Mac App Store - raj dla piratów?

W niespełna dobę po oficjalnym uruchomieniu Mac App Store (serwisu z aplikacjami dla Mac OS, działającego w podobnym modelu jak App Store dla iPhone'a) hakerzy znaleźli sposób na nielegalne korzystanie z dostępnych w nim aplikacji. Ale na tym problemy się nie kończą - specjaliści twierdzą, że słabości Mac App Store mogą zostać wykorzystane do dystrybuowania złośliwego oprogramowania.
Niecałe 24 godziny po tym, jak Apple oficjalnie zaprezentował światu swój nowy serwis okazało się, że z wielu dostępnych w nim aplikacji można bez większych problemów korzystać nielegalnie - tzn. nie wykupując stosownej licencji. Cała operacja jest niezwykle prosta i bez problemu poradzą z nią sobie nawet niedoświadczeni użytkownicy (wystarczy kilka kliknięć myszą - cały proces opisano tutaj).

Opisany powyżej problem nie dotyczy wszystkich aplikacji dostępnych w Mac App Store - podatne są tylko programy, w których developer całkowicie zaufał zabezpieczeniom serwisu Apple'a i nie zastosował dodatkowych mechanizmów antypirackich. Programy wyposażone w dodatkowy DRM nie są podatne na wspomnianą powyżej metodę obchodzenia zabezpieczeń. Dodajmy, że jedną z pierwszych "złamanych" aplikacji była popularna gra Angry Birds.

Wszystkie programy za darmo?

Warto jednak dodać, że członkowie znanej grupy hakerskiej Hacklous twierdzą, że stworzyli program, który umożliwia nielegalne korzystanie ze wszystkich programów udostępnianych w Mac App Store (niezależnie od tego, czy mają dodatkowy DRM, czy nie). Na razie nie możemy jednak sprawdzić, czy ich deklaracje są prawdziwe - Hacklous zamierza bowiem dopracować i udostępnić swój program dopiero, gdy w serwisie Apple pojawi się odpowiednio dużo oprogramowania (obecnie w katalogu znajdziemy niewiele ponad 1000 programów).

Niespodzianki w aplikacjach

Specjaliści ds. bezpieczeństwa obawiają się, że jeśli Apple szybko nie poprawi tych niedociągnięć, to słabości Mac App Store mogą mieć fatalny wpływ na bezpieczeństwo użytkowników Mac OS X. "Skoro tak łatwo można zdejmować zabezpieczenia z aplikacji dostępnych w tym serwisie, to spodziewamy się gwałtownego wzrostu popularności pirackiego oprogramowania dla Mac OS X. Problem w tym, że programy ze zdjętymi zabezpieczeniami można bardzo łatwo modyfikować - np. wprowadzając do nich złośliwy kod, np. jakiegoś wirusa czy Trojana. Ten mechanizm znamy z Windows i obawiam się, że teraz będzie go dużo łatwiej przenieść do świata komputerów Apple'a" - tłumaczy Chester Wisniewski ze specjalizującej się w bezpieczeństwie internetowym firmy Sophos .

"Uczciwi użytkownicy - ci, którzy płacą za oprogramowanie, z którego korzystają - raczej nie powinni się niczego obawiać. Ale osoby, które wybiorą łatwo dostępne pirackie oprogramowanie muszą liczyć się z tym, że trafią na aplikacje z najróżniejszymi niespodziankami (np. zaszytym złośliwym kodem). Jeśli chcesz być bezpieczny, pobieraj aplikacje za pośrednictwem Mac App Store i unikaj witryn oferujących te same aplikacji w wersjach "bezpłatnych" - dodaje Rich Baldry z Sophos.
Tagi: mac os x, mac app store, aplikacje, piractwo
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (10)

~Edi

11-01-2011 04:00

Niby dlaczego miałyby upaść skoro są hitem?

~WinLin

10-01-2011 09:39

Kolejny raz się okazuje że systemy typu Unix/linux to badziew i szybciej w nich można zainstalować każdy syf a piraciarze już czekają w kolejce :D Polityka Appla i dystrybucji programów zapisów licencji dla OSX/iOS również szybko upadnie ...

Jan Mazurczak

09-01-2011 21:58

Panie Dariuszu! iOgryzek nie ma drogiego softu, bo dostajesz pakiet softu gratis do sprzętu - na PC musisz taki soft kupić - pomijając wygodę pracy w samych aplikacjach. Poza tym wszelkie GPL z powodzeniem rozwija się także na platformę Mac OS. Proszę nie wysysać informacji z palca (typowe jeśli ktoś nigdy w życiu nie nadgryzł jabłka - wówczas najłatwiej bluzgać powołując się na internetowe mity przeciwników Apple). Namawiam też do uważnego czytania, "artykuł", czy cokolwiek to jest, mówi o kopiowaniu licencji z darmowej aplikacji do płatnej, co pozwala ją uruchomić, ale po pobraniu z pirackiego źródła... wiązanie odpowiedzialności za powstałe niebezpieczeństwo w takiej sytuacji z firmą Apple i jej sklepem jest już bełkotem autora.

~dareczek

09-01-2011 18:43

Panie Janie niech mi pan powie co takiego można zrobić na iOgryzku i jego drogim sofcie, a czego nie można zrobić na Windowsie lub Linuksie korzystając tylko z aplikacji GPL, freeware i niedrogich (do 300 zł)? To, że sklep ogryzkowy nie jest zwykłą www wcale nie znaczy że nie można jej zhakować, a z pewnością można ją DDoS-em unieruchomić, przynajmniej na jakiś czas. Proszę też wszystkich o nieporównywanie aplikacji do samochodów, bo o ile wydając więcej kupi się lepszy, to w przypadku aplikacji taka zależność nie istnieje. Podam kilka przykładów: PowerDVD i VLC, Photoshop i GIMP (może PS i lepszy ale GIMP też jest dobry i wart byłby 3/4 ceny PS-a, gdyby nie był za darmo).

Jan Mazurczak

09-01-2011 17:12

do Pepsi: nie masz pojęcia o czym piszesz, ani co czytasz. " wirusy zagrażają wszystkim, którzy korzystają z witryny to znaczy, że problem istnieje" - Mac App Store nie jest witryną sieci web, a wirusy i trojany kompletnie nie dotyczą tego sklepu i jego sposobu działania. przeczytaj punkt 4. od ZXS. Ten artykuł nie mówi o nowym zagrożeniu... autor próbował postawić istniejące od dawna wśród piratów zagrożenie, obok zjawiska przeciwstawnego, jakim jest sprawdzany Mac App Store. Ale to nie Twoja wina, że poddaleś się manipulacji, skoro nigdy nie miałeś do czynienia ze sprzętem i oprogramowaniem Apple, który swoją drogą jest drogi tylko dla polaka z przeciętną pensją... to sprzęt wart swojej ceny - nie dopłacasz za markę... po prostu bierzesz najlepsze... raczej Ferrari w cenie Merca.

eMDe

09-01-2011 11:11

Ludzie z Hacklous dodali iż wypuszcza soft nie dopiero wtedy jak będzie ileś tam aplikacji tylko dopiero wtedy jak zaleją Mac App Store - syfem takiego jakiego jest pełno w App Store dla urządzeń mobilnych... Co do samego zagrożenie płynącego z lewego softu - toż do tej pory był syf więc dla czego ciemnioki robicie z igły widły?

zxs

09-01-2011 10:35

ale bzdury. 1. ta metoda z Angry birds nie działa u większości osób. 2. aby teoretycznie zhackować program trzeba mieć dostęp do aplikacji poza app store - czyli np ściągnąć z torrentów, rapidshare itd. Nie jest to tak, ze 'hackujesz' app store i ściągasz wszystko za darmo z niego. 3. z punktu widzenia bezpieczeństwa z app store jest lepiej - nikt go nie wykorzysta do dystrybucji złośliwego oprogramowania - kazda aplikacja jest sprawdzana. 4 to że w pirackich wersjach może być trojan nie ma nic wspólnego z app store. wcześniej tak było i teraz tak będzie.

PEPSI

09-01-2011 10:34

Do Jana Mazurczaka. Odnoszę wrażenie, że nieco nieuważnie przeczytałeś tekst. Jeśli trojany czy wirusy zagrażają wszystkim, którzy korzystają z witryny to znaczy, że problem istnieje. Niestety nie można, jak to "lekko łatwo i nierzetelnie" zrobił pan z Sophos a ty za nim powtórzyłeś zepchnąć sprawy pod dywan. A to że Apple jest firmą drogą i mało przyjazną klientowi wiadomo nie od dziś. Oczywiście można sobie wmawiać (wślad za reklamami), że ich produkty są "wyjątkowe" i "kultowe" ale to bzdura. To nieco tak jakbyś kupował malucha ze słabym serwisem w cenie mercedesa i jeszcze mówił, że to jest "cool" i że to robisz "bo cię na to stać" - kupowanie produktów tej firmy to (póki co) wyraz naiwności. Ale może polityka firmy się zmieni. Oby.

~dareczek

09-01-2011 10:11

Ogryzki Appla to tylko drogie bajery. Nawet człowiek uczciwy może się ostro naciąć, przykład Greka który oddał sprzęt do reklamacji, nie dość, że decyzja była odmowna, to sprzęt wrócił pokiereszowany. Grek "poszedł więc na wojnę" i opisał wszystko w sieci, a firma co zwiększyła uszkodzenia w jego sprzęcie pozwała go za straty wizerunkowe na 240 tyś. Euro (czy coś około tego).

Jan Mazurczak

08-01-2011 23:11

Sprawa jest prosta: bądź uczciwy - będziesz uczciwie traktowany. Apple nie ma nic do tego... w niebezpieczeństwie są tylko użytkownicy, którzy łamią prawo i dobre obyczaje kradnąc czyjąś pracę. [[iphone.janmazurczak.pl]]

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »