Saturn a zwrot notebooka. Dramat w dwóch aktach

Zwrot towaru w markecie ze sprzętem elektronicznym powinien być formalnością. Niestety fora internetowe pełne są wpisów sfrustrowanych użytkowników "po przejściach" z działami obsługi klienta. Od dziś mogę się do nich zaliczyć.

Kilka dni temu wspólnie z żoną kupiliśmy notebook - sprzęt miał być urodzinowym prezentem. Skuszeni promocyjną ofertą weekendową (tzw. "ceny bez VAT") udaliśmy się do jednego z warszawskich salonów sieci Saturn, mieszczącego się w CH Złote Tarasy.

Odebraliśmy pudło z notebookiem w okienku "Info" i wyposażeni w wystawione tam pokwitowanie stanęliśmy w kolejce do kasy. Za sprzęt zapłaciła żona swoją kartą debetową - co, jak się później okaże, stanowiło jeden z kluczowych szczegółów tej historii.

Ponieważ komputer miał służyć obdarowywanej osobie jako narzędzie "edukacyjne", nie szukałem wydajnych i drogich konfiguracji - postawiłem na tańszy, ale i tak przyzwoity, sprzęt (ok. 2,2 tys. zł. przed obniżką). Przed wyjściem ze sklepu upewniliśmy się jeszcze co do możliwości zwrotu urządzenia, gdyby nie przypadło do gustu adresatowi. Jest to możliwe w ciągu 14 dni od momentu zakupu; w wypadku notebooka dochodzi dodatkowy warunek - do komputera nie można włożyć akumulatora ani zainstalować systemu operacyjnego).

Zwracany towar musi być zatem "w stanie nienaruszonym", dostarczony w oryginalnym opakowaniu z kompletem dokumentów (instrukcja obsługi) i akcesoriów (np. okablowanie). Dodatkowo Saturn zastrzega, że każdy przypadek zwrotu jest rozpatrywany indywidualnie.

Akt I. Prezent do zwrotu

Niestety czarny scenariusz się sprawdził i prezent z różnych powodów się "nie przyjął". Co zrobić, komputer trzeba było oddać.

Uzbrojony w paragon, z notebookiem pod pachą, udałem się do salonu Saturna. Moje nadzieje na szybkie uporanie się z nietrafionym podarunkiem zostały szybko rozwiane, gdy pracownicy stanowiska obsługi klienta poinformowali mnie o konieczności posiadania paragonu fiskalnego (szkoda tylko, że na stronach sieci Saturn próżno szukać tych informacji).

Salon sieci Saturn w warszawskim Centrum Handlowym Złote TarasySalon sieci Saturn w warszawskim Centrum Handlowym Złote Tarasy


Interwencje PC Worlda

Jeśli czujesz się pokrzywdzony przez producenta lub sprzedawcę sprzętu elektronicznego, napisz o tym do redakcji PC World.

W dziale Interwencje skupiamy się na kłopotach z uznawaniem gwarancji, niskiej jakości usług oraz złej woli sprzedawców. Wyjaśniamy też wątpliwości i odpowiadamy na pytania związane z zakupem sprzętu.

Porady:
Ponieważ zwykły rachunek nie wystarczył, a paragon fiskalny został w domu, przytwierdzony do potwierdzenia odbioru sprzętu, wyszedłem z kwitkiem - by wrócić następnego dnia rano z kompletem dokumentów.

Tym razem przebrnąłem przez etap, na którym poległem dzień wcześniej, choć serwisant i tak musiał skonsultować się ze swoim przełożonym i nie omieszkał zaproponować wymiany sprzętu. W związku z moją odmową przyjął komputer, a przekazał mi podpisany formularz zwrotu i skierował do kasy.

A kasjerka zażądała karty, którą dokonano płatności...

Kolejne zaskoczenie: najwyraźniej sposób zapłaty za kupowany towar - przynajmniej w Saturnie - określa jednocześnie sposób rozliczenia przy ewentualnym zwrocie sprzętu. Oczywiście nie mogłem "wylegitymować" się kartą płatniczą żony, przez co po raz kolejny wyszedłem z Saturna z niczym (dosłownie - notebook został przecież u pracownika obsługi).

Akt II. Chcę tylko swoje pieniądze

Do salonu wróciłem po kilkudziesięciu minutach, wyposażony już we właściwy, jak sądziłem, kawałek plastiku z napisem Visa.

W sklepie spotkałem już inną kasjerkę, która - uwaga! - zakomunikowała mi, że do zwrotu pieniędzy mogłem posłużyć się dowolną posiadaną przeze mnie kartą płatniczą, a więc również moją własną! W tym momencie zacząłem rozmyślać nad kompetencjami pracowników wielkich sieci handlowych, uznałem jednak, że nie na darmo spędzałem czas w warszawskich korkach - i poprosiłem o rozliczenie z użyciem karty żony.

Na potwierdzeniu uznania musiałem się podpisać. I oczywiście - jawna niezgodność faktów (podpis na karcie a korzystający z niej użytkownik, czyli ja) wymusiła na mnie konieczność okazania dokumentu potwierdzającego tożsamość... Na szczęście był to ostatni akt tego "dramatu".

Na stronie internetowej sieci Saturn, w dziale "Reklamacje" widnieje informacja: "Markety Saturn dokładają wszelkich starań aby sprzedawane produkty były jak najwyższej jakości, a w przypadku zgłoszenia reklamacji aby proces jej obsługi był prowadzony na jak najwyższym poziomie satysfakcjonującym naszych Klientów."

Ktoś powie, że sam jestem sobie winien, bo nie dopytałem, nie sprawdziłem. Racja, ale przez większość czasu, gdy miałem styczność z obsługą klienta Saturna, nie zauważyłem tam zbytniej gorliwości w przekazywaniu kluczowych z punktu widzenia klienta informacji. Nic nie zwalnia klienta od myślenia, ale gdy już klient ma się sam wszystkiego domyślać, trudno mówić o "satysfakcjonującym poziomie obsługi".

Epilog. Warunki zwrotu towaru

Podsumowując - w sieci Saturn możesz zwrócić zakupiony sprzęt w stanie nienaruszonym w ciągu 14 dni od nabycia, okazując paragon fiskalny. Bądź jednak przygotowany na to, że będziesz musiał rzeczowo uzasadnić zamiar oddania towaru.

A jak jest w innych sklepach?

Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny z 2 marca 2000 (Dz.U. z dnia 31 marca 2000 roku) przyznaje klientom prawo do rezygnacji z zakupu, bez podania przyczyn, w terminie 10 dni kalendarzowych od dnia dostarczenia produktu.

Usługodawcy zastrzegają jednak, że sprzęt nie może nosić śladów użytkowania.

W wypadku Neonetu kłopotliwy może być fakt, że towaru nie można oddać do sklepu tej sieci. Firma zaleca klientom zdecydowanym na zwrot sprzętu wypełnienie formularza reklamacyjnego, dzięki czemu otrzymają oni dane adresowe, na które należy dostarczyć sprzęt - na własny koszt. "Wraz z kompletną przesyłką należy zwrócić fakturę oraz pisemne oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Po przyjęciu towaru przez nas, zwrot gotówki na twój rachunek bankowy nastąpi do 14 dni od przyjęcia towaru".

Podobnie w Komputroniku - jeśli umowę zawarto "poza lokalem przedsiębiorstwa" (czyli np. kupiono sprzęt za pośrednictwem witryny internetowej sklepu) procedura zwrotu towaru przewiduje możliwość odstąpienia od umowy sprzedaży w ciągu 10 dni od nabycia. Klient musi wysłać do sprzedawcy oświadczenie, w którym informuje o tym zamiarze, a następnie w ciągu 14 dni od chwili odstąpienia od umowy na własny koszt zwrócić towar sprzedawcy. Szczegółówe informacje znajdują się w regulaminie firmy Komputronik.

Salony Komputronik nie mają natomiast obowiązku przyjmować zwrotów w pełni sprawnych produktów - informuje przedstawicielka firmy, Joanna Tobiszowska. "Oczywiście obsługa sklepu może - w wyjątkowych przypadkach - wyjść naprzeciw oczekiwaniom klienta, nie jest to jednak regułą i dlatego zachęcamy do przemyślanych zakupów."

Formularz odstąpienia od umowy udostępnia także Vobis. W tej firmie klient po odstąpieniu od umowy ma jednak tylko 7 dni na odesłanie nabytego sprzętu (liczone od dnia otrzymania numeru zwrotu). W ubiegłym roku Vobis oferował program Kup na próbę, w ramach którego klienci mieli trzy dni na zapoznanie się z towarem, po upływie których mogli go oddać.

Sprzęt zakupiony z kolei w Media Markt można zwrócić w ciagu 7 dni od daty zakupu na podstawie paragonu. "Oczywiście przyjmujemy tylko sprzęt w oryginalnym opakowaniu (nie uszkodzonym), pełnowartościowy, nie używany" - informuje rzeczniczka sieci, Wioletta Batóg.

73 komentarze

Dodaj swój

Karol

08-11-2014 00:47

Text co prawda żenujący... ale.. Saturn to zwykli oszuści. Sprzedają bubel i później nie chcą uznawać reklamacji zasłaniając się ekspertyzą serwisu producenta (który się przecież nie przyzna do tego że wypuścił wadliwą serie tv). Czeka mnie batalia sądowa ale nie odpuszcze.

Lolitka

17-10-2014 22:15

I znów kolejny klient pajac, dziwię sie że wie gdy idzie do,kibla musi zabrać soba papier toaletowy bo moze tego tez nie wie skąd ci ludzie sie biorą ... Dramat

Lolitka

17-10-2014 22:15

I znów kolejny klient pajac, dziwię sie że wie gdy idzie do,kibla musi zabrać soba papier toaletowy bo moze tego tez nie wie skąd ci ludzie sie biorą ... Dramat

Beata

14-06-2014 13:03

Uśmiałam się do rozpuku, czytając ten artykuł. Przecież to logiczne, że przy zwrocie towaru nalezy przedstawić paragon fiskalny. Czasami jeśli płaciliśmy kartą, sklep może nam zwrócić gotówkę (tak kiedyś miałam w sklepie Tchibo). To oczywiste, że zwrot odbywa sie na naszą kartę, a jeśli posługujemy się czyjąś kartą, to należy przedstawić dowód tożsamości. I jeszcze dramatyzm autora, ktory pisze takie bzdury. Nie, no żenada do kwadratu.

Beata

14-06-2014 13:01

Uśmiałam się do rozpuku, czytając ten artykuł. Przecież to logiczne, że przy zwrocie towaru nalezy przedstawić paragon fiskalny. Czasami jeśli płaciliśmy kartą, sklep może nam zwrócić gotówkę (tak kiedyś miałam w sklepie Tchibo). To oczywiste, że zwrot odbywa sie na naszą kartę, a jeśli posługujemy się czyjąś kartą, to należy przedstawić dowód tożsamości. I jeszcze dramatyzm autora, ktory pisze takie bzdury. Nie, no żenada do kwadratu.

...

01-04-2014 23:45

To jak chodzi akurat Skype GG czy strony internetowe zalezy od polaczenia sici a nie nie laptopa,laptop odpowiada za prace zwiazana z nim bez polaczenia sieci czyli otwieranie folderow ladowanie muzyki czy cos w tym rodzaju,a skype,gg,str internetowe to ich szybkosc ladowania sie zalezy tylko od internetu.

Emily

20-03-2014 20:34

Ogólnie NIE POLECAM SKLEPU SATURN kupilam tam laptopa Toshiba w promocji za 1400 zł z 2000 zł.. laptop po miesiacu sie zepsul zaczal sie zacinac zwykly skype nie chciał dzialac nie mowiac o gadu gadu.. a co dopiero otwarciu strony 3 zglsozenia naprawy i wmawiano mi ze laptop jest w 100% sprawny . Nic nie poskutkowalo a na sad szkoda bylo mi czasu obsluga klienta bardzo nieprzyjemna jak i sam kierownik ktory nie daje dojsc do slowa! takze radze gleboko sie zastanowic nad zakupem czego kolwiek w tym sklepie ! SATURN- GÓWNO

Emily

20-03-2014 20:34

Ogólnie NIE POLECAM SKLEPU SATURN kupilam tam laptopa Toshiba w promocji za 1400 zł z 2000 zł.. laptop po miesiacu sie zepsul zaczal sie zacinac zwykly skype nie chciał dzialac nie mowiac o gadu gadu.. a co dopiero otwarciu strony 3 zglsozenia naprawy i wmawiano mi ze laptop jest w 100% sprawny . Nic nie poskutkowalo a na sad szkoda bylo mi czasu obsluga klienta bardzo nieprzyjemna jak i sam kierownik ktory nie daje dojsc do slowa! takze radze gleboko sie zastanowic nad zakupem czego kolwiek w tym sklepie ! SATURN- GÓWNO

Ad Zizu

28-12-2013 10:37

"nawet butelkę od piwa żeby oddać trzeba mieć paragon ze sklepu w którym się je kupiło" No właśnie - sęk w tym, że wcale nie trzeba, to są wymysły sprzedawców, które są niezgodne z prawem. Żeby zwrócić sprzęt czy skorzystać z reklamacji nie trzeba mieć paragonu - wystarczy dowolny dowód sprzedaży, a nawet świadkowie, którzy potwierdzą fakt zakupu. Nagranie z kamery przemysłowej sklepu, albo po prostu zaufanie pracowników powinno wystarczyć. Tyle, że rolą pracowników nie jest ułatwianie zwrotów, tylko wymyślanie przeszkód, które ją utrudnią.

zizu

24-12-2013 08:23

Nie no co za tekst?! Autor chyba w jakimś innym świecie żyje. Forma zwrotu pieniędzy w 99% sklepów jest identyczna. To że musiał być paragon fiskalny... a co w tym dziwnego, nawet butelkę od piwa żeby oddać trzeba mieć paragon ze sklepu w którym się je kupiło. I co za lament że musiał przyjechać kilka razy. Jak by miał co trzeba to by problamu nie było. A to że ktoś przyjął kartę żony to wyrazy uznania dla niego bo nie musiał. I już widzę jak autor tego lamentu stoi i wkur**a wszystkich swoimi mądrościami na temat znajomości przepisów i praw konsumenta. Żal dupę ściska!

forteca997

16-05-2013 23:49

Kupiłem Laptop HP 7250 w firmie ,,Sferis" która reklamuje ten produkt , że może zastapić PC stacjonarmy, gwarantuje świetną zabawę w zaciszu domu itd. Laptop posiada zainstalowany system Windows 8 pl, program do obróki grafiki, program pocztowy i inne. Całość urządzenia oraz jego wyposażenie w tym i zainstalowane programy, które są prezentowane przez sprzedającego miały wpływ na decyzję o dokonaniu zakupu. Okazało się, że program pocztowy i program do grafiki jest w języku angielskim bez możliwości zmiany na pl. Ponadto program pocztowy wymusza zakładanie konta w Microsoft. Uznałem to za brak zgodności towaru z umową zgodnie z ustawą konsumencką. Proponowałem zamianę towaru na droższy innej marki pozbawiony tych wad - odmówiono, że niema takiej możliwości. Złożyłem reklamację po 2 dniach od daty zakupu żądając anulowania umowy zakupu i zwrot zapłaty. Otrzymałem odp. odmowną z uzasadnieniem, że cyt,,nikt Pana nie zmuszał do zakupu", kupił Pan Laptopa z Systemem Windows a pozostałe programy są za darmo, nie musi Pan z nich korzystać". - Poziom tej odpowiedzi jest tragiczny . Moim zdaniem jest to szczyt chamstwa lub całkowity brak znajomości Ustawy Konsumenckiej. Dla uzupełnienia kolejną odp. otrzymałem w 15 dniu to jest po terminie. - NNNo i niestety muszę iść z tym do Sądu. Kupiłem szmelc na 3700zł. I zgodnie z reklamą sprzedającego ,,świetna zabawa w zaciszu domowym”. - Czy ktoś miał coś podobnego ??

R.O

16-03-2012 00:51

SATURN TO PORAŻKA .sprzęt kupiłem 5 dni wcześniej zamówiłem na dziś wziołem wolne w pracy siedziałem i czekałem a oni nie przyjechali..jutro przyjeżdzają fachowcy od mebli KUCHENNYCH i będą chcieli montować sprzęt odrazu a go nie ma i nik nie odebierał telefonu ani saturn ani kierowca SATURN ARKADIA WARSZAWA...NIC TAM WIĘCEJ NIE KUPIE ...JADE JUTRO ROBIE ZWROT TOWARU KTÓRY NIE DOJECHAŁ...TERAZ BĘDE SPORO KASY W PLECY...BO MOI FACHOWCY NIE BĘDĄ MIELI CO ZAMONTOWAĆ POJADĄ I BĘDE PROSIŁ ŻEBY ZNÓW PRZYJECHALI I ZAMONTOWALI JAK KUPIE SPRZĘT..A sam nie będe wycinał w meblach za 15tyś..oni dają gwarancje .a SATURN DAŁ CIAŁA NIE PRZYWIÓŻŁ SPRZĘTU NA UMÓWIONY CZAS...

~Gość

29-07-2011 11:27

"Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny z 2 marca 2000 (Dz.U. z dnia 31 marca 2000 roku) przyznaje klientom prawo do rezygnacji z zakupu, bez podania przyczyn, w terminie 10 dni kalendarzowych od dnia dostarczenia produktu." Chłopie jak coś piszesz to się najpierw dowiedz czy to co napisałeś ma sens. W Polsce nie ma takiego prawa! Jedynie kupując przez internet nabywa się taki przywilej. A wiesz co to jest paragon fiskalny? Szkoda gadać!!! Więcej takich ludków! Ech! Proces uwsteczniania wtórnego zaczyna niepokojąco przyspieszać.

nick...

09-12-2011 19:37

Tak Saturn to jeden wielki oszust czerpiacy korzyści z naiwnych klientow , miałem podobna sytuacje tylko że z drukarka HP . Zakupilem przy pomocy pracownika hali najlepszą drukarke i przy okazji jak się okazalo najdrozsza , która miala byc najlepsza (jestem laikiem w tym ) po powrocie urządzenie rozpakowalem i podlączylem zgodnie z instrukcja uruchomilem i wydrukowalem strone testowa , niestety jakość jak i tempo drukowania 4 strony na min w kolorze nie odpowiadala moim potrzeba choc jasno je określiłem sprzedawcy wiec drukarke spakowalem udalem sie do sklepu w celu wymiany na szybszy model a tu sćiana. okazuje się że drukarki nie mogę zwrocić ponieważ juz ja uzywalem , włozylem 4 cardrige oczywiście startowe i zabrudzilem glowice więc nie moge jej oddać po karkolomnej awanturze i sćiągniecia kierownika sklepu w Złotych Tarasach powiedział mi że moge ją zwrocić jeżeli zakupie 4 orginalne cardrige oraz głowice , więc poprosilem o taka wycenę i tu doznalem szoku. Drurarka kosztowala 1600 zl koszt cardriga 4 x 350 plus wymiana glowicy ktora wydrukowala strone testowa , jak więc latwo policzyc do zwróconej drukarki mial bym dopłaćić więcej niż ona kosztowala Dla mnie sieć sklepów SATURN jest najgorszą siecia z jaką się spotkalem a sposob traktowania klienta zupelnie nie wspolgra z nagroda laur klienta wiszącą w sklepie TO ZWYKŁA KPINA NIE KUPUJCIE W TEJ SIECI A JAK JUZ MUSICIE TO UWAZAJCIE POZDRAWIAM

~darek

28-06-2011 13:01

Widać ze autor nie kierował się niczym więcej jak chęcią zrobienia złej reklamy firmie, taki odwet za ganianie tyle czasu, coś w stylu "ja wam jeszcze pokażę, tak was obsmaruje ze nikt nic u was więcej nie kupi", a faktycznie kolego nie miałeś po prostu racji w tym "sporze", choć jaki tu spór, po prostu nie dopełniłeś formalności i pobiegałeś trochę:) Takie wypociny nie powinny się tutaj znaleźć i kropka.

~adadmp

19-06-2011 19:17

Autor artykulu jest zwyklym idiota ktory nie rozumie podstawowych zasad. Poziom edukacji w Polsce jest na zenujaco niskim poziomie. Gratuluje naczelnemu gazety, ze pozwolil idiocie na publikacje swoich nieuzasadnionych zali. Zenada

~max

16-06-2011 15:07

Myślę, że ogólnie nie było tak źle, panie Ludwiku. Dostał pan swoje pieniądze spowrotem i to w wyniku kilku krótkich wizyt odbytych na przestrzeni paru dni. Ja czekałem na zwrot pieniędzy za głupi zepsuty dezodorant 21 dni. W innym sklepie, rzecz jasna. Paniusia od reklamacji powiedziała mi, że takich rzeczy to się w ogóle nie reklamuje, bo mogłem sam zepsuć i teraz ich na koszty naciągać. Dopiero wycieczka z paniusią do półki z dezodorantami i demonstracja że co któraś puszka ma zepsuty spust, przekonały chytruskę. A z tą kartą żony to nie przesadzajmy - co prawda sprzedawca miał prawo nie przyjąć, lub nawet zatrzymać kartę, ale zgłoszenie czegoś takiego na policję to chyba lekkie przegięcie.

~samo_zycie

16-06-2011 13:56

Zgadzam się z komentarzami krytykującymi autora. Za taki artykuł Saturn mógłby zrobić pcworld awanturę. Ze swojej strony spełnili wszystkie wymagane formalności (Taka polityka obowiązuje w wielu sklepach nie tylko związanych z elektroniką). "Pretensje do garbatego, że ma proste dzieci"...Weź się facet w garść i włącz myślenie! Jeśli jesteś, aż tak mało ogarniętą osobą to może zadzwoń wcześniej i spytaj?

~Gość

11-06-2011 13:34

"Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny z 2 marca 2000 (Dz.U. z dnia 31 marca 2000 roku) przyznaje klientom prawo do rezygnacji z zakupu, bez podania przyczyn, w terminie 10 dni kalendarzowych od dnia dostarczenia produktu. " To nie prawda !! Te przepisy dotycza zakupow na odleglosc a nie zakupow w sklepie !! konsument.org.pl

~Leon

07-06-2011 00:52

Niestety, muszę zgodzić się z większością. Autor uwypuklił fakt, że nie zna zasad obowiązujących w handlu w naszym kraju, a zmarginalizował fakt niejasnego, czy wręcz fałszywego informowania przez pracowników. Nie wyobrażam sobie, żeby zwracać towar bez dowodu zakupu, tu nie trzeba informowania, czy doświadczenia - tu trzeba zdrowego rozsądku. Nie ma obowiązku przyjęcia zwrotu towaru, który jest sprawny i "zgodny z umową". Sam żyłem w przekonaniu, że można zwracać i po zderzeniu ze zdecydowanym sprzedawcą sprawdziłem przepisy. Jak już pisano - można zwrócić wyłącznie towar kupiony poza siedzibą firmy (np przez Internet) - kwestia użycia tej samej karty debetowej do zwrotu, co do płatności może nie jest oczywista, ale już użycie karty żony powinno skończyć się w najbliższym komisariacie Policji. Nie chcę za bardzo bronić Saturna - są specjalistami od wydzierania naszych pieniędzy, ale w tym wypadku to Autor się nie popisał. Ktoś narzekał, że promocje "bez vat" są droższe od regularnych cen - nic nowego - większość "sieci" tak robi. Saturnowi jest tym łatwiej, że "konkuruje" z Media-Markt, który jest z nim w spółce (Media-Saturn) i od lat te niby wojny między nimi mają tylko napędzić klientów.

~igo23

06-06-2011 13:29

Poziom tego artykułu jest żenujący. Kompletna nieznajomość przepisów. Przyjęcie zwrotu towaru zakupionego osobiście w sklepie sprzedawcy jest tylko jego dobrą wolą! Może sobie narzucać terminy i wymogi jakie mu się podobają, ponieważ absolutnie nie musi tego robić, więc więcej pokory i mniej roszczeniowej postawy. Bo najpierw trzeba się upewnić, czy ma się rację, zanim zacznie robić się dym i wykrzykiwać pretensje.

~dedi

05-06-2011 14:01

Autorowi brak podstawowej wiedzy na temat przepisów. To że Saturn daje mozliwosc zwrotu to wylacznie ich dobra wola. Autor artykulu to typowy pieniacz, ktory nie zna przepisow, ale pianę puszcza przy kazdej okzji kiedy nie idzie po jego mysli. Dramat to trafic na takiego klienta...

~Miś Puszapek

04-06-2011 17:50

@BaranNaZakupach Pasanie krów jest moim zdaniem za poważnym zadaniem jak na zmęczoną wiecznym użeraniem się z niezrozumiałym i przerastającym go światem zewnętrznym główkę Autora...

~BaranNaZakupach

03-06-2011 23:20

Nieznajmość prawa szkodzi. Dramatem jest ten ten tekst, na szczęście tylko w jednym akcie. Krowy paść a nie brać się za pisanie.

nick...

06-07-2011 05:53

It was dark when I woke. This is a ray of sunshnie.

nick...

06-07-2011 16:40

Kudos to you! I hadn't thgouht of that!

~Mareczek

03-06-2011 18:06

Przeciez to wszytko trzeba przejsc Nawet za granica paragon karta ktora sie placilo I calazawartosc towaru! Czlowieku co ty tu piszesz?

nick...

06-07-2011 14:19

Thanks for sharing. What a pleasrue to read!

nick...

09-07-2011 08:47

IMHO you've got the right anwesr!

dajmiomarketing

03-06-2011 16:39

Saturn musiał mieć duuużo przypadków wkurzonych klientów, że wynajął taką armię popleczników. Też miałem proste sprawy, które można było rozwiązać po ludzku a w efekcie przestałem kupować w tym sklepie chociaż mam go pod domem. Niesprawdzona taniocha i nabieranie klientów chcących kupić towar taniej, niemiły, sfrustrowany personel bo im mało płacą, zawsze ochroniarz niedyskretnie łypiący na Ciebie jak na złodzieja przy kasie. Więcej tam nie pójdę a autorowi artykułu dziękuję za tekst i go popieram.

~ceslav

03-06-2011 15:29

kolejny tępy mieszkaniec stolicy. Aż mi żal...

~Mis Puszapek

03-06-2011 11:55

@Ijon: Ale sie czepiasz, czlowieku!!!! autor jest osoba, ktora nie moze przyswoicregulaminu poslugiwania sie karta platnicza (w punkcie mowiacym o zakazie poslugiwania sie nia przez kogokolwiekpoza osoba, ktorej dane sa umieszczone na karcie), a ty wymagasz aby wiedzial co chce kupic??? Oszalales? :D:D:D

~Ijon_Tichy

03-06-2011 11:08

A mnie zdumiewa od lat coś innego, na co nikt z piszących jak dotąd nie zwrócił uwagi. Jeszcze NIGDY po kupieniu czegokolwiek, o ile oczywiście produkt nie był zepsuty, nie musiałem niczego zwracać! Jak to możliwe, że dorosły człowiek, używający mózgu, nie wie, czego chce? Analizuję np. jaki laptop mi będzie potrzebny (pod względem parametrów), potem wybieram markę, która mi odpowiada, wreszcie idę i kupuję dokładnie taki, jaki sobie wypatrzyłem, oglądając go uważnie przed podejściem do kasy. Jakim cudem potem mogę dojść więc do wniosku, że nie tego chciałem?! Chyba sam siebie bym w tym momencie ocenił, a raczej swój rozum :-) A gdy czasem kupię coś "na pałę" i mi nie odpowiada, to mówię sobie: "cóż, mój błąd, więcej się nie powtórzy, mogłem myśleć przed zakupem".

~solo/ng

03-06-2011 10:41

prosze otworzyc sklep, nastepnie cieszyc sie z kleintow, ktorzy nie kupuja, a traktuja pana sklep jako wypozyczalnie sprzetu do ogladania, testow, bajerow. jak mnie denerwuja tacy ludzie.

~zdzichs

02-06-2011 23:51

Saturn powinien pozwać Autora za naruszenie dobrego imienia, podobnie powinny postąpić zresztą organizacje biznesowe. Powoływanie się na przepisy prawa wraz z ewidentną i celową manipulacją ich treści oraz sensu wyczerpuje znamiona oszustwa i pomówienia. KTO to puścił do publikacji??!! A Autor niech się cieszy, że mu karty nie skonfiskowano, poważny błąd obsługi sklepu, która powinna zatrzymać kartę zgodnie z regulaminem - i to byłoby w interesie nas wszystkich!

~Arczi

01-06-2011 19:02

Nie przywołujcie przykładów z zachodu ponieważ, żyjemy w kraju w którym jak tak by było to większość potrafiła by kupić np. wiertarkę - zrobić remont w domu i oddać ... W branży IT ceny potrafią się zmieniać kilka razy w ciągu miesiąca w dół oczywiście - biorąc pod uwagę, że sklepy internetowe lecą na 1% i mniej a sklepy stacjonarne na kilku procentach często by się okazywało, że klienci oddawali by sprzęt tylko z powodu zmiany ceny ... i tak dalej. Kiedyś miałem klienta który stwierdził - za komuny to w państwowej firmie zawsze szło zakombinować - zwróciłem mu uwagę, że to samo co ukraść bo na tym to przecież polegało jak teraz wynoszenie np papieru z pracy ... wyszedł obrażony !!! Ale tak jest - jesteśmy narodem kombinatorów (oficjalna wersja zaradnych) i długo to się nie zmieni - i gdyby były bardziej liberalne przepisy to sprzedawcy poszli by z torbami i tyle ...

~andrzej

01-06-2011 18:32

Wolność słowa - fajna rzecz w demokracji. A internet to w dodatku takie medium, że pisać można prawie wszystko - nawet takie głupoty jak autor ... W szanującym się piśmie artykuły dziennikarzy ktoś przed wydaniem (nawet online ..) przynajmniej sprawdza - no ale PCWORLD chyba nie kwalifikuje się do tej kategorii. ŻENADA panie autorze !!

~zygiboos

01-06-2011 16:44

Przypomnę tylko wszystkim, że paragraf z 10-cio dniowym zwrotem dotyczy TYLKO sprzedaży wysyłkowej. Jeżeli klient kupił osobiście nie ma możliwości zwrotu - z dobrej woli sklepu może taki zwrot nastąpić albo wymiana. Niestety artykuł jest napisany tak jakby to było oczywiste, że towar można wszędzie zwracać bez podania przyczyny - proszę nie wprowadzać ludzi w błąd bo dramatów będzie więcej!

~jag

01-06-2011 16:06

Paranoja, takie sklepy trzeba omijac i nauczyc sprzedawcow kultury.

~Sz

01-06-2011 15:39

żałosne ... powinni zabrać kartę w cholerę! Saturn nie miał obowiązku przyjąć sprzętu! Zrób takiemu łaskę to jeszcze ma pretensje! Zresztą jakim cudem zwrot w gotówce!! A te 2%, które pobrał bank to saturn ma utracić?!

~Luke

01-06-2011 15:24

Jesteście konsumentami czy sprzedawcami? aż dziwi mnie ton waszych wypowiedzi. Walczcie o to aby nam, konsumentom było lepiej, a nie dowalajcie innym, ciesząc się "żem jest taki mundry". Każdy z Was czytak przed wejściem do każdego sklepu regulamin? Zakładacie pewną stałość i oczywistość standardów zakupowych.

~Gość

01-06-2011 14:25

Dziwn kraj, w Szwecji wiekszosc sklepow oferuje zwrot towaru do 1 miesiaca, bez zbednych formalnosci i przy cenach za elektronike nie wiele wyzszych niz w Polsce

nick...

05-07-2011 11:57

Do you have more great aitrcels like this one?

nick...

06-07-2011 13:48

Walking in the presence of giants here. Cool thinking all arunod!

nick...

09-07-2011 02:45

AFAICT you've covered all the bases with this aenwsr!

~Pako

01-06-2011 14:18

Aż dziwne że PC World zatrudnia tak nie kompetentne osoby...

~moshpit1984

01-06-2011 11:58

Omfg Saturn i te ich promocje "bez vatu"... Ostatnio chciałem kupić tam lodówkę w promocji ''bez vatu''... okazało się, że cena bez vatu w Saturnie jest kilka złotych wyższa niż w innych sklepach z vatem, bez żadnych promocji. Oszuści i naciągacze - tyle w temacie.

~:/

01-06-2011 10:45

To pewnie kwestia jakości warsztatu pisarskiego - ton artykułu jest taki, jak gdyby piętnowana była sama konieczność posiadania paragonu fiskalnego przy zwrocie oraz wymóg zwrotu na kartę, natomiast uwagi o udzielaniu niepełnej informacji są tak jakby przy okazji. Te pierwsze sprawy wyjaśniono dostatecznie we wcześniejszych komentarzach, natomiast to drugie można było opisać znacznie zwięźlej i precyzyjniej.

~gavin

01-06-2011 10:33

Dramatyczny to jest poziom wiedzy autora tego "artykułu".

~Autor

01-06-2011 09:42

@roman_ "Dochowanie zasad i przepisów po obu stronach pozwala na szybkie i bezproblemowe załatwienie sprawy" - Dokładnie o tym pisałem. Poza tym, proszę na przyszłość darować sobie ten protekcjonalny ton. @Gość "A w momencie, kiedy przyszedł z kartą żony i chciał przeprowadzić na nią operację musiałem sobie przytrzymać je ręką, żeby nie wypadły :-)" - mam nadzieję, że zachował pan ręce ;-) Tylko że od początku chciałem przeprowadzić operację na własnej karcie. @konsument: "Żaden przepis prawa nie daje uprawnień do zwrotu towaru zakupionego w sklepie. Jest to tylko dobra wola sprzedawcy i on stawia warunki na jakich może odbyć się zwrot towaru." - może panu umknęło - zanim wyszedłem ze sklepu z towarem, zapytałem o warunki zwrotu. Uzyskane dane były co najmniej niepełne. Drodzy czytelnicy Albo nie doczytaliście/zrozumieliście, albo nie wyraziłem się dostatecznie jasno: zakupu dokonaliśmy wspólnie z małżonką, przy czym ona zapłaciła za sprzęt swoją kartą, podając PIN itd. Natomiast sprzęt próbowałem oddać sam. To, co starałem się napiętnować, to fakt, że przekazywano mi sprzeczne informacje bądź nie przekazano mi ich wcale - jak się przecież okazało, zwrot pieniędzy mógł zostać przeprowadzony z użyciem mojej karty.

~Lord

01-06-2011 08:50

... czytając takie "artykuły" mam nieodparte wrażenie, że zbliża się kolejne średniowiecze...

~lolek

01-06-2011 07:41

Fajne komentarze. Szczególnie te, w których dołuje się gościa za niewiedzę. A co ze sklepem? Taki cacy i jeszcze łaskę robi że przyjmie zwrot, no nie? Czyli jak chcesz coś kupić to najpierw zrób doktorat ze znajomości sposobu i zasad płatności kartami, potem obkuj regulamin sklepu, obczaj zasady prawne, skonsultuj to wszystko z prawnikiem, a następnie tak przygotowany idź na zakupy! A sklep i jego personel to święte krowy, co to nie muszą niczego wyjaśniać, na niczym się znać(zwrot kasy na DOWOLNĄ kartę)i o niczym nie informować, bo to ty, kliencie, jak chcesz u nas kupić, musisz być obeznany ze wszystkimi niuansami. Nie interesuje mnie jak jest w Berlinie, Luksemburgu i innym zachodnim mieście-tu jest Polska. Sklep, o ile mu zależy na kliencie, zrobi wszystko aby wyszedł zadowolony i wrócił po jeszcze. Tak trudno zrobić ulotkę ze wszystkimi informacjami i wręczyć gościowi wraz z rachunkiem? Tak trudno wyjaśnić sprawy płatności(prowizja itp)kartami? "Gosciu" a skąd wiesz że człowiek nie upewnił się że może przynieść kartę żony? Mam wrażenie, że te wszystkie komentarze pisali pracownicy Saturna i tym podobnych placówek, nic nie mając sobie do zarzucenia, a wszystko zwalać na kupującego.

nick...

06-07-2011 01:13

Furrealz? That's mavreloulsy good to know.

nick...

06-07-2011 14:30

At last, semoone comes up with the "right" answer!

nick...

09-07-2011 10:50

Hey, you?re the goto expert. Thanks for haignng out here.

~apatryda

01-06-2011 06:37

Edi napisał: "a rękojmia jest przy zakupie na firmę". Błąd. Od dawna nie funkcjonuje termin "rękojmia" ale "towar niezgodny z umową" i dotyczy właśnie sprzedaży konsumenckiej. Z resztą należy się zgodzić.

~konsument

31-05-2011 23:27

Przykre ale skarżący nie ma racji. Żaden przepis prawa nie daje uprawenień do zwrotu towaru zakupionego w sklepie. Jest to tylko dobraa wola sprzedawcy i on stawia warunki na jakich może odbyć się zwrot towaru.Przywołana w artykule ustawa ustawa ma zastosowanoe do umów zawartych poza lokalem przedsiebiorstwa lub przy zakupach na odległość np. przeze internet. Szkoda czasu i miejsca na zajmowanie się pretensjami osób, których roszczenia mają podstawę księżycową.

~Edi

31-05-2011 22:43

@twa - kupujący na firmę mogą dochodzić roszczeń z tytułu rękojmi między przedsiębiorcami.

~olo

31-05-2011 22:36

Hehehe, autor chciał z żalu pojechać po Saturnie ... a sam wyszedł na osła :]

~twa"

31-05-2011 22:33

Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny z 2 marca 2000 (Dz.U. z dnia 31 marca 2000 roku) przyznaje klientom prawo do rezygnacji z zakupu, bez podania przyczyn, w terminie 10 dni kalendarzowych od dnia dostarczenia produktu. Dodam , że możliwość odstąpienia od umowy możliwa jest przy zakupie poza siedzibą przedsiębiorstwa. Można odstąpić zatem od umowy kupna np. przez internet, u przedstawiciela itp. Dotyczy to towarów i usług, i możliwe jest tylko dla osób prywatnych. Osoby prowadzące działalność gospodarczą, biorące na firmę, takiej możliwości nie mają. Dziwię się że osoby odpowiedzialne za treść w PC WORDZIE dopuściły do publikacji takich pierdół

nick...

06-07-2011 05:21

You?ve got it in one. Couldn?t have put it bteetr.

nick...

06-07-2011 19:06

This info is the cat?s pjaamas!

~Pablo

31-05-2011 22:19

Dramatem to jest poziom wiedzy autora tego artykułu. Na drugi raz może niech się zastanowi zanim coś napisze.

~Konrado

31-05-2011 22:19

Wielki plus dla Saturna za cierpliwość i wyrozumiałość. Nie każdy musi wiedzieć czym jest paragon fiskalny i dlaczego jest taki ważny jego oryginał jak również jak wyglądają tranzakcie kartami płatniczymi od strony sklepu i systemu np. polcard, ale pisząc na ten temat artykuł wypadało by się przygotować.

~TS

31-05-2011 22:02

Po treści artykułu i komentarzy pragnę dodać, że podobne sklepy/firmy w Berlinie są jeszcze bardziej radykalne w przypadku odstąpienie od umowy kupna i próby zwrotu towaru. Posiadanie paragonu kasowego jest sprawą oczywistą natomiast towar/wyrób nie może mieć śladów użytkowania,żąda się często oryginalnego, nienaruszonego opakowania np. w zaspawanej/zgrzanej folii. Termin max. 3 dni. Spisują z dow.osob. wszystkie dane do komputera i klient trafia na odpowiednią listę/tak jest w Saturnie/która jest przeglądana przy następnych zakupach.

~daniel_

31-05-2011 22:01

Aż żal czytać i dziwie się że pcworld to opublikował.

~Gość

31-05-2011 21:24

Cóż, im dłużej czytałem, tym bardziej oczy otwierały mi się ze zdziwinia na pretensje autora. A w momencie, kiedy przyszedł z kartą żony i chciał przeprowadzić na nią operację musiałem sobie przytrzymać je ręką, żeby nie wypadły :-) Przepraszam, ja rozumiem, że mój 7 letni syn może pewnych rzeczy nie wiedzieć, ale dorosły człowiek?

~HH

31-05-2011 21:01

Widać, że nie ma Pan pojęcia o używaniu kart debetowych i miał Pan baaardzo dużo szczęścia, że nie została ona Panu zabrana, skoro karta nie była na Pana dane a na żonę - co jest niedopuszczalnym użyciem karty zgodnie z regulaminem kart. Dlatego pracownik Saturna popełnił błąd, bo powinien kartę taką zatrzymać, pokwitować i przekazać ją poprzez Saturna "do banku". Zwrot pieniędzy zapewne Saturn pragnął dokonać poprzez kartę, ponieważ wtedy również nie zostanie sklep obarczony kosztami płatności kartą (w końcu transakcja nie doszła do skutku, bo sklep musi zwrócić pieniądze). Dlatego proponuję Panu aby zapoznał się Pan najpierw z obsługą kart debetowych, których znajomość regulaminu potwierdził Pan przy podpisaniu umowy dla wybranej karty.

~Siekier

31-05-2011 20:02

a to że chłopaki nic nie piszą na www co trzeba przynieść? :) c''mon teraz to udajemy że corpo są fajne. wow.

~Edi

31-05-2011 19:50

@Arczi - sam się dokształć bo 10 dni na zwrot bez podania przyczyny nadal obowiązuje przy transakcjach na odległość (np. przez internet) a rękojmia jest przy zakupie na firmę.

~Arczi

31-05-2011 19:32

Widać, że autor jest typowym roszczeniowcem bez podstawowej wiedzy !!! Pierwsze - jak trzeba być ograniczonym żeby, żądać zwrotu bez paragonu fiskalnego który to jest dowodem zakupu !! W każdym sklepie paragon to podstawa zwrotu - jak inaczej sklep ma to zaksięgować ... Druga sprawa - już dawno brak przepisu o 10-dniowym terminie zwrotu produktu, czy rękojmi - zwrot jest możliwy tylko z dobrej woli sprzedawcy !! Aktualnie funkcjonuje tylko przepis o NIEZGODNOŚCI TOWARU Z UMOWĄ ale i w tym wypadku brak możliwości zwrotu tym bardziej bez podania przyczyny. Więc zamiast wypisywać takie głupoty proszę się dokształcić ps. nie lubię Saturna dla jasności

~Pawel

31-05-2011 18:05

Przecież w każdym dużym sklepie, nawet na zachodzie, gdy płaci się karta, a potem zwraca towar, to kartę ta należy mieć przy sobie, ponieważ kwota zwracana jest ponownie na konto. Tylko pogratulować inteligencji autorowi.

roman_

31-05-2011 17:54

No cóż nie pozostaję nic jak przyznać rację w tym sporze...................... Saturnowi tym bardziej że sprzęt udało się zwrócić do sklepu . Formalnościom stało się zadość . Autorowi polecam na początek zapoznać się z definicją słów formalność, formalności. Dochowanie zasad i przepisów po obu stronach pozwala na szybkie i bezproblemowe załatwienie sprawy. Co do zwrotu kasy na kartę to chyba oczywiste, w innym przypadku sklep zapłaciłby prowizję od transakcji kartą której de facto nie było . Posługiwanie się nie swoja karta chyba nie wymaga komentarza. Tłumaczenie że to karta żony nie może mieć tutaj miejsca, sklep nie jest zobowiązany do ustalanie np czy małżonkowie maja rozdzielność majątkową itp itd. No cóż autorowi zabrakło wyobraźni i doświadczenia. Jeżeli to człowiek młody to na pocieszenie dodam że przyjdzie to wszystko z wiekiem .