Ja nie neguję. Tylko mówię co sobie zapewne Ubisoft myślał. Swoją drogą, czy ta banda dzieci zdaje sobie sprawę że jeszcze NIE WYNALEZIONO skutecznego zabezpieczenia ? A WSZYSTKIE zabezpieczenia stosowane do dzisiaj JEDYNIE komu przeszkadzały to tym co wydali pieniądze na produkt ? ACII to genialny przykład.
Gosc@88.199.116.7: Tylko po co to jest ? Czy kupujac legalny produkt potrzebujesz poszukac cracka ktory pozbedzie sie pewnych utrudnien? Przeciez to jest chore. Nie dosc ze sledzeni sa uzytkownicy. Coprawda ja nie gram i nie wiem czy ta gra wymaga sieci ale jesli nawet, to do celow gry an ie po to by co powiedzmy 20min sprawdzac legalnosc.... Ciekawe co by oficjalnie Ubisoft wypisal mi jakbym tak napisal pytanie: Jak legalnie kupiona gra moze stac sie nielegalna np w ciagu miesiaca? W koncu mam dowod zakupu i orginalna plytke. Ciekaw bardzo jestem co by odpisali... duchy by sie zjawily i przeksztalcily plyte w pirata ?:P
re Wesoły: nie neguję tego. Mówię o fincie wewnątrz finty w fincie, if you know what i mean;) A raczej @abc o niej mówił.
@max, Ubisoft chciał utrudniać bo takie sprawdzanie przy uruchomieniu ma wiele produktów. Albo unieszkodliwiał je crack albo podstawiony serwer.
abc trafił w sedno. Wprowadzony przez Ubisoft mechanizm nie ma żadnego sensu, o ile nie spojrzy się perspektywicznie. Produkt raz aktywowany nie może stracić legalności. Mało tego - z jasna cholera stuprocentową pewnością nie straci jej w trakcie działania. Wystarczyłoby sprawdzać aktywację za każdym startem produktu.
indi: na hakerow zawsze mozna zwalic cos, szczegolnie jak oni nie przewidzieli czegos. Przykladowo wydanac gre z DRM, system nie powinien co jakis czas chciec polaczenia z siecia i cos tam wysylac. Raz przeprowadzona aktywacja powinna zakonczyc proces. Tak samo jest z WAT Micro$oftu. Przeciez legalnie kupionek i aktywowanej gry nic juz nie spiraci. Poza tym wydajac gre np w wielkosci 1mln plyt nalezy przypuscic ze przynajmniej 1/4 bedzie tej liczby bedzie chciala w danym momencie wbic sie na serwer. To swoisty DoS jesli ma sie tylko jeden serwerek obciazony przez normalnych urzytkownikow lub inne rzeczy przy okazji (pomijam jesli serwer stoi na windowsie bo to podnosi wielkosc zajetych zasobow). Moim zdaniem Ubisoft szykuje sie do platnej subskrypcji cos ala abonament i po to wprowadza takie zabezpiczenia wciskac kit userom ze to wina piratow.
Wpadła mi kiedyś w ręce gra która wymagała aktywacji, ale firma już nie istniała. Zakup legalnego oprogramowania to jest jak zakup dobrej pogody na wakacje w Polsce - albo będzie albo nie a płacić trzeba:). Dla użytkownika legalnego najważniejsza jest poczucie bycia lepszym i lepiej zorientowanym jak np:IP: 85.128.36.194 Np: darmowe mmog''i Grać może każdy zabawa fajne, ktoś chce być otoczony aurą bycia lepszym to płaci i ma wybajerzony wygląd, mounta szybszy exp. Płakanie, że wszystkiemu są winni hakerzy, masoni, cykliści, piraci i użytkownicy nielegalnych kopii jest żałosne i naiwne. Gra/program jest dobry jeśli dobrze działa. Gra online - a o takiej tu mowa - jest dobra jeśli oprócz tego zapewnia dobry poziom ochrony konta użytkownika oraz dobre szybkie stabilne połączenie. Skoro serwery ubisoftu są kiepskie to ludzie będą korzystali z innych serwerów a jeśli nie będzie nie będą grali. Gratuluję sukcesu. Zaraz lecę do sklepu jak pewnie wszyscy zorientowani. :D ROFL.
Ulani maszeruja, hackerzy i starzy weterani pionierskich czasow komputerow multimedialnych (od pentium 3 450 MHz) giercuja pod DOSBOXEM i w inne tsrae ale wciaz jare gierki windowsowe... Rzelazny zestaw dla kazdego to (powtorze jeszcze raz): Gorky2, MOrtyr2, Pariah, Panzer elite action, XIII Ubisoftu (najlepszy pomysl na gre moim zdaniem jak dotychczas), Chrome, Starsky&Hutch, Trackmania nations forever i Hidden&Dangerous Delux... Z tym dzialajacym praktycznie na kazdym nowoczesnym komputerze zestawem czlowiek czuje sie usatysfakcjonowany w 100% i jedyne co moze jeszcze interesowac to juz tylko gierki opensource... Tak to wyglada pszepanstwa...
chyba w ubiegłym roku jakiś sklep muzyczny się wyłączył,co oznacza brak dostępu do licencji drm i kto u nich kupił muzykę teraz może się cmoknąć, przepadło na zawsze. tu będzie to samo, chyba że wprowadzą płatną subskrypcje jak w wow, wtedy utrzymywanie serwerów będzie opłacalne.
Zgadzam się z Tobą Kierchu, że ich łatki w większości przypadków są niepotrzebne, a jak coś trzeba to można doinstalować ręcznie. Tylko się nie chwal co masz na chacie bo Twój adres IP jest widoczny dla każdego ;P Co do przyszłości gry ASC2 to muszę się niestety z przedmówcami nie zgodzić gdyż Ubi zapowiedział, że po jakimś czasie usunie to ograniczenie wydając Patch. Tym samym połączenie internetowe w przyszłości nie będzie wymagane.
Przepraszam za niepotrzebne powtórki, ale ten cholerny serwis albo z opóźnieniem kilku minut wyświetla komentarze albo cenzuruje bez powiadomienia i czepia się nieraz niewinnych słów.
życzliwy: masz rację odnośnie tej gry, ale z Windowsem to się porządnie pomyliłeś he he. Od zawsze korzystam z darmowych kopii Windowsów - od roku 1998 Windows 98, a od 2007 do dziś - XP, przegrany od kolegi i oczywiście totalnie wyłączyłem tę pomyłkę ludzkości zwaną "aktualizacją" i oczywiście system mega stabilny, wszystko szybko się uruchamia, antywirusa mam najlepszego - NOD32, z cr*ckiem oczywiście he he, system uruchamia się w 50 sekund, wyłącza w 10, po prostu nic dodać, nic ująć. Więc powiedz mi... PO DIABŁA MI JAKIEŚ IDI0TYCZNE AKTUALIZACJE WINDOWSA?
życzliwy: masz rację odnośnie tej gry, ale z Windowsem to się porządnie pomyliłeś he he. Od zawsze korzystam z darmowych kopii Windowsów - od roku 1998 Windows 98, a od 2007 do dziś - XP, przegrany od kolegi i oczywiście totalnie wyłączyłem tę pomyłkę ludzkości zwaną "aktualizacją" i oczywiście system mega stabilny, wszystko szybko się uruchamia, antywirusa mam najlepszego - NOD32, z crack1em oczywiście he he, system uruchamia się w 50 sekund, wyłącza w 10, po prostu nic dodać, nic ująć. Więc powiedz mi... PO DIABŁA MI JAKIEŚ IDIOTYCZNE AKTUALIZACJE WINDOWSA?
