Tylko czekac az taki laptop zapali sie w samolocie.
hehe od razu przypomniały mi się czasy jak Lenovo wybuchały
przesadzacie. Prywatnie mam od nx7400 od 3lat bezproblemowy. W pracy właśnie wycofujemy pięcio i więcej letnie lapki hp (jeszcze z czasow jak p4 uważano za procesor mobilny) i jakieś 85% jest bezawaryjna - popsute są tylko te po handlowcach :D
Wiecie, ja mam i 20-letnie sprzęty w pełni sprawne, więc się nie licytujcie. Ale one to wiadomo - używane w odpowiednich warunkach, trzymane w torbie, z pełnymi cyklami baterii (Zenith SlimPort 286 bateria jeszcze trzyma - ok. godzinę, ale zawsze to coś) bez śpiącego studenta na klawiaturze. Inną sprawą jest współczesna eksploatacja notebooka. Mam 3-letniego Asusa i powiedzmy szczerze, obudowa jest w gorszym stanie niż ów Zenith. Touchpad stuka o coś pod spodem, gdy weń kliknąć, a sreberko schodzi. Schodzą również literki z klawiszy. Dodatkowo wiatrak to jakaś parodia, w Toshibach Satellite i Tecrach (chodzi mi o pierwsze serie 3-cyfrowe) wiatraki były niezniszczalne, a tutaj po dwóch latach piłuje. OK, to jest Asus, a co dopiero HP ze swoimi "fajerwerkami" z tyłu wyświetlacza. Cholera wie, może wpadną do środka :). Ale to będzie po gwarancji...
@kati 2 lata sprawności uważasz za sukces? extra, ja widziałem 7 letnie powerbooki poobijane, pogięte, zalane i działające bez problemu. i to uważam za sukces.
Tak jak przedmówcy wcześniej pisali, HP jak zresztą i inne firmy w tym polskie zatrudniają inżynierów do psucia wyrobów ,szczególnie biosów.Sprzęt ma być sprawnt tylko tyle ile gwarancja.Pozdro
Web_Masterze, ja widocznie miałam szczęście, ponieważ mam swojego HP już ponad 2 lata i dotychczas nie miałam żadnych problemów ;) Fakt faktem, iż wszystko zależy od egzemplarza.
Te serie, i podobne typu nx sypały się jak orzeszki z drzewa. Nie polecam produktów HP. (nikt o zdrowych zmysłach tego nie poleca) Naprawdę są bardzo, bardzo zawodne, i jak się skończy gwarancji, masz komputer w plecy, ponieważ nie miałem od 2006 roku ani jednego komputera przenośnego marki HP (z 11 sztuk!) który by się nie sypnął przynajmniej 2 razy! na rok. WSTYD! Wciskani takiego kitu, niby wszystko ładnie pięknie, ale elektronika psuje się cały czas. Serie DV to w ogóle złota kopalnia dla serwisu, bez końca sypiące się chipsety, płyty główne i karty graficzne. NIEPOLECAM większość laptopów HP! Kupujcie byle co innego, Acer, Asus, nawet jakieś Packard Bell.
Oni sobie nie zdają nawet sprawy jak bardzo wadliwy sprzęt wciskają użytkownikom , chociażby całe serie dv3000 ,dv6000 ,dv9000 raczej nie ma nie wadliwych modeli i to tylko kwestia czasu kiedy się sypną

