A ja tęsknię z zmodyfikowanym Google Deskbar. Wyszukiwarka na dolnym pasku. Wyszukuje błyskawicznie bez otwierania stron internetowych. Bardzo wygodna. Rezultaty wyszukiwania pojawiają się w mini oknie, które się wysuwa zajmując mniej więcej 1/4 pulpitu. Jeszcze działa w XP chociaz z problemami w Viście tez nie wiem jak Win 7 bo nie próbowałem.
rudyyy: może szukamy czegoś innego, ja miałem Sponsored Links ale fakt, dzisiaj tylko rozwija listę paru słów bez migotania linkami pod spodem, bo aby szukał to trzeba wcisnąć Enter albo zdecydować się na wybranie myszką jednej z propozycji - ale tak już mieli chyba wszędzie od jakiegoś czasu, teraz lepsi po ulepszali a google ogłasza starą nowość.
właśnie wypróbowałem - całkiem fajne rozwiązanie, po ostatnich negatywnych zmianach we wszystkich możliwych produktach googla ta akurat przypadła mi do gustu. ;) Gościu nr. 1 - o jakie reklamówki Ci chodzi? Ja na stronie gł. googla żadnych nie widzę, ABP jak widać spełnia swoje zadanie. I chyba jeśliby chcieli zwiększyć oglądalność reklamówek to wydłużaliby czas szukania, a nie skracali. Ale cóż, widać nastała moda na jechanie Googla, niedługo przejdzie a pojawi się inna na jechanie czego innego, tak jak każda moda ...
Nie działa z Operą, co powoduje, że jeszcze bardziej lubię tę przeglądarkę :-D
Fajnie
Google instant nie działa z Operą... WTF? To jakaś lipa!!! Praktyki monopolowe google są żenujące...
Odkąd Google, razem z IBM itp. zaczęli afiszować się jakie to manify i jakie organizacje wspierają u innych i dla swoich menedżerów, jakie organizują (np. niebieskie ciała)integracje, oraz mocniej karać pracowników za opisywanie, jak u nich różnie bywa w kolejnych miesiącach i co z planami czy finansami (w odróżnieniu od np. MS), to staramy się być od nich jeszcze dalej.
Chodzi o zwiększenie oglądania reklamówek (człowiek zauważa to adver-migotanie na tyle, że można uważać go za całkiem skuteczne). Wyszukiwarka wyszukuje jeszcze bardziej bez sensu gdy piszemy poprawne frazy po angielsku lub zaczynamy od posklejanych przymiotników do rzeczownika po niemiecku a nawet podobnie po polsku, gdy główne słowo będzie dopiero wprowadzone jako ostatnie z ew. oznaczeniem jako konieczne. A przecież jest znacznie szybciej rosnąca bing, która wyszukuje nie tylko syntaktycznie ale i semantycznie (z coraz bardziej rozwiniętym kojarzeniem znaczeniowym i kontekstowym a nie tylko przez analizę wzorcami ciągu wprowadzanych znaków), do czego google daleko, bo im nie o to chodzi w ich biznesie.
Przydałaby się pozycja w ankiecie: bajer i nic więcej :)
@mbq - tak.
Te 25 sekund to chyba od momentu rozpoczęcia pisania zapytania przez użytkownika?