Ballmer powinien odejść? Gates i Wall Street są innego zdania

Steve Ballmer musi odejść! Tak przynajmniej twierdzi David Einhorn, prezydent funduszu hedgingowego. Jego zdaniem szef Microsoftu "utknął w przeszłości". Innego zdania jest sam Bill Gates, który stoi murem za swoim kolegą ze studiów. Ponadto Ballmera broni również...Wall Street.
Ballmer musi odejść!

Steve Ballmer, czyli dyrektor generalny firmy Microsoft, to znana postać w świecie IT. Co istotne, również bardzo kontrowersyjna. Ostatnio jednak nie ma dobrej passy. Warto tutaj przytoczyć chociażby fakt, że pod koniec poprzedniego roku za słabe wyniki Microsoftu na rynku telefonii komórkowej, o ponad połowę (do poziomu "zaledwie" 670 tysięcy dolarów) została obcięta jego premia.

Część udziałowców jest niezadowolona z osiągnięć Ballmera. Głośno wyraził to właśnie jeden z nich, David Einhorn, prezydent posiadającego zaledwie (ale jednak) 0,11% akcji Microsoftu, funduszu hedgingowego Greenlight Capital. Nie pozostawił on suchej nitki na Ballmerze, domagając się jego odejścia. Zarzucił mu, że wciąż "tkwi w przeszłości" i odpowiada za umożliwienie objęcia przewodnictwa na rynku telefonii komórkowej firmie Apple oraz słabe wyniki serwisów online (włączając wyszukiwarkę Bing), które przyniosły w ostatnim kwartale ponad 700 milionów dolarów strat.

"Ballmer pozwolił się pobić konkurencji w ogromnych obszarach, włączając w to sektor wyszukiwarek" - zarzucił Ballmerowi Einhorn w wywiadzie udzielonym dziennikarzowi brytyjskiego dziennika Guardian.

Biorąc pod uwagę te wszystkie niepowodzenia, Einhorn wezwał Microsoft, aby dał szansę sprawdzenia się na stanowisku dyrektora generalnego innym, gdyż pozostawienie na nim Ballmera to błąd, który niekorzystnie odbije się na prowadzonej przez niego firmie.

Pomimo tego, że akcje Microsoftu są ostatnio w całkiem niezłej kondycji, David Einhorn i inni udziałowcy mogą być faktycznie zawiedzeni poczynaniami Microsoftu w niektórych segmentach rynku IT. Oczekiwali oni bowiem m.in., że firma będzie się szybciej rozwijała np. na rynku smartfonów, gdzie Windows 7 przegrywa z kretesem z telefonami pracującymi pod kontrolą Androida i iPhone’ami. Gwoli sprawiedliwości należy tutaj jednak dodać, że Microsoft próbuje powalczyć w tym segmencie budując partnerstwo z fińską Nokią.

Ballmer słabo wypada na tle Jobsa

Nie sposób uniknąć również porównań Ballmera do Steve’a Jobsa. Oczywiście obu tym postaciom nie można odmówić charyzmy, lecz jeżeli porównać ich osiągnięcia w dziedzinie rozwoju prowadzonej przez siebie firmy...

W zasadzie wystarczy przytoczyć kilka najnowszych danych, które znalazły się w ostatnim rankingu BrandZ Top 100 Most Valuable Global Brands. Wynika z nich, że co prawda w porównaniu do 2010 roku marka Microsoftu została wyceniona na 2% więcej, to jednak nijak to się ma do osiągnięć Apple. Wartość marki firmy z Cupertino wzrosła bowiem w ciągu roku z 83 mld do 152 mld dolarów! Co więcej, wysunęła się na pierwsze miejsce pokonując kilkuletniego lidera, czyli firmę Google.

Warto przy tym dodać, że przecież "walka" pomiędzy Jobsem i Ballmerem jest nierówna, gdyż ten pierwszy zmaga się przecież dodatkowo od dłuższego czasu z poważną chorobą.

Najświeższa wpadka Ballmera

Podczas swojej kariery Ballmer zaliczył też sporo wpadek. Ostatnia z nich dotyczy terminu premiery systemu Windows 8.

Przypomnijmy. 23 maja podczas tokijskiego Microsoft Developer Forum prezes Microsoftu oficjalnie przyznał, że następca "siódemku" powinien pojawić się na rynku w 2012 r. Wkrótce po tym rzecznik Microsoftu wydał oświadczenie, w którym tłumaczył, że doszło do pewnej "nieścisłości". Firma bowiem jak do tej pory nie ma określonych żadnych terminów lub nazwy dla kolejnej wersji Windows.

Microsoft i Wall Street bronią Ballmera

A jak na zarzuty i sugestie co do zwolnienia Ballmera reaguje Microsoft? Zdaniem agencji Reuters, która opiera się na anonimowym źródle mającym bliski kontakt z zarządem Microsoftu, jego członkowie, włącznie z Billem Gatesem, stoją za Ballmerem murem i nie zamierzają szukać nikogo na jego miejsce.

"Bill Gates to bezwzględny kapitalista. Gdyby chciał, sam odprowadziłby Ballmera do drzwi" - twierdzi prosząc o anonimowość menedżer funduszu w jednym z największych udziałowców Microsoftu.

Warto też dodać, że słowa Einhorna spowodowały również poruszenie na Wall Street. Akcje Microsoftu bowiem...podrożały o 2%.

Microsoft nie skomentował doniesień agencji Reuters.

Aa jak na słowa Einhorna zareagował Ballmer? Na razie nie ma pewnie czasu na odpowiednią ripostę. Przebywa bowiem właśnie w Chinach i namawia mieszkańców tego kraju do rezygnacji z pirackiego oprogramowania.
Tagi: Microsoft, Ballmer
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (4)

~Nazir50.

28-05-2011 11:15

Zawsze komuś bedzie przeszkadzać MS i jego dyrektor. Linuksiarze to sami by chcieli miec taki sukces i takiego szefa :)

nick...

08-07-2011 06:28

This is way more hpelful than anything else I?ve looked at.

nick...

06-07-2011 13:54

AKAIK you've got the asnewr in one!

nick...

05-07-2011 09:20

I rkoecn you are quite dead on with that.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »