Tzw. Black Screen of Death (z ang. czarny ekran śmierci) niesłusznie otrzymał swoją nazwę. Skąd się wzięła i jak rozwiązać związany z nią problem pustego ekranu pojawiającego się zamiast pulpitu po wczytaniu systemu?
Mało znany producent oprogramowania antywirusowego, Prevx, opublikował informację, że listopadowa aktualizacja Microsoftu jest odpowiedzialna za ciemny ekran u milionów użytkowników systemu Windows. Niebawem okazało się, że oprócz wspomnianej firmy nikomu innemu nie udało się ustalić tak dużej liczby poszkodowanych. Ponadto wyszło na jaw, że aktualizacje Microsoftu wcale nie mają nic wspólnego z tym problemem.
Prawdziwa przyczyna. Przypuszczalną przyczyną okazał się pewien wirus. Wartość "Shell" (typu "REG_SZ") w kluczu o nazwie "HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows NT\CurrentVersion\Winlogon\Shell" w rejestrze Windows określa, który program pełni rolę graficznej powłoki systemu. Domyślnie zadanie to przejmuje Eksplorator systemu Windows. Gdy widniejący w powyższym kluczu wpis zostanie zmodyfikowany w taki sposób, że na końcu zabraknie wymaganego znaku sterującego o kodzie zero (NUL), system nie wczyta powłoki, w wyniku czego nie pojawi się pulpit i ekran pozostanie czarny. Użytkownicy, których dręczy ten problem, mogą pobrać narzędzie Black Screen Fix (plik fixShell). Wraz z instrukcją jego zastosowania jest dostępny pod
tym adresem internetowym.
Na marginesie warto nadmienić, że sama nazwa pochodzi jeszcze z ery Windows 3.x. Więcej informacji na jej temat znajdziesz m.in. na internetowych łamach Wikipedii pod
tym adresem internetowym.