Jak zawsze linuksiarze maja inny poglad na swoja porażkę i jak linux dryfował tak dryfuje dalej poniżej 1% i nie pomaga mu ze MS sprzedał mniej kopi OS lub sprzętu z preinstalowanym win7. Po pierwsze, to rynek jest chwilowo nasycony i kto chciał już kupić nowy laptop z win7 to kupił. Po drugie, złą reklamę robi informacja że już za rok będzie nowy win8, więc znów błąd firmy że za szybko wprowadza nowy system zamiast dla win7 zrobić następne SP1/2/3 jak w przypadku XP. Po trzecie, nadal XP ma wsparcie w postaci łatek aktualizacji do roku 2014 i nie ma specjalnie potrzeby kupować nowy sprzęt z win7 jak za rok ma byc juz znów nowy win8. Tak czy siak... MS jest najlepszy... a linux badziew i tak zostanie na zawsze.!!!
Dam wam najlepszy przykład na powyższy artykuł. Powiedzmy że mam gazetę. Drukuję 300 tysięcy egzemplarzy dziennie i rozsyłam to po kioskach. Powiedzmy nawet że kioski wzięły ode mnie cały nakład. Ja mogę się chwalić. Nakład mojej gazety to 300 tysięcy. Tylko że faktyczna sprzedaż to to co uzyskają kioski. Równie dobrze może się okazać że sprzedałem 2500 sztuk a reszta a reszta poszła na przemiał.
@80.55.112.218 26-04-2011, 13:08 Podziwiam twoją wypowiedź, że... nie wyłączyłeś swojego mózgu. Pozdrawiam.
Te statystyki obejmują tablety.
~& gość : To że czasami jestem zmuszony (podkreślam zmuszony) do używania windows7, nie znaczy że można mi też wcisnąć coś co nazywa się IE9, czy jakiekolwiek inne IE. Człowiek to istota myśląca, wbrew obiegowym twierdzeniom kilku zarozumialców.
Poprawka :D Nie ani jeden a większość z nich.
A może jedne i drugie statystyki nie mają ze sobą nic wspólnego ? To że MICROSOFT sprzedał jakiemuś pośrednikowi swojego Windowsa nie oznacza wcale że klient go kupił od pośrednika. Więc o ile MS upycha swój Windows do zestawów i laptopów o tyle faktyczna sprzedaż już nie musi być taka różowa. Należy zauważyć że rozwiązania alternatywne jak Linux i Mac OS rosną w siłę powoli. Warto też zauważyć znaczący wzrost rynku urządzeń mobilnych. Dodatkowo sporo użytkowników po prostu ma już Windowsa i kupując komputer nie chce płacić MS za niego. Jak tutaj Tadziu wyżej powiedział, mamy licencje zbiorcze i MSDNA. Dodatkowo byle kto może zapłacić 80zł i wpisać się na listę do jakiejś uczelni, mając przez rok dostęp do wszystkich Windowsów za darmo :P Sam zakupiłem w ciągu ostatniego roku 4 komputery. Ani jeden z nich nie ma na pokładzie Windowsa i miał go nigdy raczej nie będzie. 3 z uwagi na to że nie mam czasu ani chęci babrać się ze wszystkimi problemami jakie nastręcza Windows, czy też wydawać fortunę na antywirusy, antyspyware, antymalware i całe to świństwo które niby broni wiecznie infekujące się Windowsy. Nie chce mi się co chwila instalować od nowa Windowsa bo puchnie okropnie i spada mu wydajność. Więc na tych 3 maszynach Windows w życiu nie postanie. Do czwartej mam Windowsa w wersji BOX więc też nie widzę kupować nowego. Proste ? Proste.
Czyli można kupić komputer bez Windows (tak jak to robimy od początku bo mamy msdn i bo potrzebujemy kilka sztuk do czegoś innego). Również firmy rozpoczęły zakupy zbiorcze licencji Windows7 w wersjach dostosowanych do ich potrzeb - i bo znacznie tańsze nawet od tych preinstalowanych dla amatorów (poprzez nas też). Już czas, jest IE9, są wersje SP1 nie tylko dla systemu operacyjnego, nic dziwnego, zwykły biznes wg opłacalności i ryzyk w kolejnych kwartałach.

