Rządy wielu krajów często i regularnie zwracają się do Google o udzielenie im informacji na temat prywatnych danych użytkowników. Najczęściej informacji domaga się USA. Google ogłosiło statystyki na ten temat jako część raportu, jaki firma przedstawia co dwa lata.
Google najczęściej przekazuje informacje rządowi USA
Polecamy:
Zobacz też:
Sprawozdanie w sprawie przejrzystości donosi, że w drugiej połowie 2010 roku, rząd USA 4 601 razy pytał
Google o informacje dotyczące użytkowników. W 96 proc. przypadków internetowy gigant częściowo lub całkowicie zgadzał się na udzielenie informacji. W pierwszej piątce krajów zainteresowanych danymi użytkowników są jeszcze Brazylia, Indie, Wielka Brytania i Francja, jednak na ich prośby Google przystawało średnio tylko w 70 proc. przypadków.
W czasie tego okresu firma otrzymała łącznie ponad 14 000 zgłoszeń od rządów, które chciały uzyskać informacje od internetowego potentata. Co ciekawe, ani razu o udzielenie informacji nie wystąpił rząd
Chin, który znany jest z dążenia do kontrolowania sytuacji w Internecie.
Google było też proszone o usunięcia pewnym materiałów z wyników wyszukiwania w związku ze zniesławieniem lub nielegalnym charakterem tych treści. W tej kategorii najwięcej próśb wystosowała Wielka Brytania. Było ich 93 518, ale w rzeczywistości 93 300 z nich dotyczyło reklam
AdWords, które okazały się oszustwami i zostały usunięte przez Google. W takim ujęciu Wielka Brytania miała 218 próśb tego typu, a pierwsze miejsce należy do Brazylii, która domagała się usunięcia pewnych treści 263 razy. Za nią uplasowały się Korea Południowa, Niemcy, Libia i Indie.