Król przeglądarek - Chrome, Firefox czy IE?

We wtorek rano światło dzienne ujrzała finalna wersja Internet Explorera 9. Wcześniej na rynku pojawiły się przeglądarki internetowe Google Chrome 10, Firefox 4 RC 1 i Opera 11. To dobry moment, by przetestować wydajność i zgodność ze standardami HTML5 i CSS3, a także przyjrzeć się możliwościom tych programów.

Czy pamiętacie jeszcze wielki test przeglądarek, w którym IE 9 beta starł się z najnowszymi wersjami konkurencyjnych programów?

Kiedy testowaliśmy przeglądarki we wrześniu 2010 r., pisaliśmy m.in., że Firefox 4 pojawi się w wersji finalnej do końca roku. Chrome był wtedy w wersji 6 - wydanej na drugie urodziny programu. Jak to wygląda teraz? Dziś dostępny jest już Google Chrome 10, podczas gdy Mozilla - po kolejnych siedmiu wersjach beta - przeszła dopiero do wersji Firefox 4 RC 1.

Zobacz również:

Oczywiście, nie zmniejsza to szans konkurentów Google, których produkty posunęły się do przodu tylko o jeden "numerek" lub wyszły z fazy testowej. W praktyce, ważniejsze będą ich wyniki w testach zgodności ze standardami (np. HTML5 Test) i testach wydajności (m.in. V8 Benchmark Suite, Futuremark Peacekeeper). Te w pewnym stopniu przekładają się na codzienną pracę użytkowników - starają się sprawdzić, jak programy zachowują się w rzeczywistych sytuacjach.

Ale najpierw: telegraficzny skrót nowości. Zobaczmy, czym w 2011 r. zaskoczyli nas twórcy przeglądarek.

Opera 11

Szczególnie ciekawą niespodzianką było dla nas pojawienie się obsługi rozszerzeń. Na temat Opery 11 nasza redakcja pisała w samym superlatywach, zastanawiając się tylko, dlaczego add-ony pojawiły się tak późno.

Aplikacja zachowała też swoje unikatowe cechy, które odróżniają ją od "zwykłych przeglądarek". Jest wśród nich Opera Unite - usługa umożliwiająca stworzenie serwera w przeglądarce, a także klient poczty elektronicznej Opera Mail.

Chrome 10

Trzy i pół miesiąca później w Sieci pojawił się Google Chrome 10. Program zaskoczył nas głównie szybkością - nowy silnik JS okazuje się nawet do dwóch razy szybszy, co potwierdzi wkrótce część naszych testów.

Chrome 10 posiada funkcję synchronizacji haseł, a także specjalną, wyizolowaną wtyczkę Adobe Flash. Jej wartość docenią wszyscy, którzy mieli kiedyś problem ze złośliwym kodem ukrytym w filmie lub animacji. Dzięki wtyczce Google wszystkie pobierane elementy znajdują się w tzw. piaskownicy i nie mogą wyrządzić krzywdy komputerowi.

Firefox 4 RC 1

Także Mozilla zaprezentowała serię nowości w kolejnych wersjach beta. Firefox 4 posiada teraz grupowanie kart. Funkcja, zwana też Panoramą, umożliwia z pomocą metody "przeciągnij i upuść" organizowanie kart w łatwe do zarządzania grupy. Można je dowolnie nazywać i aranżować (podobne rozwiązanie spotykamy również w Operze 11).

Dość istotną, choć kontrowersyjną, nowością w Firefox 4 RC 1 jest wprowadzenie funkcji Do Not Track (pol. Nie śledz). Jej celem jest wysyłanie do odwiedzanych stron informacji o tym, że użytkownik nie życzy sobie, aby jego działania były przez nie śledzone.

Internet Explorer 9

Z tej ostatniej funkcji, w rozmowie z IDG News Service, śmiał się ostatnio menedżer zespołu IE 9 Dean Hachamovitch, który mówi, że Do Not Track to: duży przycisk, po którego kliknięciu, przeglądarka powie stronie internetowej "hej, nie śledź mnie!", ale wyłącznie od strony zależy, czy będzie honorować taką prośbę.

Odpowiedzą IE 9 jest Tracking Protection - funkcja, która pozwoli przefiltrować strony pod kątem treści, mogących pobierać informacje od użytkownika. To od niego samego zależeć będzie dodanie elementów na "czarną listę" i całkowita blokada śledzenia jego poczynań przez dostawców usług.

Jedną z najciekawszych możliwości Internet Explorera 9 jest też połączenie stron z systemem operacyjnym Windows 7. Możliwe jest przyciąganie otwartej karty do paska zadań lub menu start i umieszczenie tam skrótu do konkretnej witryny. Strony mogą też tworzyć tzw. jumplisty, dzięki którym użytkownik już po najechaniu na ikonkę będzie mógł zdecydować się na konkretną podstronę.