gry i przerabiane konsole, dodatkowo rozsiewają syf w sieci i szkodzą innym użytkownikom i być może o tym nawet nie wiesz jak inni piraciarze. Pozdrawiam...
Ta durna walka przeciw ''piraceniu'' przybiera co raz to bardziej groteskowe formy... Najpierw kretyńska seria ''reklam'' gdy to policja dopada groźnego przestępcę w łóżku/kiblu itp. itd... Teraz powoływanie się na równie naciągane paragrafy... Strach się bać na myśl jak za 50-100 lat będzie wyglądać ''utopijne'' i ''szczęśliwe'' polskie (i nie tylko) społeczeństwo.
kwestia przepisu to do czego uzywa sie przeóbki - bo jak do mozliwosci zainstalowania linuksa czy korzystania z softu typu homebrew to przepis zdycha w tym momencie - i musza ci udowodnic ze faktycznie do tego uzywales a nie do odpalania sciagnietych kopii gier
"Policja uprasza sprawę i stanowczo twierdzi, że przerabianie konsol i zarabianie na tym procederze jest ścigane. Wg policji taka działalność narusza art. 287 Kodeksu Karnego" A co mnie obchodzi zdanie Policji, to banda nieuków, co o prawie nie ma zielonego pojęcia, dodatkowo skorumpowana. Piszę się tylko o zatrzymaniach tych co przerabiają konsole, ale jakoś nie widziałem nigdy by ktoś został za to skazany. Policja na usługach mafii może dodawać paragrafy jakie tylko sobie chce i tak mnie sąd za nie nie skaże. Poza tym ten art.118 dotyczy tylko i wyłącznie sprzętowych przeróbek, skierowany jest w kierunku osób wytwarzających mod-chipy, psp sobie możesz do woli przerabiać. Najważniejsze jest to że i tak 118 nie ma zastosowania do mojej konsoli, bo moja konsola jest moją własnością, założę się że w sądzie będzie brane też pod uwagę do czego wykorzystam przerobioną konsolę a od tego zależeć będzie czy ten art ma zastosowanie czy też nie. Mam osobiście PS3 model 60GB nie przerobioną bo nie ma przeróbek, ale jak by były to na pewno bym przerobił bo ceny gier coraz bardziej zakrawają na tym sprzęcie o złodziejstwo za 4 gry mam nową konsolę (!!!). Mam także PSP, na której hula Custom Firmware, rzadko gram na niej (głównie tytuły z PSX) bo używam głównie do testowania Homebrew.
"Policja uprasza sprawę i stanowczo twierdzi, że przerabianie konsol i zarabianie na tym procederze jest ścigane. Wg policji taka działalność narusza art. 287 Kodeksu Karnego"
NIEŚCISŁOŚĆ! Tylko jedna czy dwie generacje PS2 pozwalaja odpalac gry z PS2. W nowych AKTUALNIE PRODUKOWANYCH nie jest to mozliwe. Tak wiec uwazam to stwierdzenie z artykulu za tendencyjne i niezgodne z prawda.
@~Dj.JanuszM. ty jestes jakis inny ? mam samochod jestem danej firmy jestem zobligowany uzywac czesci tego producenta a uzywam zaminikow bo sa znacznie tansze co tez jestem zlodziejem ? wez sie ogarnij. ilu z was uzywa innych kabli niz zaleca producet ? ilu z was uzywa pady nie koniecznie od psa czy xboxa ? wiec takie cos jak wymiana napedu czy chipa to niczym niezwyklym, mam ochote to zrobic to chce i wara kmiota od tego. Firma od konsol nie chodzi o piractwo tylko o kase nasza kase. Nie jestem za tz piractwem ale nakaz czy zakaz uzywania tego co chce robic nie se w sadza w ...
~Boodyń Oczywiście że można. Wiesz co to jest YellowDog Linux ? Wystarczy mieć odpowiedni soft i jazda... @DJ.Janusz.M (Ramones) Popatrz na ceny mistrzu... Nie smuć prosze o komunałach i całkowicie legalnym oprogramowaniu w kraju, gdzie soft przechodzi przez 3 redystrybutorów i kazdy hcce zarobić. To nie jesy USA, gdzie w sklep zaopatruje się bezpośrednio u producenta a w ostateczności przez jednego pośrednika. Gra zanim trafi na półkę sklepową przechodzi przez najmniej 3 firmy, z których jedna to w 60% CD Projekt. Każda z tych firm narzuci symboliczne 8% marży, więc już masz na starcie 25% wiekszą cenę. Dolicz do tego opłacalność sprzedazy i zarobki sklepu... Wychodzi że gra najmniej ma o 35% podniesioną cenę. Jeśli jest spolszczona, wychodzi jeszcze więcej (gaże dla aktorów itp... musi przecież zarobić na siebie). Na koncu masz fifę10 na ps3 w dniu premiery - 230zł. Tyle samo to ja za gry w 1995 roku dawalem, a ponoć przez 15 lat gry stały się "śmiesznie tanie"...
Gier z Playstation 2 NIE MOŻNA uruchamiać na Playstation 3 z wyjątkiem pierwszego modelu charakteryzującego się dyskiem 60GB i inną bogatszą płytą główną ale tego modelu już nie ma od lat no i był on bardzo drogi. Nie przerabiam i jestem dumny z tego :)
Nawet sie zastanawialem czy by nie kupic ps2 ale policzylem kase (a chodzilo mi o tani komp pod linuxa), przeanalizowalem mozliwosci i ostatecznie zakupilem 2 plyty glowne ze stacji roboczych firmy HP z P III 450... Linux dziala niemal identycznie a nawet lepiej (matrox g200 - odtwarza wszystkie filmy z torrentow - plynnie :-)) ) a kosztowalo to 10 razy mniej niz ps2 (nawet uzywana)... Z gier dziala mi tylko 3d tetris, mahjong i lemingi... ALe juz taxidriver sie zacina... :-)) No ale to nie mial byc komp do gier (chociaz dosowe np. wolfenstain 3d pod dosbox-em dzialaja calkiem - he, he - calkiem pod tym zestawem, tak ze nawet mam rozrywke na tym zestawie - no, ha, ha - numer)... A co do PS3 to puscilem SONY w kanal po tym jak zeszmacili model slim, wycinajac mozliwosc instalacji linuxa... To mogl byc najszykowniejszy sprzet dla linuxa w historii ludzkiej cywilizacji... Strasznie pradozerny ale szykowny... A jesli chodzi o przerabianie xboxa to jak moge kupic na allegro plyte glowna ze stacji roboczej firmy HP z p III 1,2 GHz i agp (mozna np. wlozyc Radeona 9550 - calkiem wydajny sprzecik choc antyczny) to na co mi xbox? Nowe produkcje mam gleboko - "stare" gry typu XIII mi wystarcza to na co mi xbox?! Na choroby zwiazane z Blu ray tez nie cierpie tak ze... No bez sensu...
Rozumiem ze jesli otrzymam sms''a reklamowego od orange, play, plus czy era to jest to przestepstwo poniewaz nie upowaznilem a wrecz odmowilem odbierania sms''ow reklamowych a wysylane sa uporczywie caly czas. Gromadze dane na swoim dysku, czesto w celach zarobkowych - np. pisze artykol. Zmieniam dane na moim dysku rowniez w celach zarobkowych robiac notatki. Jutro trzeba zglosic na policje wszystkie sklepy ze srubokretami, lutownicami, cyna ... etc. Przeciez to obowiazek - jesli tego nie zrobie - zataje przestepstwo. Rany - kto formuluje przepisy?
Mam zflaszowana 360''tke i Wii .Świetna sprawa ;)
Przerabianie konsol w Polsce jest nie legalne i łamanie prawa-licencji, wiadomo kto kombinuje i tylko nalezy takim zablokować net i wysłać Policję aby zabezpieczyła pirackie gry-filmy-muzykę jako dowód w sprawie. Jak komuś nie odpowiada licencja i konsola to nie musi kupowac i uzywać, generalnie uczciwe osoby nic nie kombinują i uzywają konsolę zgodnie z jej przeznaczeniem. Pozdrawiam...
Moja odpowiedź: Poruszacie się niebezpiecznie blisko granicy dziennikarskiej nierzetelności. Wspieracie bandyckie metody grupy nacisku poprzez gloryfikowanie ich niemniej bandyckich działań. Powiedzcie mi, drodzy "dziennikarze", dlaczego nigdy nie podaliście w wątpliwość intencji takich mend, jak przytoczone w artykule? Jesteście na ich garnuszku, czy zwyczajnie nie widzicie, że ktoś się wami wysługuje?
"Nasza odpowiedź: nie warto." Kogo obchodzi waz zdanie. Ludzie nie mają kasy na gry warte grubo ponad 100PLN/200PL Mowa oczywiście o konsolowych wydaniach. Na peceta ceny są bardziej przyjazne.
Najmocniejszym argumentem przemawiającym za majstrowaniem w konsoli jest możliwość odpalania kopii zapasowych, także nie zdziwcie się, bo niedługo nie będziemy mieli prawa do sporządzenia kopii zapasowej na własny użytek. Sprawiedliwość jest po stronie bogaczy - my jesteśmy dla nich jedynie krowami, które będą doić dopóki nie padniemy. I możemy zapomnieć o demokracji, bo jej w naszym kraju nigdy nie było i nigdy nie będzie. Owszem, może i ludzie zagłosowali na Tuska, by był premierem, ale to, co on wyprawia zdecydowanie nie jest tym, czego chcą jego wyborcy. Podobnie z tymi dwoma, co ukradli księżyc. Możemy sobie psioczyć na PiS, na PO i na każdą inną partię - w praktyce nie ma pomiędzy nimi absolutnie żadnej różnicy, bo i tak to nie oni rządzą, tylko banda Żydów. Ja już wiem, z kim będę walczył podczas nadchodzącej wielkimi krokami III wojnie światowej.
Przepraszam - teraz zobaczyłem 118 w ramce. I proszę zauważyć, że przerabianie konsoli celem powiększenia jej możliwości bądź umożliwienia wykonania działającej kopii zapasowej legalnie nabytego oprogramowania nijak NIE podpada pod karalność w jej świetle. Oczywiście znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że istnienie legalnego zastosowania nie wyłącza odpowiedzialności z tytułu tego ustępu. W takim wypadku jednak za kraty mógłby iść każdy posiadacz dobrej lutownicy (wymienionej w artykule jako nieodzowna), zestawu śrubokrętów serwisowych czy choćby stołu - to wszystko są narzędzia używane podczas chipowania konsoli. Tak więc jeśli uważasz, że posiadanie ich jest karalne - zgłoś się na policję. Jeśli się nie zgłosiłeś - nie komentuj...
I druga sprawa, co znaczy "bez upoważnienia"? Serwis zawsze ma upoważnienie właściciela sprzętu... a "upraszczają sprawę", bo ze 118 nie szło nikogo skazać - w artykule napisano zwyczajną nieprawdę na temat tego, co ten przepis twierdzi. Jeśli autor uważa inaczej, niech może przytoczy przepis, zamiast go opisywać, co?..
art. 287 Kodeksu Karnego *NIE* dotyczy w żadnym wypadku odblokowania możliwości tworzenia kopii zapasowych. Tak więc by ukarać serwis czy instalatora, prokurator musiałby udowodnić ponad wszelką wątpliwość, ze celem było używanie tytułów bez licencji, a nie umożliwienie działania dozwolonej prawem legalnej kopii bezpieczeństwa. W praktyce niemożliwe.
ja osobiście: PRZERABIAM - NIE KRADNE! chciałbym zauważyć, że: "Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody ..." trzeba udowodnić, że taka korzyść majątkowa ma miejsce. Ja mam PSP i masę kupionych gier, przerobiona konsola dodatkowa gra moją muzykę podczas dowolnej gry, ma zwiękoszoną pamięć ram do użytu w przeglądarce, wyświetla statystki na temat baterii, zmienia wygląd na ładniejszy, odpala odtwarzacz muzyczny obsługujący Last.Fm, odtwarza video na youtubie ... i wiele wiele wiele wiele wiele wiele wiele wiele wiele wiele wiele wiele wiele innych rzeczy nie dostępnych normalnie. (a szkoda). dodatkowo, ja kupję konsolę i jest on moja: nikogo nie powinno obchodzić co z nią robię: rzucam o ścianę, topię w wodzie, spalam w mikrofali - dopóki nie kradnę mogą sobie wsadzić swoje oszczerstwa.
Co do przerabiania konsoli to życze wszystmim powodzenia - xboxy 360 BARDZO często lubią się psuć, a potem za naprawe w serwisie płaci się jak u mechanika - 200,300 zł!!! Z cenami na zachodzie 60 euro za gre konsolową, szczerze powiem dziwie się że ktoś się bawi w jakieś piraty... No polska to kraj specyficzny, gdzie ceny NOWYCH gier są po 200 zł, potem niby spadają ale pecetowe... też... Tak jak to było już mówione, zazwyczaj przerabia takie konsole dzieci i młodzież którą nie stać poprostu na gry - potem jak człowiek dorasta, sam zarabia, widzi jaki wkład pracy musi być włożony żeby dostać swoje $, nie bawi się w takie rzeczy, szanuje czyjąś prace i poprostu kupuje oryginały... Dla każdego przyjdzie czas...
@ max To ma byc nielegalne bo "państwo" chce nam zaglądac do domu i do łóżka, wiedząc co jest dla nas dobre a co nie. Na analogiczej zasadzie przeprogramowanie komputera w samochodzie aby dał większe sprężenie, cz obroty, tęż będzie przestępstwem. Poprostu, miejmy pancerne drzwi i okna, aby ew. zniszczyć jak po nas przyjdą z rana zakuc w kajdany bo to co nasze w domu ale jednak do nas nie należy, szyfrujmy karty pamięci, dyski twarde i wszystko co sie da aby państwo i ekonomiczne grupy naisku mogły nas pocałować w D.
Nie oddychaj bo emitujesz C02, nie przerabiaj konsol bo cię zamkną - to że jest twoja nie ma znaczenia, nie myśl - telewizja myśli za Ciebie, nie szukaj informacji - dostaniesz medialną pakę, która zaspokaja w 90% potrzeby społeczeństwa, koniecznie płać za wszystko nawet jeśli to coś powinno być za darmo, koncerny prawie zawsze dogadają się z rządem tak żeby razem Ciebie oskubać i od Ciebie wymagać!
Cała ta sprawa śmierdzi zarzuceniem domniemania niewinności. Zresztą jak większość ostatnich skandali na styku prawodawstwa i wolności osobistej użytkowników. Jak chciałbym przerobić kibel żeby móc do niego wygodnie rzygać a nie tylko defekować, to nic nikomu do tego. Mój kibel, moje rzygi. I analogia do konsol i produktów gro-podobnych jest tutaj w pełni uzasadniona.
dlaczego ma byc nielegalne to co robie ze swoja konsola, mam ps3 i jak bede chcial to nawet ja spale usowajac uklady (chipset). tylko niedorozwoj moze powiedziec ze to nielegalne
Producencie nie kradnij moich praw, pozwol na wykonanie kopii bezpieczenstwa, albo dostarcz kopie w pudełku...