życzliwy: masz rację odnośnie tej gry, ale z Windowsem to się porządnie pomyliłeś he he. Od zawsze korzystam z darmowych kopii Windowsów - od roku 1998 Windows 98, a od 2007 do dziś - XP, przegrany od kolegi i oczywiście totalnie wyłączyłem tę pomyłkę ludzkości zwaną "aktualizacją" i oczywiście system mega stabilny, wszystko szybko się uruchamia, antywirusa mam najlepszego - NOD32, z crackiem oczywiście he he, system uruchamia się w 50 sekund, wyłącza w 10, po prostu nic dodać, nic ująć. Więc powiedz mi... PO DIABŁA MI JAKIEŚ IDIOTYCZNE AKTUALIZACJE WINDOWSA?
W zasadzie zabezpieczenie DRM nie jest niczym nowym. W końcu Microsoft z powodzeniem stosuje je od wielu lat w swoich dziurawych systemach operacyjnych, które co prawda działają bez Internetu, ale jeżeli ktoś już z niego korzysta to bez regularnych aktualizacji z serwera Microsoftu daleko nie zajedzie :) Co do Ubisoftu to bez względu na to czym kierowała się firma informacje na temat tego zabezpieczenia powinny być na pudełku z grą jak "palenie poważnie szkodzi zdrowiu" na papierosach. Poza tym ja osobiście, choćbym nie wiem jak zapalonym był graczem nigdy nie zdecydował bym się na zakup produktu na takich warunkach. Wiadomo, że różnie to bywa z połączeniami internetowymi, a jeżeli jeszcze serwery im padają to już w ogóle porażka. Poza tym fakt, że za 10 lat nie będę mógł skorzystać z rzeczy za którą zapłaciłem jest co najmniej oburzający. W końcu jak to się mówi "nass klient nass pann".
Ja tam wolę dobrą klasykę w sylu Jagged Alliance lub UFO :)
Jedno przykre słowo ciśnie się mi na usta, czytając ten artykuł: FRA*ERZY! wszyscy ci, którzy kupili tę grę (żeby nie uogólnić tego określenia do wszystkich kupujących gry - zamiast je kopiować). Odkąd kopiowanie danych zaistniało, upłynie prawdopodobnie jeszcze milion lat, zanim ktoś znajdzie naprawdę BARDZO UP1ERDL1WE zabezpieczenie przed kopiowaniem, które będzie wymagać np. 1 rok czasu na złamanie. Gry się po prostu kopiuje z internetu albo od kolegi jak za dawnych czasów. Tak samo system Windows i inne programy, muzykę, filmy. To jest po prostu skandal, żeby nie można było zagrać w grę ot tak po prostu - na swoim komputerze, tylko producent w sposób nielegalny wymaga do działania gry stałego połączenia z ich serwerami. To jest normalnie Sprawa Dla Reportera! Ja tam wracam do swoich gierek na C64, Amigę, maszyny z salonów do gier (MAME) - wszystko na wyciągnięcie myszy he he. Aha i dla wszystkich gadających bzdety, że pewnie jestem dzieciak, który nic nie stworzył i nie zarabia to mówię, że tworzyłem trochę programów, np. w C++ i wiem, ile to trudu kosztuję. Piszę dziennik w kalendarzach - dzień po dniu, drobnym maczkiem, długopisem na papierze (ciężka praca!) od roku 1991 do dnia dzisiejszego (wszystkie wydarzenia w moim otoczeniu + pogoda), tworzę też grę planszową z BARDZO ZAWIŁYMI regułami zapisanymi drobnym maczkiem na kilku kartkach A4 - wszystko długopisem, pisakami - żeby nie dało się skopiować he he. A zarabiam w inny sposób, a moje pasje wystarczają mi do szczęścia same w sobie. Większość z was mi nie uwierzy, ale mam to gdzieś.
Jak widać chorzy hackerzy nie mają nic poważnego do pokazania, więc starają się chociaż zaistnieć w tak chory sposób. Szkoda, że znajdują się tacy co zamiast bardziej ganić takie czyny (opensorceowcy, darmochowcy?) to bardziej dobierają się do Ubisoft. Tak jakby hackerstwo było prawem fizyki a biznes dochodowy pasożytem zniszczenia - zazdrościcie bo sami niewiele zrobiliście i niewiele jesteście warci jako profesjonaliści.
Jestem ciekawy czy serwery są faktycznie atakowane czy po prostu w skutek nawału graczy również tych nie posiadających oryginalnej kopii (bo żeby zagrać w pirata też trzeba się zarejestrować) po prostu padają. Przecież nawet jeśli tak jest to Ubi się nie przyzna tylko zwali winę na kogoś innego. Prawda jest taka że ten system ochrony to kolejna spektakularna porażka tak jak choćby Star Force.Czy zamiast inwestować w wątpliwej jakości zabezpieczenia i utrzymanie serwerów nie lepiej dla producenta byłoby obniżyć cenę np do 50, 60 złotych?
Nie gram w takowe gierki, ale ciekawi mnie czy gdzieś producent zapisał ile czasu/lat będzie można grać w grę, która musi się łączyć przez net z serverem ( tryb single player) A jak nie napisali to może watro to kupić i czekać z pozwem do chwili gdy wyłączą te serverki ?
Pisałem już że tak będzie. I teraz oprócz wydania 100 lub 200zł na grę, trzeba będzie jeszcze ściągać pirata, żeby spokojnie zagrać. Oryginału można nie wyjmować z pudełka.....
System DRM jest niestety zorientowany na dojenie kasy od klientów - wyłączą serwery gra pójdzie się paść. Miałby DRM sens, gdyby firma oferowała CAŁKOWITE i PEWNE wsparcie dla swoich gier. Gdybym mógł dzisiaj np. wymienić kasetę do konsoli Philipsa z lat 80''tych bo taśma się rozmagnesowała. W DRM chodzi tylko o to, by ludzie nie wracali do starszych gier, tylko kupowali nowe zapewniając zyski producentom.
Przykre!!! mam same legalne gry choć 10 lat temu bywało różnie. Z całym szacunkiem do producenta i gry Assasins 2 na którą czekałem - straciliście na jakiś czas klienta - nie tędy droga do osiągnięcia sukcesu. Przynajmniej nie na naszym rynku.
Nie dla takich gier ,nie powinno się kupować gier Ubisoftu, kto zagwarantuje że po roku firma nie zbankrutuje i nie wyłączą serwerów o zwykłych awariach nie wspomnę. Dla gazet branżowych zwracam się z prośbą o pisanie o takich zabezpieczeniach w grach aby ostrzec graczy ponieważ firma Ubisoft oszukuje i na grach nie ma takich ostrzeżeń. Takie zabezpieczenia mogą być w grach darmowych np: z nierzucającą się reklamą a nie w drogich grach. Dla mnie UBISOFT już nie istnieje ,przynajmniej więcej kasy zostanie na inne gry innych producentów bo i tak kupuję 1 grę na m-c
czekam na pierwszy pozew w stanach... przegięli z zabezpieczeniami.
@Akv Jeśli masz rację, to ich gry też nie są warte 24h godzin specjalisty...
Wydaje się że Ubisoft bardziej skupił się nad implementacją DRM niż nad dopracowaniem swoich gier.
Tak to jest jak się daje za dużo do gadania marketingowcom. Pazerność na kasę rzadko się opłaca.
Ciekawe, jak Ubisoft to rozwiąże. Że działające DRM''y są niemożliwe w samych swoich założeniach, wiadomo od dawna. Może jak Ubi oberwie po kieszeni, to się opamięta. A że ataki hakerów? Może. A może i nie. Na pewno wygodniej walnąć taki tekst, niż przyznać "daliśmy ciała". Poza tym bez przesady - sami wiedzieli, że serwery będą pod mocnym obciążeniem. Nie powinny od tego padać. Zwłaszcza, że jeśli chcą utrzymać sprzedaż, muszą być w stanie obsłużyć do 10x więcej połączeń, niż maja teraz... Przynajmniej.

