Najgorsi hakerzy w historii?

Hakerzy są trochę jak gwiazdy rocka - wielu próbuje nimi zostać, ale niewielu się udaje. Nie wiemy nawet ilu niedouczonych hakerów przypada na jednego "dobrego". A wszystko przez niewiedzę, ignorancję i brak umiejętności.
Podobno opanowanie podstaw sztuki hakerskiej zajmuje nie więcej niż 15 minut - do takich wniosków doszli analitycy brytyjskiej spółki ubezpieczeniowej CPP na podstawie przeprowadzonych badań. Jak donosi serwis PC Advisor, w ciągu zaledwie kwadransa osoba o "ograniczonej wiedzy technicznej" może nauczyć się, jak włamywać się na konta serwisów i usług online innych użytkowników.

Hakowanie istotnie nie jest trudne, ale prawdziwą zdolnością jest nie dać się złapać - zauważył jeden z internautów, komentujących tekst PC Advisora. A o odrobieniu tej lekcji wielu niedoszłych "hakerów" wydaje się zapominać. Oto najbardziej jaskrawe przykłady, zebrane dzięki uprzejmości wyszukiwarki Google.

Najkrótsze przejęcie konta w WoW

Użytkownik forum wow-tng.org podał, że jego konto w grze World of Warcraft zostało w jakiś sposób przejęte przez niepowołaną osobę. Włamywacz posłużył się danymi skradzionej od kogoś karty kredytowej, którą zapłacił za możliwość gry w to popularne MMO. Tyle tylko, że zapomniał zmienić hasła do przejętego konta.

Prawowity właściciel ze zdumieniem odkrył, że wciąż może logować się na swój profil. Nie czekając zbyt długo sam zmienił hasło i zgłosił kandydaturę przestępcy do miana najgorszego hakera wszech czasów. Oszust ma jednak silną konkurencję.

Gwiazda YouTube

Niejaki Jesse McGraw zatrudniony był w szpitalu w Dallas jako strażnik. Pewnej nocy w 2009 r. postanowił, że zainstaluje klienta sieci botnet w komputerach znajdujących się w pomieszczeniu dyżurnych pielęgniarek. Na dodatek wymyślił sobie, że sfilmuje to doniosłe wydarzenie. Film z udawanego włamania do sieci szpitala włamywacz z dumą opublikował w serwisie YouTube.

McGraw, używający w Sieci pseudonimu Ghost Exodus, został wkrótce zatrzymany. Okazał się być członkiem grupy hakerskiej Electronik Tribulation Army, a jego działania miały na celu przeprowadzenie ataku DDoS na stronę konkurencyjnej grupy.

W marcu br. McGraw został skazany na ponad 9 lat więzienia. Co za pech, że agenci FBI też mają dostęp do YouTube'a.



Tagi: haking, haker, włamanie, hack, Anonymous, Sony PlayStation Network, honeypot
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (6)

~TG

01-06-2011 20:56

Wikipedia edytowana przez każdego, gdzie źródłem są osobiste przemyślenia autora wpisu i książki popularnonaukowe? Daruj sobie. To żałosne. Powtarzam słabszym z was - dziecinne podziały to przeszłość. Hakerzy to teraz wszyscy włamywacze komputerowi. Jeśli uważasz, że włamywacz komputerowy nie jest hakerem - twoja sprawa, ja ciebie nie będę uczył - od tego masz swoją Wikipedię. Czy tego chcecie, czy nie każdy włamywacz komputerowy (i jego pochodne) to hacker, choć rzecz jasna nie każdy hacker musi się gdzieś włamywać. CBDU.

~Gość

31-05-2011 09:27

...przy "mam Twoje IP.Giń" mało nie oblałem laptopa herbatą :D

~Gość

31-05-2011 09:26

@TG-może sam powinnieneś poczytać wikipedie...? @leon-brawo,zgadzam się na 100%

~Leon

30-05-2011 23:45

@TG A czemu Mario ma się godzić na przekręcanie nazewnictwa? Czy skoro w niektórych kręgach na policjantów mówi się "psy", to wszyscy mają tak mówić, a policjanci przyklaskiwać? Czy skoro na tak zwanych ekologów niektórzy mówią "ekooszołomy" albo "ekoterroryści", to ekolodzy mają siedzieć cicho i pozwalać się tak nazywać? Są słowa, które mają konkretne znaczenia, są profesje, które mają swoje nazwy. "Ślusarz" nie jest synonimem słowa "złodziej", pływak nie musi być ratownikiem, ani pilot żołnierzem. Tak samo haker to nie cracker, czy Ci się to podoba, czy nie.

~TG

30-05-2011 17:44

Mario poczytał wikipedię i bryluje w towarzystwie. No brawo. Powiedz tylko czemu na siłę zmieniasz to, co już ludzie wspólnie uznali za słuszne i zaakceptowane? KTO teraz rozróżnia na hackerów, phreakerów, crackerów i innych -erów? Oczywiście oprócz nich samych (a ci akurat nie mają ciśnienia bredzić o tym na forach) i script kiddies z gimnazjum, jednym z których zapewne jesteś. Lol. :-D

~mario

30-05-2011 15:51

Te 2 pierwsze to nie hacking tylko fizyczne włamanie/kradzież. Dlaczego w ogóle hackowanie się kojarzy z włamywaniem albo kradzieżą to nie wiem? PC World cierpi, podobnie jak i inne media, na błędne definiowanie tego słowa. Hacker to synonim dla złota rączka. Człowiek, który potrafi z czymś zrobić coś, co producentowi tego czegoś się nawet nie wyobrażało. Nawet nie musi się ten termin tyczyć komputerów, może to być np. jakiś magik od silników samochodowych, który wyciska z nich ukryte moce. W przypadku komputerów hacker to nie musi być w ogóle cyber-włamywacz się: może to być człowiek, który np. na Commodore 64 wyświetla więcej niż 8 sprzętowych sprajtów, albo obrazki z Amigi, albo człowiek, który loguje się na system nie mając hasła. Generalnie Hacker to człowiek z ogromną wiedzą, a nie przestępca. U Was Hacker = przestępca, a to są dwa całkiem inne terminy. Przestępca to po prostu przestępca, można być hackerem i nie być przestępcą i można być hackerem i przestępcą jednocześnie, podobnie jak można być przestępcą i nie być hackerem. Ludzie trochę logiki!

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »