Dysk będzie się mniej zużywał po odpowiedniej instalacji i konfiguracji programów. Najprostszym rozwiązaniem tego problemu jest instalacja aplikacji na partycji innej niż systemowa. Warto tu jednak uważać, bo na przykład foldery tymczasowe (robocze) aplikacji pozostają zwykle w folderze użytkownika na partycji systemowej.
1. Uruchom uTorrent i wciśnij kombinację [Ctrl][P]. Przejdź do karty Katalogi. Wskaż folder lub wpisz ścieżkę docelową do katalogu, w którym będą zapisywane pobierane pliki. Zaakceptuj zmiany.
VSuite Ramdisk pozwala dodać do systemu nawet 128 dysków wirtualnych Zużycie dysku zmniejszysz wykorzystując zasoby pamięci RAM.
zabójcze programy - oczywiście np. któryś z Utilities proponowanych w płycie PC Worlda chyba z lutego 2010 . Wystarczyło że zrobiłem skanowanie dysków a ten beznadziejny program narobił mi takich szkód że przez tydzień walczyłem z kompem żeby coś odzyskać i poddałem się . Byłem zmuszony instalować Xp-eka. Zaznaczam że sporo już widziałem bo prenumeruję ten miesięcznik od 1994 roku ale tym razem przegięli.
@Jac Ręczysz, że przyczyną padu dysku nie było przegrzanie lub na przykład wada fabryczna ? Powyżej 40 st. C dysk jest bardziej podatny na awarię, pod 50 st. C i wyżej prawdopodobieństwo awarii wzrasta drastycznie. Ok. 60 st. C kończą się zakresy temperaturowej kompensacji pozycjonowania głowic i dysk sypie błędami bez przerwy co skutkuje wyraźnym zmniejszeniem transferu. Do awarii jest wówczas krok.
a właśnie że Autor ma rację i napisał dobry artykuł. Moja córka przed rokiem zniszczyła nowy dysk przez to, że ściągała jednocześnie kilkanaście plików - chyba z 15 GB przez p2p
zabójcze dla dysków są systemy operacyjne firmy mały-miękki. Niezależnie od ilości pamięci operacyjnej, zamiatają głowicami po pliku wymiany, że aby ino furcy..
W artykule są nieporozumienia i nieścisłości. Autor zaledwie wspomniał o NAJWAŻNIEJSZYM parametrze dysku, temperaturze. Technologia S.M.A.R.T. To podstawa i warto byłoby zapoznać czytelników z parametrami jakie monitoruje, przynajmniej tych najważniejszych. Wspominanie natomiast o aplikacjach p2p w kontekście dysku jako takiego to nieporozumienie. To iż najpopularniejszy system operacyjny nie potrafi obsłużyć nowoczesnych systemów plików, a jedynie przedpotopowy FAT i niewiele nowszy NTFS to nie jest wina dysków lecz systemu operacyjnego. Dlaczego tak jest ? Nowoczesne systemy plików są oparte na ekstentach co zapewnia ochronę przed fragmentacją plików i wspomniany przez Autora problem zwyczajnie nie istnieje. Ponadto dyski ich mechanika są przeznaczone do ciągłego odczytu i zapisu danych. Niektóre w sposób nieprzerwany (wersje macierzowe). Ba ! Są systemy plików w których istnieje możliwość zarezerwowania ciągłego, stałego strumienia odczyt/zapis, na poziomie systemu plików, dla danego procesu, ponieważ generalnie dyski są do tego przeznaczone i przystosowane. To o czym wspomina Autor to specyficzny problem systemu Windows i jego archaicznych systemów plików, a nie dysków. Autor zamknął się w "klatce Windows" i po za nią nie zna świata.
RAM dysk to Amiga OS ma od 1985 roku ! windows = smiech na sali
@RRybak: Chyba sobie żartujesz z tym cachem :D przy takim ustawieniu to już bym dawno zarżnął dysk, absolutne minimum to 4MB (chociaż ja mam 32).
Jeżeli chodzi o platformę Windows, największym z zabójców dysku jest .NET Framework. Tysiące DLLek z których setki trzeba przemaglować, bo ikonka komponentu programu tego wymaga (lub się komuś nie chciało napisać enuma więc załącza cała DLLkę ciągnąc następne) to jakaś masakra. Linux, posiadający masę małych plików, ma do tego cały FS odpowiednio przystosowany. Czy NTFS jest do tego przystosowany? No wątpię. Regularne skanowanie wystarczy, żeby zadbać o żywotność dysku - BREDNIA. (ja nie mówię, żeby to co miesiąc takie coś robić): 1. Skanowanie 2. Full Backup 3. Przepisanie sektor po sektorze Nie zmieni to faktu, że dysk po jakimś czasie musi zacząć gubić moduły - bo, mówiąc ogólnie, ciągle odtwarzane, a nigdy nie zapisywane fragmenty proszą się o bada. Co jakiś czas warto jednak "przelecieć" dysk MHDDkiem, bo to prognozuje który obszar nawali i umożliwi wcześniejsze działania prewencyjne, z doświadczenia wiem, że najczęściej stosowane są takie pod tytułem "obciąć partycją i czekać czy się nie powiększy".
@fffatman "No to zmienić OS na niefragmentujący." OS? Czyli jaki? Już prędzej chodzi o system plików niż OS, ale okazuje się, że linuksowy ext3 też się fragmentuje. Zresztą znaczenie fragmentacji jest przeceniane.
Nie wiem czego się autor nawąchał, ale tekst jest raczej bełkotem. Fragmentacja danych nie wpływa negatywnie na pracę dysku, lecz wydajność systemu. Mechanika dysku ma swoją niezawodność, a jej uszkodzenie prędzej nastąpi od niesprzyjających warunków zewnętrznych (wibracje, wstrząsy, zaniki prądu itp) niż od sposobu przechowywania danych na nich. Od czego mamy technologię NCQ, która jest standardem od 4 lat w dyskach? Jak przedmówca wskazał... art na miarę pcworlda. Staczacie się Panowie z jakością po równi pochyłej. PRzed wami już tylko metr mułu został.
Biedni windowiarze, muszą instalować zewnętrzne programy, żeby zrobić coś tak normalnego, jak ram-dysk. Porady sensowne, choć mam wrażenie, że autor znalazł sobie ciekawsze zadanie niż dokończenie artykułu, dlatego nagle urwał temat.
"Dysk będzie się mniej zużywał po odpowiedniej instalacji i konfiguracji programów. Najprostszym rozwiązaniem tego problemu jest instalacja aplikacji na partycji innej niż systemowa." - Powodzenia w realizacji. "Szczególną uwagę należy tu zwrócić na programy p2p, które można określić cichymi zabójcami dysków. Każda z takich aplikacji zapisuje na nośnik niewielkie porcje danych w bardzo krótkich odstępach czasu. Takie rozwiązanie przyczynia się do zwiększenia fragmentacji i zużycia dysku" - No to zmienić OS na niefragmentujący. "zaleca się konfigurowanie klientów p2p w ten sposób, by zapisywały dane na innym dysku niż systemowy. Dobrym rozwiązaniem jest tu szybki pendrive" - Yeah, i zajechać pedrajw. "Drugi dysk fizyczny" przydaje się. Najlepiej w RAID (i pierwszy też).
Chyba zabrakło chęci w trakcie pisania. To już nie katalogi tymczasowe są problemem w P2P. W kliencie należałoby zdefiniować, żeby zapisywał na dysk porcje danych np. po pobraniu 0.5-1MB, a nie jak to jest w większości domyślnie od razu, albo po 128kB - to jest zajeżdżanie dysku, a nie powyższe gdybania...
artykuł na miarę komputer świata
Ale się uśmiałem - zewnętrzny pendrive do plików tymczasowych p2p. Co tam, lepiej zajeździć pendrive - przy ciągłym użytkowaniu w ten sposób nie wytrzyma dłużej niż kilka tygodni. Poza tym ogólnie artykuł bardzo kiepski.

