W kolejnych wersjach linuksowego systemu Ubuntu, OpenOffice.org zostanie zastąpiony przez LibreOffice.
re Zeke: tak, zauważyłem. Gościu gardzi różnymi rzeczami w sposób typowy dla człowieka, który nie został do nich dopuszczony.
@max On ma jakieś traumatyczne doświadczenia związane z nauczycielami akademickimi - a, jak powszechnie wiadomo, zły dotyk boli całe życie :)
re tad: zacznijmy od tego, że dokumenty składane w majkrosoft łerdzie nie spełniają wymogów stawianych przez drukarnie. Teraz co prawda przyjmą wszystko - widziałem ostatnio książkę, która miała szpaltę niewyjustowaną (koszmar!), ale takie kwiatki zdarzają się jedynie bananowym drukarenkom. Spróbuj opublikować cokolwiek z fizyki, matematyki czy innej dziedziny ścisłej, to zobaczysz ile wart jest word. Niestety nie spróbujesz, bo do tego trzebaby mieć jakiekolwiek wykształcenie, co nie, tadek?
agh, max i fffatman: coż za idealizm akademicki. Do pisania prac służy MS Word (ew. inne aplikacje z pakietu), ma to co trzeba. Zamiast można użyć dowolnych narzędzi o ile ktoś chce się w nie bawić lub w purytańskość składu TeXowych (z ew. dodatkami) wzorów matematycznych itp. Wszystko zależy od tego czy rozumiesz co to koszt a co efekt i jaki przyrost kosztu daje jaki efekt, jak nie to faktycznie może cię najść stosowanie przeróżnych zlepków, w tym o kształtach efektywnościowych jak delta Diracka.
@max "Dokładnie, bingo panie fffatman! Do pisania licencjatu służy TeX. I magisterki, i doktoratu też" - z tego co pamiętam, Word jest tylko i aż edytorem tekstu. Używany bywa do składania różnych tekstów (czyli jako DTP), ale do tego się nie za bardzo nadaje. TeX / LaTeX to prawdziwe DTP i rzeczywiście poziom składu jest o niebo wyższy.
Dla mnie to mogą wszystkie te badziewia skasować i tak mały z nich pożytek i namiastka tego co oferuje MSO który polecam... Dla napisania wypracowania lub CV może OO''3 wystarczy i aby tylko było to kompatybilne zgodne z MSO. :)
s/dokument w ten sposób/dokument utworzony w ten sposób/
re fffatman: "PS: Napisz mi w MSO prosty licencjat techniczny (MSO padnie tu tak samo jak OO - obydwa niestety nie są od tego)." Dokładnie, bingo panie fffatman! Do pisania licencjatu służy TeX. I magisterki, i doktoratu też. Każdy, kto go używał, wie jak porządnie wygląda dokument w ten sposób, i jak żenujące wrażenie robią dokumenty wordowskie po takim doświadczeniu. Tadek - nawet nie dyskutuj, bo znasz się na tym jak świnia na gwiazdach.
OOo nie padnie ani nie zostanie zamknięty, Oracle chciało kontroli nad pakietem i będzie ją miało. Już od czasów Suna społeczność związana z OOo chciała pójść inną drogą (stąd Go-OO) i wreszcie poszła (jako LibreOffice) ze wsparciem instytucjonalnym. Pakiety się różnią i będą różnić coraz bardziej (chyba że w przyszłości to Oracle sforkuje LO - co jest prawdopodobne). ... @tad: Nie truj niewtajemniczonym mózgów, implementacja dla dużego klienta zawsze jest unikalna i jedna, a trzymając się standartów unikamy rozjeżdżań w wymianie między podmiotami. Jak to jest z kompatybilnością MSO ze samym sobą, wystarczy poczytać o kłopotach organizmów wystarczająco dużych, gdzie przejścia z oprogramowania na oprogramowanie są stopniowe. PS: Napisz mi w MSO prosty licencjat techniczny (MSO padnie tu tak samo jak OO - obydwa niestety nie są od tego).
@aaa: mam dokładnie to samo. Kiedyś znałem office /97/ wzdłuż, wszerz i w poprzek. I ostatni raz używałem 7 lat temu.
tadziu: "W sumie OO jest dla studentów do napisania prostego technicznie licencjatu i podobnych elementarnych zastosowań przez przyszłości na przeniesienie look&feel ani technologii api." ja sądze że dobrze napisana praca licencjacka pod względem składu dokumentu nie jest prostym dokumentem. Wiele osób się myli i to nie zależnie od narzędzia. Z MS Officem było kiedyś tak że przenosząc dokument na inny komputer traciło się cały układ, teraz może troche jest z tym lepiej, ale i tak każdy kto chce ''łatwo'' i dobrze napisac dłuższą prace nie wybierze MS Office, chyba ze nie wie że są alternatywy.
Oracle pewnie potrzyma OpenOffica a potem po wydaniu swojego CloudOffica te dwa projekty scalą. W sumie wątpiłem że Oracle odda nazwę i logo społeczności. LibreOffice bedzie miał sie dobrze, teraz go łączą z forkiem Novela Go-Oo. W każdym razie potrzebny jest taki pakiet i wiele firm go będzie wspierać, nie chodzi nawet o sam pakiet a o format odf - KOffice, Google Docs i IBM Lotus Symphony też z tego korzysta. Przy okazji, wie ktoś co się stało z StarOffice jak Oracle przejeło Sun ??
Akurat o Oracle mam BARDZO złe zdanie. Tylko czekać jak ubiją MySQL. Z Javą już są jaja. OpenOffice załatwią na amen - to jest pewne. Procesują się z google o Androida nie wiedzieć czemu. Co do importu to była świetna wtyczka do OO która pozwalała na współpracę z MSO. Oracle wtyczkę przejęło, zażyczyło sobie za nią 100 dolarów przy okazji mówiąc że można kupić MINIMUM 100 egzemplarzy na raz. I tak wtyczka zdechła.
re Zeke: "Wyobraź sobie, że ludzie używali bardzo zaawansowanych funkcji programów na lata przed wprowadzeniem wstążek." Mało tego, również na lata przed wprowadzeniem GUI. Dobry lotnik to i na drzwiach od stodoły poleci. Kiepski rozwali F16, mimo autopilota, kilogramów elektroniki i holograficznego HUDu.
@Ja4 "Mam office 2007 od kilku lat i NIGDY nie miałem problemów z importem dokumentów ze starszej wersji." No to masz sporo szczęścia. W firmie, w której pracuję, to najczęstsze źródło przekleństw. "Co do błędów to nie wiem o czym mówisz, żadnego nie zauważyłem " Znam ludzi, co patrzą na trabanta i też nie widzą w nim złego samochodu. Poszukaj sobie na forach. "No i jeszcze wstążki - wgniatają w ziemię" Mmm, co za poczucie siły z ciebie bije. Bez tych wstążek nie jesteś w stanie używać żadnego programu, prawda? Wyobraź sobie, że ludzie używali bardzo zaawansowanych funkcji programów na lata przed wprowadzeniem wstążek.
Migracja danych, to z pewnością migracja danych z MS Office do OpenOffice. Szkolenia pracowników, to z pewnością szkolenia ludzi przywiązanych do MS Office. Co jest więc droższe? Chęć zabezpieczenia przyszłośći funkcjonowania firmy, np. przez wsparcie techniczne, czy wzięcie pod uwagę kosztów migracji danych, też wliczymy, jako koszty. Wychodzi na to, że MS Office naprawdę jest droższy.
OpenOffice is dead, long live LibreOffice. :) A MSOffice to nawet nie pamiętam kiedy ostatnio używałem (a kiedyś byłem w nim ekspertem). Do moich prywatnych potrzeb OOo jest lepszy, a LibreOffice jeszcze lepszy, bo wsparcia dużej firmy nie potrzebuję, wolę projekty szybciej rozwijane, choćby kosztem błędów - a tak się LO zapowiada.
@Ja4: Widzę, że masz doświadczenie z MS Office. Możesz mi powiedzieć jak wyłączyć te wstążki, denerwują mnie niemiłosiernie :-(
@Zeke: Mam office 2007 od kilku lat i NIGDY nie miałem problemów z importem dokumentów ze starszej wersji. Za to OOo, bo też od czasu do czasu go używam miał same problemy. Co do błędów to nie wiem o czym mówisz, żadnego nie zauważyłem - o dziwo. No i jeszcze wstążki - wgniatają w ziemię, i depczą OOo.
Ja akurat nie mam zdania w tej kwestii i poczekam na rozwój wydarzeń. Oracle''a nigdy jakoś specjalnie nie lubiłem, a po tych cyrkach z Javą i wokół niej zraziły mnie do tej firmy. Oni mają kasę, renomę i zapowiadają, że OpenOffice jest dla nich ważny, ale nie wiem, czy w to wierzyć, bo z tego, co widzę, to raczej nie należą do fanów Open Source. Z drugiej strony LibreOffice i OpenOffice już zaczynają powoli żyć własnym życiem i nie są, jak twierdzi autor, identyczne i różni je więcej, niż nazwa.
Szkoda, do nazwy się przyzwyczaiłem. Teraz nowa nazwa, pakiet ten sam ! Co za różnica ! Szkoda, że nie ma zgody.
@tad: "technologie api" :-D Już kiedyś o tym wspominałem, a teraz tylko to udowodniłeś - wyszukujesz w sieci fachowe terminy, których nie rozumiesz, aby ich potem użyć w swoim bełkocie. Jesteś informatycznym amatorem, obaj to dobrze wiemy.
re tad: "ani technologii api" z każdym postem jesteś bardziej pocieszny. Jak nie rozumiesz, co znaczy akronim API, to nie rób z siebie osła i nie używaj go. Oracle na tej sprawie nie zbiednieje (i tak jest kosmicznie bogaty), a LibreOffice wspierany przez RH i inne firmy znajdzie swoje poletko.
@tad "Co gorsza z czasem będą rozchodzić się w coraz większej liczbie nowych szczegółów i starych błędów. " Mówisz o MS Office, w którym import ze starszej wersji zawsze jest ruletką? I o błędach w aplikacjach, które są powielane od lat 90-tych? :)
Co gorsza z czasem będą rozchodzić się w coraz większej liczbie nowych szczegółów i starych błędów. Czyniąc zabawę nie wartą świeczki - ani skalowalności do dużych zastosowań serwerowych i jako fragmenty dwustronne większych aplikacji ani iteroperacyjności jak w nowym MS z opcjonalnymi pakietami filtrów. W sumie OO jest dla studentów do napisania prostego technicznie licencjatu i podobnych elementarnych zastosowań przez przyszłości na przeniesienie look&feel ani technologii api.

