re kris: Musiałem ostatnio wymienić monitor (stary CRT 17" Samsunga, D-Sub ). Kupiłem LG Flatron panoramiczny 22" 1920x1080p, system (XP) wykrył go na kablu DVI z automatu, ale rozdzielczość wskoczyła dopiero po zainstalowaniu sterów i programu do kontroli monitora. Na drugim dysku mam Ubuntu 9.10, które z marszu wykryło monitor i ustawiło właściwą rozdzielczość. Ponadto mogę za pomocą programu do obsługi monitorów robić to samo, co na XP po zainstalowaniu programu z płytki. Nie uważam się za speca od systemów spod znaku pingwina ale chyba masz coś dziwną kartę grafiki której nie mogą prawidłowo wykryć i obsłużyć. Ale od czego jest google.
taaaa! wszystko fajne tylko dlaczego min. w prawie wszystkich linuxach uparcie jest instalowana b. niska rozdzielczość ekranu , grubo poniżej 800x600 a ta też jest mocno za niska nawet na stare TV z przed 15 lat , a co dopiero mówić o współczesnych monitorach,dodatkowo trzeba być majsterklepką linuxowym żeby jakoś z tego zrobić choćby 1024x 786 /co powinno być wyjściową rozdzielczością/ i to po wielu perypetiach, co choćby widać po szukaniu pomocy na forach.Jest to b. dziwne że nikt tego nie poprawił jeszcze, chyba że sys. Linuxa są tworzone tylko dla bardzo lubiących przymusowe i upierdliwe dłubanie w systemie./czyli zabawa i sztuka dla sztuki a nie dla tzw. ludu/ Ciekaw jestem czy ci mądrale linuxowi chcieli by dostać np. nowy samochód w postaci tylko niepełnej karoseri z kaszlącym silnikiem a resztę to niech poszukają na goglach jak go pouzupełniać ,uruchomić i wyregulować,co dla majsterklepki samochodowego nie byłoby problemem ale dla przeciętnego kowalskiego napewno tak. Więc z linuxem jest jak z tym samochodem i jeśli ma być bardziej popularny to powinien być dla zwykłych ludzi,a nie dla zadowolonych z siebie ''''geniuszy komputerowych''''
Do wszystkich wytykających błędy merytoryczne w tekstach Ramola: Załóżcie, że jesteście serwisantami i dzwoni do was pani Basia z sekretariatu i zdalnie opisuje swoimi słowami co widzi na ekranie (poezja :)). Gdy to założycie, to stanie się oczywiste, że: 1. Ramol to zwykły user Windy, który próbuje używać fachowego słownictwa. 2. Ramol poległ na Gparted ("narzędzie masowej zagłady" -konsola Live CD) i: a)Zainstalował Lina ale nie wie jak wybrać Win w GRUBie b)Zrobił to co user Windy lubi najbardziej - kliknął "dalej" i zainstalował pingwina na całym dysku c)Wskoczył mu błąd obsługi dysków SATA - miałem problem na swoim lapku HP z instalacją Ubuntu 8.04 (źle wykryty rozmiar dysku, nie widział Visty i chciał instalować po całości) pomogło dopisanie "acpi=off noapic" W późniejszych wersjach już się ten problem nie pojawił.
pierwsze nie szpanuje krecie nie umiesz nie rob, jaki wubi jaki kufa fa mbr uszkodzony. Czlowieku nie potrafisz recznie partycji podzielic nie rob tego bo ci nigdy nie wyjdzie albo wpisz w konsole man parted i dowiedz sie wiecej. Instaluje codziennie fizycznie i wirtualnie wszystkie OS ale ty masz zawziecie rycerza w czarnej zbroi i nie dajesz za wygrana chociaz i tak wiesz ze nie masz racji bo nie masz podstawowych informacji o dzieleniu partycji. Zapodaj sobie partition magic pod winde i podziel te dyski pod winda wystartuj Ubuntu z Live CD i zainstaluj, nadpisze mbr ale zostawi to co juz jest zainstalowane(win, Linux etc) bedzie dostepne zaraz pod wyborem twojego swierzo zainstalowanego OS´u, to tyle milej zabawy. ostatnia deska ratunku google.
@"ss" IP: 194.144.86.233 Jestes zabawny i jak inni tutaj linuksiarze, nie masz zielonego pojęcia o tym co napisane. Jakbyś dziecko miał podstawowe znajomości o linie i to co jest faktem to bys bzdur nie pisał i kompromitowal się dalej... Napisałem wam głąby kapuściane w czym problem, ale jak jesteś taki kozak w instalkach lina z MSwinXP to masz szansę się wykazać z "Polo" Ale daję wam 1000zł. zarobić, ale się zesracie jak lina zainstalujesz z moim uszkodzonym najprawdopodobnie mbr przez Wubi9.1 Widzisz dziecko, Ja oceniam ludzi po ich wiedzy umiejętnościach a nie szpanowaniu i pisaniu bzdur, chwilowo w ocenie informatyka od linuksów i użytkownika Obecnie Debian, reprezentujecie dno i zero praktycznych umiejetności.:)
Ramus aka Luka2000 co bez muzgu wyje....la w slonce "R" Ci zjadlo nie osmieszaj sie sam, nedzna prowokacja i jej nedzny autor. bym zapomnial to twoje gg 8791103 dj Janusz M. zakladam ze ty Ramones i ty Luka2000 robiliscie razem tego kompa i obaj jak stado pedzacych imadel nie wiecie co sie dzieje, kufa fa jak to jest ze w jednym ludziku sa dwa ludziki taki Ramol i Luka, hugo wi co on bierze ale zapewne nic dobrego. Zmien dilera ten zamiast fety daje ci niebieska sproszkowana Viagre mowiac ze to nowy towar.
@ ''Polo'' IP: 195.72.148.208 Ramones59 ma rację i nie macie zielonego pojęcia o poblemie jego i innych właśnie konketnie w tej sprawie... Problem polega że Lin instalato nie widzi partycji plików MS ntfs i tak samo jest z GParted, jak nie widzi innego systemu to tylko pokazuje instalkę na całym dysku i dostępne np.110GB mimo że w paktyce jest tylko wolne np.85GB. Żadna napawa z konsoli fixmb nic nie daje i jedyna napawa to fomat HDD i ponowna instalka XP i następnie Lina jak się da jeszcze zainstalować. Proponuję się napawdę douczyć pofesjonalnie a nie pisać bzdury i ośmieszać się dłużej z kolegami na poziomie gimnazjum i instalki lina na staych gatach na całym dysku z utatą wszystkiego co było wcześniej... amones59 też może tak dać komendę dalej i zainstalować ubuntu na całym dysku, ale nie o to chodzi pajace, ale aby instalato widział inny już system i zostawił go, a dla lina odzielił partycję czego nie daje się zobić i o tym piszą w necie inni jak wasze instalatoy uszkadzają partycję MS, być może to celowe działanie tego systemu aby tylko to zostało, ponieważ napawdę nowy użytkownik jak nie poczyta dokładnie co się dzieje to skasuje sobie MSwin. i badziew zostanie na całości na finał.:( Pozdrawiam
@ dasco ale jak w Windowsie nie masz sterowników dostarczonych przez producenta sprzętu to też ci sprzęt nie działa, i szukanie po necie nic nie da. Przewaga Linuksa jest taka, że sprzęt jest wykrywany przez system i działa od razu, w Windowsie musisz instalować z płyty, a najciekawsze jest jak system proponuje połączenie z internetem żeby poszukać sterowników do karty sieciowej. Miałem tak ostatnio z XP. Cały dzień straciłem aby znaleźć stery do DELL, podawałem model kompa i nic nie znalazło w googlach, dopiero jak go rozkręciłem i znalazłem numer płyty głównej to znalazłem stery. Kto mi odda mój stracony czas.
@ss, to tylko przykład był. Poza tym dobra argumentacja. Zresztą pytanie: po co tyle firm i instytucji wspiera Linuksa ? Bo każdy go wykorzystuje. Przykład google. Po co mieli wydawać furę pieniędzy i męczyć się latami by zrobić od podstaw Androida czy Chrome OS ? W obu przypadkach użyto Linuksa. Jak wspomniałem - IBM wsadził go do zegarka na rękę - dla szpanu. To standardowe podejście. A że są obszary gdzie jeszcze nie ma softu by tam szalał ? Cóż, będą. Soft wychodzi z dnia na dzień coraz nowy. Aplikacje dedykowane tylko OS X czy Windowsowi wychodzą na Linuksa. Tak jak te dedykowane Linuksowi wychodzą na Windowsa czy OS X.
@ Wesoły instalujesz sterowniki Realteka po restarcie wchodzisz do panelu sterowania Realteka i w opcjach głosnikow klikasz wyłacz autodetekcje wykrywania na Front Panelu. Dzwiek działa. Kazdy Win ta sama sztuczka.
Panowie moze taki mały off top lekki *************************************************** primo kazda aplikacja komercyjna czy free software jest praca ludzi, System to tylko zbiór rzeczywisty programów które ze soba współpracuja w taki czy inny aczkolwiek stabilny sposób. Pojmujac za nie ma systemów doskonałych próbujemy (my ludzie) idealizować tuszujac jego wady( tu kazdy OS) i zaczynamy brac udział w pedzie owiec (u kobiet mniejsze zainteresowanie OS´ami). Ped owiec nie jest bowiem pedem chaotycznym to ped ukierunkowany, nie trzeba tu mówic otwarcie kto i kiedy jest pompowany w potylice za ogólnym przywoleniem. *************************************************** @Gość ocena: brak oceny IP: 89.72.211.9 słuchaj stary jest tak, albo masz kase i wydajesz ja na kolejne modernizacje swojej pracowni, robisz to w sposób tradycyjny, Windows plus obsluga techniczna i kurs nowego softu, jest jak ta lala, druga opcja to masz Linuksa gdzie nic nie zostało napisane do tego co juz masz w swojej pracowni i oczekujesz ze ma działac - i tu mały hint niech Ci ktos napisze OS do studia nagran taki jak ty chcesz - koszt ogromny moze ale na wieki. (ps oprogramonwanie firmowe wszystko Open Office Spreadsheet - pod Widows Excel) *************************************************** Badzmy realistami, jest tak jest. Co do tej niedziałajacej karty Wi-Fi po instalacji OS Ubuntu 9.x, na Live CD działa po instalacji nie. Proste rozwiazanie, poniewaz defaultowa lista pakietow nie instaluje sie wiele i tak na niektorych mobo´s nie działa dzwiek lub Wi-Fi, podłacz kabel zaktualizuj, powinno działać, oryginalny przypadek dzis rano Live CD RTL8189B(g...iany chipset) na Live CD działa po instalce 1Mb/s i nie da wiecej. Nie chce mi sie kompilowac bo nie chce dodatkowych paczek w systemie(wiec oddam ten i kupie inny np: Atheros), kto inny zarobi // Wesoły szacunek. *************************************************** Mam tez centralnie w hu-- czy ktoś bedzie mowił ze jestem fanbojem czy innym gosciem, tak naprawde panowie mam swoje zycie, w ktorym strategicznym punktem nie jest problem karty Wi-Fi czy inny problem z zakresu kompów. Zycie jest po to zeby zyc i nie zatruwac innych, wtedy satysfakcja jest gwarantowana.(wojenek polskich ciag dalszy - ironia) *************************************************** Windows, Windows jest produktem wiele osób tego nie widzi, to produkt komercyjny ma jedno zadanie z wersji na wersje(kompilacji) rozdymac serce do radosci poprzez aktywna reklame(prasa, szkola, telewizja, Internet, reklama wizualna) i tu koło sie zatacza zwykły owczy ped, nie to ped ukierunkowany zamysł był wczesniej teraz tylko jego wykonanie. Nic nie jest wieczne ***************************************************
@Luke: Uprawnienia i własność masz jakieś pewnie zrąbane ale to pod sudo nautilus i in. chown. Se musisz znależć jak się to robi. @Dasko: "Kompilacja nie jest wyjściem, bo: 1) Nie do wszystkich programów są źródła (np. VMWare, Skype, Opera)." O czym ty piszesz? Skype i Opera mają swoje repa a VMWare instalator. "Gdybyś miał nieco więcej styczności z Windows, to wiedziałbyś na przykład, że czasy, gdy reinstalowało się go co roku (co pół roku nigdy nie reinstalowałem) odeszły wraz z czasami Windows 9x/ME. Windows 2000 ani XP nie trzeba przeinstalowywać, wystarczy drobne czyszczenie raz na rok - półtora. Chyba, że system został popsuty przez wirusy -- to jest fakt: bez antywirusa Windows żyje krótko." Ciekawa teoria ino ... prawda. "Jeśli chodzi o korzystanie z kilku instancji menedżera pakietów, to wcale nie musi być tak, że równocześnie będą leciały dwie instalacje. Może być jedna, chodzi o to, aby użytkownik mógł wybierać kolejne pakiety, kolejne akcje (instalacje, deinstalacje) w trakcie gdy jakaś instalacja już leci." PRZECIEŻ TO JEST. Gość IP: 89.72.211.9: Kolega Ramola z branży? Nie popisuj się niewiedzą. P.S.: Sieć to akurat nie jest to, co w Win działa od kopa.
"Polo "IP: 195.72.148.208 Ok.. to moja oferta jest dalej aktualna i daję ci 1000zł. plus dojazd jak zainstalujesz mi linux na tym HP z XPmce i uszkodzonym mbr. :) Zobaczymy jak to zrobisz aby XP został na 60GB a dla lina wydziel 30GB używając Gparted. :D Abyś się nie zdziwił jak Lina nie zainstalujesz żadnego, no chyba że jesteś lepszy kozak od tego gościa którego mam w W-wa i jest tylko jedna obcja i bardzo czasowa o której Ja wiem jak to dalej zrobić. Pozdrawiam... Masz szansę zarobić i wykazać się... Jak nie zrobisz tego to Ty mi płacisz tyle samo plus koszty instalacji ponownej XPmce i programów.:)
@Gość IP: 85.128.36.194: "W sumie ich na tyle tylko stać. A swoją drogą po co mieszać w UI skoro był dobry lub użytkownicy poczynili w jego biegłe opanowanie inwestycje. Jak widać linuxowcy nie cenią czasu ludzi, przecież wiele z prac jest darmowych lub fałszywie liczonych jako perspektywicznych - co jest super dla naciągaczy młodych i naiwnych." KŁA???
Jak mówiłem, liczy się podejście. Brak sterowników to nie problem. Kupuje się sprzęt do którego sterowniki są. Sytuacja podobna jak z samochodami. Mogę szaleć za jakimś modelem jakiejś firmy ale nie kupię go jeżeli wiem że o części zamienne będzie u nas trudno. Prosta zasada. A nie mam zamiaru wkładać do samochodu części która będzie mi zgrzytać. Więc można powiedzieć że Linux jest pod tym względem bardzo przewidywalny. Podpinasz sprzęt i ma działać. Proste. Z reinstalacją systemu to bym się kłócił. Raz widziałem 6-letnią instalację XP. Opadła mi szczęka (system legalny, aktualizowany) jak zobaczyłem że uruchamia się ponad 3 minuty a otwarcie "Mój komputer" trwa kilkanaście sekund. Vista ma inną bolączkę. Ten system z czasem uruchamia się bardzo długo a dodatkowo zbiera śmieci. Jeżeli nie zajmujesz się systemem to się rozpasa jak diabli. Mówiono mi że wraz z XP SP3, Vistą i Seven odszedł bluescreen. Nie odszedł. Za to doszedł blackscreen i whitescreen (sam miałem okazję widzieć). Fakt że nowy system jest stabilniejszy no ale jest nowy. Lepszy ? Nic sie nie zmieniło. Microsoft nakłada kolejne mechanizmy (jak np UAC) które robią zasadniczo 3 rzeczy. Mają chronić system, irytować użytkownika i spowalniać co się da (i jest to zauważalne, zwłaszcza jak się korzysta z Linuksa - jak zejście z prostej drogi w błoto). Microsoft przy okazji Visty mógł zerwać z paroma rzeczami i przemodelować troszkę system. Zamiast tego jest jak jest i jak mówiłeś - bez antywirusa nie pożyje on długo. Vista i tak sprawiła wiele problemów więc można ją było wykorzystać do szerszych zmian. 89.72, tak, każdy ma studio nagrań :P I wybacz ale o grach wspomniałem od tak i powiedziałem że nie są to nowości. Tak samo jak napisałem że nie jest to jeszcze system do gier. Więc o co Ci chodzi ? Mój kolega ma wulkanizację. Zaręczam Ci że nie ma w Linuksie oprogramowania do wyważania kół :P Mam nadzieje że taka odpowiedź Cie satysfakcjonuje. Czy ja gdzieś napisałem że to system do wszystkiego ? Tak samo jak nie nadaje się do Twojego studia nagrań tak samo nie nadaje się Windows do mojej pracy. Norma. Tak samo po co wykorzystuje się Solarisa ? Bo ma swoje przeznaczenie. Czemu nie masz solarisa w swoim studiu ? Bo to nie jego przeznaczenie. O Video wspomniałem wcześniej. Poczytaj gdzie użyta była aplikacja o której wspomniałem. Zdziwisz się. Poczytaj po co użyto Linuksa przy produkcji Shreka. Też się zdziwisz. Te "proste edytorki" funkcjonują o mnie w pracy od dawna. Mogę je spokojnie używać bo już nikt nie wysyła dokumentów w formacie dox czy docx. Akurat MS Office ma tą bolączkę że sam nie potrafi dobrze otwierać swoich formatów. Poza tym dla Twojej wiadomości - w Windowsie mało co działa z palca :P Wystarczy wziąć za przykład moją kartę dźwiękową. Przedni panel zadziałał dopiero po zainstalowaniu sterowników i łaty do nich (bo słuchawki nie działały). W Linuksie wszystko zadziałało właśnie z palca. Więc jeżeli mamy się spierać o każdy drobiazg to wybacz. @Dasko, cieszy mnie jedno. Rzeczowa dyskusja. Po takich ludziach jak Ramones cz Tad miło pogadać normalnie. Pamiętaj o jednym. Ja nigdy nie mówiłem że Linux jest idealny i nie ma braków. Nie ma systemu na rynku który był by idealny. Każdy wybiera coś do swoich pogrzeb. Ja piszę o tym który używam i wychwalam jego zalety. Prosta sprawa. Zwłaszcza że im bardziej zyskuje on na popularności tym bardziej się rozwija. Wystarczy spojrzeć na to jak się on zmienił przez ostatnie 6 lat. Zwłaszcza teraz jego rozwój będzie szybszy kiedy instytucje rządowe w niektórych krajach go wprowadzają. Za jakiś czas zobaczysz pewnie swojego Photoshopa na Linuksie. Tak jak kiedyś ktoś mi mówił że Octave ni jak nie ma się do Matlaba. Octave to potężne narzędzie. A Matlab na Linuksie już jest. Będą i inne aplikacje. Linux to nie tylko Open Source.
Solaris przede wszystkim phi nie jest systemem na przeciętnego desktopa do czego dążą niektóre współczesne dystrybucje Linuksa. Nie mniej jednak również jak Linux ma swoje przeznaczenie. @Dasko, Ty zapewne oczekujesz po Linuksie nie ewolucji a rewolucji. Ten system teraz zyskuje graficzne narzędzia do wielu rzeczy. Odkąd popularyzuje się na desktopach. Sam jeszcze parę lat temu masę rzeczy robiłem z konsoli bo tak mi wygodniej. Podstawowe administrowanie systemem jest ok obecnie. Zaawansowane już nie. Wystarczy zamontować partycje a potem zobaczyć co w tym względzie potrafi konsola. Różnica jak między ziemią a niebem. Bajka że w Windowsach takich możliwości nie ma no ale mówimy teraz czysto o Linuksie. X-y sam konfigurowałem z palca kiedyś. Teraz mi się nie chce. Zwłaszcza że nvidia czy nawet ostatnio ati udostępniają cały zakres narzędzi do tego przeznaczonych. Dlatego kupuję karty nvidii. Podpięte mam do komputera 2 monitory (jestem programistą - szalenie przydatna rzecz dla mnie) i działają od razu. Rozdzielczości ustawiam jakie chcę itp. Kiedyś musiał bym bawić się z xorgiem. Aplikacje na Linuksa są i są bardzo bogate. Trzeba mi coś do UML ? zaraz coś znajduję w konsoli. Trzeba mi środowisko do programowania ? Mam całą gamę do wyboru. Trzeba tylko się orientować. Przykład z edycją filmów o której ktoś tu wspominał. Poczytajcie o Cinelerra. Genialne narzędzie. Używane przez profesjonalistów. Porównujesz GIMP do Photoshop. U mnie to wywołuje uśmiech rozbawienia. Dlaczego ? Bo znam cenę Photoshopa i znam cenę Gimpa. Photoshopa sam posiadam (CS 2). Świetnie działa na Linuksie. Nowsze niestety już niekoniecznie. Inkscape to genialny program do grafiki wektorowej. Nie powiesz że nie. Tutaj też różnica cen jest ogromna. Nasz grafik w firmie z niego często korzysta choć ma cały pakiet Adobe. Pytałem go kiedyś czemu to powiedział że uruchomić Illustratora nie ma sensu bo zanim się uruchomi to zrobi co trzeba. Program służy mu głównie do poprawek. No ale dziwne by było jak by miał pakiet oprogramowania za niemal 5tyś zł i latał na Open Source cały czas. Z drukarką nie jestem w stanie Ci powiedzieć bo mówiłem że to nie moja. Ale wystarczy pogooglować. Masę jest info o tym że tu czy tam brakuje sterowników do visty/seven. No ale Microsoftu był to błąd że tyle lat trzymał XP. Jak by wymieniał system co 3-4 lata to by nie było problemu, ludzie by się przyzwyczaili. To że korzystam z Linuksa nie oznacza że nie korzystałem z Windowsa. W świecie gdzie ma on ponad 90% rynku trudno na niego nie trafiać. Różnica polega na tym że jestem webmasterem i programistą (tym głównie). Całe środowisko pracy mam na Linuksie. Pracuje z serwerami na Linuksie (Gentoo i Debian głównie), w pracy mam Linuksa. Windows jest mi kompletnie zbędny. I na pewno nie powiem że argumenty nie trafiają. Po prostu korzystam z tego systemu ze względu na jego zalety. Wady mi nie przeszkadzają. Ale je znam doskonale. Po prostu robiąc rachunek wybrałem to co mi bardziej pasuje. I przy okazji lubię zabrać głos jak ktoś pisze o czymś co uznaję za nieprawdziwe. Z prostej przyczyny. Nikt nie lubi fałszywego świadectwa.
@Dasko - chodzi o wydzielenie logicznego podsystemu, który dla systemu wewnątrz zachowuje się prawie tak, jakby był osobną maszyną, ma własny system plików (z osobną przestrzenią nazw), ma własne limity na zasoby, własne hasło roota, własne IP itp. Bardzo dobry podręcznik na temat zon w Solarisie (bo tak to się nazywa) masz tutaj [[http://blogs.sun.com/marcinkula/resource/slides/techtalk_wirtualizacja.pdf]] Z tego co wiem, podobna technika jest w innych systemach z rodziny BSD, w Linuksie także występuje, ale nie ma tak dobrze dopracowanych narzędzi. Właśnie tego tak bardzo mi brakuje w Linuksie. No i dobrego skalowania ponad 8 procków na x86-64bit, ale to także własność platformy x86 a nie tylko samego systemu. Muszę jednak ostrzec - Solaris jest systemem dla ludzi, których konsola nie gryzie.
Ramol, dziękuję Ci że jesteś... Co ja bym zrobił, gdyby nie Twoje bzdety... Nocki w pracy byłyby taakie nudne.. :) Lubię poczytac Twoje wypociny, narzekanie na linuxa i inne takie.. Jednak lepiej nie pisz już na temat instalatorów czy tego, że bez MBR nie można zmienić rozmiaru partycji FAT czy NTFS, bo na prawdę się ośmieszasz.. Podobnie jak tym, że Gparted ma ''instalator do wydzielania partycji''.. Jaki instalator?! I po kiego chcesz instalować od nowa XP czy też linuxa na całym dysku.. Wystarczy PRZECZYTAĆ to co Gparted pisze w trakcie podziału partycji... Tam są dobrze opisane opcje służące właśnie do PODZIAŁU dysku.. Chyba że wszystko robisz w trybie ''automatycznym'' - wtedy przyznaję - nie wiem co robi gparted, ale wątpie, żeby zaproponował od razu usunięcie windowsa... "Żaden z was nie potrafi nic, tylko instalka na pełny dysk z formatem lina i cała wasza wiedza instalacyjna. " - no patrz.. Ty wiesz co ja potrafie a co nie... Jakoś to co piszesz NIGDY mi się nie zdarzyło :) "Jak pokazałem te wasze posty gościowi który pracuje na linuksach i sam napisał program dośc znany to sie uśmiał z was.!!!" - pokaż mu jeszcze swoje posty, to wpadnie pod stół ze śmiechu a następnie przestanie się do Ciebie przyznawać. "To tak dla wyjasnienia dla pseudo speców... " - powiedział spec, który nie wie co to MBR, nazywa Gparted instalatorem, nie potrafi podzielić partycji oraz nadpisać (czyt. naprawić) MBR. A co do tego USB, to chyba uruchomiłeś jakąś dystrybucję sprzed kilku lat.. Mam różne sprzęty, drukarkę Samsunga, tablet Wacom, tuner TV... Keine problem, jak to mówią chińczycy... Amen :)
@phi: nie znam Solarisa, jakie to jest partycjonowanie?
@lysy Wszyscy mi bardzo pomogliście. Dzięki :D Teraz już tylko się zastanowić nad wyborem. Mam nadzieję, że będę mógł je przetestować w sklepach, bo kupować przez internet to się jednak trochę boję, a różnica w cenie to jakieś 10-20zł. pewnie będzie (czyli żadna).
@emzol: Aha... z tym, że moim zdaniem ma kiepski zasięg. Tak wynika z mojego doświadczenia - testowałem w wielu miejscach, gdzie np. obok kumpel miał laptopa z wbudowaną kartą. Jemu net chodził, mnie nie. Lepiej przemyśl więc sprawę przed zakupem (ew. porównaj moc sygnału z innymi modelami ;)). Mam nadzieję, że jakoś Ci pomogłem. Pozdrawiam.
@emzol Ja sobie kupiłem z półtora roku temu ASUS WL-167g. Działa "z palca" bez żadnych problemów.
@Alaksyn Dzięki :) @Dasko Mam zamiar przetestować wersję 4.4. Widziałem póki co jedynie bardzo obiecujące filmiki. Właściwie to z wersji na wersję jest naprawdę bardzo duża poprawa i wersji 4.3 dało się już w miarę normalnie używać, choć od czasu do czasu wywalał mi się Ark i kilka innych programów (nie pamiętam). Było też parę mniejszych błędów, które na szczęście nie wypływały na stabilność np. w Dolphinie wyświetlała się czasem w bocznym panelu dwa razy ta sama partycja. Myślę, że prace nad tym projektem są na tyle intensywne, że wersja 5 to będzie cudo.
Nareszcie dyskusja merytoryczna na dobrym poziomi a nie wycieczki osobiste. Brawo panowie. Ja czekam aż w Ubuntu pojawi się partycjonowanie zbliżone do solarisowego, które bardzo lubię. Na razie jest to trochę... średnie. Dlatego korzystam z vmware do małych testów ale produkcja to zdecydowanie Solaris.
@emzol -- KDE 4 wciąż się wywala? Pamiętam jak wycofano je z poprzedniego Kubuntu LTS właśnie z tego względu. Prawdę powiedziawszy, to trochę długo trwa stabilizowanie tego softu, mam nadzieję, że to co użytkownik otrzymuje w zamian naprawdę jest warte tego czekania. Jeśli chodzi o korzystanie z kilku instancji menedżera pakietów, to wcale nie musi być tak, że równocześnie będą leciały dwie instalacje. Może być jedna, chodzi o to, aby użytkownik mógł wybierać kolejne pakiety, kolejne akcje (instalacje, deinstalacje) w trakcie gdy jakaś instalacja już leci. Czyli byłaby jakaś kolejka akcji i użytkownik w drugiej instancji manipulowałby tą kolejką, zaś jej realizacja byłaby sekwencyjna. Wtedy unikamy ryzyka, że dwa zadania instalacyjne wpadną w konflikt. Oczywiście taką kolejkę można optymalizować itd. itp.
Sorki miałem na myśli chipset Ralink:) nie Realtek
próbowałem także Edimax, na początku były jakieś problemy z nowymi chipsetami Realteka wbudowanymi w nie ale po wyjściu nowego Kernela wszystko chodziło dobrze np Edimax EW-7318USg
@ emzol O tym nie słyszałem, kupiłem ją ze 3 może 4 miesiące temu. Wydaje mi się, że jeśli producent zmienił chipset to nie zostawiłby takiej samej nazwy karty, nie sądzisz? Ale różnie bywa;)
@Aleksyn Dzięki - to jest właśnie ta karta, którą rozważam, ale słyszałem, że producent wydał jej nową wersję z nowym chipsetem i ta nowa wersja ponoć nie działa pod Linuksami, bo nie ma do niej sterowników.
@ emzol Wiele kart WIFI działa od razu na Ubuntu osobiście używam TL-WN422G firmy TP-Link pozdrawiam
Wygląd Ubuntu mi się nie podobał nigdy i z niecierpliwością czekam aż KDE 4 w końcu przestanie się wykrzaczać. Choć teraz i tak mniej się wykrzacza, a KDE 4.4 moim zdaniem wyprzedziło środowiska graficzne nowych Windowsów i Mac OS X o kilka lat :D Nie należę do osób narzekających na Gnome''a - jest bardzo dobry, ale ja uwielbiam cukierkowość i bajerki z KDE 4 ;) Mimo, że jestem programistą, to nie interesuję się komputerami (dziwne, ale jednak). Nie należę też do osób, które lubią grzebać i lubię, jak mi wszystko działa z palca. Dlatego właśnie wybrałem Ubuntu (wybiorę Kubuntu, jak KDE 4 będzie już działało ok), bo ten system ma duży potencjał. Przeszkadza mi też, tak jak Dasko, to, że nie mogę mieć jednocześnie uruchomionych kilku instancji managera pakietów, by móc instalować programy równolegle. Zdaję sobie sprawę, że to mogłoby być trudne do zaimplementowania, bo mogłoby dojść do sytuacji, w której jedna instancja usunęłaby pakiet, który zostałby właśnie ściągnięty przez inną, bo jest wymagany. Też chciałbym żeby twórcy jądra porządnie przemyśleli sposób instalacji i obsługi sterowników, by było to prostsze, oraz by mieć jakiś program zarządzający tymi sterownikami. Ja sobie jeszcze jakoś poradzę, ale taki przykładowy Kowalski może nie zrozumieć kilku rzeczy. A teraz z innej beczki. Przepraszam za offtopic, ale chciałbym, by ktoś mi pomógł (błagam!). Otóż kilka razy w komentarzach pojawiła się kwestia WiFi. Czy ktoś mógłby mi polecić jakąś kartę WiFi na USB działającą "od razu" pod Ubuntu (i w ogóle pod Linuksami)? W ostateczności, by miała jakieś dobre wsparcie ze strony społeczności lub producenta i miała dobre sterowniki lub dobrze działała pod ndiswrapper (czy jakoś tak). Szukałem po różnych forach przez kilka tygodni i nic nie znalazłem, a jest mi to baaaaaaaaaaaaaardzo potrzebne. Cena nie gra roli, ale raczej niechętnie wydałbym na nią 200zł.
@Ramones59 Jeśli byłby pan takim specem za jakiego się uważa, to wiedziałby jak łatwo i prosto można naprawić uszkodzony MBR, mając na dysku WinXP. Wystarczy uruchomić konsolę odzyskiwania systemu i wpisać polecenie fixmbr. Potem już bez problemu można ponownie zainstalować każdego Linuksa. I jeszcze jedno... Czuje się pan tutaj anonimowo i obraża ludzi, którzy mają inne spojrzenie na rzeczywistość niż pan. Ładnie to tak panie Januszu? Naprawdę dosyć mam już czytania epitetów, którymi próbuje pan obrażać tych, którzy w przeciwieństwie do pana, potrafili sobie poradzić z Linuksem.
Wesoły jestes żałosny - system do gier?a jaki jest?system to system a brak oprogramowania przekreśla jego uzycie....mam studio nagrań - linuks w tym temacie leży...nawet nie kwiczy bo cały soft to tandetne zabawki - miałem znacznie lepszy soft na atari st niz jest teraz na linuksa....poziomu win95 nawet nie osiagnie...video podobnie - parę słabych edytorków - gdzie poważna praca w tym zakresie?o obsłudze urzadzeń nawet nie wspominam bo prócz dosłownie kilku kart dźwiekowych nic wiecej nie DZIAŁA !!!!..piszesz o www - no i co z tego?do tego sie nadaje do prostych prac biurowych również ale juz zaawansowane systemy sprzedaży na tym nie skorzystaja bo znów linuks tu leży....gry?o grach nawet nie ma co wspominac a te które przytoczyłes to juz dawno smiech na sali....a jaki problem jest z obsługa telefonów komórkowych!!!!mp3 tez często nie działaja jesli nie maja mozliwości pracy jako pamięc masowa... co do problemu DASKO - tez tak miałem na płycie asusa z czipsetem nforce4 - ubuntu livecd widział sieciówke ale po instalacji juz jej nie było i nie dało sie nawet zainstalować.... to że tobie działa to ok - ale ludzie nie zamierzają tracic czasu na głupoty dlatego inwestują w win i osx bo to działa z palca...i nic sie nie wiesza przynajmniej na viscie i win7 a także juz na xp z sp3...tylko gamoniom takim jak ty tak proste systemy sprawiaja problemy...tylko nie mów ze linuks jest prosty bo wszystko tam jest ostro zamieszane łącznie z prostymi nazwami prostych funkcji funkcjonującymi na rynku od 30 lat....
@Dasko lepiej nie da sie tego ujac.. respect
@Wesoły nie musisz mi opisywać co robić, by skompilować aplikacje, nie w tym rzecz. Chodzi o to, że ja czy ty jesteśmy zapaleńcami jeśli chodzi o komputery i lubimy czasem "pogrzebać". Mój pierwszy linux to był RedHat 4.0 z takiej gazetki Linux+, może słyszałeś i to było pewnie w 1999 lub jakoś tak. A potem od 2003 już siedziałem zawsze w systemach Debianowych, równolegle Debian na serwerach, Ubuntu na desktopie (obok Windows XP). Z Ubuntu to było tak, że co pół roku przeżywałem małą frustrację widząc jak mało się zmienia na lepsze. Choć przyznaję, że postęp jest -- ostatnio zaczęło mi normalnie działać ustawianie rozdzielczości ekranu (bez grzebania w pliku konfiguracyjnym X-ów), procedura "Recovery" z płyty też już działa (raz użyłem). Nie przesadzałbym ze stwierdzeniem, że do Linuksa są "bogatsze, bardziej rozbudowane i ciągle rozwijane" programy. To raczej domena Windows (mówimy o oprogramowaniu w ogóle, nie tylko open source). Porównaj GIMPa do Paint Shop Pro czy Photoshopa, porównaj Inkscape (nota bene program o dużym potencjale, ale jeszcze "w krzakach") do Corel Draw czy Illustratora -- w obu przypadkach oprogramowanie do Windows jest bardziej rozbudowane i lepsze. Sam interfejs użytkownika jest w dystrybucjach linuksa (np. Ubuntu) bardzo dobry i intuicyjny, jest miejscem wprowadzania wielu innowacji, których w Windows nie ma (lub są w nieznaczne, a ostatnio nawet kopiowane z linuksa). Oba systemy mają więc interfejs elegancki i wygodny, choć nieco inny (trzeba się przyzwyczaić). Z tym, że ja nigdzie nie skrytykowałem Ubuntu za interfejs! Jeśli chodzi o drukarkę, to pochwal się co to za producent i jaka drukarka -- będzie wiadomo czego nie kupować. Z tym, że jak już ktoś napisał w tym wątku: są na świecie różne firmy, część ma w poważaniu długoplanową obsługę użytkownika i takie firmy nawalają ze sterownikami. Jedne nie tworzą sterowników do nowych wersji Windows, inne olewają tą czy ową wersję Linuksa -- jeden pies. Braki bibliotek w Windows są raczej rzadkością (system też ma wręcz przeciwny problem -- nadmiar!). Ja sam napotkałem takie problemy tylko w sytuacji gdy użytkownik skopiował zainstalowaną aplikację (często jest to przypadek pirackich gier). Jeśli masz instalkę to zwykle wszystko działa (wyłączamy wersje testowe, alphy i inne takie). Widzisz -- ja mam pełniejszy obraz sytuacji, bo oprócz tego, że w domu i pracy korzystam z Windows XP, to regularnie korzystam z linuksa -- na serwerach, na desktopie. Ty jesteś zamknięty w świecie linuksa -- zarówno faktycznie (tylko jego używasz) jak i mentalnie (jesteś fanboyem, nie trafiają do Ciebie żadne argumenty niezgodne z Twoją teorią). Gdybyś miał nieco więcej styczności z Windows, to wiedziałbyś na przykład, że czasy, gdy reinstalowało się go co roku (co pół roku nigdy nie reinstalowałem) odeszły wraz z czasami Windows 9x/ME. Windows 2000 ani XP nie trzeba przeinstalowywać, wystarczy drobne czyszczenie raz na rok - półtora. Chyba, że system został popsuty przez wirusy -- to jest fakt: bez antywirusa Windows żyje krótko. O sterownikach już pisałem -- w sumie od tego zacząłem wątek. W Windows trzeba je załadować (co zajmuje parę minut), w Linuksie często są od razu. Ale: Windows jest przewidywalny, wiadomo że potrzeba sterownika, zwykle wystarczy załadować go z płyty/z internetu i sprzęt działa. Dodatkowo mam jedno miejsce gdzie mogę zarządzać wszystkimi sterownikami. W Ubuntu rzeczy zwykle działają z automatu. Ale jeśli nie działają, to często oznacza to wielogodzinne dochodzenie i kombinowanie. A brak sterowników (rzecz wynikająca z zaniechań producentów, nie z winy twórców Ubuntu) jest tylko jedną z przyczyn (vide: moja pierwsza wypowiedź w tym wątku).
