Nazir50, daj se siana i idź do działu z Windami oki?
Może mi ktoś wytłumaczyć po co w kernelu sterownik do wii? Mam rozumieć, że dalej każdy sterownik nowego urządzenia wymaga przekompilowania do konkretnej wersji jądra systemowego? Ciekawe kiedy linux dorobi się technologii Plug and Play, która była hitem ale w Windowsie 95 17 lat temu...
Potrzebuje ltopapa glownie do grania w gry o duzych wymaganiach(zeby mial dobry procesor i dobra karte graficzna).Cena: 2000-3500zl. Z gory dzieki za odpowiedz.
Muss, Jak sterownik jest w jądrze, to sprzęt po prostu działa. Nie ma to wiele wspólnego z plug&play, bo PnP wciąż wymagało wsadzenia dyskietki lub płytki z driverem, a sterownik w jądrze zapewnia działanie sprzętu "od ręki". W tej chwili żaden sterownik pod Linuksem nie wymaga kompilowania. Jak producent porządnie załatwia sprawę, to sterownik jest tylko dodatkowym modułem do jądra i instalacja nie wymaga nawet restartu komputera (a Windows 7 potrafi proponować restart po wetknięciu pendrive-a)
Zastanawia mnie kiedy skończą zajmować sie linuksiarze bzdetami nikomu nie potrzebnymi... i zrobią normalnego jednego dopracowanego systemu na laptopy bo dalsze dryfowanie raczej nic dobrego nie zapowiada dłużej dla linux bo nikt z tych wynalazków nie skorzysta....
Proponuję przeczytać handbooka Gentoo i możesz spokojnie postawić sobie dopracowany system od podstaw. Dla chcącego nic trudnego. Linux dla większości developerów poza pracą czy obowiązkiem (bo tacy też są) jest przede wszystkim fanowskim projektem który daje im pełną swobodę z której nie omieszkają korzystać. Sam posiadam Wii i jako że wyświetlacz mam wspólny dla pc oraz konsoli to nie raz przydatną opcją będzie sterować piecem za pomocą wii remota np oglądając wygodnie film z kanapy.
Nie korzystaj, myślisz, że Linuksowcy chcą trolla, który nic nie będzie robił a liczył na wszystko? Dostajesz od nich Firefox'a, Gimpa czy LibreOffice - ciesz się. Ktoś pracuje za friko (nie zawsze), abyś ty mógł coś zrobić na komputerze. Skoro tak bardzo nie lubisz pingwinka - przestań używać jego aplikacji, dobrodziejstw itd. Zobaczysz jak zaczniesz płakać.
@"Fervi" / Właśnie korzystam tylko z MSwindows a linux to nieudolna proteza MSwindows/OSX raczej tylko zabawa w odkrywanie koła które już dawno u wszystkich sie kręci... dla mnie linux nie istnieje, nawet strony www ogladane z tego badziewia to porażka a czasem zero dostępu jak zainstalowany jest linux. Moim zdaniem trzeba być desperatem i skrajnym fanboys aby używać tylko linux jak za 300zł. można kupić legalny oem MSwin. i wszystko śmiga bez problemów przez kilka lat i aktualizacje za free a nie kombinowanie z linem jak łysy koń pod górę....
Fajnie, że tak ci się wydaje - Szkoda, że to Microsoft wszystko skopiował od Unix'ów (w tym MacOS X) - do tej pory mają nieudolne projekty (jak NTFS). Porównaj go z Ext4. Nie ma sensu, wiadomo o co chodzi. Unix + Linux zawsze byli "z przodu"

