W serwisie YouTube pojawił się film prezentujący kobietę, która wytatuowała sobie na ręce podobizny "facebookowych" przyjaciół.
Powstawanie takiej liczby tatuażów z pewnością było bolesne
Polecamy:
Zobacz też:
Facebook to serwis społecznościowy, bez którego miliony ludzi na całym świecie nie wyobrażają sobie życia. Spędzają codziennie przy komputerze wiele godzin ceniąc sobie sieciowe kontakty bardziej niż tradycyjne. Niestety takie uzależnienie od wirtualnego świata może przejawiać się niekiedy nieracjonalnymi zachowaniami.
Przykład takiego postępowania dała kobieta, która, jak widać na
umieszczonym w serwisie YouTube filmie, postanowiła wytatuować na swojej ręce miniaturowe podobizny swoich "facebookowych" przyjaciół. Było ich w sumie 152.
Oczywiście film w ciągu kilku godzin obiegł cały świat pojawiając się w największych serwisach takich jak np.
CNN.
Kilka godzin później pojawiła się jednak informacja, z której wynika, że był to swego rodzaju chwyt marketingowy, zaś sam tatuaż widoczna na filmie kobieta zmyła pod wodą.
Czy waszym zdaniem tego typu ekstremalne zachowania są jednak niemożliwe? I jak daleki na psychikę człowieka mogą mieć wpływ serwisy społecznościowe takie jak Facebook? Zapraszamy do dyskusji na ten temat.