Jak mogłaby wyglądać cyberwojna Chin z USA

Były dyplomata USA przedstawił ostatnio hipotetyczny scenariusz międzynarodowego cyberkonfliktu. Opowiada on o fikcyjnych wydarzeniach, które mogły mieć miejsce w 2009 roku. Przebieg konfliktu opisany w scenariuszu odbiega od powszechnej opinii, że ataki sztabu hakerów miałyby na celu całkowite wyłączenie sieci energetycznej i łączności przeciwnika.
Jest sierpień 2009 roku. Potężne i rozwijające się Chiny chcą podporządkować sobie Singapur.
Pierwsze ataki fizyczne mają nastąpić dopiero za kilka tygodniu, ale już teraz Chiny rozpoczęły masywny cyberatak. Ma on zakłócić łączność USA, Japonii i innych państw sprzymierzonych.

Grupa 60 000 cyberżołnierzy spenetrowała sieci amerykańskiej obrony narodowej, rządu oraz firm i już nimi manipuluje. Chińska armia w końcu atakuje Singapur we wrześniu przy użyciu fregaty rakietowej. Armia USA napotyka na problemy komunikacyjne. Komputery, radia, łączność satelitarna i sprzęt do komunikacji na polu bitwy nie działają poprawnie.

Atak DoS wymierzony w kluczowe wojskowe sieci i serwisy utrudnia zmobilizowanie konwencjonalnych sił. Kolejnym cyberwojennym działaniem jest podawanie dowódcom oddziałów i okrętom na morzu fałszywych komunikatów.

Konflikt kończy się 55 dni później impasem i przerwaniem działań wojskowych. Uniknięto poważniejszej wojny między dwoma mocarstwami, a Singapur zachował swoja niezależność. Była to jednak pierwsza cyberwojna na tak szeroką skalę i okazała się być zupełnie różna od przewidywań dotyczących takiego konfliktu.

Autorem tego hipotetycznego scenariusza jest Christopher Bronk, były dyplomata z amerykańskiego Departamentu Stanu oraz znawca polityki i technologii z Baker Institute. Jest on ze szczegółami opisany w raporcie U.S. Air Force's Strategic Studies Quarterly.

Autor mówi, że najprawdopodobniej, cyberkonflikt będzie trwał bez przerwy, nawet jeśli polityka międzynarodowa będzie go zakazywała. Jedyne co jest pewne... to, że nie rozwinie się w sposób, który możemy przewidzieć.

Tagi: hakerzy, bezpieczeństwo, cyberarmia, cyberwojna, ceberkonflikt, cyberterroryzm
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (3)

b v

14-04-2011 19:09

Generalnie USA już od wielu, wielu lat 'wolne' są tylko z nazwy. Ojcowie założyciele w grobach się przewracają :)

~Krzysiek

06-04-2011 09:24

Nie ma to jak nastraszyć ludzi.

Gosć

05-04-2011 09:01

Kolejny fajny powód aby zwiększyć budżety NSA itp. oraz wzmóc inwigilację, analizy i zmieniać prawo. Wpuszczani jesteśmy w tunel, z hasłem na końcu, że albo lewacki faszyzm połączony z lewacką deprawacją albo śmierć z powodu rosnących wrogów postępu i wolności.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »