Oba kraje pracują nad stworzeniem grup dbających o bezpieczeństwo związane z siecią. Izrael mówi, że jest nieustannie zagrożony atakami na ważne elementy jego infrastruktury i potrzebuje zwiększonej ochrony. W tym celu powoła specjalne siły chroniące go przed cyberterroryzmem. Również Iran postanowił utworzyć podobny oddział.

Irański oddział ma być wzorowany na U.S. Cyber Command
Polecamy:
Zobacz też:
Premier Izraela, Benjamin Netanjahu powiedział, że
specjalne siły obronne są potrzebne, aby chronić infrastrukturę sieciową przed cyberterroryzmem. Impulsem do takiego działania były m.in. wcześniejsze ataki na brazylijską sieć energetyczną i estońskie banki.
Na ten cel przeznaczone zostaną specjalne środki budżetowe. Oprócz specjalnego oddziału, w czasie pięciu lat dokonane zostaną inwestycje w badania naukowe, rozwój superkomputerów i zwiększenie aktywności środowisk akademickich. Plan zakłada też zwiększenie liczby studentów cybernetyki i przyśpieszanie powrotu do kraju izraelskich naukowców.
Iran, powszechnie znany jako wróg Izraela, również planuje wprowadzenie oddziału do walki z cyberzagrożeniami. Ich oddział specjalny
będzie się wzorował na amerykańskim U.S. Cyber Command oraz podobnych zespołach z państw europejskich. Informacja ta pochodzi z półoficjalnej agencji Mehr News.
Masood Jazayeri, generał brygady z Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej mówi, że opracowanie pierwszych planów nowej grupy jest już w ostatnim stadium. Sama Islamska Gwardia Rewolucyjna jest często oskarżana o przeprowadzanie cyberataków w innych krajach. Czyżby więc powstające oddziały nie miał jedynie pełnić zadań obronnych?