7 produktów i usług, które uśmiercił Microsoft w 2010 r.

Microsoft jak większość dużych firm wprowadza na rynek wiele produktów. Niektóre, jak system Windows czy pakiet biurowy Office, okazują się hitami, inne - porażkami. Los tych ostatnich, ze względu na małą popularność wśród klientów oraz czynniki ekonomiczne i strategiczne, jest przesądzony. Zobacz z jakich projektów zrezygnował Microsoft.
Wsparcie techniczne dla Windows 2000 i Windows XP SP2

13 lipca br., w ramach cyklu comiesięcznych aktualizacji oprogramowania, Microsoft wydał ostatni zestaw łat dla Windows XP w wersji Service Pack 2. Posiadacze systemu muszą zdecydować, czy pozostać przy wysłużonym "ikspeku" ale zaktualizować go o trzeci Service Pack, czy przesiąść się na Windows 7.

Smartfon Kin

Zaprezentowane w kwietniu 2010 r. smartfony z klawiaturami QWERTY i dotykowymi wyświetlaczami skierowane były głównie do użytkowników serwisów społecznościowych. Niestety, potencjalni klienci nie byli nimi zainteresowani, wobec czego produkcję wstrzymano i zrezygnowano z ich wprowadzenia na inne niż amerykański rynki.

Większe nadzieje na zawojowanie rynku smartfonów Microsoft wiąże z nową wersją mobilnego systemu operacyjnego, Windows Phone 7.

Tablet Courier

Pierwsze wzmianki o tablecie Microsoftu pojawiły się jesienią 2009 r. Ze wstępnych projektów wynikało, że urządzenie konstrukcją miało przypominać książkę (zamiast określenia tablet promowany był termin "booklet") i oferować dwa 7-calowe wyświetlacze multitouch, wbudowany aparat fotograficzny i moduł Wi-Fi.



Produkt miał być gotowy na drugie półrocze 2010 r., ale od kwietnia wiadomo, że to nie nastąpi. Rozwiązania wypracowane na potrzeby Couriera zostaną raczej wykorzystane w przyszłych urządzeniach mobilnych Microsoftu. Premiery tych ostatnich, jak zapowiedział Steve Ballmer, prezes koncernu, mają nastąpić w najbliższych miesiącach.

Usługa Live dla starych konsoli Xbox

Z dniem 15 kwietnia 2010 r. przestała funkcjonować usługa Xbox Live dla właścicieli dla pierwszej generacji konsoli Xbox. Live obrasta w nowe funkcjonalności, których starsze konsole po prostu nie obsługują - tłumaczył Microsoft.

Sieciowa usługa Microsoftu dla graczy ruszyła w 2002 r. Po ośmiu latach - jesienią 2010 r. - nastąpi oficjalny start Xbox Live w Polsce.

Bing Cashback

30 lipca 2010 r. to ostatni dzień funkcjonowania usługi Bing Cashback. Oferuje ona internautom kupującym w Sieci możliwość otrzymania częściowego zwrotu pieniędzy za produkty, które kupili, znajdując je wcześniej za pośrednictwem wyszukiwarki Bing.

Mimo że koncern namówił do współpracy ponad tysiąc partnerów - firm prowadzących sprzedaż online - system nie zdołał spopularyzować się w stopniu, jakiego się spodziewano. W czerwcu br. poinformowano o zakończeniu działania usługi Cashback.

Rozwiązania dla firm

Wymienione wyżej produkty i usługi nie są jedynymi, z których rozwoju i wsparcia zrezygnował Microsoft w tym roku. Firma porzuciła też kilka rozwiązań korporacyjnych, w tym Response Point (programowo-sprzętowa centrala telefoniczna PBX dla małych firm; ma ona ustąpić miejsca technologii Office Communications Server) oraz Windows Essential Business Server (pakiet oprogramowania dla firm).

Komentarz redakcji

Czego brakuje na liście? Naszym zdaniem - oczywiście przeglądarki Internet Explorer 6, której dni co prawda są policzone, ale do czasu zakończenia wsparcia dla programu upłynąć mają jeszcze cztery lata. Pamiętajmy jednak, że Microsoft stanowczo nakłania użytkowników by zaktualizowali przeglądarkę IE6 i IE7 do najnowszej wersji - Internet Explorer 8.

A o jakie produkty i usługi lista jest niekompletna waszym zdaniem? Zapraszamy do podawania propozycji - z uzasadnieniem!
Tagi: Windows XP Service Pack 2, SP2, Xbox Live
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (22)

~max

19-07-2010 09:14

Widzę, że niezła dyskusja tutaj rozgorzała. Niektórzy wiedzą, jak wygląda praca w korporacji, niektórzy jedynie mają wyobrażenie, a jeszcze inni nigdy nie pracowali i polecają, żeby korporacja, która w samej Polsce zatrudnia prawie 10k ludzi, a na świecie 40 razy więcej, zatrudniła sobie informatyka. No cóż, gadanie ze ślepym o kolorach to nigdy nie była moja ulubiona zabawa.

~Gość

17-07-2010 14:16

Virtualdub? nie przesadzajmy.. to tylko namiastka wideo edytora.. poza tym nie o takie cos pytalem

~Gość

16-07-2010 16:22

~Gość # IP: 81.6.128.142 Virtualdub?

~phi

16-07-2010 14:48

@# 87.207.167.249 - poczytaj umowy licencyjne to zrozumiesz. Instalacja wewnątrz wirtualek to poważny problem. Jak zapewnić bezpieczeństwo takiemu systemowi, który nie będzie miał już poprawek? VMware nie załatwia sprawy, bo aplikacja musi jakoś działać. Microsoft nie posiada sensownej wirtualizacji desktopowej, co mają, to jest crap, trzeba użyć rozwiązań innej firmy. A to kosztuje.

~Gość

16-07-2010 14:35

W czym problem z tym IE że tak narzekacie na MS? Macie program pod ActiveX, to z niego korzystajcie i się cieszcie. Zakupiliście windowsa 2000, no i przecież był wspierany aktualizowany itp. W czym widzicie problem by narzekać na MS? MS dostarczył Wam technologię jaka wtedy była aktualna i na topie, a teraz narzekacie, ze minęło 10 lata, a nic w firmie nie zmieniliście. Jak tak bardzo Was trzymają te specjalistyczne programy, to zainstalować maszynę wirtualną, na niej swój przestarzały win2000, a z neta korzystać na najnowszym systemie. Pewnie byście chcieli by MS jeszcze Wam wymienił za darmo sprzęt, dostarczył najnowsze oprogramowanie, wyczyścił buty, zrobił kawę i to wszystko za darmo. Marudzicie, jak byście mieli silnik do kaszlaka i chcieli byście go wsadzić w blachy od nowego samochodu. Wiadomo, ze nie będzie pasowało. Jak przytyjecie, to też idziecie do sklepu by Wam za darmo dali większy rozmiar? TO JEST WA PROBLEM. ŻENADA JAK CZYTAM TE KOMENTARZE.

~Gość

16-07-2010 14:16

Ciekawostka - TPSA używa oprogramowania, które działa tylko z IE6 i FF.

~ramzinsky

16-07-2010 10:57

Dla odmiany mnie to cieszy, że firmy utknęły na IE 6 oraz MS Windows 2000. Dzięki temu nie muszą wymieniać komputerów (jeżeli nadal są sprawne). Nowe Windowsy nie mają nic istotnego czego nie miałby Windows 2000 lub XP. No może poza wbudowanym .NET.

~phi

16-07-2010 10:35

@# 79.185.160.74 - nigdy nie pracowałeś w korporacji w której są przewidziane standardy i umowy. O sytuacji działu IT w tych warunkach nie masz pojęcia. Tyle powiem. Z działem IT tam się nic nie konsultuje, wybiera jedynie aplikacje zgodnie z "wytycznymi" lub zagraniczną specyfikacją, robiąc tzw roll out. Polski dział IT nie ma tu nic do gadania.

~Gość

16-07-2010 09:34

@KrNi pewnie mówił do mnie. Wybacz ale informatyk dużo może. Tak długo jak kadra zarządzająca PYTA GO O ZDANIE. Są firmy których kadra zarządzająca konsultuje swoje decyzje z działem IT. Są takie które mają dział IT od resetowania komputerów i instalacji Windowsa bo się znowu popsuł albo zawirusował. Wszystko jest kwestią podejścia. Po co trzymać dział IT skoro nie może on ani decydować o niczym ani być pytanym o opinię ? To jak mieć sztab chirurgów w szpitalu i wykorzystywać ich do krojenia chleba. Także wszystko jest kwestią firmy. W firmie mojego znajomka to właśnie dział IT ustala przetargi na rozwiązania informatyczne. Wcześniej konsultuje tylko swoje decyzje z szefem argumentując czego tak a nie inaczej.

~Gość

16-07-2010 09:25

@KrNi: Przeczytaj uważnie mój komentarz a potem jeszcze raz i jeszcze aż zrozumiesz. Nigdzie nie odnosiłem się do tego co informatyk może a czego nie w firmie. Puenta była taka, że źródłem problemów jest używane oprogramowanie a nie system operacyjny czy przeglądarka. Można mieć kiepski soft i na windows i na linuksa czy uniksa. To nie jest wina MS, że twórca oprogramowania spaprał sprawę. Firmy powstają i padają, oprogramowanie jest tworzone i porzucane. Opensource też. A wywodzenie z tego wniosku że "używajcie oprogramowania Microsoftu, to skończycie tak, jak przytoczona przeze mnie firma" jest po prostu śmieszne.

~Gość

16-07-2010 09:23

Zacznijmy od tego, ze zadna porzadna firma (nie bedaca fundacja) nie tworzy oprogramowania innego niz zamkniete. Ktory specjalistyczny mniej czy bardziej program jest otwarty?

~xxx

16-07-2010 08:21

~Luka2010 * IP: 109.243.231.40 * 16-07-2010, 00:46 widzę, że do ciebie nie docierają "oczywiste oczywistości" widzisz ta firma oparła się o komercyjny produkt, wydała pewnie kuuuupe kasy i została z ręką w nocniku... właśnie dlatego...

~Luka2010

16-07-2010 00:46

max IP: 89.79.165.125 A może tak gamonie z linux i piratami MS, przestaną trollowac i wypad na wakacje jak reszta was juz wyjechała na kolonie... Miałem rację że zostałeś sam bo mama nie miała na kolonie kasy to piszewsz znów bzdury... MSwin. to najlepszy system ale błędem jest korzystanie z OpenSource lub innego badziewia za free dla MSwin. Jak ktoś ma dobrze w głowie to kupuje i uzywa komercyjne programy i ma aktualizację na czas za free i system również sprawny... Fakt że stare 2000 lub Me należało już dawno zmienić na XP/Vista/7 a nie czekać jak linuksiarze i cofać się w rozwoju.

~Gosć

15-07-2010 20:39

W każdym środowisku da się napisać źle oprogramowanie, np. nieskalowanie. Każdy zarząd może też podpisać umowę dowolnie niekorzystną. Tak naprawdę na informatyce a tym bardziej na systemie operacyjnym nie kończy się świat. Znam znacznie więcej mrożących krew w żyłach opowieści snutych przez wyznawców tysięcy ministandarcików i opensource dla postraszenia młodzieży o produktach MS. Normalni podpisują umowę w której są kompletne dokumentacje i źródła a oprogramowanie jest pisane wielowarstwowo i co najmniej modularne, w tym z wydzieleniem wspólnych fragmentów skupiających specyficzne zależności np. od sprzętu, od prokokołów, od specyfiki bazy danych czy innych, to zdaje się jest podstawa od wielu lat. Akurat zazwyczaj sam system operacyjny, czy serwery a nawet aplikacje czy wręcz cała informatyka w firmie to tylko fragment i to usługowy, podporządkowany ważniejszym celom i interesom większej firmy. Jezeli wybiorą dane rozwiązanie w technologiach i metodologiach MS (np. bezkonkurencyjne stosowanie się do MS patterns & practices) to powinni się tego trzymać, bo szamotanie się czy przechodzenie na niestabile rozwiąznania open sa zbyt ryzykowne (nieopłacalnie ryzykowne i kosztowne). Nie powtarzajcie bajek o złym MS lub o nieudolnych zarządach firm. Normalni używają MS i wygrywają, zawsze jednak będą wyjątki, szczególnie gdy się je podrasuje aby epatować nieświaomymi.

~KrNi

15-07-2010 20:08

Co nowy gość, to jeszcze większy ba..n. Nie pracował w żadnej poważnej firmie i myśli, że informatyk w firmie wszystko może. ~Gościowie: Nawet najlepszy informatyk nie pomoże, skoro politycznie poprawnym oprogramowaniem będzie oprogramowania MS. Kadra zarządzająca kieruje się wynikiem finansowym, i ma działać. Przetarg wygrała firma X, która stosowała pewne programowe rozwiązania. I tak ma być i koniec. Kropka. Więc całkowicie zgadzam się z tym co napisał ~max~.

~max

15-07-2010 19:00

re Gzubek4: masz rację, większość działa. Ale niestety nie wszystkie - i to nie tylko te, które na chama odwoływały się do sprzętu. Jest pewna klasa programów, których uruchomienie na nowszych systemach Microsoftu kończy się komunikatem "Insufficient memory". A z ActiveX''em żaden problem - po prostu uniemożliwia on przejście na Firefoxa, który w związku z brakiem możliwości upgrade''u IE (na win2k nie chodzą nowsze IE), wydaje się jedyną sensowną opcją. Aha, był taki pomysł jak ActiveX dla Firefoxa. Niestety tego nie przepuszczą decydenci od bezpieczeństwa.

~Gzubek4

15-07-2010 18:33

Trochę to dziwne. Z reguły większość programów działających pod Win 2000 również bez problemów działa pod XP. Podobnie z Activ X kolejne wersje IE - 7 oraz 8 przecież obsługują tą technologię więc w czym problem ?

~fffatman

15-07-2010 15:40

dobra, ustalmy jedno, to nie zamknięte rozwiązania MS winne, to firma xxx wybierając rozwiązanie oparte o zamknięte rozwiązanie MS jest sobie winna, zgadzam się z wami, obrońcy MS.

~Gość

15-07-2010 15:02

Kiedy Gość ma rację. Co ma do tego Microsoft ? Skoro firma skorzystała z badziewnych i nieprzemyślanych technologii i oparła swój cały projekt o konkretny produkt to ich problem. Tak samo jak to że firma pożałowała na informatyka przez co teraz leżą i kwiczą gdyż gdyby był jakiś dobry to odradzał by stanowczo takie rozwiązanie.

~max

15-07-2010 13:07

I co się tak gorączkujesz, Gościu? Napisałem, w czym jest źródło problemu. To, że tego nie widzisz, to już nie mój kłopot. Oprogramowanie nie jest napisane badziewnie, tylko jest napisane pod IE, a użyciem formantów ActiveX - coś, co Microsoft swego czasu bardzo promował. W związku z tym konieczne jest użycie IE. Itd, itd. Zrozum, że duża firma korzysta z całej sieci powiązań różnych programów i interesuje ją działanie tychże jako całokształtu, a nie pojedynczych elementów. Oprogramowanie pisane dla/w takich firmach musi spełniać pewne standardy stabilności - czego skutkiem jest ich wiek. W związku z tym nie można pisać aplikacji, które zarówno teraz działają świetnie, jak i będą działać świetnie na przyszłych systemach producenta, który nic sobie nie robi z utrzymania wstecznej kompatybilności. Możnaby było je napisać lepiej, gdyby ów producent stosował standardy. Choćby własne, za to konsekwentnie. btw - to nie jest moja firma, żebyś pisał "macie badziewnie napisane oprogramowanie".

~Gość

15-07-2010 12:52

A co Microsoft ma wspólnego z tym, że macie badziewnie napisane oprogramowanie?!? Źródłem opisanego przez Ciebie problemu nie jest Windows czy IE, ale soft "działający wyłącznie na Windows 2000". Idź bluzgać na jego autorów a nie na MS. Jakbyście mieli oprogramowanie które działa wyłącznie na RHEL 2 to też byś stwierdził, że "używajcie linuksa, to skończycie tak, jak przytoczona przeze mnie firma" czy może przepisał byś sobie system (w końcu opensource)?

~Gość

15-07-2010 12:18

"Pamiętajmy jednak, że Microsoft stanowczo nakłania użytkowników by zaktualizowali przeglądarkę IE6 i IE7 do najnowszej wersji - Internet Explorer 8." I co z tego, że Microsoft stanowczo nakłania? Opiszę tutaj pewien znany mi przypadek: Jeśli w firmach jest jeszcze Windows 2000, to nie można przejść na IE7/8. Jeśli w firmach są stare komputery (ponad 3000 sztuk), to nie można zmienić Windowsa. Do tego dochodzi stare oprogramowanie, działające wyłącznie na Windows 2000, to tym bardziej nie można go zmienić. Oprogramowanie to jest w napisane w modelu zamkniętym, firma je supportująca dawno przestała istnieć, a protokół jest niejawny. W efekcie cała firma jest upupiona z cholernym IE6. A koszta rosną, bo dopasowanie aplikacji webowych, żeby pod tym żenującym antykiem w ogóle działały zajmuje znaczną część czasu poświęconego na projekt. Na FF przejść nie można, bo nadal wykorzystywany jest badziewny ActiveX. I teraz konkluzja: używajcie oprogramowania Microsoftu, to skończycie tak, jak przytoczona przeze mnie firma (nazwy nie podam, z przyczyn oczywistych).

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »