UAC może by do czegoś służył, gdyby podawał użytkownikowi komplet informacji diagnostycznych o procesie, który jest wywoływany. W aktualnym stanie ilość informacji jest w moim przekonaniu niewystarczająca, aby podjąć pewną decyzję o tym, czy proces, jaki mamy dopuścić do działań w Systemie jest poprawny, zaufany, czy też wadliwy. Ja mamy wyłączony UAC, bo uważam, że jest on bez sensu. Włączę go, jeśli w monitach UAC pojawi się odpowiednio wyczerpująca informacja do podjęcia decyzji. W aktualnej sytuacji i tak ową decyzję podejmowałbym chaotycznie, bez rzeczowych przesłanek.
Rany boskie, autor, jak wam takie: "...a twórcy Windows nie będą z tego zadowoleni." sie wyklikalo??? Autor, wezta sobie raz na teraz i na zawsze zapamietajcie: to userzy placa "tfurcom" windows, a nie odwrotnie. I to userzy maja byc zadowoleni, a nie tworcy. Co prawda istnial ustroj, w ktorym najwyrazniej, autor, tkwicie, zapodajacy ze klient ma zamknac twarz i sie cieszyc ze ma buty, bo jak nie to sie Panstwowe Zaklady Obuwnicze imienia Traktoristki Frosi obraza i przerzuca na troczki do kaleson, ale wlasnie takie jak wasze, autor, myslenie, szczesliwie doprowadzilo ten ustroj do anihilacji. Co predzej czy pozniej czeka kazdego monopoliste i dyktatora. Reasumujac, MalyMietki moze uprzejmie PROSIC userow, by wyswiadczyli mu laske i nie wylaczali nagminnie komunikantow o tresci zblizonej do: "System wykryl potencjalnie niebezpieczne dzialanie: klikniecie myszka. Potwierdz, czy na pewno chcesz kliknac myszka?". I nie siejcie wiecej herezji...
"Prawie w 25 proc. przypadków, pecety, na których raportowano do Microsoft o wykryciu malware'u miały wyłączoną funkcję UAC." Czyli nie warto miec wlaczonej tej funkcji gdyz pozostale 75% infekcji bylo na komputerach z wlaczonym UAC

