[[http://www.youtube.com/watch?v=AsE1pGruMO8]]
ciekawy jestem jak zareagowaliby np. na takie internetowe wybory jak na ibangames.pl - czy są aż tak obeznani z internetem, że im to nie będzie przeszkadzać? :)
to nie jest szczególnie istotne czy jak (doradcy są od bezpieczeństwa, szyfrowania itp) i dlaczego używa komputera... jasne że dobra znajomość nowinek technicznych (wiem że komp jako taki nie jest na dzień dzisiejszy nowinką) jest jakimś plusikiem...maluteńkim i nieistotnym do pewnych stanowisk nie jest potrzebna szczególnie szczegółowa wiedza a raczej umiejętność zarządzania i doboru odpowiedniej grupy doradczej można być świetnym kierowcą który nie potrafi jednak zaprogramować komputera sterującego wtryskiem paliwa do silnika - prawda?
Szkoda, że nie padło pytanie czy któryś z kandydatów potrafi zainstalować system windows (ew. linuks, ale to już za dodatkowe punkty :P), sam bez pomocy dziecka, ciotki czy kumpla. Bo co ma do rzeczy czy ma konsolę? Jak już to jego dziecko ma konsolę nie on :P
To że w administracji nie ma linuxa to jest wina informatyków. Sam jestem psem i potrzebowałem kompa do pracy, poszedłem do informatyka a ten że komp jest ale nie ma żadnej wolnej licencji na Windowsa. Spytałem się o linux''a a ten tylko głupio się uśmiechnął..... Później się dowiedziałem że jest z wykształcenia ekonomistą, a komputerami to się interesuje......... Taka jest Polska rzeczywistość....... Chociaż jaki człowiek pracowałby na takim stanowisku za 1200zł/m-c
komorowski kojarzy mi sie z zardzewiałą oblepiona starą zaprawą taczką niz z komputerem. Ilość wypowiedzi swiadczacych o jego nieuctwie i nienowoczesności jest przerazająca. A ta wypowiedz gajowego z PO, że eksploatacja gazu łupkowego wymaga kopalni odkrywkowej to szczyt głupoty. Typowy peolski wyszczekany ciemniak.
"Cyfrowy Prezydent" - hasło bardzo mi się podoba. I nie chodzi mi o to, że prezydent ma być durnym gadżeciarzem, co używa s*ajfona, tylko że najwyższa pora, aby miejsce polityków zajęły sprawnie działające maszyny. I proszę, bez bzdetów o Skynecie.
Niestety wzajemne oskarżenia PO i PIS + beznadziejne wypowiedzi ich kandydatów + całkowity brak charyzmy - odstraszyły mnie od obu partii dlatego zagłosuję na Napieralskiego!!!
głosuję na Janusza Korwin-Mikke bo nie chcę płacić wysokich podatków i utrzymywać państwowych nierobów z moich pieniędzy a reszta kandydatów boi się obniżać podatki jak ognia bo boją się stracić poparcie elektoratu pracowników budżetówki
~Michael -szkoda że nic a szczególnie polityka nie jest czarno białe - bo o ile Komorowski jest kandydatem z ramienia W.S.I. (100%) to jednak PIS też potrafi strasznie zawieść...Marek Jurek ich sprawdził - wtedy rządzili - w fundamentalnej sprawie obrony życia - no i połowa zawiodła, taki Cymański (co drugi dzień w Radiu Maryja!) nie wiedział jak głosować i się wstrzymał...co wtedy zrobił obecny kandydat -Jarosław niestety nie pamiętam...Michalkiewicz dość dobrze ich (PIS) określił jako bezideowych koniunkturalistów bo przed akcesją były tam różne zdania co do integracji i ostatecznie jako partia poparli ale się nie rozpadli - o czym to świadczy? w takiej kwestii się różnić i zgadzać jednocześnie?
Komorowski umie kłamać więc wykorzystuje wiele metod aby jak najwięcej ludzi zmanipulować.
Jak to ktoś napisał gdzieś w sieci: "Przebrała się miarka głosuję na Jarka" Bardzo trafne sformułowanie :)
W przypadku Kaczyńskiego to rzeczywiście ogromy skok się dokonał od czasów, kiedy deklarował, że "ja od komputerów, laptopów trzymam się z daleka. I to może okazało się właściwą postawą w tych groźnych czasach (śmiech" i że internet jest...
... rozumiem że Komorowski nie pomylił ENTER z ESC
"Wypełnianiem ankiet zajmowały się sztaby wyborcze kandydatów." I to więcej mówi o kandydatach niż sama ankieta. Pewnie prace domowe też za nich młodsi koledzy odrabiali. To jest psze państwa kpina z wyborców. Już lepiej zrobił ten cały Konrel Makuszyński, który wcale ankiety nie odesłał, czy też inny Ziętek.
Dziwny sposób ankietowania. Jak jeden z przedmówców zastanawiam się dlaczego o nowoczesności kandydata ma decydować zastosowanie ekranu dotykowego w telefonie albo posiadanie komputera przenośnego (laptopa)? Pomijając już fakt, że niektórzy nie lubią ekranów dotykowych, to są przecież bardzo nowoczesne telefony ze zwyczajną klawiaturą. Ponadto ktoś może nie potrzebować mobilnego komputera, ale często używać stacjonarnego i czy w związku z tym jest technologicznym dinozaurem? Czy ktoś z czytelników rozumie widniejące w tabeli pytanie: "Czy ma aktywny dostęp do kalendarza?" (Telefon/Smartfon). Ni w ząb nie mogę zrozumieć o co tu chodzi? :-)
ankieta nie dziala :( moj glos sie nie pojawil
Gdyby wszyscy kandydaci zobaczyli co się dzieje na świecie i to że coraz więcej państw przechodzi na dostosowaną dla danego kraju dystrybucje Linuxa, Polski rząd powinien się bardziej zainteresować takim rozwiązaniem dla e-administracji i wspomóc rządowymi dotacjami jedną z Polskich dystrybucji linuxa np. Kate OS, Aurox, LPD a w dłuższej perspektywie przystosować Linuxa do obywateli by móc odciąć się od dominacji jednej firmy M$ która to rocznie zarabia miliardy na Polskich użytkownikach indywidualnych i instytucjach administracyjnych za licencje.
jaką niby miarą "cyfrowości" kandydata jest posiadanie telefonu z ekranem dotykowym?
pomijając miarodajńość, to co wybierzecie wg tego gadżeciarza czy któregoś ze skupinych na wydajnej pracy strategicznej i wykazujących się humorem (mądrością) a nie potnięciami marionetki.

