PC World » Aktualności

Aktualności: Rozrywka

DRM Ubisoftu: hakerzy atakują, serwery padają, gracze protestują

.. / Rozrywka / Gry komputerowe / Shootery: Arcade
.. / Bezpieczeństwo / Bezpieczeństwo komputera osobistego: Błędy aplikacji

Dominik Błaszczykiewicz
9 marca 2010 12:57

Nowatorski system zabezpieczeń DRM zastosowany przez Ubisoft w najnowszych grach Silent Hunter 5: Battle of the Atlantic oraz Assassin's Creed 2 jak na razie powoduje więcej problemów legalnym użytkownikom niż piratom. Na forach pomocy technicznej firmy roi się od postów graczy wściekłych na niestabilność serwerów, która uniemożliwia zabawę.

Kliknij, aby powiększyć
"W Assassin's Creed 2 Desmond Miles ponownie staje się głównym bohaterem gry. Tym razem porywacze używają futurystycznej maszyny Animus, by odczytać wspomnienia przodków Milesa z XV i XVI wieku... W efekcie gracz wciela się w rolę Ezio Auditore di Firenze, nobilitowanego włoskiego szlachcica, który poprzysięga zemstę swoim wrogom po tym, jak zabijają oni jego ojca." - zobacz: Wszystko o Assassin's Creed 2
IDG.pl — Premiera Silent Hunter 5: Battle of the Atlantic i Assassin's Creed 2 wprowadziły do branży gier na PC nowatorski system DRM zaprojektowany przez Ubisoft. Rozwiązanie jest o tyle ciekawe, że wymaga od użytkowników oprogramowania bawiących się w trybie dla pojedynczego gracza stałego dostępu do Internetu (połączenie max. 50 kb/s (download) z dostępnej szerokości pasma).

Wśród bazowych założeń zabezpieczenia DRM znalazło się również to, że jeśli gracz w trakcie zabawy nagle utraci połączenie z serwerami Ubisoftu, to gra automatycznie zatrzyma się i wyświetlając ekran pauzy będzie próbowała przywrócić komunikację. W przypadku gdy okaże się to niemożliwe, użytkownik będzie musiał wyjść z gry i kontynuować zabawę dopiero po odzyskaniu połączenia. Co więcej, utraci on cały postęp zabawy dokonany od ostatniego automatycznego punktu kontrolnego.

System zakładający stałą komunikację z serwerami Ubisoftu miał zapobiec przygotowaniu cracka do gier i udostępnienia pirackiej wersji w Sieci. Wiadomo już, że w przypadku "Silent Hunter 5: Battle of the Atlantic" pomysł ten okazał się nietrafiony - DRM Ubisoftu nie wytrzymał nawet 24 godzin od premiery gry i niemal natychmiast został złamany.

Premiera Assassin's Creed 2, która odbyła się kilka dni po wejściu na rynek Silent Hunter 5: Battle of the Atlantic, szybko pokazała kolejne wady zabezpieczenia DRM.

Od dwóch dni Ubisoft nie może poradzić sobie ze zbyt dużym obciążeniem serwerów. Efekt? Gracze, którzy chcą pobawić się legalną wersję Assassin's Creed 2 muszą uzbroić się w cierpliwość i niejednokrotnie po kilka godzin czekać na usunięcie "awarii technicznych" czy rozwiązanie problemów z logowaniem do gry. Użytkownicy w międzyczasie zgłaszają swoje obiekcje co do DRM na forum pomocy technicznej firmy.

Ubisoft ze swojej strony poinformował, że przyczyną takiego stanu rzeczy są m.in. nieustające ataki hakerów - to z kolei może jeszcze bardziej utrudnić sprawę.

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

~Mołot

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 13:21

Ciekawe, jak Ubisoft to rozwiąże. Że działające DRM''y niemożliwe w samych swoich założeniach, wiadomo od dawna. Może jak Ubi oberwie po kieszeni, to się opamięta.

A że ataki hakerów? Może. A może i nie. Na pewno wygodniej walnąć taki tekst, niż przyznać "daliśmy ciała". Poza tym bez przesady - sami wiedzieli, że serwery będą pod mocnym obciążeniem. Nie powinny od tego padać. Zwłaszcza, że jeśli chcą utrzymać sprzedaż, muszą być w stanie obsłużyć do 10x więcej połączeń, niż maja teraz... Przynajmniej.