@dasko jak uruchamia cię się GRUB to masz wybór recovery mode, powinno pomóc, przy zmianie sprzętu.
Usery Windy, mają problemy z Linuksem, bo większość czasu tracą na przeinstalowywanie Windowsa. A jak już to zrobią, to instalują sterowniki, antywirusy, a potem programy, a potem resztę czasu tracą na granie w gry. Dlatego gdy im przyjdzie zrobić coś innego, boli ich głowa, a brak przycisku dalej>> powoduje totalne zagubienie, a w konsekwencji powrót do swojego ulubionego XP. A Linux np. z GNOME już od kilku lat jest łatwiejszy w obsłudze, niż przestarzały XP, gdyby tylko był na niego dostępny jakiś głupawy programik z XP do którego się przyzwyczaił user, ale na Linuksa są inne bogatsze, bardziej rozbudowane i ciągle rozwijane. Ale nie, nasz user boi się nauki więc skazany jest na Windowsa, kupuje jego nowszą przemalowaną wersję czyli win7 (narzekając, że już nie ma XP) i zaczyna zabawę od początku: sterowniki, antywirusy ... itd.
Dasko, nie tylko Open Office. Programy są aktualizowane i problemu z tym nie ma. Czasami warto dodać oficjalne repo producenta jeżeli takowe udostępnia. Opera czy Skype NIE SĄ APLIKACJAMI TYPU OPEN SOURCE. Ale udostępniają paczki. My mówimy o dwóch kompletnie odmiennych rzeczach. Vista czy seven cierpią na to samo. Niektóre aplikacje czy gry sprawiają problemy. Nie ma sterowników do wielu urządzeń. Takie życie. Swoje bajki o sterownikach opowiadaj mojemu koledze który po roku kupił drukarkę bo był głupi i kupił Seven. Wraz z Seven kupił antywirus, drukarkę wymienił bo rok jak nowy system wyszedł i długi czas jak vista jest a tu ani do visty ani do seven sterowników nie ma. No i potem wrócił do XP bo się okazało że aplikacja którą używa w domu i pracy wymaga IE6. Padałem ze śmiechu. Twoja instalacja kompilatorów itp itd etc sprowadza się do zainstalowania build-essential. Jeżeli aplikacja wymaga dodatkowych bibliotek to je instalujesz menedżerem pakietów. On zajmuje się resztą. Chcesz powiedzieć że w Windowsie nigdy nie brakowało dll ? Sam często się z takim problemem spotykałem, na sieci tego jest pełno, a nawet wyszła cała witryna która zajmuje się tylko tym problemem. Więc jak zainstalujesz build-essential, wymagane pakiety wymienione w instrukcji (wpisujesz nazwę, zaznaczasz i tyle) to potem wpisujesz te nędzne 3 komendy. No i aplikacja skompilowana działa lepiej jak instalowana. Dla nas to rzecz naturalna że coś takiego możemy zrobić jak chcemy jakąś aplikację a nie ma paczki. Tak jak dla Was naturalne jest to że Windows trzeba przeinstalować po pół roku, że nie należy używać IE, że macie dziury, że trzeba antywirusa, trzeba antyspyware, trzeba instalować sterowniki itp. My się takimi głupotami na ogół nie musimy zajmować. Ciekaw jestem kiedy np Windows będzie pozwalał na zamontowanie partycji z opcją noexec.
Rzeczywiście taki spec jak Ramol. W Gparted nie ma "instalatora do wydzielania partycji". Ty dziecko nawet nie wiesz o czym mówisz. Mózg Ci się uszkodził a nie MBR. MBR został po prostu nadpisany a to różnica i to bardzo duża. Jak między zmazaniem tablicy i zapisaniem na niej czegoś innego a jej spaleniem. Osioł takie rzeczy wie, Ty nie. Żaden z nas nie potrafi nic... skąd to wiesz ? Znasz nas ? Ty sam nie wiesz o czym mówisz a twierdzisz że my czegoś nie wiemy ? Idź skończ to gimnazjum a potem rozmawiaj z ludźmi. Cały czas zapraszam do mnie. Postawie Ci tego Lina obok XP i jeszcze wydrukuje Ci tą kartkę w 60 sekund. Weź te obiecane 11 tysięcy złotych. Przydadzą się na pewno. Twój informatyk i prawdziwy spec od Linuksa to widocznie taki sam osioł jak Ty skoro nie potrafi zrobić czegoś co robią nastolatkowie z czystej ciekawości czy potrzeby. W skrócie. Zajmij się Ramones swoim nędznym życiem a reszcie polecam zainstalowanie AntyRamola.
Ramones, twój spec-informatyk od Linuksa to taki sam spec jak i ty. Jak jest uszkodzony MBR, to bierzesz płytę z Windowsem i go naprawiasz, a jak się to robi, jest pełno informacji w Internecie.
@"rusineck" IP: 88.156.206.177 Miałem na myśli instalator do wydzielania partycji w Geparted a nie instalator graficzny linuksa ubuntu. Może małe nie zrozumienie, ale jak ktoś zna sprawy to wie o co chodzi i tylko barany nie rozumieją że jak uszkodzony mbr to za chiny nie zmniejszysz partycji z Win. dla linuksa i jedyna mozliwość to ryzykować i ręcznie bez becapu robić partycję lub tylko instalacja na całym dysku lina. To tak dla wyjasnienia dla pseudo speców... Żaden z was nie potrafi nic, tylko instalka na pełny dysk z formatem lina i cała wasza wiedza instalacyjna. A jak baranie chcesz to sprawdzić to dam ci ten HP z XPmce i uszkodzonym mbr i jak zainstalujesz na tym drugi system lin z obecnym XP to placę ci 1000zl. :D Widzisz dziecko to już przerobiłem ten temat z informatykiem i prawdziwym specem od linuksa i wiem co dalej w takiej systuacji... od nowa instalka XP po formacie HDD i rejestracja, a na nowej instalacji XP, ponowny proces oddzielenia parycji i instalka lina. :) To tyle w temacie dla amatorów i fanboys dzieciaków z gimnazium. Jak pokazałem te wasze posty gościowi który pracuje na linuksach i sam napisał program dośc znany to sie uśmiał z was.!!!
89.72, bredzisz chłopie. Jakoś od paru lat pracuje z Linuksem, w firmie korzystamy z Linuksa i sami wykorzystujemy go (serwery WWW pod projekty). Koło tego obraca się gruba forsa. Ten system JEDYNE czego nie ma to gier. Chcesz grać to kup sobie konsolę albo Windowsa. Konsola wychodzi taniej. Zresztą z grami też mogę się kłócić. Pray, Quake Wars, Prenumbra, Doom 3 i parę innych tytułów wyszło. Nie są to nowości ale nie jest to system projektowany z myślą o grach. Za to Wy mi odpowiedzcie dlaczego na Windowsa narzekają najwięcej ludzie którzy są inżynierami, programistami i ogólnie informatykami oraz specjalistami z różnych dziedzin a na Linuksa psioczą Ci którzy nie mają z nim praktycznie nic wspólnego. Świetny przykład Dasko co dokładnie zaraz wyjaśnię.
@Luke: jaki system plików masz na tych dyskach/pendrive''ach? Może w tym problem...
@Wesoły, nie gorączkuj się tak. Ja wiem, że jesteś fanboyem Linuksa tak w nim zakochanym, że nie dostrzeżesz najmniejszej jego skazy, ale i tak chcę pokazać pewne niedogodności tego systemu i podkreślić, że są to rzeczy, które należy poprawić. Karta oparta jest o chip Intela 3945ABG -- mało dziwna. Nawiasem mówiąc jest to w Dellu. "Ja go instaluję"? Zaraz, czyżbyś podczas instalacji Ubuntu (kilku ostatnich wersji) ustawiał coś odnośnie WiFi? Przecież to działa z automatu! Tylko nie działa jeśli podczas instalacji nie było karty w systemie i została dodana później. Dziwne, ale tak jest (u mnie). I jeśli w Linuksie coś nie działa i nie wiadomo dlaczego, to kaplica -- kombinowanie kilkunastogodzinne murowane. W Windows może często nie działa od razu, ale w dość rozsądnym czasie zaczyna działać. OpenOffice był tylko przykładem -- akurat ten program jest wspierany bardzo ładnie i paczki do Ubuntu są. Ale to nie jest zasadą i paczek często brakuje. Kompilacja nie jest wyjściem, bo: 1) Nie do wszystkich programów są źródła (np. VMWare, Skype, Opera). 2) Jest to proces dość skomplikowany dla przeciętnego użytkownika, długotrwały (w porównaniu z instalacją), potencjalnie frustrujący oraz program skompilowany nie wpasowuje się w system tak elegancko jak paczkowany. 3) Trzeba zainstalować masę softu by móc kompilować. Kompilatory, źródła kernela, biblioteki, blah blah blah. I co chwilę czegoś brakuje, albo wersja tej czy innej biblioteki nie pasuje... Jeśli cokolwiek kiedyś kompilowałeś to wiesz, że tak jest. Dla przeciętnego użytkownika kompilacja nie jest wyjściem.
a gdzie dokładnie mam to sprawdzić? jestem zwykłym użyszkodnikiem i jest tam trochę opcji, którą mam przeglądnąć?? No i wiem z informacji po forach internetowych, że nie tylko ja mam ten problem, niestety... i wciąż jest nierozwiązany, ale
@Luke - przed chwilą podłączyłem do netbooka z Ubuntu zewnętrzny dysk o pojemności 1 TB. Działa od razu. Musisz zobaczyć w logach systemowych (System->Administracja -> Przeglądarka dzienników systemowych) w czym u Ciebie jest problem, podejrzewam, że jest to jakaś drobnostka. Podobny problem z niektórymi nośnikami ma Windows 7, wystarczy zaformatować taki pendrive i już jest ok.
a czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego użytkowników windowsa tak denerwuje linux? co im przeszkadza? i dlaczego użytkownicy linuksa tak nerwowo reagują na zaczepki windowsiarzy? To jest wolny kraj i każdy używa tego co mu odpowiada. O ile uwielbiam pracować na ubuntu to muszę mieć na dysku windowsa z powodu pracy - AutoCAD (oryginalny ;)) i z powodu małego problemu - dużych dysków zewnętrznych i pendrive''ów - nie chce ubuntu z tym współpracować tak gdzieś od maja zeszłego roku.
wesoły ale to wciąz system do netu filmików i prostych prac biurowych...jak kazdy linuks nie nadaje sie do niczego poważnego z braku softu i sterowników...i wersja 2334747 nic nie zmieni bo wciąz bedzie przynajmniej 10 lat za konkurencją....
Warto dodać, że będzie preinstalowany na Dellach.
@Dasko Dlatego masz wersje Ubuntu LTS, gdzie masz najstabilniejsze wersje pakietów. Osobiście wolę pracować na oprodramowaniu starszym, acz pewnym, dlatego śmigam na Debianie i Slackware, ostatnio ze wskazaniem na Slacka. Problemów jako takich ze starami i softem nie miałem nigdy (tylko modemy sagema i thompsona pod neo sprawiały problemy, ale i to się dało zrobić) "Powodzenia w instalowaniu obecnego oprogramowania na Linuksie z tamtego okresu" Tylko po co instalować. Logiczne jest że uzywa się w miare nowych sytsemów, ponieważ mają one większe mozliwości oraz doskonalsze zabezpieczenia. No dobra... W 2001 roku instalowalem Linuksa z poziomu terminala, bo chyba Aurox (wielka szkoda że projekt padł (Jazz już nie jest tym samym), był pierwszym moim systemem który miał graficzny instalator.
Miało być ani w Viście ani w Seven. Nie wiem skąd mi się to hp tam wzięło. Drukarka chyba kogoś innego jest.
Co Ci poradzę że masz jakąś dziką kartę WIFI ? Problem leży po twojej stronie bo jak żyję jeszcze nie było by z liveCD uruchomiony system coś wykrywał a po instalacji nie. W końcu to ten sam system instalujesz. Ewentualnie sprawdź czy producent udostępnia sterowniki pod Linuksa. Aktualna wersja OpenOffice to 3.2 i wyszła niedawno. U mnie jest 3.1. Niebawem pewnie będzie 3.2. Jak bym chciał mieć 3.2 to bym sobie zainstalował. Ale nie śpieszy mi się. To jest repo. Chcesz mi powiedzieć że Windows sam Ci aktualizuje aplikację do wersji 3.2 ? NIE. Więc nie narzekaj. Jak chcesz mieć od razu 3.2 to zainstaluj. Jak Ci nie zależy tak bardzo to instaluj z repo i tyle. Niebawem będziesz się cieszył wersją 3.2. Jak nie ma paczki to kompilujesz ze źródła. Nie rozumie dlaczego nie jest to alternatywa. Źródła są tak przygotowane że kompilacja ogranicza się do 3 prostych komend. Tyle. Poza tym Twoje pretensje są nieuzasadnione. Wersje 32/64 ? Wybacz ale aplikacje na Windowsie również tak są dzielone. Różne architektury ? To nie Windows gdzie wspierany jest głównie x86. Mamy alpha, amd64, arm, armel, hppa, i386, ia64, mips, mipsel, powerpc, sparc, s390, source oraz multi-arch. Są różne środowiska graficzne (głównie KDE i GNOME ale jest też kilka innych jak chociaż lekki XFCE. Ostatnio słyszy się o Gnome Shell też), ogólnie każdą dystrybucję należy traktować jako osobny system operacyjny. Wtedy zrozumiesz na czym rzecz polega. Pod popularne dystrybucje i architektury na ogół paczki są. Na te niepopularne paczki robi społeczność. Ewentualnie zostaje kompilacja ze źródeł. W czym problem ? Twój Windows z 2001 roku ma mnóstwo dziur jak byś nie wiedział. Do tego ma dziurawe oprogramowanie (z IE na czele). Współczuje Ci takiego systemu. Jak zmienisz go na nowy to może się okazać że do drukarki nie będzie sterów (kolega nie ma do swojej sterów ani w viście ani w hp a producent milczy - kaplica) albo z czymś innym będzie problem. Jeżeli w ogóle masz 2-4gb ram, 2-rdzeniowy procesor i wydajną kartę graficzną żeby system nowy odpalić. Dla mnie to chore. Jeszcze kupuj mu antywirusy i inne śmieci. Po to by za pół roku go przeinstalować bo go albo wirus załatwi, albo się rozsypie, albo zamuli albo z czymś innym wyskoczy. Pytania ? Jak mówisz, pewnie jestem niedoświadczony ale może Ci coś jeszcze wyjaśnię.
@Gość: "Tylko poważne firmy wypuszczają sterowniki na Linuksa." Nie zrozumiałeś natury problemu. Nie chodzi o brak sterowników, tylko o problem z ich zadziałaniem. To samo Ubuntu uruchomione z płyty rozpoznaje kartę WiFi, jednak w momencie instalowania Ubuntu na dysku, karty nie było. Teraz jest, nawet jest wykrywana, ale nie działa. W systemie pojawiają się urządzenia wlan0 i wmaster0, ale nie działa pobieranie adresu po DHCP. Applet do zarządzania sieciami w Ubuntu uznaje, że interfejs jest nieskonfigurowany, ale gdy próbuję go skonfigurować, to np. nie wykrywa żadnych sieci WiFi. Próba poradzenia sobie w stary, debianowy sposób też nie pomogła -- wpisałem konfigurację w /etc/network/interfaces, ale wciąż nic z tego. W Windows wszystko działa. Powtarzam: w Ubuntu LiveCD też. Odnośnie repozytoriów, to albo udajesz, że nie wiesz o co chodzi, albo Twoje doświadczenie w Linuksie jest dość skromne. Możesz zaktualizować aplikacje, ale tylko w zakresie błędów. Nie ma nowych wersji! Przecież nie bez kozery jest odwieczna dyskusja pt. "Debian jest stabilny, ale ma stare wersje oprogramowania, a Ubuntu ma nowe wersje, ale jest jakie jest". Tylko, że takie podejście jest niezłe w przypadku zastosowań serwerowych, jednak jeśli chodzi o desktopy, to prędzej czy później pojawi się problem pt. mam tu OpenOffice 3.0, a najnowsza jest 3.2, jednak system nie oferuje jej w aktualizacji. Paczki na stronach producenta raz są, a raz nie. Jeśli są to nieźle, choć... i tak często pojawia się problem. Paczka dla Windows to paczka dla Windows. Zwykle jest jedna, czasem dwie. W przypadku aplikacji linuksowych bywają paczki do każdej wersji dystrybucji oddzielnie. Razy dystrybucje, razy architektura 32 i 64 bit. Aby zobrazować problem, powiem tak: mój Windows z 2001 roku przyjmie najnowsze oprogramowanie. Powodzenia w instalowaniu obecnego oprogramowania na Linuksie z tamtego okresu. Kompilacja z oczywistych względów nie jest żadną alternatywą.
Zmienili kolorki, ok, a czy już Ubuntu się nie zawiesza przy podłączeniu zew. monitora?
Piękny wygląd ^^ Oby tak dalej ;) Co do tego 0,4% użytkowników Linuksa, jednak jak policzyć wszystkich ludzi to trochę tego jest. Poza tym każdy używa tego co chce. Mi na Ubuntu niestety troszeczkę zamulają flash i firefox oraz programy multimedialne (1,7 ghz ; 1 gb ram, geforce 3 128 mb) ale ogólnie to udany system. P.S. Jak nie umiesz zainstalować Linuksa to się do tego nie zabieraj tylko siedź sobie na Windowsie i zamknij ...
a diesel jest lepszy od benzyny.. a benzyna od ON
@dasko, jakie błędy ? "Gruntowna przebudowa systemu driverów -- kwestia dotycząca ogólnie Linuksa. Niby "zaraz po instalacji" działa, ale wciąż są problemy." Czytaj uważnie. Linux ma 1 procent rynku. Linux ma 1 procent rynku. Linux ma 1 procent rynku. Tylko poważne firmy wypuszczają sterowniki na Linuksa. Fakt że robi to coraz więcej firm no ale jeszcze chwilę pożyjemy zanim wszyscy to będą robić. Do tego czasu musisz obejść się smakiem. Kupuj sprzęt od firm które spierają Linuksa i tyle. Ja tak robię i nie narzekam. Karta nvidia, płyta główna asusa, drukarka hp itp. Karty telewizyjne, karty wifi, urządzenia peryferyjne i tony innego sprzętu działają doskonale od razu po podłączeniu. To że firma nie wypuszcza sterowników pod Linuksa nie jest winą Linuksa ale tej firmy. Takie firmy na mnie nie zarobią. "I coś trzeba wreszcie zrobić z wersjami programów. Bo faktycznie to absurdalne, że mam Windows z 2001 roku i mam w nim aktualne oprogramowanie, a aby mieć to samo w Ubuntu, muszę aktualizować cały system." Czytaj uważnie. JEŻELI NIE WIEM jak coś zrobić to nie znaczy że coś jest ZŁE. Jest REPOZYTORIUM. W systemie masz podane źródła oprogramowania. Jeżeli zainstalowałeś aplikację w repo to zostajesz powiadomiony o nowych wersjach, łatach itp. W jednym miejscu możesz zaktualizować aplikacje i system. Jak popatrzysz to zauważysz że na liście są te rzeczy rozdzielone, tak samo jak osobno są pokazane łaty bezpieczeństwa. Jeżeli coś Ci nie pasuje to odznaczasz. Proste. Dla mnie to zaleta że mogę aktualizować system i całe jego oprogramowanie. Zawsze mam najnowsze. Windows tego NIE POTRAFI. Poza tym łaty trzeba instalować. Poprawiają błędy, łatają dziury itp w systemie i jego aplikacjach. W repo nowe wersje są z lekkim opóźnieniem bo przed dodaniem są testowane. Zawsze możesz skorzystać z paczki na stronie producenta lub skompilować sobie ze źródeł co trzeba. jest to banalnie proste. Mi się nie śpieszy, a jeżeli tak to instaluję sam a nie z repo. Proste. Też tak możesz.
"wubi9 uszkodził mdr/mbr" Nie uszkodził tylko nadpisał. Pozwolił na wybór więcej jak 1 systemu operacyjnego. Windows jest zbyt zacofany by mieć możliwość dodania do bootloadera Linuksa. Nie potrafi tego co Linux robi od dawna. Windows również nadpisuje mbr podczas instalacji bez pytania. Takie życie. Ale Ty oczywiście jesteś zbyt ciemny by to wiedzieć. Uszkodziła to Ci się chyba głowa. " instalator Gparted oddzielania partycji nie widział plików ntfs" Gparted chłopcze to program do zarządzania partycjami. Przeczytaj co to partycja. Partycje ntfs widzi i obsługuje. Plików nie bo to program do PARTYCJI. Ale musiał byś skończyć szkołę by to wiedzieć. "mogłem ale tylko instalować po całości i stracić XP" Pamiętasz jak mówiłem o 12-latku instalującym Linuksa ? Zainstalował go obok Windowsa bo chciał korzystać ze swojego systemu poznając w wolnym czasie drugi. On sobie poradził, Ty nie możesz. 12 latek jest mądrzejszy od Ciebie. W skrócie, nie potrafiłeś zainstalować 1 dystrybucji Linuksa, pokazujesz tu ewidentny brak podstawowej wiedzy i jeszcze twierdzisz że zainstalowałeś 6 ? Wybacz ale śmieszny jesteś. A nieprawdziwe bzdury które tu wypisujesz dają jasny dowód na to że zmyślasz.
"Solidny kombajn graficzny" LOL
@rusineck To co napisałeś odnośnie ramola to pikuś, on uważa się za eksperta komputerowego, a nawet nie ma chłopek pojęcia co to jest Master Boot Record. VB czy VM to już dla niego za wysokie progi.
Nie no cyrk na kółkach. Kupił nowy mocny komputer i dla testów podzielił dysk na partycyjki. A o Virtualbox to nie słyszał. A tak nawiasem, ramol, Gparted to program do partycjonowania, jak nazwa wskazuje a nie instalator, no ale ty masz taki poziom wiedzy, że nie odróżniasz instalatora od programu partycjonującego. A to twoje info o Korei to kabaret na całego. Komuniści zrobili swoje distro a ten, że linuks jest komunistyczny. Koleś, na czym ty jedziesz?
Ja bym chciał, by rozwiązano wreszcie kilka istotnych błędów: * Poprawki w menedżerze pakietów, by można było pracować na kolejnej jego instancji, gdy inna działa w tle. Obecnie nie da się uruchomić drugiej kopii, gdy działa pierwsza. * Gruntowna przebudowa systemu driverów -- kwestia dotycząca ogólnie Linuksa. Niby "zaraz po instalacji" działa, ale wciąż są problemy. Np. w moim przypadku karty WiFi nie było w systemie podczas instalacji i teraz za cholerę nie da się jej użyć (siedziałem 2x po 5 godzin nad tym). W Windows instaluję driver i działa. W Linuksie brakuje takiego definitywnego miejsca, gdzie mogę zaklikać i zobaczyć czy driver działa, jakie używa zasoby itd. * I coś trzeba wreszcie zrobić z wersjami programów. Bo faktycznie to absurdalne, że mam Windows z 2001 roku i mam w nim aktualne oprogramowanie, a aby mieć to samo w Ubuntu, muszę aktualizować cały system. Powinna być możliwość pobrania nowej wersji programu ze strony producenta (uniwersalny linuksowy system instalacji?) albo też wyboru nowej wersji przez repozytoria (bez upgradeowania systemu). Natomiast przywiązanie wersji programów do wersji systemu jest absurdalne. Ma to sens w przypadku programów systemowych, ale oprogramowanie użytkowe żyje własnym życiem.
IP: 88.199.116.7 @"Wesoły" Tak nie mogłem zainstalować ubuntu na starszym HP z XPmce ponieważ wubi9 uszkodził mdr/mbr czy jak to się nazywa i instalator Gparted oddzielania partycji nie widział plików ntfs i mogłem ale tylko instalować po całości i stracić XP. Obecnie mam już nowy HP z Win7 i tam większy HDD co pozwoliło oddzielić więcej kawałków po 15GB dla każdej z 6 różnych odmian. :) Czytaj dokładnie nowe info, i nie pisz kłamstw..
@ramol Wyjątkowo wyłączyłem antyramola, żeby sobie dla rozrywki przeczytać twoje wypociny i przyznam udało ci się mnie rozbawić. Chłopczyku jak siejesz FUD to rób to z klasą. Linux świetnie wspiera HP, wszystkie drukarki HP, które podłączałem do swojego laptopa z Ubuntu na pokładzie chodziły od ręki, zarówno w sieci jak i przy bezpośrednim podłączeniu. To samo z drukarkami Samsunga, żadnych problemów. Dalej piszesz o BitTorrent, no śmiech normalnie, a od kiedy to przesyłanie przez sieć BitTorrent jest uzależniona od systemu operacyjnego. A poza tym kto normalny instaluje sobie ileś tam różnych odmian linuksa, przy okazji szacun - wreszcie nauczyłeś się instalować. Gdy czytam twoje posty, to zastanawiam się, czy jesteś taki sam z siebie czy ktoś ci za to płaci. Przypuszczam, że jednak tą przypadłość upierdliwą masz gratis. Dobrze że jest antyramol.
@"Wesoły" i reszta pajacy z linuksami dla komuchów i lewaków. Ten system jest naprawdę dziadostwem i nie wiadomo co naprawdę w nim siedzi i co odsyła do jego pomysłodawców. Komunistyczny reżym Kim Dzong Ila stworzył własną wersję systemu Linux. To nie żarty, Korea Północna chce, aby jej obywatele zamiast systemu Windows w swoich komputerach instalowali Czerwoną Gwiazdę OS. System Czerwona Gwiazda OS jest do nabycia w cenie około 5 dolarów. Jest to jedna z dystrybucji Linuksa stworzona najprawdopodobniej na Uniwersytecie Kim Il-sunga. Minimalne wymagania dla systemu to procesor Pentium III 800MHz z 256 MB RAM i dysk o pojemności 3GB. Jak podał serwis Engadget, Czerwona Gwiazda wyposażona jest w przeglądarkę Firefox, ale pod zmienioną nazwą - nosi jakże patriotyczne miano Mój Kraj. Jak można się domyślać, pozwala na bardzo ograniczony dostęp do Internetu. Użytkownicy Czerwonej Gwiazdy nie tylko nie mogą odwiedzić dobrychprogramów, ale w ogóle żadnych stron internetowych, jeśli nie liczyć państwowego portalu o nazwie Mój Kraj BBS. To nie koniec dziwnych - przynajmniej z naszego punktu widzenia - zmian. Koreański system podobno datuje czas na rok... 99, zamiast 2010. Jest to zgodne z doktryną polityczną Dżucze stworzoną przez Kim Ir Sena. Od daty urodzin tego ostatniego (15.04.1912) datuje się nowożytną historię Korei Północnej. Stąd też Koreańczycy żyją nie w 2010 r., tylko w 99. Z bardziej standardowych rozwiązań - w Czerwonej Gwieździe zastosowano interfejs oparty o środowisko KDE, dostępny jest klient poczty e-mail, odtwarzacze audio i wideo, a także program antywirusowy. Zrzuty ekranu prezentujące koreańską myśl techniczną na Linuksie można obejrzeć na stronach serwisu Engadget. Źródło: Engadget Polecam jednak MSwin7 z IE8,MSO i Norton, a tylko to gwarantuje wolnosć i przyjazny dla użytkownika system bez problemów z peryferiami i programami.
"Mam zainstalowane aż 6 odmian" a jeszcze niedawno pisałeś hipokryto że nie możesz sobie poradzić z 1 i nikt Ci nie chce zainstalować. Jesteś żałosny. "mogę się z tobą założyć o 10tys. ze badziew nie potrafi nic wydrukować z usb z moich trzech drukarek HP/Epson/Samsung w 60sek." Najpierw 1000, teraz 10000. Zapraszam do mnie. W 60 sekund to Ci wydrukuje więcej jak 1 stronę. Tylko weź ze sobą pieniądze proszę. Co do reszty to bzdury gadasz bo działają. Ogólnie - zajmij się swoim nędznym życiem albo chociaż sprawdź zanim napiszesz jakąkolwiek głupotę. Bo kłamać potrafi każdy. Pozdrawiam
@"Wesoły"IP: 88.199.116.7 Mam zainstalowane aż 6 odmian i mogę się z tobą założyć o 10tys. ze badziew nie potrafi nic wydrukować z usb z moich trzech drukarek HP/Epson/Samsung w 60sek. co MS robi natychmiast i widzi sprzęt w usb. Pliki w BT maja problemy z przesyłem lub nic nie działa przez BT prosto i jasno jak pod MSwin., modem3G to masakra aby działały i na forum bez-kabli prawdę piszą a dial-up z tel. to już porazka. :D Dziecko linuks to porażka i jeden wielki syf co widać po waszym 0,46% uzytkowników. jakby system miał zalety uzytkowe i był normalny to juz dawno miałby za free 100% a nie 0,46% po 15 latach. Prawda bolesna ale prawdziwa.!!!
Świetnym dowodem na to Marcinus jest to że używamy go w firmie. Przy pieniądzach jakimi obracamy cena oprogramowania na PC jest śmieszna. Nawet OS X można by zakupić. Ale wybraliśmy Linuksa. Dlaczego ? jest szybki, bezpieczny i niezawodny czego nie można powiedzieć o Windowsie. A że niekomercyjny ? No wybaczcie ale za chleb pieczony przez moją babcię też nie płacę a jakoś wolę go niż taki w sklepie za 2zł. @ramones59 - działa. NAJPIERW zainstaluj system a potem podpinaj urządzenia peryferyjne. Gadasz o Linuksie a przecież nawet nie potrafiłeś go zainstalować. Idź lepiej zajmij się swoim nędznym życiem chłopcze. @pawel, rzuć jakiegoś screena bo Cie nie rozumie. Ustawiłem sobie czcionki jakie mi się podobają, wielkość pasków narzędziowych co do pixeli i parę innych drobiazgów. Właśnie to lubię w Linuksie. Niemal wszystko da się ustawić pod własne preferencje. Heh, w emeraldzie ustawisz sobie nawet takie rzeczy jak odległość w pixelach od lewej i od góry opcji do zamykania, minimalizacji i maksymalizacji. Jak i umiejscowienie, wielkość itp tekstu na oknach. Dosłownie wszystko.
"Twórcom Ubuntu trzeba jednak oddać sprawiedliwość - faktycznie udało im się stworzyć OS konkurencyjny wobec rozwiązań Microsoftu czy Apple." Powiedzmy :)
@Wesoły system - preferencje - wygląd. Tam zmienisz sobie krój i rozmiar czcionki. Tak, ale to nie załatwia całej sprawy i kontrolki tak są jakieś pokraczne - marnują cenną przestrzeń roboczą na małym ekranie.
Zamiast zmieniać kolory i bzdety niech zrobią OS komercyjny, tak aby pod tym badziewiem za free cokolwiek działało jako peryferia w usb,lub łączność-wymiana danych-plików przez BT,modemy 3G lub dial-up itp.itd. Obecnie linux Ubuntu9 nawet nie spełnia podstawowych zalet jakie posiada XP/Vista/7, a pisanie bzdur i okrzyki zachwytu grupy 0,46% naprawdę irytuje i śmieszy wszystkich co mają więcej pojęcia o systemach i poniżej 1% to oznacza porażkę tego systemu czy się komuś to podoba czy nie po 15''latach.
@max, nie dyskutuj. Nie zapominasz że rozmawiasz z tadziem (85.128) który raz krytykował javascript a potem wychwalał jquery. Chwalił się też że widział wersję developerską (dostępna na stronie głównej - kod źródłowy bez obciętych białych znaków). Potem mi dowodził że ajax od MS nie ma nic wspólnego z javascript. Ogólnie dyskutujesz o systemie operacyjnym z kimś o inteligencji troszkę powyżej małpy. Aż się dziwię że nie wsadził tu reklamy VS. Autor swoją drogą właśnie nie wspomniał o bardzo licznych zmianach w systemie. Jednym ze skutków jest (jak napisał alek) to że system uruchamia się niemal 2x szybciej jak poprzednia wersja która u mnie startuje od niecałe 20 sekund.
tadek - ty chyba w poprzednim życiu byłeś inkwizytorem. Albo osłem patentowanym, to druga możliwość. Jak Linux się nie zmienia - stagnacja. Jak się zmienia - brak dbałości o użytkowników, którzy poczynili inwestycje. Jeśli dla ktoś potrzebuje inwestować w naukę obsługi interfejsu, to powinien pozostać przy prostszych narzędziach, typu cep lub pług. Btw - zmiany w interfejsie Windowsa poczynione przez Vistę nie były oczywiście żadnym problemem. Podobnie zmiany wdrożone uprzednio przez Windowsa 95, a jeszcze wcześniej przez Windowsa 3.
W sumie ich na tyle tylko stać. A swoją drogą po co mieszać w UI skoro był dobry lub użytkownicy poczynili w jego biegłe opanowanie inwestycje. Jak widać linuxowcy nie cenią czasu ludzi, przecież wiele z prac jest darmowych lub fałszywie liczonych jako perspektywicznych - co jest super dla naciągaczy młodych i naiwnych.
@Wesoły aktualnie jest praiwe dwa razy szybciej niz w 9.x
@ja, a wiesz po co są wydania długoterminowe ? Nowe paczki wychodzą z opóźnieniem bo są starannie testowane. Dlatego sam korzystam z tego wydania, jak również korzystają inni pracownicy w firmie. @pawel, system - preferencje - wygląd. Tam zmienisz sobie krój i rozmiar czcionki. Mnie jednak interesuje jedno. Ubuntu 10 na ext4 miało się uruchamiać około 10 sekund. Ciekaw jestem czy dotrzymali słowa. Będzie też szereg zmian w systemie ale ludzi którzy po prostu korzystają to raczej obchodzić nie będzie. Co mi się najbardziej podoba to to że system jest bezpieczny, nie zajmuje dużo, nie obrasta jak vista czy seven w kolejne gigabajty śmieci, nie muli nawet po długim czasie użytkowania i jest bardzo wydajny. No i do tego jeszcze koszta :-) Ogólnie kawał solidnego systemu który na starcie jest wyposażony w to co każdy system winien mieć. Solidny kombajn graficzny, pakiet biurowy, odtwarzacz filmów i muzyki itp.
Nie podoba mi się nowe logo. Zmiana z owalnego, bardzo udanego typograficznie logotypu, na kanciaste i rwane to nietrafiona decyzja.
lts w wydaniu canonical to zart - nowsze paczki programow sa dostepne tylko dla nowych wydan. sam nie skompilujesz - nie masz.
co lubie w ubuntu - otwarty kod :D
Mogliby coś z domyślną konfiguracją fontów zrobić, bo są okropne. I do tego ta wielkość. Na monitorze 15.4cali font w Gnome jest 2 razy większy niż na Viście. Paski menu i kontrolki zajmują za dużo miejsca na ekranie.
Domyślny wygląd nigdy nie był mocną stroną Ubuntu, choć z każdym wydaniem widać poprawę, to na szczęście jest bardzo bogata możliwość zmiany wyglądu i prawie każdy z tej możliwości korzysta.
wygląd rzecz względna. Bardziej lubię w ubuntu właśnie to co jest pod hasłem lekki ;) Mam teraz dwa systemy XP i Ubuntu (XP z musu, ale zaznaczam, że to oryginał) przy Ubunciaku XP to muł, zwłaszcza jak chodzą antywirusy w tle. Jest dobrze ;)
Wygląda OK ale do OS X jeszcze trochę im brakuje. Zmiana kolorystyki ramek nie idzie w parze ze zmianą kolorystyki ikonek. Ponadto wydaje mi się, że ciemny interfejs może być trochę męczący natomiast w jasnym układzie poszli w niemodne już beżyki.