PC World » Aktualności

Aktualności: Oprogramowanie

Test bezpłatnych programów antywirusowych

.. / Bezpieczeństwo / Bezpieczeństwo komputera osobistego / Programy antywirusowe: Skanery online
.. / Bezpieczeństwo / Bezpieczeństwo komputera osobistego: Programy antywirusowe

Michał Stępień
27 lutego 2010 10:10

Nie chcesz wydawać pieniędzy na antywirusa? Nie musisz! Najnowsze darmowe antywirusy w pełni nadają się do zastosowań domowych. W ten sposób zadbasz o własny komputer i o swój portfel.

Polecamy:

Zobacz też:
Przeglądanie Internetu na niezabezpieczonym komputerze prędzej czy później kończy się złapaniem wirusa. Jednak nie każdy może pozwolić sobie na wydatek rzędu 100 zł na markową aplikację antywirusową.

Jeżeli posiadamy dwa lub trzy komputery mamy jeszcze większy problem: nie wszyscy producenci oprogramowania zabezpieczającego udostępniają w podstawowych wersjach swoich pakietów licencje na więcej niż jedno stanowisko. Nic nie da wówczas instalowanie tego programu na kilku maszynach, ponieważ jest on rozpoznawany po kluczu seryjnym i automatycznie blokowany przez serwery producenta.

Zrezygnowany użytkownik idzie wówczas do sklepu po kolejne pudełka z programem antywirusowym, plując sobie w brodę, że nie kupił od razu droższej, wielostanowiskowej licencji. A to już wydatek bliższy kwocie 200 zł.

Na szczęście od dłuższego czasu prężnie rozwija się rynek bezpłatnych programów antywirusowych. Specjalne edycje swoich programów rozdają za darmo tak uznane firmy, jak ALWIL Software (producent avasta!), AVG czy BitDefender. Inni producenci oprogramowania wykorzystują bezpłatne wersje do promowania i ulepszania innowacyjnych technologii, tak jak to zrobiła Panda Security, wprowadzając działającego w chmurze antywirusa Panda Cloud Antivirus.

Trzecią grupę producentów stanowią firmy znane głównie właśnie z udostępniania nieodpłatnych wersji, czego najlepszym przykładem jest niemiecka Avira i jej program Avira AntiVir Personal. Wszystkie udostępniają swoje produkty bezpłatnie, ale tylko do zastosowań domowych. Jeżeli planujesz zainstalować oprogramowanie antywirusowe na komputerze firmowym, musisz wybrać wersję płatną. Wyjątek stanowią programy ClamWin Free Antivirus, który jest rozwijany na zasadach open source, oraz ThreatFire stworzony przez firmę PC Tools.

Co w zestawie

COMODO Antivirus to składnik bezpłatnego pakietu zabezpieczającego COMODO Internet Security, który zawiera także bardzo skuteczną i popularną zaporę sieciową.  Kliknij, aby powiększyćCOMODO Antivirus to składnik bezpłatnego pakietu zabezpieczającego COMODO Internet Security, który zawiera także bardzo skuteczną i popularną zaporę sieciową. Nieprawdą jest, że bezpłatne programy antywirusowe oferują gorsze zabezpieczenie przed złośliwym oprogramowaniem. Nikomu nie zależy na tym, aby promować nieskuteczne narzędzie. Bezpłatna wersja ma za zadanie zachęcić użytkownika do zakupu komercyjnej edycji, dlatego różnicą jest zwykle uboższa funkcjonalność i/lub uproszczony interfejs. Grunt to wiedzieć, co oferuje dany antywirus, aby po fakcie nie zdziwić się, że w wersji bezpłatnej brakuje np. mechanizmu zabezpieczającego przed spamem. Pozwoli to lepiej zarządzać bezpieczeństwem komputera i dobierać w razie potrzeby inne darmowe narzędzia, mające za zadanie wspomóc podstawowego antywirusa.

Jeżeli przywykłeś do korzystania z komercyjnych pakietów zabezpieczających (tzw. Internet Security), zapewne oczekujesz od programu ochrony przed wirusami, spamem, phishingiem, zainfekowanymi plikami w sieciach P2P i atakami sieciowymi. Instalując bezpłatnego antywirusa, rezygnujesz z części tych funkcji. Otrzymujesz tylko podstawowe narzędzie, jakim jest skaner antywirusowy oraz ochrona antywirusowa działająca w tle. Standardem jest możliwość skanowania dowolnych zasobów i skonfigurowania skanera - ustalenia częstotliwości aktualizacji baz z definicjami wirusów, zmiany czułości skanowania oraz ustawień dotyczących zasad postępowania z zainfekowanymi plikami.

Wszystko, co wykracza poza tę listę, należy traktować jako wyposażenie dodatkowe. Są więc bezpłatne wirusy potrafiące wykryć oprogramowanie typu spyware (np. AVG Anti-Virus Free), radzące sobie z rootkitami (np. Avira AntiVir Personal), a nawet oferujące wsparcie dla sieci P2P i komunikatorów (np. avast! Free Antivirus), ale rzadko kiedy wszystkie te funkcje znajdziesz w jednej aplikacji.

W praktyce będziesz musiał wesprzeć się dedykowanymi programami do blokowania reklam i podejrzanego kodu na stronach WWW, chroniącymi tożsamość czy wspomagającymi tworzenie awaryjnych płyt CD - na szczęście one także są udostępniane za darmo.

Pamiętaj jednak, aby uważnie dobierać programy do instalacji, ponieważ producenci bezpłatnych antywirusów potrafią niekiedy dodać po cichu do pakietu inne, niechciane aplikacje. Tak było w przypadku programu avast! Free Antivirus, który na pewnym etapie instalacji zaproponował instalację przeglądarki Google Chrome. Z kolei ClamWin zachęca użytkownika do zainstalowania wtyczki Ask Toolbar, która dodaje pasek z wyszukiwarką Ask.com do przeglądarki internetowej. Natomiast COMODO Internet Security sprytnie utyka pomiędzy opcjami punkt odpowiedzialny za to, że po instalacji domyślna wyszukiwarka w przeglądarce zostanie podmieniona także na Ask.com. Oczywiście można z tej opcji zrezygnować, ale ile razy zdarza się, że rozpędzony użytkownik zaznacza bez namysłu wszystkie pola, byleby tylko dokończyć instalację. Tutaj jest to niewskazane.

Antywirus w chmurze i nie tylko

Immunet Protect to kolejny po Panda Cloud Antivirus bezpłatny program antywirusowy działający w chmurze. Korzysta z niego już 70 tys. użytkowników.  Kliknij, aby powiększyćImmunet Protect to kolejny po Panda Cloud Antivirus bezpłatny program antywirusowy działający w chmurze. Korzysta z niego już 70 tys. użytkowników. Można odnieść wrażenie, że twórcy bezpłatnych programów antywirusowych zostawiają sobie większe pole manewru, gdy przychodzi do implementowania oryginalnych pomysłów. Największe zainteresowanie mediów wywołał wydany w zeszłym roku Panda Cloud Antivirus. To pierwszy program antywirusowy, który wszystkie operacje związane z analizą danych wykonuje w tzw. chmurze. Oznacza to, że po wykryciu podejrzanego pliku na dysku program przesyła informację na jego temat (a nie sam plik) do serwerów PandaLabs, gdzie jest ona porównywana ze zgłoszeniami od innych użytkowników. Stworzony w ten sposób system Kolektywnej Inteligencji pozwala na błyskawiczną identyfikację zagrożenia, a następnie szybkie - w ciągu maksymalnie sześciu minut - udostępnienie gotowej szczepionki.

Odciążenie komputera użytkownika, który nie musi już samodzielnie analizować zeskanowanych plików, przekłada się także na szybsze działanie programu. Wady? Aby Panda Cloud Antivirus mógł przesłać dane do analizy, wymagane jest stałe połączenie z Internetem. Nie przeszkadza to jednak w rozwoju technologii opartych na przetwarzaniu w chmurze w zastosowaniach antywirusowych. Dowodem na to jest premiera programu Immunet Protect, który działa na podobnej zasadzie co antywirus Pandy. Co ciekawe, twórcą Immuneta jest Oliver Friedrichs, wieloletni pracownik firmy Symantec, znanej z serii produktów Norton.

Innym ciekawym pomysłem na bezpłatne oprogramowanie antywirusowe jest aplikacja ThreatFire. Zamiast pobierać sygnatury wirusów, program wykorzystuje mechanizm analizy behawioralnej w czasie rzeczywistym, dzięki czemu jest w stanie wykryć jeszcze niezidentyfikowane zagrożenia, analizując wyłącznie sposób ich działania. Producent programu, firma PC Tools, otwarcie zachęca do instalowania ThreatFire jako wsparcia dla podstawowego antywirusa.

Na tle innych aplikacji antywirusowych wyróżnia się także ClamWin Free Antivirus. Jest to program rozwijany na zasadach open source, bazujący na silniku ClamAV, zaprojektowanym pierwotnie do pełnienia roli skanera antywirusowego na serwerach pocztowych. ClamWin nie tylko jest udostępniany nieodpłatnie, ale - co więcej - każdy programista może pobrać kod źródłowy programu. Obecnie baza zagrożeń liczy ponad 700 tys. rozpoznawanych wirusów, dzięki czemu ClamWin z roku na rok pnie się w górę w rankingach skuteczności. Nadal jednak program miewa problemy z wykryciem najnowszych zagrożeń. Brakuje także funkcji strażnika, który skanowałby w tle wszystkie uruchamiane pliki. Jak więc widać, produkt społeczności open source nie dorównuje jeszcze antywirusom z komercyjnych stajni, ale dystans pomiędzy nimi wciąż maleje.










Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

~adaśko

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 10:30

Pakiet Comodo Internet Security jest darmowy także do zastosowań komercyjnych. Warto także wspomnieć, że ma najlepszą zaporę ogniową na świecie.

~adam

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 10:32

Pakiet CIS jest darmowy także do zastosowań komercyjnych!

Brakowac

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 11:50

Niestety darmowe antywirusy ... Lipne.

Ja w moim kasperskym aktualnie mam ustawioną tylko ochrone poczty oraz skanowania ruchu http i ftp(z tym drugim to wielki problem, bardzo mało darmowych odpowiedników oferuje takie skanowanie, i większość antywirusów bez włączonej ochrony aktywnej działa dopiero po fakcie, czyli wirus musi wejść, zadomowić się i dopiero one mogą go usunąć - n.p darmowa AVIRA...)

Pytanie, PO CHOLERE więcej? Po co ma mi zamulać skanując plik który już wcześniej i tak zeskanował? Dzisiaj praktycznie w 95% wirusy idą wprost z internetu, ten 4% to pendrivy.

No własnie pendrivy, czy jakikolwiek antywirus w tym teście oferuje skanowanie pendrive bez jego "aktywacji" w systemie? Bo chociażby taki kaspersky po włożeniu pendrive pokazuje okienko co zrobić i można wybrać skanowanie - jeżeli wykryje wirusa zostanie on usunięty zanim jeszcze zadziała autostart (jeżeli jest włączony) lub będzie się chciało go przeglądać!

~Pawel

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 12:06

Przydała by się jakaś tabelka z testu który antywirus ile wirusów wykrył w archiwach, na dysku przy przeskanowaniu, podczas normalnego użytkowania itd. Bo jak inaczej sprawdzić skuteczność? A tak mamy dużo lania wody i nic ciekawego.

Jednak dobrze nie używać Windowsa, nie muszę się przejmować większością tego syfu.

markac

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 12:11

Zabrakło mi tu Avasta.

~user

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 12:42

może i Comodo zostało lepiej ocenione ale jak to się mówi potocznie muli kompa. Avira zdecydowanie jest lepszym wyborem lekkiego darmowego AV-a.

Tyle z moich spostrzeżeń

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 12:47

@adaśko

Bredzisz.

@Autor

A jakim zestawem wirusów traktowaliscie testowe programy? Jaki system operacyjny? Jakie łatki?

Zrobenie screenów, porównanie funkcji wypisanych na pudełku i ocena wyglądu i łatwości konfiguracji to nie jest żaden test. To prezentacja produktów.

Coraz więcej żałosnych artów prezentuje IDG ostatnimi czasy.

~witman

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 12:58

"Przeglądanie Internetu na niezabezpieczonym komputerze prędzej czy później kończy się złapaniem wirusa. "
Wprowazające w błą czytelników zanie, poprawnie powinno brzmieć: "Przeglądanie Internetu na niezabezpieczonym komputerze z systemem operacyjnym Windows prędzej czy później kończy się złapaniem wirusa."

~bobot

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 14:01

Avasta ;p nikt nie lubi bo wykrywa all ;p

~lejek

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 14:09

@witman nieprawda, na moim macu też był wirus. Znam linuksiarza, który też coś podłapał.

~w.p.

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 14:26

Wg mnie bardzo ważne jest na ile obciąża system antywirus a tu jakoś tak mało o tym...

~jabu74 - ekspert

  • ocena: brak oceny
  • 27-02-2010, 14:33

brednie ! avast jest cienki jak (.) weza !

dwa albo trzy razy nie znalazl mi w pore wirusa. okolo pol roku albo rok musialo uplynac by stwierdzil, ze plik jest zainfekowany (pol roku wczesniej stwierdzil, ze jest wszystko w porzadku). ponadto zamula system niesamowicie !


IDG
© copyright 1999-2012 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88