Nowa, groźna luka w Adobe Readerze

Pod koniec ubiegłego tygodnia koncern Adobe poinformował, że w zabezpieczeniach popularnego czytnika plików PDF wykryto nowy błąd, umożliwiający zdalne zawieszenie systemu. Teraz okazało się, że luka jest groźniejsza, niż sądzono pierwotnie - może też posłużyć do uruchomienia złośliwego kodu.
Pierwszy alert w tej sprawie pojawił się na stronie Adobe.com w miniony czwartek - przedstawiciele firmy napisali, że w Adobe Readerze znajduje się luka umożliwiająca wywołanie poważnego błędu systemowego i zawieszenie Windows. Autor alertu dodał również, że problem jest wciąż analizowane i może się okazać, że błąd jest jeszcze bardziej niebezpieczny...

Okazało się, że pracownik Adobe miał rację - bo krótko później własny opis błędu opublikowali specjaliści z francuskiej firmy Vupen Security. Z ich analiz wynika, że luka może również zostać wykorzystana do wprowadzenia i uruchomienia w zaatakowanym systemie złośliwego kodu. A to znaczy, że wkrótce z pewnością zainteresują się nią internetowi przestępcy, którzy od dawna chętnie wykorzystują problemy z zabezpieczeniami Adobe Readera do atakowania użytkowników (celem większości ataków są komputery z Windows, z uwagi na wysoką popularność tego OS-u).

"Potwierdziliśmy, że w najnowszych wersjach Adobe Acrobata i Readera jest błąd, który może pozwolić na nieautoryzowane uruchomienie kodu w Windows. Na razie przeprowadziliśmy testy na Windows XP SP3, ale z pierwszych analiz wynika, że problem dotyczy również wersji dla Linuksa i Mac OS X - wszystko wskazuje na to, że w tych systemach również możliwe jest przeprowadzenie ataku" - tłumaczy Chaouki Bekrar, szef Vupen Security.

Taki atak będzie miał dość standardowy przebieg - przestępcy najczęściej przygotowują odpowiednio spreparowane pliki PDF (takie, których otwarcie spowoduje uruchomienie złośliwego kodu), a następnie rozsyłają je do internautów lub publikują na popularnych stronach WWW.

Co ciekawe, Chaouki Bekrar twierdzi, że błąd tak naprawdę jest znany już od dawna - "Kod demonstrujący działanie luki opublikował w Sieci pewien Rosjanin - zrobił to już ponad pół roku temu. Nikt nie zwracał jednak na ów problem szczególnej uwagi, bo wydawało się, że umożliwia on wyłącznie zawieszenie systemu. Teraz okazało się, że możliwe jest również uruchomienie złośliwego kodu..." - mówi specjalista.

Przedstawiciele Adobe zapowiedzieli już, że poprawka dla Readera i Acrobata pojawi się w przyszłym tygodniu. Na razie firma zaleca użytkownikom, by do czasu zainstalowania łaty wyłączyli w aplikacjach obsługę skryptów JavaScript (można to zrobić wybierając polecenia Edit -> Preferences -> JavaScript). Tak zmodyfikowany program będzie odporny na atak - ale może też mieć problemy z poprawnym wyświetlaniem niektórych dokumentów PDF.
Tagi: adobe reader, dziury, błędy, poprawki
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (10)

mbq

15-11-2010 10:07

Najlepsze jest to że jakby Reader był otwarty to pewnie wsadzili by do środka jakiś sprawdzony, solidny i regularnie łatany silnik JS zamiast pisać swój własny ze znanym efektem...

gutek

14-11-2010 17:53

adobe to wymarzony format dla hakerów. da sie w nim wpisać tyle liniek kodu że głowa mała. pamietam jak na jednej z konferencji gość z f-secure prezentował jak wygląda spersonalizowany atak za pomoca pdf przez maila - tylko minimalna ilość socjotechniki i w parę chwil masz człowieka na tacy - trochę to straszne. ostatnii pokazał to mail z zaproszeniem na nagrodę nobla :)

~Kubus

10-11-2010 09:05

Co się dzieje? Już chyba o tym pisałem, jak przeszukać artykuły o bezpieczeństwa Adobe. Niestety PDF oprócz samego prezentowania danych (wydruku) zaczął mieć w sobie o wiele więcej, więcej, więcej możliwości osadzania przeróżnych danych. A już JavaScript chyba spowodował, że Adobe przestało kontrolować i panować nad swoimi produktami. Natomiast chyba faktycznie, w świecie UNIXowym (nie wiem, jak MacOSX) Adobe Reader jest wykorzystywany marginalnie. Po drugie powraca jak bumerang kwestia uprawnień w OS jakie posiada aplikacja: AFAIK w Windows te uprawnienia są niestety wyższe...

~AV

09-11-2010 17:58

Cholera co się dzieje z Adobe Readerem? Ciągle ostatnio dziury i dziury...

~phi

09-11-2010 11:47

Jest już taka przeglądarka nazywa się SumatraPDF. Systemy typu UNIX używają xpdf, evince czy okulara.

a

09-11-2010 08:18

świetny jest ten mechanizm komentarzy na IDG, przyjrzycie się : z automatu komentarz gościa z godz 15:39:48 jest powtórzony. Przy innych tematach jest podobnie. Śmierdzi mi to.

~Yeti

08-11-2010 16:55

Może czas stworzyć realną alternatywę dla PDF o takich samych a nawet lepszych właściwościach? Przecież plików PDF w rożnych urzędach w Polsce przegląda się tysiącami i nie jest trudno podszyć taki zainfekowany.

~Zeke

08-11-2010 16:01

Oj tadziu tadziu, znów do ciebie nic nie dotarło... Na Windowsach dziura jest potwierdzona i sprawdzona. Na innych systemach jest _możliwa_ - jak nie łapiesz różnicy semantycznej, to wracaj do gimnazjum. Na Windowsach Adobe Reader jest główną przeglądarką .pdfów. Na Linuksach marginalną. Ale do ciebie to nie dociera od wielu lat, i chyba już nie dotrze. Naiwny jesteś misiu niemożebnie, i jeszcze się tym przechwalasz... Co do tekstu artykułu ma drugi efekt twojego nietrzymania *ału, to wie chyba tylko twój psychiatra.

Gosć

08-11-2010 15:48

Od dawna, podaż akcji MS była znikoma wobec popytu. Teraz wytwarzając taki spodziewany owczy pęd na wyprzedaż (i zniszkę cen), ci co trzeba, za chwilę będą mogli ściągnąć z detalicznego rynku, po zaniżonym kursie, tyle co zaplanowali - w oczekiwaniu na nadchodzący większy zysk - info z wotalu giełdowego. Podobne numery były robione lata wcześniej prez różne wieksze koncerny w celu zmniejszenia rozproszenia akcji po detalistach nie kierujących się do końca analizami i faktami.

Gosć

08-11-2010 15:39

...czyli spadek w dół niszowców, bo: \"z pierwszych analiz wynika, że problem dotyczy również wersji dla Linuksa i Mac OS X - wszystko wskazuje na to, że w tych systemach również możliwe jest przeprowadzenie ataku\". Pisałem o naiwności wyznawców linuksa czy nawet uniksa (Mac OS X) ale nie wierzyliście. Poświęcajcie się dalej, inni będą mięc zazwyczaj wyniki lepsze i sprawniej (w tym uwzględniając koszty licencji czy też waszych ataków).

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »