Astronomowie z Instytutu SETI będą musieli obejść się bez Allen Telescope Array - zespołu radioteleskopów wykorzystywanego do poszukiwania pozaziemskich cywilizacji. Pracę ATA wstrzymano z powodu braku środków finansowych.

Allen Telescope Array
Polecamy:
Więcej informacji:
Allen Telescope Array to jeden z większych zespołów radioteleskopów na świecie. Został nazwany na cześć Paula Allena, współzałożyciela Microsoftu, który wyłożył na jego budowę 25 milionów dolarów. ATA od października 2007 r. był wykorzystywany w projekcie SETI (Search for Extraterrestrial Intelligence), czyli poszukiwaniach życia w innych zakątkach kosmosu.
Allen Telescope Array ulokowany jest na terenie ośrodka Hat Creek Radio Observatory, którego działalnością kierowało Laboratorium Radioastronomii Uniwersytetu w Berkeley (Instytut SETI, partner uniwersytetu, miał za zadanie zgromadzić środki na budowę ATA).
Dotychczas dwoma głównymi źródłami finansowania działalności HCRO były granty z amerykańskiej Narodowej Fundacji Nauki oraz wsparcie kierowane z budżetu laboratorium.
Niestety zarówno w budżecie federalnym, jak i stanowym brak wystarczającej ilości środków na finansowanie działalności Hat Creek Radio Observatory. Dość wspomnieć, że wsparcie Narodowej Fundacji Nauki zmniejszyło się aż o ok. 90 %, a i władze Kalifornii mają teraz inne priorytety niż sponsorowanie badań naukowych.
Jak wyjaśnił Tom Pierson, dyrektor instytutu SETI, sprzęt wchodzący w skład Allen Telescope Array przeszedł w tryb hibernacji (nie jest już używany do typowych obserwacji, a jego konserwacją i obsługą zajmuje się znacząco zredukowany personel).
Instytut apeluje o pomoc publiczną; prowadzi też rozmowy z Siłami Powietrznymi USA. Ich efektem może być ewentualne partnerstwo i współpraca - w tym wypadku zestaw anten ATA mógłby zostać wykorzystany np. do wykrywania kosmicznych śmieci. Dzięki wsparciu US Air Force w przyszłości radioteleskopy im. Allena mogłyby kiedyś ponownie omiatać niebo w poszukiwaniu kosmitów.