Problemem systemów mobilnych Android oraz iOS jest brak kompatybilności z różnymi aplikacjami i plikami powszechnie używanymi w komputerach osobistych. Tu z pomocą może przyjść Windows 8, który zapewni na tablecie obsługę tych samych typów plików i aplikacji, których używamy na komputerach PC. Pozwoli też na zarządzanie plikami, czyli coś z czym inne systemy mobilne mają spory problem.
W ostatnich miesiącach ukazało się mnóstwo tabletów z systemem Android, a także lider rynku
iPad 2. Obie platformy działają inaczej. System iOS jest otoczony murem i Apple sprawuje nad nim pełną kontrolę. Google Android jest bardziej otwarty, ale za to zdarzają mu się niespójności - jeden tablet obsługuje pewne formaty, drugi nie obsługuje, a użytkownik nie wie skąd te różnice i czego się spodziewać.
Pliki: formaty i zarządzanie
Niespójność dotycząca formatów plików jest efektem dodawania przez producentów obsługi pewnych formatów do
Androida, który w czystej postaci ich nie wspiera (np. wmv, avi, pdf). Takie działanie nie dotyczy jednak wszystkich urządzeń, a więc tablety z tym samym systemem mogą obsługiwać różne formaty plików. Może to prowadzić do niepotrzebnych nieporozumień.
Jednak Android pozwala przynajmniej użytkownikom na zarządzanie plikami. Co prawda wymaga to pobrania aplikacji zewnętrznych deweloperów i nie jest pozbawione usterek, ale możliwość taka istniej. Trzeba tu dodać, że samo Google nigdy jej nie planowało. Jeśli chodzi o iOS to próżno szukać podobnych możliwości. Jest to spore ograniczenie w porównaniu do tego, co znamy z komputerów desktopowych.
Kompatybilność aplikacji
Większość użytkowników komputerów osobistych korzysta z systemu
Windows. Napotykają oni na brak kompatybilności między aplikacjami dostępnymi na swoich komputerach, a tym co oferują iOS i Android. To działa w dwie strony. Na tablecie nie możemy korzystać z przydatnych programów znanych z komputerów osobistych, a na naszych pecetach nie możemy używać interesujacych aplikacji mobilnych.
Oprogramowanie mobilne przeżywa ostatnio prawdziwy boom i czasem chciałoby się zainstalować niektóre mobilne aplikacje na naszym desktopie lub laptopie. Niestety jest to niemożliwe. Z drugiej strony, całe dotychczasowe oprogramowanie z PC, takie jak pakiety biurowe, jest niedostępne dla tabletów, bo zostało napisane na zupełnie inny system.
Problem ten rozwiązują już w pewnym stopniu tablety z Windows 7, takie jak np.
Acer Iconia Tab W501. Z pozoru tak jest, ale długie korzystanie z interfejs dotykowego Windows 7 nie należy do przyjemności. Windows 8 ma rozwiązać ten problem za pomocą nowego
interfejsu płytkowego i zmian wprowadzonych w
eksploratorze Windows.
Jednolitość i jej korzyści
Windows 8 z od podstaw przygotowanym interfejsem dotykowym oraz wielka ilością aplikacji, które bez wątpienia zostaną przygotowane dla tej platformy, może stać się poważnym zagrożeniem dla iPada i tabletów z Androidem. Będzie pierwszym urządzeniem tego rodzaju, które zaoferuje ten sam system, aplikacje i obsługiwane formaty plików, co te dostępne na laptopach, desktopach itd.. Nawet
Apple, które tak lubi jednolitość nie połączyło swoich systemów iOS i Mac OS X.
W przypadku
Windows 8, problemem nie będzie już: czy dana aplikacja działa na systemie operacyjnym innego urządzenia? Deweloperzy będą mieli inny problem, z którym będą musieli sobie poradzić: jak sprawić, by aplikacje równie dobrze działały na mobilnych układach ARM i czterordzeniowych procesorach? Jeśli im się uda, to nowy system Microsoftu zapewni jednolite doznania na różnych urządzeniach i pełną kompatybilność ich aplikacji. Taki układ sprawi, że platformy te będą wzajemnie się napędzać.
Przed
Microsoftem jeszcze wiele pracy i na pewno nieraz spotka się z krytyką, bo ich system jest, jak sami przyznają, bezkompromisowy i zupełnie inny od poprzednika. Mimo nowatorskiego podejścia, Windows 8 w dużej mierze korzysta z dorobku innych systemów operacyjnych (zwłaszcza mobilnych). Może więc teraz, to one popędzane przez swojego rywala znowu przygotują dla użytkowników coś nowego i dzięki temu rywalizacja na rynku systemów operacyjnych zrobi się jeszcze ciekawsza.