Ofiary cyberprzestępców czują się winne. I słusznie

65% internautów z całego świata padło ofiarą jakiejś odmiany cyberprzestępstwa - wynika z raportu przygotowanego przez firmę Symantec. Co ciekawe, ponad połowa poszkodowanych przyznaje, że stało się to przynajmniej częściowo z ich winy.
Raport przygotowano na podstawie ankiet, wypełnionych przez 7 tys. użytkowników Internetu z 14 krajów. Blisko 2/3 respondentów (65%) przyznało, że przynajmniej raz zostali w jakiś sposób zaatakowani przez cyberprzestępców - chodzi tu np. o atak hakerski, zainstalowanie w systemie złośliwego oprogramowania czy kradzież danych lub tożsamości (np. phishing).

Zjawisko to najbardziej nasilone jest w Chinach (tam ofiarami stało się 83% internautów), Brazylii (76%) czy Indiach (również 76%). Minimalnie lepiej sytuacja wygląda w USA (gdzie skutecznie zaatakowanych zostało 73% respondentów).

"Analizujemy działania cyberprzestępców od dawna, ale i tak byliśmy zaskoczeni tym, jak powszechne jest to zjawisko. Z naszego raportu jasno wynika, że większość internautów przynajmniej raz została skutecznie zaatakowana w Internecie" - skomentował Marian Merritt, zajmujący w koncernie Symantec stanowisko Norton Internet Safety Advocate.

Niemniej zaskakujący był fakt, iż większość "ofiar" - ok. 54% - czuła się winna ataku. Respondenci przyznawali bowiem, że gdyby byli bardziej ostrożni, to bez większych problemów uniknęliby ataku. Aż 12% przyznało wprost, że to oni są bezpośrednio odpowiedzialni za to, że przestępcy zdołali ich zaatakować.

Zdaniem Merritta, problem polega na tym, że większość internautów wie co prawda, że w Internecie czyha na nich sporo różnych zagrożeń, ale niestety nie wiedzą oni, jak dokładnie można przed nimi się bronić.

"Sytuacji nie poprawia fakt, że użytkownicy są niekonsekwentni - zwykle wiedzą, co zrobili źle... ale wcale nie wykorzystują tej wiedzy i często zdarza się, że później powtarzają te same błędy" - komentuje Merritt.

Przedstawiciel firmy Symantec dodał też, że kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa jest korzystanie z nowoczesnego, w pełni zaktualizowanego oprogramowania zabezpieczającego. Warto jednak przypomnieć, że nie jest to w 100% skuteczne rozwiązanie - niektóre metody ataku są skuteczne nawet, jeśli użytkownicy korzystają z antywirusa czy firewalla.

Dlatego też posiadanie odpowiedniego oprogramowania nie zwalnia użytkownika z obowiązku stosowania się do pewnych podstawowych zasad bezpieczeństwa - chodzi m.in. o zachowanie ostrożności podczas odwiedzania podejrzanych witryn WWW, otwierania plików pochodzących z niepewnego źródła czy postępowania z nietypowymi wiadomości otrzymywanymi za pośrednictwem serwisów społecznościowych (nawet jeśli są one wysyłane przez znajomych).

Merritt dodał też, że użytkownicy popełniają jeden poważny błąd - w zdecydowanej większości nie zgłaszają policji faktu, iż padli ofiarą cyberprzestępców. A to sprawia, że o wielu akcjach przestępczych policja się nigdy nie dowiaduje, więc ich sprawcy pozostają bezkarni...
Tagi: hakerzy, włamania, cyberprzestępstwa
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (5)

~mis z daleka

09-09-2010 09:23

Podobno Windows 8 w wymaganiach sprzętowych będzie miał podaną informację, co jest potrzebne do płynnej pracy systemu z 3-4 keyloggerami, oraz aktywną wtyczką botnetu do stałego rozsyłania spamu :)

~tyczka

08-09-2010 18:47

Przede wszystkim zabezpieczenie systemu, wiadomo ze troche to zwalnia komputer, ale pc tools spyware doctor z antywirusem nie wymagaja az tyle pamieci a sa skuteczne. Przynajmniej to jest moja recepta na bezpieczenstwo w sieci

~Gość

08-09-2010 17:03

Cóż, jak to mówią. Potrzeba było komputera o prędkości zbliżonej do kalkulatora by wysłać człowieka na księżyc. Teraz trzeba 3Ghz i 2GB RAM żeby uruchomić komputer z Windowsem :-) A na poważnie to Tadziu powiem Ci że sam fakt że antywirus jest NIEZBĘDNY w systemach MS jest żałosny. Ponad 15 lat i jeszcze nie potrafili nic z tym zrobić.

~Zeke

08-09-2010 15:56

@tad "nawet gdy nie maja jeszcze najnowszego systemu (nie mówiąc o jego rozwiązaniach serwerowych)." A co to ma do rzeczy? Przy każdej wiadomości o trojanach, botnetach i wirusach jest dopisek "działa na wszystkich wersjach Windows: XP, 7, 2008". Wszystkich, czyli serwerowych również. Słabi i uzależnieni to są ci, co się dali wrobić w "vendor lock-in".

~Gosć

08-09-2010 15:07

Czyli inaczej mówiąc kupujcie Nortona, bo jesteście słabi i uzależnieni, a tak naprawdę, bo dla Nortona, Microsoft Security Essentials jest faktycznie zbyt wystarczający dla zbyt wielu zwykłych, nawet gdy nie maja jeszcze najnowszego systemu (nie mówiąc o jego rozwiązaniach serwerowych).

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »