Co innego ludzie pełnoletni, co innego dzieci poniżej 18 lat będące jednak na wychowaniu rodziców. Przekrój społeczeństwa się liczy, oraz stopień zepsutej poprzez e-rozrywkę młodzieży. Statystyki jednak mówią same za siebie.
re Wesoły: pełna zgoda. Ale czy ja mówię inaczej? Powiedziałem tyle, że są ludzie podatni na uzależnienia (hedoniści) i reszta. Przedmiot jest nieistotny.
@max Niestety, kolega Wesoły ma 100% racji. Trzeba to przyznać. Zjawisko opisane w arcie przybrało taki obraz, iż 80% młodych ludzi to analfabeci wtórni. Dlaczego tak się dziej? Wcześniejsze rozrywki jak już wspomniałeś jakoś dało się pogodzić z czym? Z edukacją i rekreacją. Antyczni grecy i rzymianie też nie stronili od ówczesnych używek, ale nie przesłaniały one całkowicie życia jak to teraz jest. Wirtualna rozrywka niszczy iteligencję bardziej niż cokolwiek wcześniej (no może poza narkotykami). Uzależnia, powodując tylko ogłupienie i ubezwłasnowolnienie. Wystarczy popatrzeć na średnią wagę nastolatków. Nastolatek z nadwagą nie pójdzie pobiegać za piłką, bo to go zmęczy bardziej niż tego "normalnego". Więc nie rusza się z domu grając w fifę, bo lubi piłkę nożną. Sport w wersji aktywnej przeradza sie w sport pasywny, ogladany w TV czy też symulowany przez grę.
@max, wpływ na mnie ma gó**o na chodniku bo muszę je obejść. Ale czy to że obchodzę je na chodniku, trawniku czy udeptanej ścieżce w środku lasu czyni różnicę ? Doszedł jakiś nowy czynnik w naszym życiu i tyle. Większy wpływ na mnie ma kawa jak konsola. Bo albo coś puszczę na konsoli, albo wyjdę na piwo gdzieś albo znajdę sobie jakieś zajęcie a jak by nie miał kubka z kawą podczas kiedy pracuje (koduję) to pewnie bym kogoś zamordował. Takie samo gadanie od tych wszystkich idiotów chcących ratować planetę. Planety ratować też nie trzeba. Bo po tym jak wymrzemy, wybijemy się albo uderzy w nas meteoryt, planeta wróci do formy i kwiatki ponownie urosną. Planety nie trzeba ratować. To siebie musimy ratować.
re Wesoły: ależ wpływ konsoli jest. Tylko, że kiedyś konsolę(narzędzie do prostej rozrywki) stanowiła TV, wcześniej kino, wcześniej potańcówki, itd, itd, a bez względu na epokę wino, prochy i igrzyska.
Poza tym zwalanie czegoś na konsolę pokazuje niedojrzałość tego człowieka. Wybaczcie ale mordercy, gwałciciele, pedofile, złodzieje, bezmózgie dresy i politycy byli na świecie ZANIM na świecie powstało liczydło a co dopiero komputery i konsole. Skutecznie mordowaliśmy się w imię kobiet, królów, szlachty, polityków i papieża. Urządzaliśmy krucjaty i polowania na czarownice bo bóg chciał byśmy wymordowali miliony ludzi mających odmienne zdanie i przy okazji dostali rozgrzeszenie i nagrodę za to. Wybaczcie ale świat był porąbany już setki lat temu. Wtedy biliśmy się o wiarę, teraz o ropę. Ot różnica. Jakoś ja nie widzę tu wpływu konsoli.
re bla bla bla: jak to "nikt cię nie nauczy grać na lodzie"? Po pierwsze do zwykłej zabawy nie potrzebna żadna nauka. Do rzeczy poważniejszych masz sekcje przy chociażby uczelniach sportowych. Jest wiele możliwości, ale konsole są rozwiązaniem o wiele prostszym.
# ~Gość To co napisałem było sarkastyczne. Mi chodzi o to co i Tobie ... I wiele bym dał żeby powalić kijkiem w krążek a jedynie mogę ładować kabzę EA, Sony itd. :(
@~bla bla bla Chodzi tylko o fakt, że rozrywka elektroniczna przesłania obecnej młodzieży oraz dzieciom świat. Zastepuje wychowanie, zastępuje rekreację. Może słowa Huga są nieco zbyt ostre, ale poruszają bardzo ważną kwestię - rynek rozrywki elektronicznej niszczy młodego człowieka nie dając nic w zamian. Stało się to kolejną używką, niczym alkohol i papierosy, z tą rożnicą że jest zalegalizowane dla każdego wieku. Tego rodzaju rozrywka w odpowiednim wymiarze czasowym nie jest rzecz jasna niczym złym, ale jesli dzieciak w weeked przesiaduje przy konsoli/komputerze nawet 14 godzin przez dwa dni, to jest już patologia.
Bla bla bla ... pier...li a w hokeja zagram tylko w wersji wirtualnej bo nikt mnie już nie nauczy grać na lodzie....
W wielu sprawch tz wszystkich nie zgadzam sie z tym człowiekiem po za jednym wyjatkiem - PlayStation tu niestety ma racje bardzo glupia dzieci i nie tylko te małe i duze równiez
Nie lubię komunistów ale wiem, że Chavez jest solą w oku Rockefellera! Wracając do tematu ma chłop rację! Wielu ludzi nadużywa tego sprzętu jak alkoholu i efekty są opłakane! Po prostu kalectwo!
@Marucins, a co, mają siedzieć przed komputerem, grać, tyć i nabawić się wady kręgosłupa ? Niech znajdą sobie jakieś hobby, coś do roboty, coś czym się interesują. Bajka jeżeli będzie to przed komputerem. Bo można wstać i się przejść. Można się rozerwać, to jasne. Tak długo jak nie jest to celem kolejnego dnia. Tak długo jak nie odwalasz wszystkiego "od tak" tylko po to by jak najszybciej wrócić do gry. Znam takich ludzi. Co nie zmienia faktu że to co czytam w artykule jest śmieszne. Są różni ludzie z różnymi upodobaniami. Jeden się odpręży jak ubije 5000 mongołów w Total War, drugi jak rozwiąże sudoku a trzeci pisząc program. Każdy lub coś innego i powinien wybrać co chce. To że ktoś sięga po coś głupiego zamiast ambitnego świadczy o tym człowieku. Na małpie nie wymusisz tego by nagle zajęła się fizyką. Ale też fizyk czasami chce poskakać jak małpa żeby wyłączyć na chwilę mózgownice.
Czego on oczekuje? Co ludzie młodzi maja robić - stać pod klatkami i chlać ?
lewactwo to tfu lewactwo ale z jednym się zgadzam - gdy tam umieścić twarz jakiegoś pejsatego to byłby giewałt oj!
Tak, pokażemy Ci jak się ubrać, co mówić, w co grać, co jeść, gdzie umrzeć i ile pracować. A przy okazji zarejestrujemy Twoje rozmowy telefoniczne, Twoje listy, Twoich znajomych. Prześwietlimy Cie na lotnisku, poddamy kontroli - wszystko byś czuł się bezpiecznie obywatelu. Chiny dla przykładu robią wszystko by uciszyć walczących o wolność słowa ale nie mają nic przeciw temu by ich firma wydała grę która jest sumulatorem gwałtu. Tutaj widzimy rzecz odwrotną. Zakazać wszystko a potem zastanowić się co obywatelowi wolno. Wybaczcie ale jeżeli obywatel chce być idiotą i bawią go fruwające kończyny to ma do tego prawo. Tak długo jak te dziwactwa zostawi w komputerze odchodząc od niego.
Miałby nawet rację gdyby nie jeden szczegół - "promuje...indywidualizm..."
Socjalista straszy piekłem... świat się kończy...
Spadną ceny ropy, spadnie gwiazda sezonu Hugo Chavez.
PS3 jest Ok, ale tylko gry są lepsze lub gorsze i tutaj widzę szansę, aby handel nie sprzedawał dziadostwa i przemocy w grach, przecież tematyka może byc tak dobrana aby nie było zabijania-gwałtu-bombardowania miast i ludzi. Pozdrawiam...
No i ma rację.
popieram od kiedy mam Pesa syn mon-stop chce ze man grac juz mam dosc ;-) a tak na serio konsola to tylko kolejny przedmiot nie dokonca potrzebny

