SIW 2010Ponadto, SIW 2010 służy jeszcze do sprawdzania zasobów systemowych i konfiguracji Windows. Zobaczysz w nim, jakie usługi są włączone, poznasz zainstalowane programy i uruchomione procesy. Oczywiście - wiele z tych informacji możesz też znaleźć w podstawowych usługach Windows. Kliknij prawym przyciskiem myszy na Mój komputer i wybierz Właściwości\Sprzęt\Menedżer urządzeń lub wybierz w menu Start "Uruchom..." i wpisz w konsoli: msinfo32.exe.
3DMark 2006Krok 2: Przetestuj różne części komputera
R T F M :-)
@fffatman Życzę powodzenia w rozbieraniu Maka Mini, iMaka czy MacBooka.
"Jak lepiej poznać swój komputer"? Wziąć śrubokręt i rozbebeszyć?
Co Wam powiem to Wam powiem ale Wam powiem że Wam powiem... instalujecie conky i macie wszystko co trzeba. A oto i przykład jak działa taka aplikacja [[http://www.aptgetupdate.de/wp-content/uploads/2009/05/bildschirmfoto.jpg]]
Według mnie brakuje programów do monitorowania napięć/temperatury. Bardzo dobrym i uniwersalnym narzędziem jest HWINFO32. przypadku starszych płyt głównych zwykle dobrze sprawdza się MBM monitoring. Dla bardziej zaawansowanych polecam RivaTuner. Odnośnie dostosowania systemu do własnych potrzeb, to jestem zdania, że 99,9% takich programów to pic na wodę, w dodatku większość z nich to tweak-ery. Miałem do czynienia z ogromną ilością użytkowników komputera i ich głównym problemem jest porządek (nie nie scandisk+defragmentator). Oni po prostu się gubią w tym co mają na twardzielu. Miałem napisać programik - "cudotwórcę", który by pomógł, jednak się rozleniwiłem ;] Podstawą dostosowania systemu nie są tweak-i, a przejrzyste menu Start, tudzież dodatkowy pasek narzędzie, którego tak brakuje w Windows 7. To jest właśnie elementarne dostosowanie systemu do własnych potrzeb, a nie bawienie się z cache systemu itp.
Masz rację! Tyle tylko, że jeśli chcesz się nauczyć szpachlować, nie wystarczy, że przeczytasz kilka poradników i podejrzysz pracę zawodowca. Musisz wziąć szpachelkę i znając wszystkie zasady, zwykle i tak zrobisz to nie tak, jak trzeba. Wiedza + doświadczenia = sukces.
A ja myślałem, że najlepiej uczyć się na cudzych błędach...

