Pracownicy Google zamieszani w cyber-ataki?

Google rozważa prawdopodobieństwo udziału pracowników chińskiego oddziału koncernu w cyber-atakach, przeprowadzonych w połowie grudnia ub. roku. Firma wyklucza jednak, że za ataki na jej infrastrukturę informatyczną odpowiadają bezpośrednio osoby tam zatrudnione.
W chińskich biurach Google zatrudnionych jest kilkaset osób. Jak podała agencja Reuters, powołując się na lokalne media, niektórym z pracowników spółki po 13 stycznia odebrano uprawnienia dostępu do sieci firmowej, kolejnych wysłano na przymusowe urlopy, a jeszcze innych przeniesiono.

Koncern w minionym tygodniu przekazał do publicznej wiadomości informacje o wykryciu zaawansowanego technicznie cyber-ataku, który - jak wykazało wewnętrzne dochodzenie spółki - pochodził z Chin. Celem działań crackerów były nie tylko serwery Google, ale również ponad 30 innych przedsiębiorstw, w tym Yahoo, Symantec, Juniper Networks, Dow Chemical i Northrop Grumman.

W wypadku Google napastnicy próbowali wejść w posiadanie dostępu do kont pocztowych Gmail, należących do chińskich aktywistów i obrońców praw człowieka. W następstwie tych wydarzeń firma zapowiedziała zakończenie filtrowania wyników wyszukiwania w chińskiej wersji wyszukiwarki Google.

Microsoft przyznał kilka dni później, że do uzyskania dostępu do wewnętrznej sieci Google atakujący wykorzystali błąd w przeglądarce Internet Explorer. Kod, który posłużył do ataku, został już upubliczniony. Ponieważ szczególnie narażone na atak są wersje 6 i 7 IE, producent przeglądarki sugeruje aktualizację do wydania 8.

Agencje rządowe Niemiec i Francji również namawiają obywateli tych państw, korzystających z Internet Explorera, do zmiany aplikacji.

Jak doszło do ataku

Sposób, w jaki przeprowadzono cyber-atak, nie jest jeszcze do końca jasny. Serwis Cnet, cytując źródła "zbliżone do śledztwa", spekuluje, że napastnicy wysyłali do administratorów sieci firmowej i innych osób, dysponujących dostępem do pewnych części sieci, e-maile zawierające linki do strony WWW rozpowszechniającej złośliwe oprogramowanie. Po kliknięciu łącza i przejściu na niebezpieczną witryną w komputerze instalował się trojan o nazwie Hadraq, który pobierał z Internetu aplikację typu backdoor.

Wg firmy antywirusowej McAfee, włamywacze posługiwali się w swojej operacji kryptonimem "Aurora".
Tagi: Google, cyber-atak, przeglądarka
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (7)

~J

19-01-2010 21:16

tyle że to lewactwo doszło do władzy na zachodzie i w USA... taki sterowany pajac Obama - patologia, zwolennik dzieciobójstwa a i inne gnojki od handlu emisjami CO2 - banda złodziei, w UE 13-ty!!! raz z rzędu komisja obrachunkowa odrzuca finansowe sprawozdania tych lewaków złodziei

~J

19-01-2010 21:09

~Dj.JanuszM. - to wina US/UE że w Chinach produkuje się nowe z nowych technologi i maja dostęp do wszystkiego co inni wymyślają w dziedzinie procesorów-komputerów-systemów. Kiedyś było tak,że było enbargo i zakaz sprzedawania najnowszych technologi lewakom i komunistom ..................... - i tutaj się zgadzam! cywilizacja zachodnia swoją pazernością ukręci sobie sama bat na d...!

~Dj.JanuszM.

19-01-2010 15:53

@"Gość" IP: 81.168.228.200 Moim zdaniem Google celowo robi różne draki z MS i IE aby bardziej zrobić sobie reklamę chrome i OSchrome. Dodatkowo już wiadomo że system Android ma luki i będzie atakowany ostro wirusami jak iPhone w 2010roku i trzeba będzie trochę ukryć wady systemu opartego na Linux, bo to może bardzo rozwalić mit i sen linuksiarzy, a nawet myślę że szybko przestana się przyznawać do google a''la linux jak ten zacznie sie sypać od wirusów-ataków przy 5-10% rynku uzytkowników. Pozdrawiam...

~Gość

19-01-2010 15:24

Czegoś nie rozumiem. Jeśli winny jest ie to znaczy że używają go pracownicy Googla, dlaczego nie używają swojego produktu? Według mnie atak prowadzi się na jakieś oprogramowanie (w tym przypadku ie i to dodatkowo trzeba zmusić użytkownika do odwiedzenia konkretnej strony) a nie za pomocą ie bo on do tego akurat nie służy. Następna sprawa to, to że najbardziej narażona jest wersje ie6 - chce mi ktoś powiedzieć że super Google używa na swoich komputerach wersji szóstej tej przeglądarki? Już nie będę pisał o tym jak ciekawa musiała być strona na którą chcieli wejść pracownicy Google! Nie chcę bronić Microsoftu ale wydaje mi się że Google szuka za wszelką cenę kozła ofiarnego który weźmie na siebie ich nieudolność. Pozdrawiam

~Dj.JanuszM.

19-01-2010 14:21

A Ja wam powiem tak, to wina US/UE że w Chinach produkuje się nowe z nowych technologi i maja dostęp do wszystkiego co inni wymyślają w dziedzinie procesorów-komputerów-systemów. Kiedyś było tak,że było enbargo i zakaz sprzedawania najnowszych technologi lewakom i komusnistom i mniej było zła.! Jak amerykanie i europa zaczynają sami sobie chodować wrogów,piraciarzy i wszystko produkuja w Chinach-Azja i sprzedają dla kasy info.wiedzę-patenty wszystkiego, to mają teraz pasztet co chwila i jeszcze brakuje do tanga rosji i arabów z binladenem.:) Od dawna uważam że nowe pomysły i technologię nalezy tylko produkować u siebie i dostep tylko dla obywateli US/UE a przy pracach projektowych nie zatrudniać arabów,rosjan lub Chińczyków-Azjatów.:) Pozdrawiam...

~Wesoły

19-01-2010 13:41

Postaw się w sytuacji obywatela Państwa które może zrobić z Tobą co chce i kiedy chce. Ten mówi Ci że masz coś zrobić a Ty co ?

~popdruid

19-01-2010 13:27

SUper... Tak - to moglo sie zdarzyc tylko w panstwie tak totalitarnym i tak nieprzyjaznym demokracji jak chiny...

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »