Artykuł sponsorowany. Tu w tym artykule, tak też i w sondzie ma zwyciężyć Avatar. Zadziwiające, że w sondzie zabrakło 2012 z niesamowitymi efektami specjalnymi. Avatar ma być wszędzie i ma być o nim głośno. Dziękuję. pozdrawiam misio z bejsbolkiem czekający na pana redaktora
Artykuł sponsorowany. Tu w tym artykule, tak też i w sondzie ma zwyciężyć Avatar. Zadziwiające że w sondzie zabrakło 2010 z niesamowitymi efektami specjalnymi. Avatar ma być wszędzie i ma być o nim głośno. Dziękuję.
Naumiejcie sie raz na zawsze - zarowno Redakcja jak i Czytelnicy - od dawna nie ma czegos takiego w filmie jak "efekty specjalne". Zaprzetano uzywania tej nomenklatury w momencie gdy warstwa efektowa zaczela zlewac sie z warstwa filmowa. Kazda ingerencja w obraz filmowy, a raczej juz nie ma filmow ktore z takiej ingerencji nie korzystaja, to efekt. Czy kazdy nazywac specjalnym? W terminologii uzywanej przez Akademie Filmowa sa to "Visual Effects".
Oscar za efekty specjalne, podczas gdy ilość tychże jest coraz bardziej znikoma. To raczej oscary za najlepsze CG w filmach, skoro mowa o maszynach i sprzęcie do renderingu.
Dystrykt to bajeczka? Chyba jakiś inny film oglądaliście, panowie. Właśnie Dystrykt powinien dostać nagrodę - efekty są tam wkomponowane w taki sposób, że w ogóle nie rzucają się w oczy. Dobrze zrealizowany film. Co do fabuły - rzecz gustu.
Artykul traktuje o Oskarach za efekty specjalne, a nie scenariusz, wiec powyzsza dyskusja nie ma sensu. Nawet najgorszy gniot zasluguje na Oskara za efekty specjalne, pod warunkiem, ze te efekty faktycznie sa najlepsze. To o czym gadacie powyzej, to Oskar za najlepszy film, ale tego nikt nie sugeruje dla Avatara w tym artykule.
Hmm, faktycznie żaden z tych filmów chyba nie zasługuje na oscara, z miłości do serii powiedziałbym StarTrek, ale nie powalały tam efekty, Avatar - kicha, w kinie co prawda, ciekawie jest, ale obejrzyjcie nie w "3D" to zobaczycie że jest słabo, bywały lepsze filmy i połączenia kompa z rzeczywistością, 2012 - gniot na całego, szkoda nawet gadać, Dystrykt, jak już ktoś powiedział- to bajeczka. No cóż, nie jest kolorowo, ale pewnie, jak już odgórnie ustalono dostanie go Avatar...
2012?pogięło cię człowieku?to nędza pod każdym względem...kolejny nic nie warty film z tak durna fabułą że az rzygać sie chce....
żaden film z tych nie zasługuje...avatar to komputerowa bajka...w dystrykcie nie było żadnych efektów a star trek to bida.....najlepsZe efekty były w transformersach - i bardzo naturalnie wyglądały a nie komputerowo jak w avatarze
Avatar, eh... Mają humanoidlane roboty i maszyny kroczące, a ten koleś jeździ na wózku inwalidzkim :D Dystrykt był nawet ciekawy przez pierwsze piętnaście minut potem to bajka na całego. A taki mięli ciekawy pomysł :(
2012 mimo oszałamiających efektów to chała i tylko prawdziwy Amerykanin zniesie bezkrytycznie ten film. Efekty efektami, ale jakaś minimalna oprawa w postaci scenariusza musi być....
tyle, ze avatar to troche inny rodzaj technologii
2012 - ten film powinien odstać nagrodę a nie Avatar tak szeroko reklamowany (NA RÓŻNE SPOSOBY tj. np. tutaj) a z tak badziewnymi efektami.