~w.p.

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 13:43

Tak to jest jak się daje za dużo do gadania marketingowcom. Pazerność na kasę rzadko się opłaca.

~Akv

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 13:56

Wydaje się że Ubisoft bardziej skupił się nad implementacją DRM niż nad dopracowaniem swoich gier.

~Mołot

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 14:03

@Akv
Jeśli masz rację, to ich gry też nie warte 24h godzin specjalisty...

~Luke

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 14:09

czekam na pierwszy pozew w stanach...

przegięli z zabezpieczeniami.

~iro

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 14:13

Nie dla takich gier ,nie powinno się kupować gier Ubisoftu, kto zagwarantuje że po roku firma nie zbankrutuje i nie wyłączą serwerów o zwykłych awariach nie wspomnę. Dla gazet branżowych zwracam się z prośbą o pisanie o takich zabezpieczeniach w grach aby ostrzec graczy ponieważ firma Ubisoft oszukuje i na grach nie ma takich ostrzeżeń.
Takie zabezpieczenia mogą być w grach darmowych np: z nierzucającą się reklamą a nie w drogich grach.
Dla mnie UBISOFT już nie istnieje ,przynajmniej więcej kasy zostanie na inne gry innych producentów bo i tak kupuję 1 grę na m-c

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 14:17

Przykre!!! mam same legalne gry choć 10 lat temu bywało różnie. Z całym szacunkiem do producenta i gry Assasins 2 na którą czekałem - straciliście na jakiś czas klienta - nie tędy droga do osiągnięcia sukcesu. Przynajmniej nie na naszym rynku.

~ST3s

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 14:22

System DRM jest niestety zorientowany na dojenie kasy od klientów - wyłączą serwery gra pójdzie się paść. Miałby DRM sens, gdyby firma oferowała CAŁKOWITE i PEWNE wsparcie dla swoich gier. Gdybym mógł dzisiaj np. wymienić kasetę do konsoli Philipsa z lat 80''tych bo taśma się rozmagnesowała. W DRM chodzi tylko o to, by ludzie nie wracali do starszych gier, tylko kupowali nowe zapewniając zyski producentom.

~ciekawy

  • ocena: 5
  • 09-03-2010, 14:54

Pisałem już że tak będzie. I teraz oprócz wydania 100 lub 200zł na grę, trzeba będzie jeszcze ściągać pirata, żeby spokojnie zagrać.
Oryginału można nie wyjmować z pudełka.....

~~l

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 16:15

Nie gram w takowe gierki, ale ciekawi mnie czy gdzieś producent zapisał ile czasu/lat będzie można grać w grę, która musi się łączyć przez net z serverem ( tryb single player)

A jak nie napisali to może watro to kupić i czekać z pozwem do chwili gdy wyłączą te serverki ?

~Michael

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 16:16

Jestem ciekawy czy serwery faktycznie atakowane czy po prostu w skutek nawału graczy również tych nie posiadających oryginalnej kopii (bo żeby zagrać w pirata też trzeba się zarejestrować) po prostu padają. Przecież nawet jeśli tak jest to Ubi się nie przyzna tylko zwali winę na kogoś innego. Prawda jest taka że ten system ochrony to kolejna spektakularna porażka tak jak choćby Star Force.Czy zamiast inwestować w wątpliwej jakości zabezpieczenia i utrzymanie serwerów nie lepiej dla producenta byłoby obniżyć cenę np do 50, 60 złotych?

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 09-03-2010, 16:26

Jak widać chorzy hackerzy nie mają nic poważnego do pokazania, więc starają się chociaż zaistnieć w tak chory sposób. Szkoda, że znajdują się tacy co zamiast bardziej ganić takie czyny (opensorceowcy, darmochowcy?) to bardziej dobierają się do Ubisoft. Tak jakby hackerstwo było prawem fizyki a biznes dochodowy pasożytem zniszczenia - zazdrościcie bo sami niewiele zrobiliście i niewiele jesteście warci jako profesjonaliści.


IDG
© copyright 1999-2012 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88