No to kiedy już nie trzeba będzie pokazywać w urzędzie skarbowym papierowej faktury za internet?
Niech żyje nowa pięciolatka.. potrzebny jeszcze Stachanow..
Koncepcja informatyzacji "pod obywatela" jakoś do mnie nie przemawia. Może by tak wpierw urzędy zajęły się usprawnienem komunikacji między sobą a potem wystawiały e-usługi na zewnątrz? Od 2005 roku każda placówka ma niby mieć elektroniczną skrzynkę podawczą, a do dziś są (duże) instytucje które mają to w poważaniu. Nie mówić już o tym, że te które mają to boją się ze skrzynki korzystać. Co mi po tym, że złożę jakiś wniosek elektronicznie jak na decyzje będę czekał 14, 30 czy więcej dni. Gdyby tylko dało się sprawę załatwić w 2-3 dni to chyba wolałbym się do urzedu przejść. Nie tędy więc chyba droga...

