PC World
niedziela 1 sierpnia 2010

Aktualności: Sprzęt

Patenty na gadżety, które powinny ujrzeć światło dzienne

.. / Sprzęt: Roboty
.. / Sprzęt: Cyfrowe urządzenia przenośne

Krzysztof Lech
30 stycznia 2010 09:26

Patenty na gadżety mogą zmienić świat - potwierdził to m.in. Alexander Graham Bell. Zebraliśmy dziesięć naszym zdaniem bardzo interesujących rozwiązań, za którymi stoją zarówno wielkie firmy jak i samotni geniusze.

Nie twierdzimy, że przedstawione przez nas patenty są na tyle przełomowe, aby zmienić świat. Naszym zdaniem są po prostu bardzo fajne i mamy nadzieję, że przynajmniej jeden lub dwa z nich zostaną zrealizowane. Zapraszamy do zapoznania się z przygotowanym przez nas zestawem.

1. Chodź polataj ze mną

Chodź polataj ze mną  Kliknij, aby powiększyćChodź polataj ze mną Osobom, którym podoba się Segway z pewnością przypadnie do gustu również patent opisujący "osobisty wehikuł latający". Urządzenie to potrafi unieść łagodnie w powietrze swojego właściciela bez hałasu wywoływanego przez jakieś mechaniczne elementy takie jak np. śmigła. Korzysta z "unoszącego całość panelu składającego się z dwóch różniących się od siebie wymiarami pojemnościowych płyt i strumienia jonów wzbogacającego powietrze wokół nich".

Wydaje się, że latanie takim urządzeniem nie tylko nie byłoby przerażające, ale wręcz uspokajające. Z pewnością jednak w nocy z krzykiem budziliby się kontrolerzy lotów, którym przyśnił się ich największy koszmar - niebo, na którym roi się od takich wehikułów...

2. 3D bez okularów

3D bez okularów  Kliknij, aby powiększyć3D bez okularów Patent Apple rozwiązuje problem zakładania niewygodnych okularów podczas prezentacji trójwymiarowych obrazów. Jak działa? Odpowiednio wydajny komputer wyświetla dwa obrazy - jeden dla lewego, drugi dla prawego oka - na ekranie, którym jest "programowalne lustro". System śledzi również położenie głowy widza i przy pomocy komputera oraz wspomnianego lustra optymalizuje wyświetlany obraz, aby był jak najbardziej klarowny i realistyczny.

Mamy nadzieję, że rozwiązanie trafi kiedyś na rynek - być może nawet w przyszłości "keynote" podczas jednej ze słynnych konferencji Apple poprowadzi "holograficzny" Steve Jobs.

3. Dołóż nielubianemu politykowi!

Dołóż nielubianemu politykowi!  Kliknij, aby powiększyćDołóż nielubianemu politykowi! Niezadowoleni widzowie oglądający na żywo jakiś pokaz czy przedstawienie mogą na różne sposoby wyrażać swoje niezadowolenie - np. poprzez tupanie, syczenie lub gwizdanie (czasami nawet ukaranie uczestników wydarzenia celnie rzuconym pomidorem). Inaczej sprawa wygląda, gdy oglądamy film lub program telewizyjny. Cóż możemy zrobić, gdy nam się nie podoba? Chyba nic więcej jak tylko przełączyć na inny kanał lub, ale to ostateczność (takie przypadki miały miejsce), wyrzucić odbiornik przez okno.

Patent Sony rozwiązuje ten problem oddając w ręce niezadowolonych widzów bardzo interesującą broń. Mowa tu o technologii, dzięki której za pomocą specjalnego kontrolera mogą oni wysyłać wprost do prezentowanego filmu/programu awatary częstując nielubiane postaci pomidorami lub nawet kopniakami.

Oczywiście wyświetlana treść musi być odpowiednio przygotowana, aby telewidz mógł skorzystać z tych arcyciekawych możliwości.

