wq101
"Wkrótce otrzymasz dwa e-maile. Jeden z nich to zachęta do subskrypcji, jednak nie musisz jej uaktywniać. Drugi, to plik PDF, który wrzuciłeś do maszynki - w wybranym formacie DOC lub RTF." a trzeci email dostaje spammer - ten zaś powiększy penisa, sprzeda ci viagrę... "darmowe narzędzie" gdzie trzeba podać swój email... :-D
@Wiktor, czerwony tekst: Jak juz, wybralbym odmiane desktopowa, bardzo podobna do Nitro, jednak bez koniecznosci wysylania kazdego pdf''a na serwer do wgladu ;) Przyklad: hellopdf.com i jego Free PDF to WORD CONVERTER. Wady te same co nitro (brak ogonkow, brak OCR), ale zaleta to to, ze wersja desktopowa, i poza darmowa rejestracja nie wnika jakie pliki sie konwertuje.
czy komukolwiek udało się wygenerować dokument przez stronę nitro? ja dostaję tylko powiadomienia o newsletterze, żadnych dokumentów.
kskiba myśl troszkę bo widac masz problemy
@89.cos tam: a znasz jakis program na Windows 7? bo to wiesz, nowe jest, i jak z fine Reader 10 od lat korzystasz, to na siodemce nie pojdzie :( nic, moze wydadza aktualizacje :)
taaa, z FR 10 korzystasz od lat, ot fantazja
do konwersji pdfr to rtf/doc/docx polecam ABBYY FineReader 10 - genialny, prosty i nie ma absolutnie problemu z ogonkami, tabelami, tekstem i obrazkami korzystam z niego od lat tekst 400 stron konweruje w parę minut
P.S: @gość: taaa.. koszty ciągnione to masz wtedy, jak cię pracodawca ciąga po sadach, że poufne materiały firmowe wysyłasz w kosmos i radośnie czekasz na emila, na tajemnice firmową, handlową i inne bzdety nie patrząc. Na pewno każdy pracodawca cię pogłaszcze po główce że zaoszczędził stówę, jak straci np. kontrakt za parę melonów. to ciągnięcie... kosztów ci się na mózg rzuca :|
tą razą z domu ;) @Wiktor Szpunar: używam w biurze, właśnie Nitro z OCR. ZASADNICZO jest OK, ale... dobra: jest OK, jak nie masz za dużo tekstu, oraz nie jest to skomplikowany mix np. wykres, tabelka, podpisy w kilkudziesięciostronicowym dokumencie. Wtedy trzeba ręcznie po prostu ustawiać, co ma traktować jako "rysunek", tj. np. wykres, na którym jest opisana krzywa, trzeba dać całościowo: ramka, rysunek. Inaczej - zrobi sieczkę. Pod tym względem dużo lepiej sobie radzi ABBYY PDF Transformer, który łatwiej sam rozpoznaje ramki. Zastrzeżenie: NIE testowałem na polskim tekście, jedynie na angielskich, więc pojęcia nie mam jak sobie oba radzą z ogonkami. ad GOŚĆ: wiesz co, 80% tego co chcę przekonwertować, to np. tekst konferencji, 460 stronicowy pdf, zeskanowany z wydruku z lat 80tych, zapisany jako "obrazek pdf". więc nie mów co w moim przypadku rozwiązuje 99% problemów. A że oceniam pod swoim kątem, to chyba normalne, prawda?
Przy okazji omawiania TEGO TYPU programów chciałem zwrócić uwagę na świetną stronę [[http://pdfmyurl.com/]] Która przerabia dowolną stronę www na plik pdf. Wielce przydatne...
@tad "w tym kosztów ciągnionych" Erm... Tadziu... A często ciągniesz... Te koszty? :D
mis krytyczek: czyżbyś był kolejnym totalitarnym idealistą? Że skoro coś nie rozwiązuje problemów w 100 (lub chociaż 99%) to nie ma sensu? Bo nie tylko dla mnie ma sens i to zwykle spory gdy rozwiązuje się nawet mniejszość istotnych problemów - o ile koszta tego wdrożenia i użycia i ryzyk są mniejsze od kosztów (w tym kosztów ciągnionych) pozostania przy dotychczasowym z kolejnych okresach.
@mis - No tak, masz rację! Bez OCR-a niektórych rzeczy się nie zrobi. Kilka razy potrzebowałem jednak prostego konwertera, który przerobi PDF stworzony przez "nadgorliwca" ;) .. i dzięki Nitro to się udaje! A przy okazji, co sądzicie o profesjonalnej konwersji - Nitro PDF pro OCR? Czy jakiś inny program?
TAK
Jedna wada: dokumentu typu: skanowany tekst zapisany jako pdf - w zyciu nie obrobi, do tego trzeba OCR. A modul to i owszem, ale juz nie tak tanio. Nitro PDF proffessional OCR to koszt 120 baksikow.

