Myślałem, że uda się uniknąć tych śmieci w polskiej wersji googla, no ale trudno co zrobić, jakoś i to przeżyję. Po za tym poszła fama, że Google punktuje w wyszukiwarce strony, które mają profile w twitterach i innych facebookach, teraz SEO codziennie trzaskają tysiące profili, aby tylko znaleźć się wyżej w wyszukiwarce od reszty :)))) Głupota robotów Googla jest równie nieograniczona jak zebrane dane :)
Przez te internetowe niemoty wszyscy zaczynamy używać nowomowy. Teraz emzol się nabija z optymalizacji za całokształt, ale już kilka razy widziałem zupełnie na poważnie napisane kalambury ala tadzio. Na porządnym forum koleś dostałby bana za olewanie poprawnej polszczyzny. Zresztą nie tylko za to...;)
@tad Ale poco, skoro wyniki zwracane przez Google są zwykle znacząco bardziej trafne i przewidywalne niż jakiegoś ograniczonego i niewystarczającego Binga? Po co pakować się w jakieś śmieszne wyszukiwanie semantyczne, skoro syntaktyczne jest zwykle bardziej optymalne za całokształt i daje nieporównywalnie bardziej trafne wyniki?
w sumie zwykle więcej śmieci po reklamówkach i raczej rzadko zysk a często strata dla chcącego coś znaleść. O wiele lepiej gdyby mieli wyszukiwanie semantyczne (jak Bing z MS) a nie tylko rozwijali rózne stare syntaktyczne.

