Pytanie tylko, po co komu w telefonie więcej niż kilka Mpix? Przy tak małej matrycy i obiektywie jakość zdjęć będzie gorsza niż w kiepskim kompakcie.
I później robia 10MP i brak autofocusa jak idioci z Nokii!
Pewnie już przy ISO100 będą szumy jak w moim aparacie przy ISO12800..., ale "onaniści" będą szpanować :-)))
Ale po co to gadżeciarstwo? Czy nie lepiej jakiś sensowny kompaktowy aparat fotograficzno-filmowy (choćby z "łamanym" obiektywem dla płaskości całości) z funcjami telefonu.
Fajnie pięknie, ale optyka jest ważniejsza niż pixle ;) pamiętam SE k800 3,2 pixla ale optyka porządna i gładzi jakością fotek k902 ... i do tego miał xenona a nie jakąś diodę. Ale za to musiał być grubszy, niestety.

