Zanim zdobyli sławę i pieniądze, chodzili do szkół, studiowali i budowali swoje wynalazki w garażach. Zobacz, jak współcześni giganci świata IT zmienili się przez 30, 40 lat i z którymi z nich czas obszedł się łaskawie.
Polecamy:
Zobacz także:
Więcej informacji: "Gdy wspominam ostatnie 30 lat, z dumą myślę o technologiach, na które kiedyś postawiliśmy - np. graficznym interfejsie użytkownika czy usługach webowych - a które później rozwinęły się w coś, z czego użytkownicy korzystają obecnie codziennie. Sądzę też, że wiele z długoterminowych badań, które prowadzimy dziś, m.in. nad nauczeniem komputera mówić, czytać, rozumieć i uczyć się, doprowadzi już wkrótce do ponownej fali wzrostu i innowacji w naszej branży" - mówił kilka lat temu Bill Gates, oceniając w ten sposób
30. rocznicę powstania Microsoftu.
Gates nie obudził się jednak któregoś wrześniowego poranka w 1973 r. z myślą: "Dziś założę firmę i nazwę ją Microsoft" - na jego przyszłości zaważyły lata edukacji oraz przyjaźnie, które wówczas nawiązał i które go w pewien sposób ukształtowały. Biografie "dwóch Steve'ów z Apple":
Wozniaka i Jobsa to też historia kolegów, którzy dzielili pasję do składania komputerów. "Wwtedy mało kto interesował się procesorami, układami itp. - niewiele osób wiedziało co to jest, jak to działa i do czego służy. Ja zaprojektowałem wiele komputerów, więc moja wiedza na ten temat była dużo szersza - ale zainteresowania mieliśmy wspólne. Obydwaj mieliśmy też we krwi odpowiednią dawkę indywidualizmu" - wspomina Wozniak początki przyjaźni z Jobsem.
Patrząc na fotografie sprzed 35, 40 lat, przedstawiające ówczesnych komputerowych pionierów nadal momentami trudno uwierzyć, że z tych chudych, długowłosych, zarośniętych indywiduów wyrosły najbardziej znaczące postacie współczesnej informatyki. Niektórzy z nich od lat zajmują wysokie miejsca na listach najbardziej zamożnych miliarderów.