4. To pachnie!

To pachnie!  Kliknij, aby powiększyćTo pachnie! W 1960 roku powstał system Smell-O-Vision, czyli kino, które nie tylko wyświetlało obraz, ale również zapewniało wrażenia zapachowe. Jego twórcą był amerykański producent Mike Todd Jr., który wykorzystał rozwiązanie do jednego ze swoich filmów - "Scent of Mistery". Obecnie technika ta powraca - zapach możemy poczuć podczas wyprawy do kin 5D.

Podobnymi możliwościami może pochwalić się opatentowany przez firmę IBM system o nazwie "Computer Controlled Olfactory Mixer and Dispenser". W jego przypadku wykorzystywany jest zestaw kaset, z których każda cechuje się innym zapachem. Aby uzyskać ten, który chcemy, komputer odpowiednio je miesza podobnie jak to czyni z kartridżami drukarka.



Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

~Janosik

  • ocena: brak oceny
  • IP: 94.101.30.70
  • 30-01-2010, 10:16

Z tego co czytałem to iPad też nie powinien ujrzeć światła dziennego ponieważ Apple nie ma praw do tej nazwy jak również nie opatentowała jej.

Pozdrawiam emocjonujących się "profesjonalistów"

~Mołot

  • ocena: brak oceny
  • IP: 195.22.117.118
  • 30-01-2010, 10:18

Patrząc na niektóre patenty jestem zdecydowanym przeciwnikiem patentowania nieistniejących rzeczy. Skoro tych urządzeń nie ma, to opatentowanie ich sprawia jedynie, że żadna inna firma nie będzie istotnie zainteresowana ich wykonaniem - bo nie dość, że włożą kupę kasy w prace badawczo rozwojowe, to jeszcze na koniec będą musieli płacić za licencje, jakby wymyślił to ktoś inny.

Na tej zasadzie ja mógłbym zgłosić patent na "substancję, która podana dożylnie zastępowałaby czerwone krwinki w transporcie tlenu" albo "substancję, która podana miejscowo usuwa tkankę nowotworową w odległości N milimetrów od miejsca zastrzyku, gdzie N to (...)". I co? I jajco, skoro nie mogę tego wyprodukować. A oczywiście za licencje chciałbym kupę kasy.

Urzędników przyjmujących tego typu patenty należałoby pociągnąć do odpowiedzialności za sabotaż systemu patentowego.

~J

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.7.53.201
  • 30-01-2010, 11:51

to takie zdrowe nawdychać się tych jonów...no i do tego pewnie ze 300kg akumulator bo skądś ta energia się brać musi

~J

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.7.53.201
  • 30-01-2010, 11:56

albo te klucze do mieszkania co to spiskują z chustkami higienicznymi z innej kieszeni...brrr

~Dj.JanuszM.

  • ocena: 5
  • IP: 89.79.153.15
  • 30-01-2010, 12:04

Moim zdanie patent można wtedy zgłosić i tak zabezpieczyć się przed konkurencją, jeżeli dany produkt będzie istniał fizycznie-fabrycznie-użytkowo.
Samo patentowanie tylko pomysłu i fikcji, to bzdura i okazja dla kombinatorów wyłudzania kasy od potencjalnych producentów lub blokowanie rozwoju cywilizacji i postępu technicznego również dla użytkowników końcowych danego produktu.

Pozdrawiam i Mądrości sobie i wam życzę. :)

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • IP: 79.184.30.109
  • 30-01-2010, 12:13

Janosik
Bo do zastrzeżenia nazwy służą znaki towarowe a nie patenty (chociaż w większości krajów rejestrowane w urzędzie patentowym).

Pozdrawiam emocjonujących się "amatorów".

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • IP: 79.184.30.109
  • 30-01-2010, 12:16

@Dj.JanuszM.

"Pozdrawiam i Mądrości sobie i wam życzę. :)"

Dobrze, że sobie życzysz. Przyda Ci się.

~Accursed

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.13.69.42
  • 30-01-2010, 12:18

Chyba się coś sonda popsuła:

Microsoft VBScript runtime error ''800a01c2''

Wrong number of arguments or invalid property assignment: ''make_format''

/libs/_sonda/news_sonda.asp, line 61

~Ignotius

  • ocena: 3
  • IP: 89.231.121.230
  • 30-01-2010, 12:23

Patent dla zapominających kluczy. Składa się z trzech elementów:

1. czytnik z głośnikiem zainstalowany w postaci bramki we framudze drzwi wyjściowych.
2. RFID wprasowywany w ubrania i aktywowany ciepłem ludzkiego ciała. Jest on zsynchronizowany z czytnikiem z p.1, tak aby aktywował się tylko dla mieszkańców danego domu. Gdyby pominąć ten punkt, czytnik przypominałby o braku kluczy wszystkim przechodzącym.
3. RFID w breloczku z kluczami.

Działanie:
Przy przechodzeniu przez drzwi wejściowe czytnik aktywuje RFID wprasowany w ubranie i RFID w breloczku z kluczami. Gdy tego ostatniego brakuje, a przechodzący jest mieszkańcem, czytnik informuje go, że zapomniał kluczy.

Poszerzenie:
Czytnik podnosi alarm, gdy osoba nie będąca mieszkańcem wynosi z siedziby przedmiot z wprasowanym RFID-em ochronnym.

~popdruid

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.21.19.214
  • 30-01-2010, 13:25

Tak jest! Wezmy za przyklad pewnego znanego i powszechnie szanowanego polskiego konstruktora lotniczego... NP. ostatnio opatentowal na nowo uklad aerodynamiczny samolotu z usterzeniem przednim (LOngEZ - lata 70-te) oraz usterzenie motylkowe (Rudlicki - lata 30-te 20-go wieku)... Motywujac to tym ze usterzenie przednie w jego pomysle pozostaje nieruchome lub porusza sie tylko w niewielkim stopniu (samolot piaggio avanti - wlochy - lata 90-te 20-tego wieku, izraelskie modyfikacje samolotow mirage z nieruchomymi powierzchniami aerodynamicznymi z przodu - lata 80-te 20-tego wieku) a usterzenie motylkowe zostalo przeniesione na koncowki skrzydel (Prawie jak w longez - tyle ze on ma je pochylone na zewnatrz a nie do wewnatrz i pod wiekszym kontem - tak ze nie ma watpliwosci ze to motylek rudlickiego)... Ostatnio poinformowal wszystkich ze polski urzad patentowy przyznal mu ten patent!!! Woooow... Uczynil to w fachowym periodyku dla inzynierow... Mam nadzieje ze to byl numer z 1 kwietnia.. :-)) Ha, ha, he, he, hi, hi... P.S. Wszystkie stwierdzenia powyzej opieraja sie jedynie na moich wlasnych osadach i doswiadczeniach i jako takie moga byc nieobiektywne oraz pelne przeklaman... Jest naturalne ze nie moga byc traktowane jako rzetelna i udokumentowana wiedza oraz maja sie nijak do autorytetu i wiedzy fachowej opisywanego polskiego konstruktora lotniczego... Ze swej strony zobowiazuje sie dobrowolnie do wplaty kwoty 300 zlotych na rzecz dowolnego schroniska dla zwierzat - w momencie gdy tylko przestane byc bezrobotny... Za wszystko serdecznie tez z gory przepraszam...

~krisssss

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.9.224.49
  • 30-01-2010, 13:41

Bell to nic nie wymyslił tylko ukradł pomysły i je opantował palant jeden :)
może by tak autor poszukał zrodeł kto wynalazł zarówke :)

~ramones59

  • ocena: 5
  • IP: 89.79.153.15
  • 30-01-2010, 14:34

IP: 83.9.224.49 @"krisssss"
Bell to jest od telefonu, a Edison od żarówka jak przynajmniej podają w historii ale też nie wiadomo czy uczeń nie zrobił? a panowie zgłosili i pokazali publicznie produkt-wynalazek i tak powinno być teraz, masz produkt wynalazek który działa... wtedy zgłaszasz patent i masz prawo do niego i wyłączność rozwiązania a w takim rozwiązaniu jest sprawa jasna i prosta w dzisiejszych czasach Tv i netu.

AUKCJE

Zasilacz Ładowarka CLARION MAP680 MAP770 MAP780

Kup Teraz: 29 zł
Ilość przedmiotów: 8
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2010-08-12 20:02:02
Lokalizacja: Jelenia Góra