@85.222, nagadałeś się i nagadałeś a zapomniałeś że w MS Office jak to jeden ze specjalistów ładnie powiedział - schowasz lokomotywę i może upchasz ją wagonem. Pakiety biurowe to diabelnie duże aplikacje. MS nie potrafi upilnować jednej małej przeglądarki, myślisz że upilnują duży pakiet biurowy ? Dopiero co ich łata która poprawiała jakieś błędy zmieniała język aplikacji na japoński a excel podawał złe wyniki obliczeń. To jest dopiero tajemnica niewyjaśnionych problemów nienaukowego Windowsa i innych bloatware. Najbardziej żałosne jest to co mówisz. Twój bełkot o VS2010 ma sprawić że kod nagle się skróci 1,5 raza ? Wybacz ale w dobie aplikacji wieloplatformowych VS z jego problemami z zachowaniem standardów językowych jest brzydko mówiąc - bezużyteczny.
@Wesoły: Zgadzam się. Nie można usprawiedliwiać wszystkich błędów (a szczególnie tych trywialnych, tzn takich na które zwraca się na początku nauki - np przepełnienie bufora). Ogólnie: nie powinno się popadać w skrajności, tzn nie można powiedzieć jetem programistą - będę popełniał błędy, odwalcie się ode mnie. A z drugiej strony: jesteś programistą - masz pisać bezbłędny kod. Tyle :).
to przez te wynalaski
Tadek, nie wiem ile ci płacą w Microsofcie, ale z pewnością za mało! Powinni ci za te twoje przemyślenia wybudować zoptymalizowany globalnie zamek, a jako cegły i zaprawę wykorzystać takie nażędzia jak: sztabki złota, kawior i bardzo wiele innych specjalistycznych fajności! Oczywiście jako pracowników zatrudniać wygrywających olimpiady i mających efekty przełożonych, bo inaczej sprawa błędów będzie z góry przegrana bardziej!
Brawa dla ~Gosc :-) Niezly koles jest ... :-)
...złamano tez OpenOffice.org... W sumie znacznie ważniejsze jest nie tylko zatrudniać wyłącznie dobrych programistów, mających poczucie odpowiedzialności ale zatrudniać mających przygotowanie i efekty przełożonych. Ale i to za mało, bo bez odpowiednich nażędzi sprawa błedów jest z góry przegrana bardziej. Nażędzia decydują o tym (środowisko, języki uzupełnienia, architektury) czy to samo będzie zrobione półtora raza szybciej i taniej, czy kod będzie półtora raza krótszy czy będzie miał półtora raza mniej błdów czy nie. A taka jest róznieca między elclipse, wynalaskami iba a coraz bardziej wygrywającym VS2010 i c# z rachunkiem predykatów czy konstrukcjami zrównoleglającymi wbudowanymi w języki itd itd itd z bardzo wielema specjalistycznymi fajnościami, zwykle zwracającymi sie po miesiącu (roi) we zespołąch mających sporo roboty. To jest tajemnica "niewyjaśnialnych" problemów naukowego linuksa i jego opensoftu.
Gość spod dziewiątki wie wszystko o wszystkim. To przecież kolega ramola - didżej ze stodoły z własnym studiem nagraniowym, w którym nagrywa się głównie... levele w crysisie.
facet nie poda ,sposobu włamania bo ma pewnie jeden i jego mutacje a także dostanie trochę pieniędzy w następnym roku na takiej samej imprezie.to jego jest trwały zawsze zarobek,bo ślęczy nad lukami 365 dni.poważne firmy nie używają żadnych przeglądarek i nie mają wejścia na internet. żenada!!!
Błędów nie da się uniknąć lysy, to fakt. Ale obawiam się że niektórzy programiści o wielu rzeczach zapominają. Przykładem może być maksymalna długość ciągu. Wiesz jak mogłem opędzlować sklep internetowy ? Był tak źle pocięty że przy zakupie większej ilości towaru cena nie była w całości wyświetlana. Także towar za milion złotych mogłeś kupić za 10.000zł. Tak zresztą zyskaliśmy klienta. Gdy podesłałem gościowi błędy w jego sklepie (który badaliśmy) to aż mu oko zbielało.
@Gość: Ile linijek kodu napisałeś w swoim życiu, że wyrażasz się w ten sposób o programistach? Prawdopodobnie zero, bo gdybyś napisał więcej to wiedziałbyś jak wiele wiedzy wymaga programowanie i że jak piszę się program który ma 10000 linii kodu to błędów się po prostu nie da uniknąć. Tyle.
no ale najważniesze że złamano ie8 w 2 minuty..to że reszta to mega syf to już mało ważne!!!!....adobe to padaka jakich mało..nie dośc że dziuawe to płacąc tysiace dolarów dostajemy bubla...za takiego bubla w lektronice firma by dostała tak ze by padała...ale programiscui robia buble i jeszcse chca by im płacić...to dopiero zawód

