Chroniłeś swój komputer niczym oczko w głowie, a mimo to jakiś złośliwy program przedostał się przez zabezpieczenia? Dlaczego tak się stało i jak zapobiec takim problemom w przyszłości?

Nie istnieje coś takiego, jak ochrona doskonała. Nawet jeśli posiadasz najlepszą zaporę i
oprogramowanie antywirusowe, jakie jest dostępne i cały czas dokonujesz aktualizacji, zawsze coś może się przez nie przemknąć. Ale wiedza, jak coś takiego mogło się stać, może pomóc w zablokowaniu takich możliwości w przyszłości.
Po pierwsze warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czy na pewno posiada najlepsze oprogramowanie zabezpieczające? Zapora systemowa Windowsa, na przykład, nie chroni tak dobrze, jak dedykowany w tym celu program od innej firmy. Możesz wypróbować
darmową zaporę Comodo (istnieje również wersja dla systemów x64). Co prawda jest to denerwujący produkt, który ciągle przerywa pracę powiadomieniami i pytaniami o zezwolenia programów na dostęp, jednak ochrona, którą zapewnia, jest tego warta.
Program Comodo może irytować wyskakującymi powiadomieniami, ale ochrona ejst tego warta
To, że lubisz swoją zaporę, nie oznacza, że powinieneś korzystać z oprogramowania antywirusowego tej samej firmy. Dlatego też możesz rozważyć inny darmowy program przeznaczony do tego typu zadań:
Avira AntiVir Personal.
Jakiegokolwiek oprogramowania byś nie używał, pamiętaj o dokonywaniu ciągłych aktualizacji i trzymaniu go na czasie. Większość programów antywirusowych wykonuje taką czynność automatycznie, ale czasami (i to lepiej często) warto samodzielnie sprawdzić, czy nie zaaplikowano aktualizacji. Avira wyświetla informacje każdego dnia, kiedy zakończy proces uaktualniania. Możesz to wyłączyć, jeśli okaże się denerwujące. Zawsze dobrze być informowany o regularnych aktualizacjach.
Avira AntiVir Personal przeprowadza aktualizacje codziennie i informuje o zakończeniu tego procesuI aktualizuj nie tylko swoje oprogramowanie zabezpieczające. Inne programy, zwłaszcza przeglądarki internetowe, mogą przepuścić złośliwe oprogramowanie w taki sposób, że Twoje zabezpieczenia nawet go nie zobaczą i sygnały o infekcji dotrą do nich, kiedy będzie już za późno. Postaraj się, aby Twój system operacyjny oraz przeglądarki zawsze były aktualne.
Bądź podejrzliwy. Nie klikaj na linkach w wiadomościach poczty elektronicznej e-mail, które mogą stanowić zagrożenie. Jeśli program, którego nigdy nie instalowałeś i nie włączałeś nagle informuje Cię o infekcji komputera, zakładaj, że tak naprawdę to on jest zagrożeniem, które chce dostać się na Twoją maszynę. Pobieraj oprogramowanie tylko z bezpiecznych stron posiadających pozytywną reputację i mających dobrą opinię. A co tydzień lub częściej skanuj swój dysk twardy za pomocą alternatywnego oprogramowania przeciw złośliwym programom, aby poznać inną opinię o stanie bezpieczeństwa.
Prawdopodobnie nic Ci nie zagrozi, jeśli będziesz robić wszystko właściwie, ale zawsze istnieje jakaś drobna możliwość. Nowe szkodniki pojawiają się w sieci każdego dnia, a infekcja może przytrafić się przed dokonaniem aktualizacji programu antywirusowego. Również Tobie.
I na koniec: jeśli podczas skanowania zostanie wykryte coś podejrzanego, to miej na uwadze, że jest to fałszywy alarm. Widziałem sytuacje, kiedy program, który trwał na komputerze niezmieniony przez lata, nagle okazywał się najnowszym i złym do cna koniem trojańskim. A mimo wszystko okazał się niewinny.