@Bowler, a kto Ci karze oglądać na ekranie 14 calowym? :) Jak to chcesz uregulować? Ja proponuję wprowadzenie min. wymagań jakie musi spełniać tekst. - wielkość czcionki w stosunku do ekranu 14 calowego :)
Niestety hasła reklam są tak konstruowane i chyba dobrze, że urzędy z tym walczą. Ale czasami widać, że niektóre firmy dostają zawsze bardzo wysokie kary (tpsa, era).Owszem „Bez limitu” ale nie napisano czego, więc się pewno wybronią . Trzeba czytać regulaminy, drobny druczek itd. TPSA też powinna dostać karę za sugerowane ceny dostępu do netu np. 2 MB już od 49,90 ale dopiero później się dowiemy, że to cena za pierwsze 6 m-cy. Długo miałem telefon w Erze i było w miarę ok (właściwie to rewelacja po przejściu z Idei), od niedawna mam w PLAY (najkorzystniejsza dla mnie oferta cenowa) ale też należy im się kara, ponieważ po podpisaniu umowy miałem włączone dwie usługi (w ramach promocji przez miesiąc za darmo he,he) które jeśli się ich nie wyłączy kosztują 17 zł miesięcznie. Ja nie miałem problemu wyłączyłem sobie i już, ale osoby starsze mogą się nie zorientować lub w najlepszym wypadku połapią się po pierwszej fakturze.
Czekam na regulacje w sprawie gwiazdek *, ktore czest sa w reklamach szczegolnie w telewizji, a wyjasnienie ponizej czcionka tak mala i tak krotko jest absolutnie nie do przeczytania
Tadek, napij się bo pierdzielisz jak potłuczony, nie idzie zrozumieć tego bełkotu, choć muszę przyznać, że lubię twój absurdalny humor, jeżeli można to tak określić hehehe.
Niesamowite - sin żyje! Nie popełnił harakiri po ogłoszeniu decyzji o wstrzymaniu rozwoju CELL\''a. Viva la Motorolla 68K!
Obniżanie cen o -50 procent jest jeszcze dziwniejsze, bo: gdy 100% to 100zł, to oniżenie ceny o +50% to cena 50zł (podniesienie ceny o +50% to byłoby 150zł), ale wtedy obniżenie o -50% oznacza cenę 150zł a podniesienie ceny o -50% oznacza cenę 50zł. Zupełnie bez sensu. CO gorsze gdy ceny są różnie obniżane, to pisanie, że obniżamy ceny do -50% procent prowadzi do jeszzce dziwniejszych anomalii. Chyba warto pisać, że: obniżki nawet do 50% albo ceny nawet 50% dotychcasowej - co znaczyłoby , że są/były co najmniej 2 sztuki towaru o takiej cenie ale nie gwarantowało by, że częsć cen nie jest mniej obniżona a nawet podniesiona - dyskusyjne jest, czy ludzie już są na tyle głupi aby ich i o tym informować, bo sami nie potrafią wyciągać wniosków z tak podanych nierówności.
tj dokladnie - haha
z innej pułki ostatnio widziałem reklamy w sklepach z ubraniami: "Obniżamy ceny DO -50%!". Co logicznie implikuje, że cena wynosi: 100% = 200zł => -50% = -100zł => za zakup produktu ja dostane jeszcze dodatkowo pieniądze. Sprzedawca jednak nie chciał się ze mną zgodzić.
Takie rzeczy tylko w Erze! Nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni. Nigdy nie podpisałem i nigdy nie podpisze cyrografu z tą siecią! Znam wiele osób które to zrobiły i bardzo żałowały.
Jedynie co do Astera się nie zgadzam tak do końca - bo tu klient faktycznie MÓGŁ mieć przez pełne 2 miesiące tą promocję, czyli, jeśli chciał, mógł mieć jak w dosłownie rozumianej reklamie. Tam, gdzie tego co w reklamie promują nie da się dostać, lub obłożone jest to dziwnymi warunkami, kary być powinny, i to odczuwalne.
czyli jak to konkurencja donosem może dopiec...
pytanie ile zapłacą a nie ile nałożyli?

