Jak przesiadlem sie rok temu na win 7 to na xp juz nie wroce ;) Trzeba poznac system a najlepiej krytykuje sie cos czego sie nie zna.
Problem w tym, że gdyby była alternatywa, nikt nie kupiłby Windows 7. Podobnie było z Vistą: producenci sprzętu narzekali, że chętnych do kupowania nowych komputerów za wielu nie ma, bo co z nowego komputera jeśli żaden sprzęt nie podoła nowemu oprogramowaniu.
wciskaniem ciemnoty jest sprzedaz systemu bez wsparcia na ktorego nie ma sterow i ktory wyszedl z uzycia. jakos mi sie nie wydaje aby win7 nalezal do te grupy
"Co ciekawe, Windows 7 jest zainstalowany na 93 proc. nowych komputerów, które kupić można w sklepach elektronicznych. Z takim wsparciem, dalszy rozwój systemu jest nieunikniony." Nazywać "wsparciem" wciskanie ciemnoty. Ciekawe, co ma tu znaczyć słowo "rozwój" - chyba chodzi o rozwój jakiejś choroby...
@puchatek A czy w roku 2000 korzystałeś z windowsa 3.x? Na to samo by wyszło. Wtedy linia 3.x miała 10 lat, teraz XP ma też bez mała 10 lat. Ludzie, świat idzie do przodu, XP traci już wsparcie, obudzicie się z ręką w nocniku kiedy się okaże że już nic nowego (a co za tym idzie załatanego). Początkowo na XP ludzie psioczyli że ma za duże wymagania, że niestabilny, że cukierkowy wygląd, że strasznie dużo miejsca na dysku zajmuje. Teraz nagle to XP jest taki super lekki, idealny, a Vista/7 są straszne? Porównaj sobie komputery które były w naszym kraju w użyciu pod koniec XX wieku (głównie wtedy już stary szmelc) a współczesne komputery. Proponuję powrót do DOS'a łupanego. Ponadto nie rozumiem puchatku jaki to miałeś problem ze sterownikami na preinstalowanym systemie. Chyba coś się nieudolnie wywalało crapware (tu się z Tobą zgodzę - dają tego śmiecia ile wlezie, ale to akurat wina producentów komputerów). Moje doświadczenia są zupełnie inne - 7 sobie znakomicie radzi z nowym sprzętem, za to znalezienie sterowników jest coraz trudniejsze. XP i vista/7 mają różne architektury sterowników i utrzymywanie dodatkowych programistów którzy ciągle pisaliby sterowniki do przestarzałego systemu tylko po to żeby zadowolić paru malkontentów, którzy nie potrafią się dostosować do nowszych technologii jest po prostu nieopłacalne. Jeżeli Ci się interfejs nie podoba wystarczy powyłączać część usług, pozmieniać ustawienia i win7 chodzi i wygląda jak win2k. A jak nie to GNU/Linux - możesz sobie zainstalować dowolne DE i ustawić jak Tobie się tylko podoba.
niewielu bo ludziom szkoda czasu Win 7 jest wciskany ludziom na siłe dlatego tez niema sterowników do innych systemów by zmusic ludzi do W7i jeszcze jedno kazdy ma prawo powiedziec co chce i niemusi czekac roku :)Bo kto ja jakies zielone pojęcie to dokładnie po kilku dniach wie ze win 7 system dla ciemnoty która chce by system ładnie wygladał jak pluszowy pudelek i były wstanie go obsługiowac osoby tego pokroju. Dlatego zajmuje 20GB po instalacji a XP1,5 GB W7 róznica w wydajnosci jest zadna I jeszcze jedno do mądrali niema i nie znajdziesz sklepu który ma wszystkie modele komputerów bez systemu. I ma dołaczone donego sterowniki
odpowiedz: niewielu. archaiczny typ zgreda powoli zanika. widac nie ma na cos takiego zapotrzebowania wiec sie nie oferuje. ale nic nie stoi na przeszkodzie zamowic sobie lapka bez systemu. niestey trzeba tylko ruszyc glowa i znalezc odpowiedni sklep
@mis puszapek: Nie bierz tego do siebie, ale tak robią tylko zgredy, które boją się wszystkiego co nowe. Autami elektrycznymi pewnie też się brzydzisz, bo nowe? A jeżeli win7 działał wolno na laptopie, to jest to wina tylko i wyłącznie producenta laptopu i jego crapware''u
mis puszapek: niewielu jest takich. Nie warto poświęcać tygodnia czasu na "szukanie sterowników", żeby wrócić do XP z W7. Szkoda czasu na taką operację. Nie daje to żadnych wymiernych efektów. Myślę, że po roku używania W7 mam prawo to powiedzieć.
Jest super i o to właśnie chodzi... A każdy Linux to badziew i jego 0,7% jest zasłużonym wynikiem za szajs na laptopy.
Witak, a ja mam jedno pytanie,konkretne nader, na które nie ma w artykule odpowiedzi. Nurtuje mnie otóż problem, ilu jest takich jak ja? Czyli takich, którzy: a) zakupili lapcioka jako replacement starego, który się był uprzejmy biodegradować; b)uruchomiło to cudo, na godzinkę... poświęconą wywalaniu crapware i zainstalowaniu programu diagnostycznego c) spędziło tydzień czasu grzebiąc po forach za sterownikami d) poświęciło 2 godzinki na format i instalację XPka e) jest teraz very happy. I tu moje pytanie finalne: czy ktoś jest w stanie ocenić, ilu takich było, oraz czy wobec powyższych faktów to to, że co prawda kupiłem lapcioka z Win 7, ale natentychmiast ta moją kopię wysłałem w niebyt, to jest, czy nie jest brane pod uwagę przy liczeniu tej miażdżącej przewagi Win7?
Jak sami piszecie Windows 7 jest zainstalowany na 93 proc. nowych komputerów, więc klienci nie mają wyboru. Sprzedawcy sprzedają to co chcą a nie to co klient chce kupić, dlatego niema czym się chwalić.

