@Gość P: 188.147.205.196: Bezpieczeństwo nie jest funkcją popularności a jakości oprogramowania. W open source, im popularniejsze oprogramowanie, tym więcej oczu patrzy i szybciej wyłapywane są błędy. W klozet source, im popularniejsze, tym bardziej firmy własnymi siłami nie nadążają za bezpieczeństwem (Apple ratuje bazowe BSD i open source, które ciężko zepsuć a Opere prawie 20 letnie doświadzczenie i dobra robota). Za firewallami linuksowymi leżą miliardy ale bedbojsi rzucają się na najsłabsze ogniwo - Windowsy. "przykładem były serwery medrivy bodajże gdzie jakies skaszanione paczki zostały umieszczone." - przykładem czego? Znaleziono tylko ślad włamania sprzed 5 lat dyby podłożono skaszanione paczki już dawno by sprawa wypłynęła.
@tad: 1. Jakoś ta dziadowskość Linuksa Ubuntu nie przeszkodziła dewiantu Cameronu zrobić Awatara (fakt, linuks scenarzysty nie zastąpi). 2. W instytucjach poważniejszych wywalano w 2009r. Windowsy wstawiano profesjonalne uniksy (bo nie tylko linuksy). 3. ObsUwa Win nazywa się LSE.
@Gość IP: 85.128.36.194 czyli tad: Ciekawa teoria, wg. niej ludzie w RedHacie, IBM czy Oracle-Sun nie pracują za pensje tylko za zaliczenia, statystyki bezpieczeństwa piszą kretyni, o wyliczenia kosztów przez Gartnera są z księżyca, każdy knypel z ulicy może wejść na repo i wstawić swoje pliki mejntejnerowi, oprogramowanie rozwija się wolniej, bo firmowi programiści wspierani są przez całe środowisko. Twójtekst jest na poziomie moich i kolegów z przedszkola z lat 60-tych rozmówek o samolotach, że odrzutowe się różniż od śmigłowych, bo nie mają śmigła i są srebrne. C. z. K-n.
Tadek litości "Programista Mac OS X dołączył co tam miał, tak aby udowodnić jakim jest frustratem, typowe" to żaden pewnik, nawet jest to mało prawdopodobne ale Ty wiesz lepiej, "Oprogramowanie o zamkniętym kodzie jest znacznie bardziej bezpieczne od tego z otwartym, bo: nie mają do niego dostępu popaprańcy" a wystarczy że zamknięty kod napisze popapraniec, nikt go nie sprawdzi i jest temat na artykuł jw. "ataki są z powodu frustracji dewiantów a nie otwartości/zamkniętości kodu" arcyciekawa teoria, w przypadku Windows jest to po prostu dużo łatwiejsze niż w OSX czy Linuksie. Czy wg Ciebie pójście po najmniejszej linii oporu świadczy o dewiacji? Łamanie MS DOS?. Ten konkurs to wyzwanie, nikt nie wyważa otwartych drzwi, a Ty z nerwów nie trafiasz we właściwe klawisze. "Prawie szystki produkty o kodzie otwartym to śmiecie a nikły procent nie stanowi o całości. Strasznie sie mylisz w swych wierzeniach." Zdanie zupełnie nie pasuje do treści artykułu, ktoś kłamie i bądź tu mądry, wierzyć w zaistniały i sprawdzalny fakt czy w tadziowe omamy?
Ale tu nie chodzi o Windowsa stricte ale o zamknięty/otwarty kod. O MS było przy okazji wypowiedzi Tada. Przy otwartym kodzie takie rzeczy nie mają miejsca - szybko wychodzą. Przy zamkniętym to cóż. Kto wie ile firm wrzuca takiego "trojana". Oczywiście trojan to jest PO wykryciu. Przed wykryciem był "narzędziem informacyjnym" dla tej firmy zapewne :-)
Mhmhmhm, no ale w tym przypadku akurat, wracając do artykułu, Windows nie ma jakby chyba nic do rzeczy, bo użytkownik sam sobie tego trojana ze sterownikiem instalował?
Każdy kto mysli że Open Source jest gorsze, jest niestety ograniczony. Tak samo jak wolne myslenie w sredniowieczu było zagrożeniem dla koscioła, tak samo teraz open source jest zagrożeniem dla korporacji. Historia uczy że nie jest to nic złego - jest to opcja. Historia uczy równiez że wszystko co zamkniete, tawione jest przez zgniliznę własnych problemów. Ale oczywiście, łatwiej nie mieć swojego zdania, mysleć tak jak giganci każą, być poprostu ubezwłasnowolnionym trybikiem w machinie samonapedzającej miliardowe zyski dla kilku osób na samym szczycie piramidy. Tak było 700 lat temu, tak jest i teraz.
Gdyby ocenić ryzyka zrozumienia bełkotu i spojrzeć na całokształt, to mimo wielu luk językowych, pomyłek gramatycznych mamy optymalizację. A gdyby analogicznie spojrzeć na kod IE, to rzeczywiście całokształt przynosi zyski dla MS, optymalizację kosztów i ryzyka i tak ponosi końcowy użytkownik. A bełkotu nikt nie czyta, ważne by go było dużo. Alternatywa? Myślenie, a jeszcze lepie otwarte myslenie. Analogia? Otwarty kod nie bodzie i nie gryzie i nie szkodzi, mniej kosztuje, nie jest ograniczony. Wniosek : nie jesteśmy skazani na produkty MS.
Ciekawe czemu złodzieje korporacyjni kradną otwarty kod? A listę złodziei otwierają tacy potentaci jak np M$ czy Cisco.
Giełda w Nowym Yorku jest na Linuksie. Uważasz że to mniej łakomy kąsek jak Twój zaśmierdziały od piratów xp chłopcze ? :P Otwartość kodu to gwarancja jakości. Nie sprzedasz wybrakowanego produktu bo firma zwróci się do specjalisty, pokaże kod tego co kupił i zapyta o opinię. Żaden programista też nie odda wybrakowanego produktu bo jest podpisany jego nazwiskiem. MS się nie przejmuje. Nie naciskać F1 3 lata ? No to niech nie naciskają. Ich to wali. Sprawa ucichła to dziura została. Po 3 latach ktoś sobie przypomniał no to powiedzieli że kiedyś łatę zrobią. Zamknięty kod to okazja do oddawania fuszerki. Bo takie firmy jak Microsoft maksymalizują zyski i minimalizują koszta. Odbija się to właśnie na jakości ich produktów. Nie bez powodu Internet Explorer jest najbardziej dziurawą, posiadającą najwięcej błędów, najwolniejszą i najgorzej rozwijającą się przeglądarką na rynku. Jest po prostu wiernym odwzorowaniem tego jak Microsoft postrzega swoich klientów.
gościu sa ataki na windowsa bo ma 95% rynku...linuksem i paroma trollami nikt sobie nie będzie głowy zawracał...ale gdybyscie mieli 50% rynku juz byście kwiczeli ze strachu przed hakerami...przykładem były serwery medrivy bodajże gdzie jakies skaszanione paczki zostały umieszczone...takie buble nie zdażaja się microsoftowi ze mu ktos apdejty podmienia wiec nie pajacuj.....
Ktoś tu jest wyznawcą spisków i w dodatku hipokrytą.
IP: 83.11.211.30: człeku, produkty konkurencji są tylko dlatego, że ludzi robią coś niezwykłego a nie dlatego, że kod jest zamknięty. Prawie szystki produkty o kodzie otwartym to śmiecie a nikły procent nie stanowi o całości. Strasznie sie mylisz w swych wierzeniach.
IP: 83.11.211.30: ataki są z powodu frustracji dewiantów a nie otwartości/zamkniętości kodu. Ilość apache i linuxa nie przechodzi w jakość: głównie proste serwisy z brzydkimi zdjęciami panienek to nie osiągaiecie. W instytucjach poważniejszych wywalano (w 2009r. w kilkunastu) nawiedzonych, co chcieli wprowadzać open source zamiast rozwiązań profesjonalnych - a już linuksowcy wierzyli, że koniec MS a ty katak obsówa im sie trafiła. Pozatym MS DOS 6.11 (t wiele innych poważnych vms, mvs, os/400 itd) też nikt nie zhackował na wspomnianym konkursie.
Tak @Gość. Dlatego Windows o zamkniętym kodzie został zhakowany na pwn2own a Linux o otwartym nie. Dlatego to na Internet Explorera który ma zamknięty kod jest najwięcej ataków (choćby atak na google nie tak dawno i kilka innych firm) a nie na produkty otwarte. Dlatego Internet Explorer o zamkniętym kodzie jest najwolniejszą i najgorzej rozwijającą się przeglądarką z licznymi błędami a produkty konkurencji nie. Dlatego Apache jest wiodącym serwerem WWW na rynku a nie IIS. Bo kod zamknięty jest najbezpieczniejszy :P Jasne. Ty czasami wychodzisz z tych swoich ulotek reklamowych do realnego świata ?
Programista Mac OS X dołączył co tam miał, tak aby udowodnić jakim jest frustratem, typowe. Oprogramowanie o zamkniętym kodzie jest znacznie bardziej bezpieczne od tego z otwartym, bo: nie mają do niego dostępu popaprańcy (znakomicie utrudniony i ograniczony do poważnych instytucji i firm zgodnie z odpowiednią umową), otwarty kod mało kto analizuje na poważnie o ile nie ma na celu lewych zysków, bo twórcy zwykle porzucają to co robią bo mają już zaliczenie z przedmiotu lub tworzą nową wersję itd. a kasa zwykle nie pozwala na zabawy w długi maintenance. MS publikuje praktycznie cały istotny dla programistów kod swoich bibliotek np. .net. i robi to od lat - co dowodzi twojego wyalienowania z głównego nurtu - ale każdy może się ograniczać jak tam sobie wymyśli - tylko szkoda, że przy okazji spowalnia rozwój infy i obieg pieniądza - tam gdzie więcej open source tam wolniej rozwijana gospodarka - oczywiście "za ulubiony nasz całokształt" - bo praw makro ekonomi nie zmienisz wierzeniami punktowymi.
Jak się produkuje w chinach to można się tylko modlić żeby nie dorzucili coś od siebie.
W skrócie: hehehehehehehehe ciekawe czy było to zrobione specjalnie czy przez przypadek
Wycofana ze sprzedaży, bo być może w ogóle nie działała bez tego oprogramowania. Są badziewne drukarki GDI, gdzie logikę wydruku obrabia sterownik na stacji roboczej, by urządzenie było tańsze, ale o ładowarkach GDI to jeszcze nie słyszałem;) żartuję, ale kto wie, może pojawią się takie rozwiązania...
"Z jego pomocą można przejąć całkowitą kontrolę nad zainfekowanym komputerem." Kłamstwo! Można przejąć kontrolę TYLKO nad zainfekowanym Windowsem.
wycofali ładowarke a zainfekowane oprogramowanie było na stronie - albo ten news to kompletne dno albo energizer to banda patałachów bo nie rozumiem tu czegoś.....
Jaki wspaniały przykład bezpieczeństwa w modelu closed-source. Przecież ufamy producentom, prawda?