Tabletowy Chaos: kto pokona iPada?

Wydawało się, że 2010 rok, był rokiem pod znakiem tabletów, jednak prawda jest taka, że był to raczej rok iPada, który rozchodził się jak świeże bułeczki, znajdując 15 milionów nabywców. Wysoka jakość urządzenia i niemal całkowity brak konkurencji spowodował, że inaczej być nie mogło. Jednak wraz z zmianą daty na 2011 wszystko się zmieni - na rynek wchodzi cała masa nowych produktów od konkurencji i kilka z nich zapowiada się wyjątkowo dobrze.

Na targach CES 2011 niemal każdy liczący się producent zrobił prezentacją, albo przynajmniej zapowiedź, swojego nowego, prototypowego tabletu. Można było tam znaleźć mały tablet, duży tablet, tablet na Androidzie, tablet na Windowsie i właściwie każdy inny tablet jaki tylko mógł komuś przyjść do głowy. Część z nich jest praktycznie skazana na sukces, gdy tylko się pokaże na rynku.

iPad 2 od 11 marca w sprzedaży! Więcej: Apple iPad 2 - nowy król tabletów.

Zobacz również:

Tablet, który bez wątpienia budzi największe emocje, to Motorola Xoom - zbudowana specjalnie do współpracy z nowym systemem operacyjnym dla tabletów, Androidem 3.0. Kolejnym przebojem będzie z pewnością PlayBook, czyli urządzenie twórców BlackBerry, a także HP WebOS, działający na... no właśnie - na WebOS. Do walki między nimi zapewne włączy się oczekiwany iPad 2. Zapowiada się wyjątkowo interesująca wiosna.

Przyjrzyjmy się zatem każdemu z tych urządzeń.

Motorola Xoom

Motorola Xoom będzie najprawdopodobniej pierwszym tabletem wykorzystującym nowy system operacyjny Android 3.0 Honeycomb. W odróżnieniu od zbyt małego Samsung Galaxy Tab, który w dodatku jest skazany na korzystanie z Androida 2.2, Xoom jest wyposażony w 10,1-calowy ekran o rozdzielczości 1280x800 pikseli, 1GB pamięci RAM, 1GHz procesor, 32GB pamięci dyskowej, czytnik kart SD, 3G (a może nawet 4G), łączność Wi-Fi, 5 megapikselowy aparat z możliwością nagrywania w rozdzielczości 720p, a także przednią 2-megapikselową kamerę do wideokonferencji.

BlackBerry PlayBook

Research In Motion przygotował nieco mniejsze urządzenie. BlackBerry PlayBook ma mieć 7-calowy wyświetlacz, ale dzięki temu będzie niezwykle lekki. Wbrew oczekiwaniom PlayBook nie będzie wykorzystywał systemu operacyjnego BlackBerry, ale QNX. Tablet ma 1GB pamięci RAM, dwurdzeniowy procesor, i dwa aparaty HD z opcją nagrywania, a do tego wszystkiego wyjście HDMI. PlayBook jest bardzo uniwersalny: może odtwarzać formaty audio i video zarówno Apple, jak i Microsoftu. Do tego będzie oferował wsparcie Adobe Flash oraz HTML5.

HP WebOS Slates

Caly czas docierają do nas kolejne informacje na temat dwóch tabletów HP WebOS, zwane Opal i Topaz. Pierwszy z nich, Opal, jest nieco mniejszy i ma 7-calowy wyświetlacz. Topaz przypomina bardziej iPada i jest wyposażony w 9-calowy ekran. Bazując na zdjęciach, które wyciekły do sieci można wywnioskować, że oba tablety będą na pewno miały przednią kamerę do wideokonferencji oraz złącze mikro USB.

Tablety HP będą miały również atut w postaci systemu WebOS. Pomimo upadku firmy Palm, WebOS jest w tej chwili bardzo dobrze dopracowanym systemem operacyjnym dla urządzeń przenośnych i może śmiało konkurować z iOS jeśli chodzi o interfejs użytkownika. HP zaplanowało konferencję na 9 lutego, i zapewne wtedy poda więcej szczegółów na temat swoich tabletów.

Apple iPad 2

iPad 2 zacznie z dwoma znaczącymi przewagami nad swoimi rywalami. Pierwsza z nich to fakt, iż pierwszy iPad jest na rynku już od jakiegoś czasu i zdążył podbić serca wielu użytkowników na całym świecie. Również wiele firm już używa iPada, albo przynajmniej bada możliwości tabletu Apple dla biznesu. Druga przewaga polega na tym, że Apple wypuszcza kolejną generację już istniejącego urządzenia, więc ma namacalne wskazówki na to, co powinien robić, aby powtórzyć swój sukces, jak i mocne podstawy by w niego wierzyć.

Liczne spekulacje na temat iPada 2 zalewały nas już od samej premiery oryginalnego urządzenia. Dzięki informacjom od użytkowników, oraz podpatrzenia tego co robi konkurencja, należy się spodziewać, że nowy tablet Apple będzie wyposażony w dwie kamery, sporo więcej pamięci RAM, dwurdzeniowy procesor i prawdopodobnie sporo większą rozdzielczość wyświetlacza.

Co to oznacza dla użytkowników? Trudno powiedzieć, jako że duża część tych specyfikacji to póki co wyłącznie spekulacje. Wygląda jednak na to, że w nadchodzącym zalewie tabletów to właśnie firmy takie jak Motorola, HP, Apple czy RIM dostarczą te najlepsze urządzenia, w które warto zainwestować swoje pieniądze.

Oczywiście ostatnim, ale jakże ważnym czynnikiem w tej bitwie, będzie cena poszczególnych urządzeń.

Wyposażenie i możliwości tabletów, a także to jak będą współpracowały z istniejącą infrastrukturą (np. cyfrowymi wydaniami magazynów), mogą się okazać nieistotne jeśli cena końcowa okaże się zbyt wysoka. Zapewne trzeba będzie poczekać na premiery wszystkich wspomnianych urządzeń i ustabilizowanie się ich cen oraz pozycji rynkowej. Wówczas będzie można ostatecznie stwierdzić, kto wyjdzie zwycięsko z tej walki.