Ładowarki z micro USB są czesto stosowane
@ta_zeta To nie jest tak do końca z tym zasilaczem jak myślisz... Moc podawana na zasilaczach oznacza tylko tyle ile mocy taki zasilacz może podać do odbiorników - jeżeli w danym momencie zasilane podzespoły wykorzystują np. 200W, to pomimo że zasilacz ma 500W, pobiera z sieci tylko trochę ponad 200W (ciut więcej niż odbiory ze względu na straty) a nie całe 500W.
Zapraszam do dyskusji na Forum IDG do działu \'telefony\': http://forum.idg.pl/telefony-f130.html
A jak poradzi sobie z tym firma Apple i jej "super "IPhone ?
do tych telefonów mogli by jeszcze dorzucić rożnej maści słuchawki bt.
Nie trzeba wcale notebooka do niewielkiego poboru mocy, może być chociażby Fujitsu Esprimo Q9000 z Intel Core I5-520M i poborem mocy w trybie jałowym na poziomie 15,5 W. Trzeba tylko poszukać, a nie zrzędzić i znajdować problemy. Dla kogoś kto chce angażować UE do zakupu komputerów z zasilaczem mniejszym niż 500 W może to być jednak zbyt trudne.
To może kupcie zwykłe netbooki z ew. dodatkowym ekranem itp. (na duże arkusze itp. biurokratyzmy). Ludzie będą zazwyczaj bardziej zadowoleni od kolejnego komputera stacjonarnego. A pobór mocy o rząd mniejszy i można zabrać do domu w przeróżnych celach.
Rozumiem, że w konsekwencji będzie kolejny nowy podatek od zestawów dotychczasową ładowarką (najwyższy), bez ładowarki (wyskoki) i ładowarką spełniającą normy ("umiarkowany"). Oczywiście podatek pójdzie np. na pomoc w rozwoju telefonizacji komórkowej urzędników wyróżniających się we współpracy z agendami Unii.
Zgoda, wreszcie. Unia się do czegoś przydaje. Mam kolejną sprawę dla komisaży. Posłuże się przykładem. W mojej firmie planuje się wymianę sprzętu komputerowego, w sumie 2-3 letniego, ale jest mus, bo tak nakazuje procedura grantowa. Na biurkach zagoszczą nowiutkie komputery z grafami i ileśtam rdzeniowymi CPU, które w stanie spoczynku będą brały jakieś 300 watów. A wszystko do pracy biurowej w zasadzie, do obsługi bazy danych. Licznik prądu będzie gnał jak wentylator. Marnowanie energii, że głowa boli. Skoro UE wymusza, całkiekm słusznie, zmniejszanie emisji spalin silników i zmniejszanie energochłonności lodówek, to może przyjrzy się komputerom. 500 watowy zasilacz w komputerze biurowym to jakiś absurd.
rewelacja. Do telefonu jest jedna ładowarka dołączona i nie chce mi się jej nosić do pracy że o samochodowej nie wspomnę. Przez kilka lat nazbierało mi się spokojnie z 15 różnych ładowarek z powodu dość częstej wymiany telefonów. Teraz to się skończy a przy okazji będzie można zainwestować w ładowareczki dużo lepszej jakości.
Nokia powinna po łbie oberwać za ten swój malutki-cieniutki wynalazeczek, który łamie się po tygodniu. Nareszcie się to skończy.
Z tego co ja zauważyłem, już od przeszło roku. Wszystkie nowe telefony są wyposażone w microUSB i można je ładować za pomocą komputera lub dowolnej ładowarki z takowym wyjściem. Ale fakt jest faktem.. na to czekałem, jak pewnie większość osób. Problem jednak pozostaje w starszych telefonach. W nich, co model, to inne złącze na słuchawki inne na ładowanie albo wszystko w jednym. Normalnie koszmar. Z mojego punktu widzenia, taka standaryzacja była konieczna!
Teraz czekam na standardy UE w zakresie: - telefonów (po co tyle modeli jest, jak może być jeden, standardowy?); - babskich, excuse le moi, cycków (każda ma mieć przynajmniej trójkę, to zaoszczędzi problemów z rozmiarami staników); i tym podobnych udogodnień dla obywateli unii jewrejskiej...
Czy Unia też wymusi sprzedaż telefonów bez ładowarek - czyli ładowarki osobno, płatne ekstra lub z pokrętnymi warunkami umowy gdy bez niej - i wtedy producenci i handlowcy mogą zarobić jeszcze więcej (np. albo dodatkowo płacisz za ładowarkę albo zgadzasz się na dodatkowe warunki). Surowce strategiczne teraz mają głownie Chiny, więc to one mogą dawać ładowarki nawet niby gratis - reszta będzie tylko produkować papiery (kolejne przepisy i urzędników od ich kontroli). W sumie zobaczymy, jaki będzie zysk, bo na pewno nie taki jak oczekują unijni optymiści, możliwa też jest strata - tak samo obecne Chiny mogą wykiwać naszą biurokrację jak wykiwali np. amerykanów w dostępie do surowców - i to bez niepotrzebnej im gorącej wojny.
Wkur...y - nie kumasz podstawowej rzeczy. Skoro dołączają - to ją też kupujesz i za nią płacisz i produkujesz więcej i więcej odpadów elektronicznych. Ech.
@fr3: chyba jesteś nie na czasie. Nokia od 2009 roku stosuje już micro USB.
micro usb? beznadzieja. wejscia sie wyrobia po chwili i bedzie kiszka!! nie mowiac o tym jak ciezko sie wklada taki kabel w porownaniu do np. wejscia Nokii
"Zmiana telefonu wiąże się zwykle z kupnem nowej ładowarki" Oczywiście, bo nie dołączają jej do telefonu...
Wreszcie.
Zyskają na tym wszyscy, a najbardziej Chińczycy, dzięki jednemu modelowi ładowarki tylko tam będzie się opłacało postawić fabrykę zdolną do produkowania dużych ilości ładowarek za małe pieniądze :)

