20 luk zero-day w Mac OS X

Charlie Miller, specjalista ds. bezpieczeństwa informatycznego, wykrył ok. 20 luk w różnych komponentach systemu operacyjnego Mac OS X. W czasie konferencji CanSecWest opowie, jak odnalazł dziury.
Miller to znany łowca luk w oprogramowaniu firmy Apple. Na każdym kolejnym konkursie hakerskim Pwn2Own, organizowanym w czasie konferencji CanSecWest udowadnia, z jaką łatwością można włamać się do Mac OS X. W 2008 r. potrzebował ok. dwóch minut, aby uruchomić złośliwy kod i przejąć kontrolę nad notebookiem MacBook Air pracującym pod kontrolą w pełni uaktualnionego systemu Mac OS X.

Rok później, posługując się exploitem stworzonym przed zawodami, w 10 sekund włamał się do systemu Apple przez przeglądarkę Safari. Jak przyznał potem w jednym z wywiadów, Safari to wyjątkowo łatwy cel - w programie jest po prostu "mnóstwo luk".

Tegoroczne plany Millera związane z konkursem hakerskim początkowo zapowiadały się bardzo ambitnie - w Sieci pojawiła się informacja, że zamierza on ujawnić wszystkie luki znalezione w Mac OS X. Miller sprecyzował jednak, że nie upubliczni informacji o lukach, a jedynie zademonstruje, w jaki sposób je zidentyfikował.

Jak czytamy w serwisie Heise Online, Miller wykrył luki używając techniki zwanej fuzzingiem. Metoda ta polega na zalewaniu testowanej aplikacji dużą ilością uszkodzonych danych wejściowych, co może skutkować nawet zawieszeniem programu.

Wg Millera korzystanie z Mac OS X to jak mieszkanie na wiejskiej farmie z drzwiami bez zamków, podczas gdy używanie Windows to życie w domu z zakratowanymi oknami w niebezpiecznej dzielnicy miasta. Uważa on również, że tworzenie exploitów wykorzystujących luki w Windows jest trudniejsze, niż pisanie takich dla Mac OX S. Tyle tylko, że crackerzy wybierają system najbardziej rozpowszechniony, jakim jest produkt Microsoftu. Tworzenie złośliwych kodów dla systemów o małym udziale w rynku jest nieopłacalne.

Pwn2Own 2010: 100 000 USD do wygrania

Uczestnicy konkursu Pwn2Own 2010 rywalizują o nagrody o łącznej wysokości 100 tys. USD. Zmagania będą przebiegać dwutorowo - pierwszym z zadań będzie złamanie zabezpieczeń przeglądarek internetowych Chrome, Firefox, Internet Explorer i Safari (zainstalowanych w Windows 7 lub Mac OS X). Druga część ma polegać na sforsowaniu zabezpieczeń systemów operacyjnych urządzeń przenośnych - do wyboru Apple iPhone 3GS, Blackberry Bold 9700, Nokia z systemem Symbian S60 i Motorola z systemem Android.

Konferencja CanSecWest odbędzie się w Vancouver w dniach 24 - 26 marca 2010 r.
Tagi: bezpieczeństwo, włamanie, hakerzy, Apple, dziury, zabezpieczenia, fuzzing
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (21)

~OeKURXjuEfWwsc

22-05-2011 13:29

Dzial.. Peachy :)

~rusineck

23-03-2010 15:45

@Wesoły Dzięki. Działa jak należy.

~ip

23-03-2010 08:19

Bla bla bla , początki naszej giełdy, stety też zaczeły się i są oparte o Linuxa. OS-X jak dobrze że są na tym świecie ludzie tacy jak Charlie Miller.

~Wesoły

22-03-2010 22:59

W każdym razie kliknij prawym na plik i zapisz go na dysku. Edytuj a potem otwórz przez przeglądarkę. Tyle.

~Wesoły

22-03-2010 22:58

Rusineck, dodajesz na końcu coś takiego dla przykładu: antyRamol(''jego_ksywa'',''127.0.0.1''); za 127... dodajesz co Ci pasuje. Użytkownik zostanie zablokowany albo wg ksywki albo wg ip. Muszę w końcu znaleźć czas i dodać zabawkę by wiadomości nie znikały a były tylko zwijane z odpowiednim linkiem.

~Gość

22-03-2010 22:02

popdruid ale MACOS bądź co bądź należy do UNIX-ów, a to się równa inna budowa, chociażby uprawnienia do odczytu, zapisu i wykonania pliku. A nie jakieś głupie rozszerzenia, gdzie jpg może być programem.

~popdruid

22-03-2010 21:22

No i trudno sie dziwic - system operacyjny nie jest dobry dlatego ze jest linuxem, freebsd lub windowsem tylko dlatego ze ma otwarte zrodla nad ktorymi pracuje (jawnie i formalnie oraz we wlasnym zakresie) olbrzymia liczba ludzi... W takiej masie zawsze znajdzie sie ktos kto dostrzeze potencjalny problem - to zwykle prawa statystyki... A z liczby osob ktore zlokalizuja blad zawsze znajdzie sie ktos kto ta informacje upubliczni... Czego nie da sie zrobic w przypadku systemow z zamknietym kodem zrodlowym... Windows wcale w tej konkurencji nie wypada lepiej niz MACOS - wedlug mnie... Tylko prawdziwy linux tworzony w sposob spolecznosciowy gwarantuje koncowy efekt - bezpieczny system operacyjny...

~och ty karol

22-03-2010 20:37

Niestety Apple nie popisuje się, i to od lat, w dziedzinie bezpieczeństwa. Nie oferują praktycznie nic po za wyglądem i wygodą w obsłudze. Windows zrobił spory krok w w2k, później jeszcze małe kroczki, generalnie stagnacja. Sporym osiągnięciem jest jednak reagowanie na zagrożenia. @Wesoły Dyskutowanie na takim poziomie z jakimś "Ramonesem" chyba nie pasuje do tego co reprezentujesz. Daruj sobie, będziemy zdrowsi. "Niepełnosprawnym" przy braku reakcji na śmieszne zaczepki zapewne się znudzi. Co do meritum to nie byłbym taki kategoryczny. Ilość "wirusów" nie jest winą Windows lecz ich użytkowników. Przyzwyczajenie do pracy na adminie (gros ludzi nawet nie wie, że można inaczej) jest GŁÓWNYM powodem różnorakich epidemii. Inną sprawą jest to kto ich do tego przyzwyczaił. Nie przypominam sobie wersji Windows gdzie wymagane byłoby przy instalacji założenie konta użytkownika o ograniczonych uprawnieniach. To nie wina Windows lecz marketingu firmy Microsoft. Praca na adminie jest prostsza. Klikasz i na przód. Takie podejście przyzwyczaiło również programistów do łatwizny i pisali/piszą pod admina. Aplikacje nie działają pod zwykłym userem. Z dużą dozą pewnością można przyjąć, iż 99% wirusów nie działa na zwykłym userze, jedyna co potrzafią zrobić to skopiować się na dysk, resztę ich zamierzonych działań blokuje brak uprawnień. Można przyjąć, że za wirusy pod Windows odpowiedzialny jest marketing Microsoftu lecz nie sam Windows, który może być bezpiecznym systemem w doświadczonych rękach, no może zaawansowanych.

~rusineck

22-03-2010 20:30

A ja proszę o uaktualnienie antyramola, albo wskazówkę jak dodać nowe IP Ramola w przypadku używania Chrome, bo nijak nie mogę do tego dojść.

~Zeke

22-03-2010 19:42

I Lamones z Playa dodany do AntyRamola. Wesoły, masz kolejnego Pilznera u mnie.

~Wesoły

22-03-2010 19:36

89.72.211.9, tylko zauważ chłopcze że tego wirusa mógł złapać tylko na innym Windowsie. Więc jedynymi roznosicielami chorób Windowsowych jesteście WY. A że się jeszcze nie zabezpieczyłeś przed takowymi to też TWOJA wina. Chcesz mi powiedzieć że użytkownicy Windowsa nie roznosili Wirusów ? Jakoś to zawirusowany Windows zawirusuje pendrive. Użytkownikowi Linuksa nic nie skopiuje jakiegoś badziewia na pendraka. Tylko drugi Windziarz. @109.243.173.126, Ramones, znowu jakieś alter ego bo wstydzisz się podpisać ? Wybacz ale prostaka poznać choćby nie wiem jak się podpisał i jakie IP miał. Prostak to prostak. Dziękuj lepiej bogu za to że masz MS Win i kilka milionów wirusów za drzwiami. I pewnie na kompie biorąc pod uwagę że co drugi niemal warszawiak nie wie jak korzystać z Windowsa i ma go zawirusowanego wg kasperskiego. Teraz wiem po co chciałeś tak OS X albo Linuksa zainstalować.

~Til

22-03-2010 19:05

@89.72.211.9 - Po pierwsze nalegałbym na zachowanie jakiejś kultury. Rozumiem, że możesz nie przepadać za linuksami ale swoje podejrzenia i oskarżenia zachowaj dla siebie. Albo przynajmniej nie wyskakuj z nimi w tak prostacki sposób. A jeśli jakiś użytkownik Windowsa NIE posiada antywirusa (i to jeszcze na komputerze FIRMOWYM) to jest zwyczajnie NIEODPOWIEDZIALNY i taki wirus jest tylko i wyłącznie JEGO winą. Posiadając system podatny na ataki należy się przed nimi wystrzegać. Jestem inżynierem i sam posiadam na komputerze partycję Windows do korzystania z AutoCAD i chociaż to JEDYNE do czego go używam posiadam na nim antywirusa z aktualizowanymi na bieżąco sygnaturami. Dlaczego? Ponieważ Windows jest podatny na wirusy a ja nie jestem ignorantem próbującym zwalać winę za problemy na systemie na innych. Chcesz mieć do kogoś pretensje? To miej je do a) Twórcy wirusa b) Siebie.

~Koron

22-03-2010 18:58

Oj dzieci dzieci... Jak linuks i OSX zalicza glebę i ujawnia się jaki to generalnie syf ten OSX już ledwo przy 5% rynku fanboys,a o linux to nawet śmiech wspominać 0,7% to naprawdę jakby badziew miał 30-50%rynku to dopiero była by katastrofa tego cudownego systemu bez zabezpieczeń i blady strach użytkowników :D Dzięki bogu mamy MSwin. i zabezpieczenia komercyjne jak Norton i mniej problemów jakie sprawia lin.:)

~Gość

22-03-2010 18:50

tak Til - a potem roznosisz syf na pendrive bo nawet nie wiesz że go masz...miałem takich linuksiarzy w firmie - akurat częśc sprzętu stała na windowsach i nie mogła miec z takich czy innych powodów antywirusa....i dzieki tym wspaniałyjm linuksiarzom zasyfione zostały wszystkie maszynybo którys cymbał przeleciał sie po nich ze swoim pendrive''em linuksiarza mozna porównać do nosiciela jakiejs choroby - samemu nic nie jest a zaraża innych

~Gość

22-03-2010 18:06

tad i ramones nie mogą znieść tego, że wydają kupę kasy na oprogramowanie, które mogą w większości zastąpić... albo pracują dla M$ ;)

~Gość

22-03-2010 17:02

@ tad i ramones, a co was tak ci linuksiarze bolą? @ tad - skoro MS tak dobrze przędzie, to co tak wieszasz psy na Linuksie, konkurencji się obawiasz? boisz się utraty monopolu? @ ramol - skoro Windows taki słodki, to po co żeś Linuksa próbował instalować?, co wirusa załapałeś?

~Gość

22-03-2010 15:00

@Til, ależ stanowi. Dawałem już przykład giełdy w Nowym Yorku która działa na Linuksie. Jest on szeroko wykorzystywany poza komputerami domowymi. Superkomputery dla przykładu (top 500) w większości korzystają z Linuksa. I nie są to maszyny dla studentów na uczelni. Są to kosztowne potwory które przetwarzają ogromne ilości informacji. Jak dla mnie to jest to lepszy cel jak komputer kowalskiego. Tyle że w przeciwieństwie do OS X czy Windowsa jest to cel trudniejszy do ustrzelenia. Bo można ogołocić Linuksa ze wszystkiego co zbędne i dorobić mu co tylko chcemy po to by go później wykorzystywać. W końcu to otwarty i chętnie wykorzystywany system. @85.128.36.194 oczywiście nie mamy żadnych perspektyw jeżeli chodzi o złośliwe oprogramowanie. Nie dość że o nie trudno, nie dość że nawet jak się znajdzie to o infekcje trudno to jeszcze ma ograniczony zasięg i jest proste do usunięcia (przykład złośliwego kodu w paczce na gnome-look). Więc wybacz ale ja tam jestem zadowolony z takiego stanu rzeczy :-) Przy okazji dyskutując z ludźmi ze "środowisk" nie trafiam tak często na ćwierćmózgów i troli których jest sporo przy popularnym rozwiązaniu dla tłuszczy.

~Adam

22-03-2010 13:54

Tad, ostatnio polubiłem przytwierdzać ci rację: "Tworzenie złośliwych kodów dla systemów o małym udziale w rynku jest nieopłacalne." Jak mnie to bardzo cieszy, że jeszcze przez długie lata mogę spać spokojnie, nie przejmować się wirusami itd. Z radością się przyznaję do braku perspektyw w Linuksie dla crackerów. Oby tak dalej.

~Til

22-03-2010 13:10

@85.128.36.194 Ależ wierzę jak najbardziej i wręcz żarliwie! Ja - użytkownik Debiana - z radością przyjmuję do wiadomości takie opinie. Oznacza to, że system, który tak już polubiłem i na którym siedzę od dawna nie stanowi celu dla hakerów, co dla mnie oznacza brak konieczności inwestowania w programy antywirusowe, które obciążają procesor i portfel :-)

~Gość

22-03-2010 12:40

Uważa on również, że tworzenie exploitów wykorzystujących luki w Windows jest trudniejsze, niż pisanie takich dla Mac OX S. Tyle tylko, że crackerzy wybierają system najbardziej rozpowszechniony, jakim jest produkt Microsoftu. Tworzenie złośliwych kodów dla systemów o małym udziale w rynku jest nieopłacalne. - wiadomo linuksiarze i tak nie uwierzą bo to dla nich przysnanie się do braku perspektyw.

~Gość

22-03-2010 12:30

I nikt nie pomyślał o Operze? Zbyt ambitne zadanie?

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »