HTML 5 i CSS 3 - rewolucja sieciowa

Ekspansja HTML 5 przybliża nas coraz bardziej do wizji semantycznej sieci, w której informacje będą jeszcze łatwiejsze do wyszukania.
Nowy sieciowy standard jest tak bardzo wyczekiwany przez społeczność internetową, że doczekał się nawet oficjalnego logo (rozpowszechnianego na licencji Creative Commons). Jeżeli chcesz je dodać na swoją stronę, pobierzesz je spod adresu http://www.w3.org/html/logo/index.htmlKliknij, aby powiększyćNowy sieciowy standard jest tak bardzo wyczekiwany przez społeczność internetową, że doczekał się nawet oficjalnego logo (rozpowszechnianego na licencji Creative Commons). Jeżeli chcesz je dodać na swoją stronę, pobierzesz je spod adresu http://www.w3.org/html/logo/index.html
Polecamy:
Zobacz także:
HTML 5 był w zeszłym roku dominującym tematem w Internecie. Słyszał o nim każdy, nawet osoby mające mgliste pojęcie o tworzeniu stron WWW. W tle przewijał się jeszcze CSS 3. Obie technologie kojarzone są przede wszystkim z aplikacjami internetowymi uruchamianymi w oknie przeglądarki. W praktyce zmiany są dużo głębsze.

Po latach stagnacji coś się wreszcie w ostatnim roku w rozwoju stron internetowych ruszyło. O ile języki i frameworki dla programistów, takie jak PHP czy Ruby On Rails, rozwijają się z roku na rok, o tyle w kwestii samego HTML i CSS przez niemal dekadę nie działo się prawie nic.

A przecież HTML, język znaczników używany do tworzenia zdecydowanej większości stron internetowych, to fundament Internetu. To HTML mówi przeglądarkom internetowym, jak mają wyświetlać daną witrynę. Za jego powstaniem stał sir Tim Berners-Lee, człowiek któremu zawdzięczamy sieć WWW.

Pierwsze szkice definiujące działanie HTML-a powstały na początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Ostatnia wersja HTML-a 4.01 została opublikowana w 1999 r. Czyli w czasach, gdy Larry Page i Siergiej Brin dopiero co przenieśli siedzibę Google'a z wynajmowanego garażu do pierwszego biura, Steve Jobs nie wymyślił jeszcze iPoda, a nastoletni Mark Zuckerberg spędzał popołudnia na zabawie w programowanie prostych aplikacji dla gabinetu dentystycznego jego ojca. Od tamtej pory w Internecie zmieniło się wszystko.

Ten zastój zbiegł się w czasie z nastaniem dominacji przeglądarki Internet Explorer. Wydany w 2001 roku Internet Explorer 6.0 nie musiał już wówczas konkurować z podupadłym Netscape Navigatorem, który jeszcze w połowie lat 90. ubiegłego wieku był zainstalowany w komputerze prawie każdego internauty. Z drugiej strony nie było wtedy jeszcze Firefoksa (który - co ciekawe - wziął swój początek właśnie w firmie Netscape), Safari, czy Chrome'a, a jedyna obecna wówczas Opera nie była liczącym się graczem. Ten brak rywali oraz niechęć Microsoftu do inwestowania w Internet sprawiły, że rozwój Internet Explorera zarzucono na dobre 5 lat. Rzecz dzisiaj nie do pomyślenia, ale i tak nie przeszkodziło mu to utrzymać w tym okresie pozycji najpopularniejszej przeglądarki internetowej.

Pożegnanie z Internet Explorerem 6
Wpadka Microsoftu z przestarzałym Internet Explorerem 6 jako hamulcowym Internetu odbija się firmie czkawką do dzisiaj. Szósta wersja przeglądarki Microsoftu słynęła z tego, że interpretowała kod HTML-a na swój sposób. Skutek był taki, że strona która wyświetlała się poprawnie we wszystkich nowoczesnych przeglądarkach internetowych, w Internet Explorerze 6 zaczynała żyć własnym życiem.

Przez lata twórcy stron internetowych byli zmuszeni do przygotowywania dwóch wersji kodu: jednej domyślnej oraz drugiej, stworzonej z myślą o nietypowych wymaganiach Internet Explorera 6. Niektórych nowych funkcji i technologii, jak np. plików graficznych PNG i zaawansowanych stylów CSS nie dało się używać w ogóle, właśnie ze względu na troskę o posiadaczy "szóstki".

Sytuacja przeciągała się mimo wydawania kolejnych wersji przeglądarki. Niemal 10-letniego Internet Explorera 6 używało jeszcze na początku 2010 r. blisko 6 proc. polskich internautów (dane gemiusRanking za pierwszy kwartał 2010 r.). Wtedy Google jako pierwszy tak duży dostawca usług internetowych na świecie zadecydował o zaprzestaniu wspierania Internet Explorera 6 w niektórych swoich usługach, m.in. w serwisie YouTube. Wkrótce potem dołączył do niego Facebook.
Brak zainteresowania rozwojem przeglądarek internetowych przełożył się na brak rozwoju HTML-a. W efekcie tego, gdy wraz z upływem czasu strony internetowe obrastały w multimedia oraz interaktywne dodatki, webmasterzy byli zmuszeni do sięgania po inne technologie, które wypełniały luki w przestarzałym HTML-u. To stąd wzięła się po części popularność Flasha, odrodzenie przeżył także JavaScript, niegdyś kojarzony głównie z irytującymi gadżetami na stronach WWW, jak zegarki lub animowane kursory, a obecnie wykorzystywany do tworzenia interaktywnych formularzy lub dynamicznych galerii zdjęć.

W międzyczasie do użycia wszedł język XHTML, będący w dużym uproszczeniu HTML-em zapisanym w postaci języka XML. W teorii dawał możliwość osadzania danych z innych dokumentów w formacie XML. W praktyce najważniejsze funkcje XHTML-a pozostały niewykorzystane, ponieważ nie były one obsługiwane przez przeglądarkę Internet Explorer. Ma to zmienić dopiero Internet Explorer 9, który niedawno osiągnął status "release candidate".

HTML 5 czy XHTML 2.0

Nie znaczy to, że przez cały ten czas nie powstały żadne plany opracowania nowego standardu. Organizacja W3C (World Wide Web Consortium), do której zadań należy ustanawianie standardów stron WWW, szybko rozpoczęło prace nad XHTML-em 2.0. Towarzyszyły temu jednak spore kontrowersje, ponieważ zdecydowano się na zerwanie z pełną kompatybilnością z HTML-em 4.1, jak również poprzednimi wersjami XHTML-a. Rodziłoby to ryzyko, że internauci nie mający zainstalowanych nowych przeglądarek internetowych mogliby mieć problemy z dostępem do witryn zapisanych w nowym standardzie.

Lecz to tylko jeden z powodów, dla którego z inicjatywy producentów przeglądarek internetowych zawiązała się w 2004 r. druga inicjatywa w postaci nieformalnej Grupy Roboczej ds. Technologii Hipertekstowych Aplikacji Sieciowych (ang. WHATWG). Skupieni w niej eksperci z takich firm i organizacji jak Apple, Google, Microsoft, Mozilla i Opera zajęli się m.in. opracowywaniem kolejnej wersji języka HTML, będącego połączeniem HTML-a, XHTML-a i XML-a. W przeciwieństwie do projektu W3C, zachowano elementy kompatybilności ze starszymi standardami.

Przez pewien czas prace nad oboma standardami trwały równocześnie. W 2007 r. w rozwój HTML-a 5 włączyła się również organizacja W3C. Od ponad roku wiadomo natomiast, że obowiązującym w przyszłości standardem tworzenia stron WWW będzie właśnie HTML5 (oficjalnie przyjęto pisownię tej nazwy bez spacji). Prace nad XHTML-em 2.0 zostały zawieszone.

Tagi: HTML5, W3C, WWW, Quake w przeglądarce, CSS3, Tim Berners-Lee, znaczniki, kodek, WebM
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (6)

~zyg

01-03-2011 22:56

~Gosc 1. IE9 nie jest dostępne na Windows XP, co dyskredytuje tę przeglądarkę. Nie mówię już o tym, że w wielu firmach software''owych i webdeweloperskich popularne stały się Maki i nikt z tych firm nie zamierza się przejmować IE. 2. Opowiadanie o tym, jaki IE jest dopracowany i zgodny ze standardami... nie chcę nikogo obrażać, ale MS miał wiele lat, żeby wypuścić chociaż jedną dobrą wersję IE. Nie wspominam już o "podróbce" Firebuga w IE8 (ci, którzy używali, wiedzą, o czym mówię), działającej jak jakaś wczesna alfa. 3. Webmasterzy tolerowali długo IE wyłącznie dlatego, że miał wysokie słupki w statystykach. Ale mam wrażenie, że ostatnio cierpliwość wszystkich się wyczerpała. Wystarczy policzyć koszty dostosowania poprawnie zakodowanej wersji strony do starszych IE. IE9 mało kogo obchodzi, wolę testować najnowszego Chrome''a i Safari z ich implementacją wideo, efektów 3d w CSS i masą innych rzeczy. 4. Na jednej z konferencji webmasterskich, sponsorowanych zresztą przez Microsoft, gdy jeden z prelegentów wspomniał o IE, sala ryknęła śmiechem. Czas powiedzieć wprost, że w wielu firmach źródłem sukcesu IE jest jedynie lenistwo helpdesku, który instalując Windows nie chce zawracać sobie głowy dodawaniem innej przeglądarki. Problem w tym, że użytkownicy internetu są dziś znacznie lepiej wyedukowani i nawet jeśli nie są specami wiedzą, co to znaczy szybka przeglądarka.

Gosć

01-03-2011 14:12

rla: jak na razie to IE9rc1 ma najpełniej i z najmniejszą liczbą problemów oraz najszybciej działającą implementację nowych standardów. Reszta robi ale głownie na pokaz bo nienadąża za usuwaniem swoich błędów i wstawianiem łat do łat - cóż kończą się czasy namiastkowych technologii dla których górną granicą sprawnego stworzenia elastycznego i poprawnego softu pozostają niewielkie zestawienia niewielkich projektów, poza którą są tylko zmagania i niepotrzebnie marnowany wysiłek zdolnych ludzi dla ideologii.

kwis.abcdw.pl

25-02-2011 04:56

Znakomity tekst, który może stanowić bazę do opisu technologii przy pisaniu wniosków z PARP POIG 8.1. Prosto, zwięźle, odpowiedź na pytanie: skąd to, czy tamto się wzięło. Lubię tak napisane charakterystyki technologii i bardzo do mnie przemawiają.

~rla

24-02-2011 19:35

Tak, a MS wprowadzi pełną obsługę w IE w wersji 14 w 2023 roku, a do tego czasu trzeba będzie się męczyć z tym co jest. Oczywiście IE8 będzie na rynku do czasu do kiedy ludzie będą używać Windows 7 czyli pewnie jeszcze ze 4 lata. MS powinien wciskać nowsze bardziej tzn. jak ktoś odpala stare IE to powinno mu się za każdym razem przypominać że wyszło nowe, może wtedy ludzie by szybciej migrowali.

Gosć

24-02-2011 13:54

Czyli mamy ponad 20 lat zawirowań. A w tym czasie dodatkowo bardzo wiele się zmieni w technologii i koncepcjach. W sumie już teraz taki SL4 jest kilkadziesiąt razy szybszy i sprawniejszy w komunikacji (i łatwiejszy w większej implementacji) niż tegoroczne implementacje javascript, więc widać różnicę i potencjał.

~AzMoDaN

24-02-2011 11:08

Jak dla mnie „figcaption” to raczej podpis do elementu „figure”. Nie wiem kto wymyślił że to jest cytat…

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »