Sprawdź, czy twój pecet nie padł łupem cyfrowych przestępców! Z pewnością nie chcesz, aby był sterowany przez internetowego kryminalistę, który wykorzystywałby go do popełniania przestępstw.
Ogromne niebezpieczeństwo dla Twojego środowiska Windows - szkodliwy kod - może tak zarazić system operacyjny, że będzie całkowicie niepostrzeżenie zdalnie sterowany przez cyberprzestępców.
Zawładnięte w ten sposób komputery mają nawet specjalną nazwę - są określane mianem zombie. Z pozoru działają całkiem normalnie, tymczasem są połączone przez Internet z innymi komputerami, tworząc tzw. botnet.
Botnet służy internetowym rzezimieszkom do popełniania czynów karalnych - m.in. wysyła masowo wiadomości pocztowe mające na celu wyłudzenie poufnych informacji (tzw. phishing) lub atakuje wewnętrzne sieci określonych przedsiębiorstw lub witryny internetowe.
Równie przerażająca jest skala, w jakiej rozprzestrzenił się conficker, który zyskał tytuł robaka roku 2009. Według danych firmy F-Secure, która zajmuje się projektowaniem zabezpieczeń komputerowych, zaraził ponad 12 milionów komputerów na całym świecie.
Jednak to tylko sam czubek góry lodowej. Producent zabezpieczeń G-Data podaje w swoim półrocznym raporcie za okres lipiec - grudzień 2009 r., że w ciągu tych sześciu miesięcy pojawiła się rekordowo wysoka liczba (924 053) nowych typów szkodników.
Dlatego skorzystaj z poniższej instrukcji, aby jeszcze dziś przeanalizować swój system. Tylko w ten sposób upewnisz się, że nie został zarażony i nie jest wykorzystywany za twoimi plecami do popełniania czynów przestępczych. Do dzieła!
Sonda: Jak często skanujesz ręcznie swój komputer w poszukiwaniu szkodliwego oprogramowania?
Czasami (raz w tygodniu)
29,13% - 261
Rzadko (raz na miesiąc)
24,33% - 218
Często (codziennie, raz na dwa lub trzy dni)
19,98% - 179
Prawie wcale (nieregularnie, raz na kilka miesięcy)
@81.190.250.28 - w jakim sensie łatwiejszy? Łatwiej jest prowadzić motor czy samochód? Jak znasz jeden system to jasne, że windows jest dla ciebie za trudny i zbyt skomplikowany system. Wszystko to nie zmienia faktu, że linux na domowy system operacyjny się nie nadaje.
Oczywiscie ... szczegolnie dla osob ktore go po raz pierwszy uzywaja .... Microsoft wyksztalcil pewien sposob uzywania komputera, userzy nauczyli sie tego a wprowadzanie wszelakich zniam, szczegolnie tak diametralnych jak zmiana systemu na inny jest dla nich naprawde meczace - wiec stwierdzenie ze ubuntu jest latwiejsze w obsludze jest prawdziwe jedynie w przypadku pasjonatow i osob ktore podchodza do niego bez bagazu doswiadczen z windowsem (sa tacy ?)
Linux nie nadaje się na domowy system??? niby dlaczego??? przecież można oglądać filmy, słuchać muzyki, pisać dokumenty w OpenOffice, można przeglądać internet, moim zdaniem Ubuntu jest łatwiejsze w obsłudze niż Windows, używam Ubuntu 9.10, Windows XP i 7, i moim zdanie najłatwiej jest obsługiwać Ubuntu, każdy potrzebny program można pobrać z repozytorium, jedynie z czym jest problem to z grami, ale przez wine można odpalić windowsowe gry
@kulomiot Przestań chłopie trolować, ilu dystrybucji próbowałeś? Poza mną, mam kilku znajomych co używają Linuxa (Ubuntu/Mint) a do geeków im daleko, fakt że nie używają kompa do grania.
@Kulomiot - a dlaczego Linux ma się nie nadawać na desktop? Jakieś głębsze, merytoryczne uzasadnienie, czy tylko tak Ci się wydaje? W szczególności proszę bez argumentu "jest łatwiejszy", bo NIKT się nie rodzi z umiejętnością używania OS-u. Nikt z mlekiem matki nie wyssał wiedzy, że setup.exe służy do instalacji programu, a żeby zamknąć system, czy jakiś program, to trzeba wcisnąć to coś po dolnej lewej stronie ekranu, nikt w przedszkolu nie uczy się o defragmentacji, firewallu, czy antywirusie...
bo linux się nie nadaje na deskop miałem kilka dystrybucji w tym ubuntu i tego nie da się normalnie używać pamiętam jakieś 2 lata temu były całe tutoriale jak zainstalować firefoxa+flash teraz jest lepiej ale nadal żeby co kolwiek zrobić trzeba wertować internet żeby znaleźć rozwiązanie (głównie komendy do wklepywania w konsoli) mozna używać oczywiście do oglądania filmów przeglądania internetu ale chciałem zmienić profil wyjscia głosu z głosników na słuchawki niby nic a w linixie po prostu nie mogłem tego zrobić może po kilku godzinach wertowania forów linuxowych by sie udało ale to nie na moje nerwy...
Linux nadaje się do desktopa, pod warunkiem, że twój komputer ma więcej niż 2 lata. Wtedy wszystko działa idealnie. Jeśli jest to komputer nowy, nic nie będzie działać prawidłowo, dopóki producenci sprzętu nie będą tworzyli nowych wersji sterowników. To prawda, na linuxie da się zrobić wszystko to co pod Windows, z wyjątkiem najnowszych gier. I wszystko będzie dobrze działać, o ile uda ci się zainstalować prawidłowo wszystkie sterowniki. Ot, taki detal, pomijany przez fanbojów. Trzeba myśleć trzeźwo. Co z tego, że linux ma dopracowany front-end, fajne powłoki, kupę dobrego softu OS, skoro nie będzie on działał poprawnie na nowych komputerach, przez ciągły brak nowych wersji, stabilnych sterowników ? Imo największym problemem linuxa jest niemal całkowity brak wsparcia producentów sprzętu. Dopóki się to nie zmieni, linux nie wyjdzie ponad 1% i amen.
Linux nie jest zły, to producenci zwłaszcza sprzętu olewają ten system, z producentami oprogramowania jest lepiej, ale tylko trochę. O ile flasha można jakoś okiełznać, to instalacja javy (pakiety sun-java) jest drogą przez mękę (mi się nigdy nie udało ich zainstalować), a przecież SUN popełnił Solarisa (od unixa do linuxa daleko nie jest). W kwestii filmów jest całkiem przyjemnie, jednak czasami można zauważyć coś jakby załamania obrazu. To, że Linux jest inny to nie powód do strachu, przestawienie się z windowsa jest tak samo proste jak przestawienie się z xp na vistę/7, jak z roweru na motocykl.
Linux świetnie nadaje się na desktopa. Nie jestem geekiem, nie używam terminala częściej, niż wiersza poleceń z Windows. Problem polega jedynie na tym, że jest mało popularny i jest przez to mniejsze zainteresowanie tym systemem ze strony producentów oprogramowania i urządzeń. PCLinuxOS, Mandriva, OpenSUSE, (*)buntu i i wiele innych nadają się na desktop znakomicie. Jeśli chodzi o gry, to zdecydowanie taniej i wygodniej jest sobie kupić konsolę. No i mniej prądu to zeżre, niż modernizowany co pół roku komputer-potwór. Wstyd się przyznać, ale ja też kiedyś narzekałem na Linuksa i opowiadałem takie same bajeczki znajomym, ale jakieś dwa lata temu postanowiłem wypróbować Ubuntu. Podłączyłem internet i... do Windows już nie wrócę :P @dareczek Pod Ubuntu 10.04 instalacja pakietów sun-java z repo nie sprawia żadnych problemów. Jak ten system ma się przebić i zyskać popularność, skoro przyjdzie taki jeden z drugim i zaczną rozpowiadać BAJKI o trudnej konfiguracji, niskiej wydajności i w ogóle samych problemach? To, co zrobiła rozsypana po całym świecie społeczność Linuksowa, jest niemal cudem.